Gdańsk: sobota, 19 października 2019
TYGODNIK
Podstrony:

Tygodnik lechia.gda.pl nr 49 (12/2006)

21 marca 2006

GŁOSEM SPIKERA

Lechia płynie Łodzią

Dziś już nie jest to takie oczywiste, jednak po odwołaniu dwóch pierwszych kolejek wydawało się, że inauguracja rundy będzie miała miejsce w Łodzi - mieście, które zajmuje w historii naszego klubu ważne miejsce. Z pewnością wiele osób czytających taką opinię dotyczącą "miasta włókniarzy" czuje się zaskoczonych. Lechia i Łódź - co tym zestawieniu jest wyjątkowego?

MARCIN GAŁEK

Pierwsze kontakty naszego klubu z Łodzią przynoszą jak najgorsze skojarzenia. W 1946 roku zmieniono nazwę klubu z "Baltia" na "Lechia". Gorącymi orędownikami tej zmiany byli czterej tworzący trzon drużyny piłkarze: Stanisław Baran, Zygmunt Czyżewski, Tadeusz Hogendorf oraz Marian Łącz. Co sprawiło, iż wspomniani piłkarze zapałali tak gorącym uczuciem do nazwy, która dziś wywołuje wśród tysięcy gdańszczan przyspieszone bicie serca? Otóż zgodnie z ówczesnymi przepisami PZPN, zmiana nazwy klubu sprawiała, że zawodnicy bez żadnych konsekwencji mogli przenieść się do innego klubu. Tak też uczynili wyżej wymienieni, zgodnie przechodząc, a dokładniej uciekając, do Łódzkiego KS.

Znane powiedzenie mówi, iż fortuna kołem się toczy. Już dwa lata później biało-zieloni zawitali do ekstraklasy, zastępując w niej spadający właśnie łódzki Widzew. Widzewiacy na długie lata opuścili pierwszą ligę, zaś Łódź niezmiennie w krajowej elicie reprezentował ŁKS. Właśnie z tym klubem Lechia stoczyła walkę o trzecie miejsce na mecie ligowego sezonu 1956. Rewanż, za opisaną powyżej historię sprzed 10 lat, okazał się skuteczny i to lechiści okazali się trzecim zespołem klubowym w kraju. Natomiast w 1963 roku, kiedy to Lechia spadła z pierwszej ligi, role się odwróciły. Gdańszczanie przegrali rywalizację o ligowy byt z ŁKS-em, który zajął w tabeli ostatnie bezpieczne miejsce.

Lata siedemdziesiąte to pamiętna rywalizacja o powrót do piłkarskiej elity z Widzewem (sezon 1974/75). Niestety górą wyszedł z niej zespół z Łodzi. Zadecydowało to nie tylko o tym, że Widzew grał w kolejnym sezonie w wyższej niż Lechia lidze, ale też o fakcie, iż klub ten, a nie naszą lechijkę zasilił... Zbigniew Boniek! We wspomnianym sezonie, w walce o awans liczyły się trzy zespoły: Lechia, Widzew i bydgoski Zawisza. Liderem tej ostatniej drużyny był właśnie "Zibi". Gdy jasnym stało się , że jego klub przegrał rywalizację o awans, obaj rywale złożyli młodemu piłkarzowi oferty zasilenia ich drużyn w następnym sezonie. Boniek nie podjął decyzji czekając, kto wygra walkę o awans do ekstraklasy. Ostatecznie to Widzew awansował i tam trafił Boniek. Do Gdańska przyjechał zaś osiem lat później, w barwach Juventusu.

