Czas na zmiany w futbolowej frazeologii. Widzewski charakter? Do lamusa. W trzecim kolejnym meczu Lechia znów zaczęła od straconej bramki i znów nie dała się pokonać. Co więcej, tym razem nie poprzestała na remisie i sięgnęła po trzy punkty. I to właśnie z Widzewem Łódź, słynącym niegdyś z tego, co aktualnie można śmiało nazywać firmowym znakiem Lechii.
lechia.gda.pl czeka na Wasze listy. Wszelkie wysłane tą drogą komentarze, opinie czy sprostowania zostaną przekazane autorom artykułu. Będą także wzięte pod uwagę jako materiał do publikacji, podlegający korektom językowym i skrótom.
Adres e-mail, numer telefonu i numer Gadu-Gadu pozostaną do wyłącznej wiadomości redakcji.
W wielu przypadkach brak tych informacji i niemożność zweryfikowania tożsamości autora listu może być jednak powodem do uznania jego wiarygodności za niewystarczającą.