Gdańsk: niedziela, 6 września 2026

Tygodnik lechia.gda.pl nr 37 (37/2005)

20 grudnia 2005

Treść artykułu
 |   |   |   |   | 

PLANY KADROWE RYWALI DO UTRZYMANIA

Dominacja pożegnań

Wraz z zakończeniem rundy jesiennej, piłkarze udali się na zasłużone urlopy, a do wzmożonej pracy przystąpili klubowi działacze. Choć transferowa karuzela dopiero się rozpędza, to już dziś widać, że w części zespołów zajdą radykalne zmiany. Najciekawsze z gdańskiego punktu widzenia są roszady u bezpośrednich rywali Lechii do utrzymania.

STANISŁAW ŻEMOJTEL

Na wstępie, przed przejściem do konkretów, warto zauważyć pewną prawidłowość w polskiej lidze. Coraz większą rolę zaczynają odgrywać w niej obcokrajowcy, a z ekstraklasy co rusz wypada kolejne znane polskie nazwisko zmuszone szukać pracodawcy co najmniej szczebel niżej. Rynek pracy na tyle się nasycił, iż standardem jest w tej chwili piłkarz z kartą na ręku, chodzący "po prośbie" po klubach. Na transfery gotówkowe mogą sobie zaś pozwolić tylko najbogatsze kluby. Główna w tym zasługa prezesów takich, jak choćby Antoni Ptak, który za punkt honoru postawił sobie, by na wiosnę w szczecińskiej Pogoni mogła wybiegnąć na boisko jedenastka bez choćby jednego Polaka.

Zmierzch Świtu

Dzięki powyższej sytuacji Świt, przy którym Lechia jest finansowym krezusem pokroju Barcelony, potrafił jesienią zdobyć identyczną ilość punktów, co gdańszczanie. Wszystko to dzięki dobremu rozeznaniu rynku, łutowi szczęścia przy transferach, a także piłkarzom, którzy grając za czapkę śliwek postawili przede wszystkim na promocję własnych osób. Jednakże paradoksalnie ten "sukces" wiosną może się odbić nowodworzanom czkawką. Za czołowymi piłkarzami zespołu: Piotrem Bajerą, Sebastianem Kęską, Rafałem Misztalem, Maciejem Pastuszką, Tomaszem Reginisem oraz Sebastianem Wrzesińskim ustawiła się długa kolejka drugo-, ale i pierwszoligowców. Zapewne żaden z nich wiosną nie przywdzieje trykotu Świtu. Następców ich nie widać, zaś jedynym ratunkiem dla klubu wydaje się być fuzja z CWKS Legia. W przeciwnym razie liga może kończyć rozgrywki w okrojonym składzie.

Równie duże zmiany nastąpią w kadrze ostatniej Drwęcy. Kontrakty rozwiązano tam już z Wojciechem Ankowskim, Grzegorzem Bałą, Marekiem Gołębiewskim, Kelechim Iheanacho "Zeal", Chuks Gallardo Favour Njoku , Tomaszem Romaniukiem, Mariuszem Unierzyskim, Maciejem Wódkiewiczem oraz Maciejem Zającem. W kolejce "do odstrzału" jest zaś jeszcze kilku zawodników z kadry z jesieni. Jako powód, włodarze klubu podali niespełnienie pokładanych w nich oczekiwań. Na pierwszy rzut oka, mając na uwadze miejsce w tabeli Drwęcy, jest to argument racjonalny. Jednakże zwolnienie Iheanacho, najlepszego strzelca zespołu (7 bramek jesienią) oraz plany transferowe orbitujące wyłącznie wokół zawodników niższych lig, jasno wskazują, że w Nowym Mieście powoli przygotowują się już do startu w III-ligowych rozgrywkach od nowego sezonu.

Bez większych zmian

W drugim od końca w tabeli Podbeskidziu, mimo poważnego kryzysu finansowego, skład kadry na razie wydaje się być stabilny. Nikt definitywnie z klubu nie odszedł, brak również nowych twarzy. Pewne wydaje się jednak odejście Pawła Sobczaka do Gdyni lub Radomia. Z bardziej znanych twarzy wiosną najpewniej zabraknie również w Bielko-Białej Grzegorza Patera. W sąsiadującej w tabeli z Podbeskidziem Polonii na razie pożegnano się z zawodnikami drugiego planu (Marcinem Kondzielnikiem, Robertem Szczypciakiem, Mirosławem Wanią, Rafałem Zugiem, Grzegorzem Żmiją), a jedynym poważniejszym osłabieniem może być ewentualne odejście wyróżniającego się obrońcy Jacka Broniewicza do Łęcznej. Wobec skromnego budżetu, działacze planują ściągnąć do Bytomia jedynie perspektywicznych zawodników z niższych lig. Pierwszym pewnym wzmocnieniem jest pomocnik Kolejarza Stróże Jarosław Wieczorek.

