Gdańsk: niedziela, 16 czerwca 2019
TYGODNIK
Podstrony:

Tygodnik lechia.gda.pl nr 115 (27/2007)

31 lipca 2007

BŁAŻEJ JENEK DLA LECHIA.GDA.PL

Czekając na Wieszczyckiego

"Ze sponsorami jest podobnie jak z zawodnikami. Optymalnie by było, jakby byli z Gdańska bądź z regionu. Aspiracje klubu nie sięgają tylko awansu do ekstraklasy, ale także z czasem odegrania w niej czołowej roli" - mówi Błażej Jenek w rozmowie z lechia.gda.pl o rozpoczętym nowym sezonie.

MARIUSZ KORDEK
Gdańsk

Zainaugurowany w miniony wekeend sezon II-ligowy będzie trzecim z rzędu, który na tym szczeblu spędzi gdańska Lechia. Dwa lata temu Biało-Zieloni przystępowali do rozgrywek z celem uniknięcia spadku i gry w barażach. To zadanie zostało wykonane przez trenera Kaczmarka.

W trakcie poprzedniego sezonu trener Borkowski i spółka mieli zaatakować bramy ekstraklasy. Po znakomitym wiosennym początku lechiści na koniec sezonu zajęli miejsce tuż za "pudłem". Zabrakło niewiele.

Najbliższy sezon będzie zagadką. Czy drużyna, w której wymieniono połowę podstawowej jedenastki zaprezentuje się lepiej? Na razie działacze nie chcą głośno mówić o ekstraklasie, skupiając się na najbliższym meczu.

Przerwa między sezonami wypełniły emocje związane nie tylko z transferami. Wiele czasu poświęcono derbom Trójmiasta, na które wszyscy z utęsknieniem czekali i niestety muszą poczekać jeszcze przynajmniej 2 miesiące.

Na wokandę wróciła także sprawa sponsora strategicznego. Poseł Jacek Kurski znudzony długom czekaniem na odpowiedź od żółto-niebieskiego koncernu paliwowego puścił "oczko" w stronę biało-czerwonego Płocka.

W przeddzień pierwszego występu Lechii w sezonie 2007/08 rozmawiamy z dyrektorem klubu Błażejem Jenkiem.

Jaki cel postawiono przed drużyną? Jakie miejsce na koniec sezonu będzie satysfakcjonowało zarząd?

- Na pewno nie satysfakcjonuje nas 5. miejsce, zadowalająca będzie wyższa lokata. Cel? Na dzisiaj stawiamy sobie takie motto, że gramy o zwycięstwo w każdym meczu. Z uwagi na to, że są silniejsze - teoretycznie - i bogatsze kluby w tej lidze, to nie chcemy sobie robić teraz dodatkowej presji. Wierzymy jednak, że sezon będzie udany i miejsce z poprzedniego sezonu zostanie poprawimy.

Czy ekstraklasa dalej jest celem w nadchodzących rozgrywkach?

- Myślę że klub z każdym rokiem finansowo, organizacyjnie, i sportowo jest na coraz wyższym poziomie. I dlatego prędzej czy później ta pierwsza liga w Gdańsku musi być. Bardzo by było miło, jakby to się spełniło już w tym sezonie.

Czy jesteście zadowoleni z pozyskanych zawodników? Na ile była to praca skauta, a na ile sygnały od menadżerów bądź wasze obserwacje?

- Można powiedzieć, że w 80% nasze cele transferowe zostały zrealizowane. Niestety dwa nazwiska, czyli Janusz Gancarczyk oraz Piotr Klepczarek nie są na liście wzmocnień z różnych względów. Nie udało się przeprowadzić tych transferów. Natomiast inni zawodnicy, których od dawna obserwowaliśmy i rozmawialiśmy od dość dłuższego czasu, zasilili Lechię.