Tak Lechia "otarła się" o narodziny "Wielkiego Widzewa". To jednak nie jedyny związek Biało-zielonych z tym legendarnym zespołem. Wśród tworzących go piłkarzy byli bowiem dwaj, którzy zanim trafili do Łodzi, cieszyli swa grą gdańskich kibiców. Chodzi o wychowanka klubu z Traugutta - bramkarza Stanisława Burzyńskiego, a także Mirosława Tłokińskiego. Odejście z Lechii tego drugiego związane było z aferą dotyczącą obalenia mitu o amatorskim statusie piłkarzy grających w socjalistycznej Polsce lat 70. W przeciwnym kierunku nie było niestety tak spektakularnych transferów, a jedynym pamiętanym przy Traugutta piłkarzem, który przybył wprost z Widzewa, był pozyskany w 1990 roku Robert Wilk.

Na linii Lechia - ŁKS odnotowano również kilka ciekawych transferów. Na Aleję Unii wyemigrowali wychowankowie Lechii: Leszek Kwaśniewicz - młody bramkarz strzegący bramki naszego zespołu w drugiej połowie lat 70. ubiegłego stulecia, oraz powracający właśnie na Traugutta Karol Piątek. Obaj przez kilka lat występowali w barwach "Rycerzy wiosny". Natomiast piłkarze, którzy obrali odwrotny kierunek piłkarskiej migracji, nie zagrzali w Gdańsku miejsca zbyt długo. Jerzy Kasalik grał w biało-zielonych barwach jedynie w sezonie 1975/76. Zniechęcony kolejnym nieudanym podejściem Lechii pod awans do ekstraklasy odszedł do poznańskiego Lecha. Jeszcze krócej, bo jedynie wiosną 2000 roku, mogliśmy dopingować grającego w Lechii wychowanka ŁKS, Dzidosława Żuberka.

Prawdziwym hitem wydaje się być liczba i rola jaką odegrali w historii Lechii trenerzy powiązani z miastem włókniarzy. Dwa razy trenerem Lechii był urodzony w Łodzi i rozpoczynający piłkarską przygodę w tym mieście Wojciech Łazarek. Z Lechią związał się najpierw jako gracz, a potem trener. Kolejny trener z łódzkim rodowodem to Marian Geszke. Jako trener prowadził zarówno Lechię (trzykrotnie), jak i ŁKS. Po nim stanowisko pierwszego trenera Lechii piastował etatowy przed laty obrońca ŁKS, Józef Walczak. Żadnemu z nich nie udało się wprowadzić lechistów do pierwszej ligi. Działacze konsekwentnie zatrudniali jednak trenerów, których los wcześniej rzucił do Łodzi. Kolejnym szkoleniowcem został latem 1978 roku Janusz Pekowski, wczesniej szkolący m.in. piłkarzy Widzewa. W latach osiemdziesiątych, obok ponownie prowadzących Lechię Łazarka i Geszke, odnotować warto nazwiska dwóch kolejnych trenerów urodzonych i zdobywających piłkarskie szlify w Łodzi. Chodzi o doskonale znanych Stanisława Stachurę - aktualnie trenera koordynatora w naszym klubie, oraz Bogusława "Bobo" Kaczmarka.

Jak widać kontakty na linii Lechia - Łódź miały miejsce na wielu płaszczyznach. Z pewnością to nie koniec związków naszej drużyny ze stolicą polskiego włókiennictwa. Na dzień dzisiejszy, patrząc na drugoligową tabelę, którą otwierają Widzew i ŁKS, chciałoby się, aby już wkrótce Lechię połączyła z wymienionymi zespołami kolejna wspólna cecha: liderowanie tabeli!

KOMENTARZE
Brak opinii - bądź pierwszy!
bez logowania: LIST do redakcji
Weź udział w nowej, ekscytującej rywalizacji i powalcz o miano najlepszego Betona. Typuj na okrągło i wygrywaj nagrody!

Liga BetONów
Główny punkt programu nowej lechia.gda.pl: inernetowy tygodnik. Co wtorek artykuły na temat Lechii, publicystyka, informacje, galerie zdjęć i inne. Zapraszamy.

Ostatni numer
Wyraź swoją opinię na dany temat, podziel się uwagami z innymi kibicami Lechii. Nawet bez logowania możesz czytać forum bez ograniczeń.

Forum dyskusyjne
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.093