Gdańsk: środa, 26 czerwca 2019
TYGODNIK
Podstrony:

Tygodnik lechia.gda.pl nr 33 (33/2005)

15 listopada 2005

O WOJCIECHOWSKIM GŁOS PIERWSZY

Gwiazda Wojciecha

Nie chce, aby mówiono o nim lider, nie zgadza się na bycie gwiazdą. A jednak w oczach gdańskich kibiców jest z pewnością liderem i gwiazdą biało-zielonych. O kim mowa? O Sławomirze Wojciechowskim.

MARIUSZ KORDEK

Nie trzeba być zagorzałym kibicem Lechii, aby wychwycić jego nazwisko w składzie gdańszczan. Dziennik Bałtycki w tej rundzie na sportowych łamach swoich stron pokusił się o takie tytuły: "Wracam do gry", "Lider nie chce ryzykować", "Ciągle bez lidera", "Czy zagra Wojciechowski?", "Zagrał jak profesor", "Nie byłem i nie jestem gwiazdą". To tylko nagłówki z kilku ostatnich miesięcy.

Wcześniej w prasie spekulowano na temat powrotu piłkarza do gry w barwach biało-zielonych i wtedy tytuły brzmiały: "Gdzie zagra Wojciechowski?". Piłkarz wrócił jednak dopiero po kilku miesiącach, co oznajmiono: "Wojciechowski już trenuje", a kiedy rozeszła się wiadomość, że zagra na pewno, tytuł triumfalnie głosił: "Wraca Wojciechowski".

To tylko wybrane tytuły prasowe jednej z gazet. Na łamach prasy, serwisów internetowych, w audycjach radiowych i telewizyjnych Wojciechowskiemu poświęcono zdecydowanie więcej miejsca. Nawet gdyby zliczyć wzmianki na temat pozostałych piłkarzy biało-zielonych, to razem nie wzbudzali takiego zainteresowania, jak popularny "Misiu".

Jak przystało na gwiazdy czy to światowego sportu, filmu, czy muzyki, Wojciechowski ma zarówno zagorzałych zwolenników, jak i całe grono przeciwników. Jednak wszyscy muszą się zgodzić z tym, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat żaden wychowanek gdańskiego klubu nie cieszył się takim zainteresowaniem w polskich mediach, jak pomocnik Lechii.

Już jako 15-latek debiutował w seniorach Lechii w II lidze. Rok później przywiózł brązowy medal z Mistrzostw Europy. Jego gra już wtedy była na ustach menedżerów europejskich. W 1992 roku odbył testy w VfB Stuttgart. Chcąc rozwijać swój talent, wyjechał z Gdańska, zaliczając po drodze kilka klubów, takich jak: Zawisza Bydgoszcz, GKS Katowice i szwajcarski FC Aarau, w których zawsze należał do wiodących zawodników. W tym ostatnim został nawet dostrzeżony przez wysłanników słynnego Bayernu Monachium. Transfer do bawarskiego klubu był wydarzeniem porównywalnym z ostatnimi transferami reprezentantów Polski do klubów brytyjskich. I choć nie powiodło mu się w Bundeslidze, to i tak będziemy długo czekać na transfer piłkarza wychowanego przy Traugutta do klubu tak wielkiego, jak Bayern.

Prawie 200 występów w pierwszej lidze polskiej, szwajcarskiej i niemieckiej, kilkadziesiąt występów w reprezentacjach Polski młodzieżowych oraz 4 oficjalne występy w pierwszej reprezentacji Polski stanowią dość bogaty dorobek. Brakuje może jakichś spektakularnych sukcesów, no i występów w ekstraklasie w barwach Lechii, ale takich osiągnięć pozazdrościłby mu chyba każdy zawodnik obecnej kadry naszego klubu.

Jako jeden z nielicznych utalentowanych piłkarzy Lechii urodzonych w pierwszej połowie lat 70. zdecydował się na powrót do klubu, w którym zaczynał swoją karierę. Jego przyjście pod koniec sezonu 2003/04 przyczyniło się do kolejnych awansów, w tym do tegorocznego - do II ligi. Można zatem powiedzieć, że obecnie gdańska drużyna w dużym stopniu swoją grę opiera na nim. To od jego formy, dyspozycji dnia w dużej mierze zależą wyniki biało-zielonych.

W latach 50. kibice przez kilkanaście lat podziwiali gwiazdę Romana Korynta. Następnie przed kilkanaście lat gwiazdą był Zdzisław Puszkarz. Przez kilka sezonów ulubieńcem kibiców był także Jerzy Kruszczyński. Szczęśliwi są ci kibice, którzy mieli okazję oglądać ich na żywo. My dzisiaj możemy kibicować Wojciechowskiemu, który kilkanaście lat temu i teraz cieszył i cieszy nas swą grą.

Zarówno Korynt, Puszkarz, jak i Kruszczyński doczekali się swoich pamiątkowych tablic w Alei Gwiazd. Może warto pomyśleć nad uhoronowaniem w podobny sposób Sławomira Wojciechowskiego. Byłby pierwszym piłkarzem, czynnie jeszcze uprawiającym swoją profesję, który doświadczyłby takiego sympatycznego gestu ze strony kibiców.

KOMENTARZE
Brak opinii - bądź pierwszy!
bez logowania: LIST do redakcji
LUDZIE LECHII:
Weź udział w nowej, ekscytującej rywalizacji i powalcz o miano najlepszego Betona. Typuj na okrągło i wygrywaj nagrody!

Liga BetONów
Główny punkt programu nowej lechia.gda.pl: inernetowy tygodnik. Co wtorek artykuły na temat Lechii, publicystyka, informacje, galerie zdjęć i inne. Zapraszamy.

Ostatni numer
Wyraź swoją opinię na dany temat, podziel się uwagami z innymi kibicami Lechii. Nawet bez logowania możesz czytać forum bez ograniczeń.

Forum dyskusyjne
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.013