Turniej Pucharu Polski jest drugą najważniejszą "imprezą" piłkarską w Polsce po rozgrywkach o mistrzostwo I ligi. Największe szanse na jego zdobycie mają zwykle zespoły pierwszoligowe, które automatycznie startują od 1/16 finału. Drużyny z zaplecza ekstraklasy zaczynają od I rundy, zaś piłkarze grający w niższych ligach muszą walczyć w eliminacjach regionalnych, rundzie przedwstępnej oraz wstępnej, aby móc zmierzyć się z drugoligowcami. Zasady są proste - zwycięzca przechodzi dalej.
Dorobek lechistów w rozgrywkach pucharowych jest bardzo ubogi. Poza zdobyciem trofeum w 1983 roku, gdańszczanie poszczycić się mogą jedynie porażką 0:5 w finale z warszawską Legią w 1955 roku. Ostatnie występy w ogólnopolskich rozgrywkach PP sięgają jeszcze czasów fuzji z Polonią. Najpierw w 2000 roku w IV rundzie pogromcą lechistów okazała się krakowska Wisła, rok później w II rundzie przygody biało-zielonych zakończył Jeziorak Iława. "Odrodzona" Lechia grała w pucharze w 2005 roku po awansie do III ligi, kiedy po zwycięstwie nad rezerwami Jagiellonii w rundzie wstępnej, Szczakowianka wykorzystała nieumiejętność wykonywania przez lechistów rzutów karnych i awansowała do II rundy. Do 1/16 finału gdańszanie nie doszli jednak od 23 lat. Sukces powtórzyli dopiero w minioną środę.
Najlepszym zespołem rozgrywek Pucharu Polski w historii są właśnie pogromcy Lechii z 1955 roku. Legioniści sięgnęli po trofeum aż dwanaście razy (1955, 1956, 1964, 1966, 1973, 1980, 1981, 1989, 1990, 1994, 1995, 1997), 5-krotnie ulegając w finale tych rozgrywek. Po stołecznym klubie jest bardzo długa przerwa, aż do sześciu tytułów, które znajdują się na koncie Górnika Zabrze. Czterema finałowymi zwycięstwami poszczycić się mogą także: Wisła Kraków, Zagłębie Sosnowiec oraz Lech Poznań.
Zeszłorocznym zdobywcą Pucharu Polski okazała się płocka Wisła. Nafciarze po drodze do finału wyeliminowali Wartę Sieradz (II runda), Podbeskidzie Bielsko-Biała (1/8 finału), Zawiszę Bydgoszcz (2) (1/4 finału) oraz poznańskiego Lecha (1/2 finału). W finale nie pozostawili rywalom już żadnych złudzeń. W pierwszym meczu rozegranym w Lubinie pokonali miejscowe Zagłębie 3:2. Rewanż na własnym boisku zakończyli wynikiem 3:1 na swoją korzyść.
Lechiści jako zespół, który w zeszłym sezonie walczył na zapleczu ekstraklasy rozpoczęli rozgrywki od I rundy. Wiadome było, że rywalem biało-zielonych może zostać zwycięzca meczu rundzy przedwstępnej Kaszubia Kościerzyna - Victoria Koronowo, który w rundzie wstępnej musiał zmierzyć się jeszcze z kołobrzeską Kotwicą. Kaszubia pokonała Victorię 1:0, później jednak postanowiła wycofać się z rozgrywek i oddała walkower Kotwicy.
W ramach I rundy Pucharu Polski 2006 Lechia pojechała do Kołobrzegu, aby bić się o awans do 1/16 finału. Gdańszczanie wystąpili w zmienionym, względem spotkań ligowych, składzie. Mateusza Bąka zastąpił w bramce Dominik Sobański, Jacek Manuszewski zagrał na środku wraz z Damianem Trzebińskim, a na lewej obronie szansę otrzymał Paweł Żuk. W drugiej linii wystąpili kolejno Rusinek, Szczepiński, Pietrowski oraz Piątek, a w ataku duet Wiśniewski - Król. Zmieniali ich także Paweł Buzała, Mariusz Pawlak oraz Krzysztof Brede. To nietypowe ustawienie sprawdziło się na III-ligowca, który uległ gościom 0:1 po bramce Grzegorza Króla w 40 minucie. Odniesione zwycięstwo dało awans do kolejnej rundy, w której Lechia podejmie na własnym obiekcie I-ligową Pogoń Szczecin.
Po pięciu kolejkach ekstraklasy Pogoń zajmuje w tabeli 12. miejsce z dorobkiem 5 punktów. Po porażce 0:4 z Łódzkim KS, odniosła wyjazdowe zwycięstwo 3:0 nad Górnikiem Zabrze. Następnie bezbramkowy remis z Arką, porażka z Wisłą Płock oraz remis z kielecką Koroną. Pomimo, że w barwach granatowo-bordowych gra były bramkarz krakowskiej Wisły - Radosław Majdan oraz grono Brazylijczyków ściągniętych przez Antoniego Ptaka z Ameryki Południowej, na korzyść Lechistów przemawiać będą własny stadion i publiczność. Jeśli udałoby się pokonać pierwszoligowca, w 1/8 finału PP czekałby na Lechię zwycięzca meczu Podbeskidzie Bielsko-Biała - Lech Poznań, gdzie zdecydowanym faworytem będą goście.
Ciekawie zapowiada się też kilka innych spotkań w ramach
1/16 finału Pucharu Polski. W większości faworytami są I-ligowcy, ale takie drużyny jak Ruch Chorzów, który podejmie warszawską Polonię, Widzew, który zagra u siebie z Cracovią, czy ŁKS, który gościć będzie Górnika Łęczna mogą sprawić niespodziankę.
Jedynym minusem najbliższego pucharowego meczu może być jego termin. Odbędzie się on bowiem 19 września, we wtorek o godzinie 16:00. Jednak po 23 latach przerwy od zdobycia Pucharu Polski w 1983 roku, lechiści stanęli przed historyczną szansą awansu do 1/8 finału tych rozgrywek. Nie pozostaje więc nam nic innego jak tylko stawić się licznie na stadionie przy ulicy Traugutta i wierzyć w awans naszych ulubieńców.