- Praca skauta Roberta Sierpińskiego była odzwierciedleniem w jednym nazwisku. Jest to Aleksander Peta, który był wnikliwie obserwowany i sprawdzany. Monitorowany przez praktycznie całą rundę wiosenną. Pozostałe transfery to wypadkowa naszych potrzeb co do pozycji, rozeznania rynku, możliwości finansowych. Każde nazwisko które pojawiało się na tzw. giełdzie było wnikliwie sprawdzane. Oprócz materiałów wideo, posiłkowaliśmy się opiniami zaprzyjaźnionych trenerów i menadżerów oraz osób funkcjonujących w piłce. Transfer Piotra Rafalaskiego to efekt kontynuowania kontaktów z Mirosławem Trzeciakiem, nawiązania współpracy między klubami.

W ostatnich tygodniach wiele się mówiło o jakiejś perełce? Czy możemy oczekiwać że takie nazwisko pojawi się jeszcze w kadrze Lechii?

- Prezes mając na myśli perełkę trochę opatrznie został zrozumiany. Myślę, że chodziło o zawodnika, który okaże sie perełką. W momencie kiedy padła ta wypowiedź rozmawialiśmy z Januszem Surdykowskim. Prowadziliśmy z nim zaawansowane rozmowy, niestety z różnych przyczyn transfer nie doszedł do skutku. Nas interesowało tylko pozyskanie definitywne. Wypożyczenie, które proponował Górnik Łęczna nie wchodziło w grę. Okienko trwa do końca sierpnia, nie wykluczamy, że skutek przyniosą luźne rozmowy, które prowadzimy lub pojawi się zupełnie nowe nazwisko, które wzmocni Lechię. Jeden wakat, można powiedzieć, że funkcjonuje w kadrze. Być może to będzie jeden z testowanych Litwinów.

Kilka lat temu przy polityce transferowej wiele mówiło się o pozyskiwaniu zawodników związanych z Lechią i regionem pomorskim. Teraz ten trend został prawie w większości odwrócony? Czy to oznacza, że na Pomorzu nie ma utalentowanych zawodników mogących zaistnieć w szerokiej kadrze?

- Wizja na klub zostaje ta sama. Wyczerpały się zasoby zawodników Lechii, którzy grają w innych klubach i są do pozyskania. Do tego tą liczbę uszczuplił Mariusz Pawlak ponownie odchodząc z klubu. Jak co rundę pozyskujemy jakiegoś zawodnika z regionu. Obecnie takim piłkarzem jest Aleksander Peta. Wcześniej to byli Kosznik, Trzebiński czy Wiśniewski.

- Natomiast nasi juniorzy czy zawodnicy z młodszych roczników są cały czas monitorowani i obserwowani. I jeśli będą co najmniej równorzędnymi konkurentami dla "przyjezdnych", to na pewno będą preferowani przy ustalaniu kadry.

Który z zawodników pozyskanych powinien odegrać czołową rolę w zespole. Na kogo liczycie?

- Liczymy na kilka postaci, które powinny być wiodące. Na pewno dorobek Artura Andruszczaka podpowiada, że to będzie silna postać. Również Hubert Wołąkiewiecz, którego przez ostanie dwa lata blokował Franciszek Smuda, bo widział dla niego miejsce w przyszłym Lechu i nie chciał go puścić. Andrzej Rybski zbierał dobre recenzje nie tylko w Widzewie, ale także w każdym z następnych klubów w którym grał. Pozostali zawodnicy myślę, że nie będą tylko uzupełnieniem kadry, ale zaznaczą swój pobyt w Lechii grą na boisku w pierwszym składzie.

Drużyna na prezentacji pojawiła się w nowych strojach. Czy to oznacza pożegnanie "pasiaków"? Co zadecydowało o nowej linii strojów?