Bardzo dobrze spisujący się jesienią Piast Gliwice zdążył pożegnać się z czterema zawodnikami. Andrzej Bednarz, Jarosław Kupis oraz Piotr Uss pełnili w Gliwicach zaledwie rolę zmienników, zaś 35-letniego weterana, Roberta Pikarskiego, zastąpi ktoś młodszy. Prawdopodobne jest również odejście do Zagłebia Lubin zdolnego 18-letniego pomocnika, Mateusza Bukowca, który jesienią powoli wprowadzany był do pierwszego składu. Klubowi działacze, myśląc o wzmocnieniach, interesują się m.in. Pawłem Kaczmarkiem z Arki, Adamem Kompałą z Jagiellonii czy podstawowym obrońcą ŁKS-u Dariuszem Kłusem.

Miedziana współpraca

Poważne ubytki zdążyły nastąpić od zakończenia rundy w Górniku Polkowice. Klub opuścili Jacek Manuszewski, Krystian Lamberski, Tomasz Moskal oraz Krzysztof Smoliński - wszyscy będący jesienią podstawowymi zawodnikami. Do odejścia z klubu szykują się również Paweł Kazimierczak, Zbigniew Murdza oraz Tomasz Wróbel - odgrywający pierwszoplanowe role w poprzedniej rundzie. Ten ostatni miałby zasilić Zagłębie Lubin, w ramach zaś planowanej współpracy w odwrotnym kierunku podążyć miałoby kilku rezerwowych ze składu pierwszoligowca. Gwałtownych ruchów kadrowych nie planują zaś umiarkowanie zadowoleni z postawy zespołu działacze z Czermna. Z dotychczasowych zawodników pożegnano się dotychczas tylko z wchodzącym z ławki napastnikiem Ladislavem Luką, za którego najchętniej ściągnięto by do klubu Moussa Yahaye. Pozbyto się natomiast trenera Janusza Białka, którego pożegnano już w drugim tygodniu grudnia.

Pierwszą nową twarzą w Chorzowie jest Tomasz Starowicz, podpora reprezentacji Polski... strażaków, pozyskany z rezerw warszawskiej Legii. Na Cichej z otwartymi rękami przywitanoby również dwóch podstawowych zawodników odwiecznego rywala z Zabrza: bramkarza Piotra Lecha oraz obrońcę Artura Prokopa. Poza tym chorzowianie penetrują składy śląskich zespołów z niższych lig w poszukiwaniu wartościowych wzmocnień. W klubie pożegnano się zaś z nie odgrywającymi poważniejszych ról jesienią rezerwowymi: Dawidem Bartosem, Arturem Błażejewskim, Rafałem Franke, Konradem Koźmińskim oraz Aleksandrem Kuczmą. Jedynym poważnym osłabieniem biało-niebieskich może być odejście Piotra Petasza, na którego parol próbują zagiąć Jagiellonia oraz Cracovia.

Rewolucje u średniaków

Z sześcioma zawodnikami pożegnano się już w Jaworznie (Shadi Abu-Dib, Rafał Chrupałła, Michał Kula, Łukasz Morawski, Madrin Piegzik, Rafał Waga). Dodatkowo podstawowym napastnikiem Rafałem Sikorą interesuje się Polonia Warszawa. Nie dysponując większymi zasobami gotówki na uzupełnienia ubytków, działacze szukają głownie wśród mniej znanych zawodników z niższych lig, wśród których wyróżnia się jedynie nazwisko Adama Bały z Radomia.

Listę potencjalnych rywali do walki o utrzymanie zamyka Radomiak. W klubie tym szykuje się prawdziwa rewolucja kadrowa. W chwili obecnej pewne jest już odejście Adama Bały, Waldemara Grzanki, Krzysztofa Sadzawickiego oraz Łukasza Sciaka. Do opuszczenia zespołu szykują się zaś kolejni podstawowi jesienią zawodnicy, w tym najlepsi strzelcy zespołu w osobach Macieja Terleckiego (6 bramek) oraz Abela Salami (5 bramek). W zamian w Radomiu chcianoby zobaczyć na wiosnę Pawła Drumlaka z Cracovii, Arkadiusza Klimka, wracającego do Polski z Kowna czy Pawła Sobczaka z Podbeskidzia. Na tą chwile jednak przed Radomiakiem rysuje się perspektywa ciężkiej wiosny.

Copyrights lechia.gda.pl 2001-2026. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.031