- Sprawa jest bardzo skomplikowana. Po pierwsze pojawił się kolejny sponsor na koszulkach - firma Energa. Logo tej formy na pasiakach musiało by mieć jednolite tło - zielone. Druga sprawa to występowanie w podstawowym zestawie w koszulkach w pasy eliminuje posiadanie drugiego kompletu zielonego bądź białego. Trzeba szukać innego koloru. Tym kolorem wytypowanym był czarny, który nie do końca się sprawdził i nie został zaakceptowany przez kibiców. Więc trochę odwróciliśmy tendencję. Mamy dwa podstawowe komplety: zielony jednolity oraz biały, jeśli chodzi o koszulki. Natomiast zrobimy wszystko, aby dodatkowym kompletem - trzecim, zgłoszonym do PZPN-u, była koszulka w pasy, która jest przez kibiców sentymentalnie traktowana. Natomiast ten "pasiak" będzie troszeczkę zniekształcony, ze względów na jednolite tło pod logiem jednego ze sponsorów.

Po raz pierwszy od kilku lat prezentacja drużyna odbyła się na stadionie. Czy to wynik braku pomysłu na prezentację na mieście?

- Planowaliśmy prezentację na Starówce. Z uwagi jednak na przełożenie meczu I kolejki oraz zbliżający się Jarmark Dominikański oraz prace organizacyjne na Targu Węglowym oraz Długim Targu w ostatniej chwili zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Wg pierwotnego planu, prezentacja miała być połączona z uroczystym oddaniem do użytku sztucznego boiska, ale ten termin został przesunięty.

Na kilka tygodni przed sezonem, opinię publiczną zainteresowały dwa tematy. Derby z Arką i oferta sponsorska dla Orlenu. Temat derbów. Czy to nie jest swego rodzaju porażka, że taki mecz z różnych względów trzeba było przełożyć na inny termin?

- Nie kibice Lechii, ani klub nadwyrężył sektor gości. MOSiR jest jednostką miejską i zobligowany jest poruszać się zgodnie z procedurami prawno-przetargowymi. Taki, a nie inny czas ich wykonania spowodował, że derby musiały być przesunięte na inny termin. Robiliśmy wszystko, aby zamienić gospodarza. Pierwotnie była zgoda ze strony gdyńskiego klubu, aby pierwszy mecz odbył się w Gdyni. Później kierownictwo Arki wycofało tę zgodę, nie wiedzieć czemu.

- Mogliśmy wystąpić do Wydziału Bezpieczeństwa, aby rozegrać ten mecz bez kibiców gości i pewnie taką zgodę byśmy otrzymali. Ale wyszliśmy z założenia, że piłka nożna jest dla kibiców i postanowiliśmy zadbać o to, aby kibice obu drużyn mogli obejrzeć mecz w Gdańsku.

Sprawa Orlenu i Lotosu pokazała jak ciężko znaleźć strategicznego sponsora. Czy to oznacza że działacze Lechii wychodzą poza region pomorski i będą szukać mecenasa w Polsce?

- Ze sponsorami jest podobnie jak z zawodnikami. Optymalnie by było, jakby byli z Gdańska bądź z regionu. Aspiracje klubu nie sięgają tylko awansu do ekstraklasy, ale także z czasem odegrania w niej czołowej roli. Budżet na obecnym poziomie na pewno tego nie gwarantuje. Możliwości i odzew pomorskich firm jest taki, a nie inny. Nasz budżet to odzwierciedla. Dlatego chcąc się rozwijać, musimy wyjść poza Pomorze. Do tej pory szukaliśmy wsparcia wśród firm z poza Gdańska, ale teraz chcemy przypuścić ofensywę marketingową jeżeli chodzi o duże spółki, zarówno skarbu państwa jak i podmioty komercyjne.

- Co do Lotosu, to jeśli kierownictwo tej firmy pozytywnie odpowiedziałoby na naszą ofertę, to z racji położenia firmy miałoby pierwszeństwo. Jednak nie możemy dłużej czekać i się łudzić, że w końcu zgodzą się na sponsorowanie Lechii. Stąd oferta do innych dużych przedsiębiorstw, w tym Orlenu. Pod koniec sierpnia jesteśmy umówieni z prezesem Orlenu. Zakres oferty będzie podobny jak dla Lotosu, jedynie pewne modyfikacje wynikające stąd, że firma ta jest z poza naszego regionu. Wstępne kontakty i wstępna oferta zafunkcjonowały tym, że zostaliśmy zaproszeni przez Orlen na dalsze rozmowy.

Jakie nowinki czekają kibiców w nadchodzącym sezonie? Czym powinni być mile zaskoczeni?

- Nie wiem czym mile będą zaskoczeni kibice. Jesienią wprowadzimy pierwsze elementy elektronicznego systemu kontroli wejść i sytemu biletowego. Kibice z uwagi na zaostrzoną ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych muszą się liczyć z tym, że ewidencja będzie jeszcze bardziej wnikliwa. Docelowo będzie wprowadzona pełna identyfikacja. Również było wiele głosów, aby na koronie stadionu pojawiło się trzecie stoisko gastronomiczne i to na pewno zostanie zrealizowane.

- Co do uatrakcyjnienia meczów to usilnie pracujemy, aby w przerwie nie funkcjonował tylko jeden konkurs. Dążymy do tego, aby urozmaicić ten kwadrans różnymi wydarzenia i w tym temacie na pewno pojawią się pewne nowinki.

Dyrektor sportowy. Na konferencji podsumowującej sezon padło hasło, że taki pojawi się do końca czerwca. Mamy sierpień i dalej nic?

- W efekcie przeprowadzonych rozmów z różnymi kandydatami nie ukrywamy, że najbliżej jest nam do osoby Tomasza Wieszczyckiego. Z uwagi jednak na liczne interesy i aktywności prowadzone przez pana Wieszczyckiego poprosił o 1,5 miesiąca czasu na przedstawienie konkretów. Umówiliśmy się na przełom lipca i sierpnia, aby w tym terminie usiąść do rozmów na temat szczegółów. Na takie spotkanie szykujemy się w przyszłym tygodniu i wstępna odpowiedź z czerwcowych spotkań była taka, że od września moglibyśmy podjąć współpracę. Jeśli negocjacje te zakończyłyby się fiaskiem to są kolejni kandydaci. Uznaliśmy jednak, że warto na taką osobę jak Tomasz Wieszczycki poczekać.

W ostatnim tygodni wiele się mówiło na temat zastąpienia przez Lechię jednej z drużyn z ekstraklasy. Jaka będzie decyzja zarządu gdy pojawi się zaproszenie ze strony władz ekstraklasy. Przyjmiecie ją?

- Na pewno chcielibyśmy chwycić byka za rogi. Taka szansa byłaby epokową chwilą dla klubu. Wiele wyrzeczeń i wyzwań by to kosztowało. Jednak jesteśmy odważni i nie byłoby chwili zawahania. Z uwagi jednak, że sezon już ruszył, mamy minimalne szanse i nie należy się spodziewać zwrotu sytuacji.

Czy nie obawiacie się zarzutów o awans wywalczony nie na boisku, ale przy zielonym stoliku?

- Powiem przewrotnie. Gdyby większość tych klubów nie dopuściłaby się procederów, za które jest karana, to Lechia w sportowy sposób by ten awans wywalczyła w tym, bądź, patrząc na skalę tego wszystkiego, w poprzednim sezonie. Moralnie myślę, że my jesteśmy tu uprzywilejowani co do ewentualnych profitów płynących z czyszczenia polskiej piłki z korupcji.

KOMENTARZE
Brak opinii - bądź pierwszy!
bez logowania: LIST do redakcji
LUDZIE LECHII:
Weź udział w nowej, ekscytującej rywalizacji i powalcz o miano najlepszego Betona. Typuj na okrągło i wygrywaj nagrody!

Liga BetONów
Główny punkt programu nowej lechia.gda.pl: inernetowy tygodnik. Co wtorek artykuły na temat Lechii, publicystyka, informacje, galerie zdjęć i inne. Zapraszamy.

Ostatni numer
Wyraź swoją opinię na dany temat, podziel się uwagami z innymi kibicami Lechii. Nawet bez logowania możesz czytać forum bez ograniczeń.

Forum dyskusyjne
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.007