lechia.gda.pl

Tygodnik lechia.gda.pl nr 125 (37/2007)
9 października 2007


3:0 Z ARKĄ? PATRZĄC WSTECZ - MOŻLIWE

Optymistyczna prawidłowość

W ogólnym bilansie derbowych pojedynków ligowych lepsi są co prawda arkowcy, jednakże gdy bliżej przyjrzeć się historii spotkań obydwu klubów, można się dopatrzyć ciekawej, oby proroczej prawidłowości. Otóż dwukrotnie w dziejach derbowej rywalizacji, gdy oba kluby spotykały się po dłuższej, kilkuletniej przerwie, gdańszczanie zwyciężali swoich odwiecznych rywali w stosunku 3:0.

DOMINIK SOŁTYSIAK
adres: http://lechia.gda.pl/artykul/11800/
kontakt: lechia@lechia.gda.pl

Zbliżające się coraz szybszym krokiem, derbowe spotkanie dwóch najbardziej popularnych trójmiejskich jedenastek piłkarskich, zapowiada się niesłychanie atrakcyjnie. Atmosferę przed spotkaniem podgrzewa fakt, iż ostatnie derby Trójmiasta miały miejsce ponad 9 lat temu oraz przyzwoita pozycja w tabeli obydwu drużyn w lidze dająca realne szanse walki o ekstraklasę. Podobną sytuację, gdy obie drużyny zajmowały miejsca w górnej połówce drugiej ligi i walczyły o awans do ekstraklasy, mieliśmy jedynie w latach siedemdziesiątych, gdy Biało-Zieloni dwukrotnie w latach 1974 i 1976 rywalizowali z Żółto-Niebieskimi o awans do elity krajowego futbolu. Niestety dla gdańszczan obydwa drugoligowe sezony zakończyły się awansami do pierwszej ligi Arki, dla której lata siedemdziesiąte stanowiły najlepszy okres w dziejach klubu.

W ogólnym bilansie derbowych pojedynków ligowych lepsi są co prawda arkowcy, jednakże gdy bliżej przyjrzeć się historii spotkań obydwu klubów, można się dopatrzyć ciekawej, oby proroczej prawidłowości. Otóż dwukrotnie w dziejach derbowej rywalizacji, gdy oba kluby spotykały się po dłuższej, kilkuletniej przerwie, gdańszczanie zwyciężali swoich odwiecznych rywali w jednakowym stosunku 3:0. Przypomnijmy te chwalebne dla Biało-Zielonych derbowe spotkania.

30.10.1983 r.

Tego, co wydarzyło się w Gdańsku w pamiętnym 1983 roku kibice Lechii długo nie zapomną. Awans do II ligi, zdobycie Pucharu Polski i jakże wyjątkowe spotkanie z późniejszym zdobywcą Pucharu Zdobywców Pucharów - Juventusem Turyn, było dla młodej, pozbawionej piłkarskich gwiazd drużyny z Wrzeszcza niczym sen. Jesienią 1983 roku w 14. kolejce drugiej ligi obie trójmiejskie jedenastki spotkały się w zupełnie odmiennych nastrojach. Lechia opromieniona dotychczasowymi sukcesami zmierzała ku ekstraklasie. Arka rok wcześniej z niej spadła, zespół był rozbity, a z ambitnych zamierzeń budowy silnej drużyny oraz nowego stadionu na Polance Redłowskiej pozostały tylko wspomnienia. Ostatnie derby miały miejsce siedem lat wcześniej, a faworyt mógł być tylko jeden - Lechia.

I faworyt nie zawiódł. Wynik 3:0 dla gdańszczan odzwierciedlał przebieg gry, a prawdziwym bohaterem stadionu we Wrzeszczu był tego dnia strzelec trzech bramek i późniejszy król strzelców drugiej ligi - Jerzy Kruszczyński. Po tym meczu Lechia zajmowała drugą lokatę w tabeli ustępując tylko poznańskiej Olimpii, z którą to do samego końca ligowych zmagań walczyła o status pierwszoligowca. Arka była dopiero czternasta. Wiosną 1984 roku Lechia i Arka podążyły w różnych kierunkach. Gdańszczanie awansowali do ekstraklasy, natomiast piłkarze w żółto-niebieskich strojach zostali zdegradowani do trzeciej ligi.

12.09.1992 r.

Dopiero po ośmiu latach Żółto-Niebiescy i Biało-Zieloni ponownie spotkali się na ligowym szlaku. Tym, co łączyło wówczas gdańszczan i gdynian, były próby przeobrażenia zaśniedziałych struktur klubowych w bardziej nowocześnie zarządzane podmioty. W Gdańsku zawiązano właśnie spółkę "FC Lechia". W Gdyni miejscowi przedsiębiorcy pragnąc przywrócić miejscowemu klubowi dawną świetność powołali do życia twór o nazwie HTM "Arka", dumnie podkreślając, iż gdynianie to pierwszy w Polsce klub stricte prywatny. Po krótkim okresie działalności arkowcy zwyciężają w rozgrywkach ówczesnej III ligi "Pomorze" wracając w szeregi drugoligowców. Z kolei w Lechii w wiek seniora weszło właśnie tzw. pokolenie trenera Bogusława Kaczmarka. Już rok wcześniej gdańszczanie przez kilka jesiennych kolejek liderowali drugoligowej tabeli, dzielnie walcząc z bardziej rutynowanymi ligowymi ekipami.

Nowa struktura "FC Lechia" miała zapewnić piłkarzom warunki do gry o wyższe cele niż środek drugoligowej tabeli. Zatrudniono znanego trenera, byłego reprezentanta Polski, Adama Musiała. To wszystko powodowało, że derby zapowiadały się jako w miarę wyrównane i bardzo atrakcyjne. Więcej szans dawano co prawda bardziej ogranej w II lidze Lechii, jednakże rywale z Gdyni na pewno nie stali na straconej pozycji. Jednak już po trzynastu minutach spotkania Biało-Zieloni prowadzili 2:0 po uderzeniach Mirosława Girucia i Marcina Kaczmarka. Arkowcy po tych ciosach nie potrafili się już otrząsnąć do końca meczu. Trzeci gol dla gospodarzy zdobyty przez Sławomira Wojciechowskiego dopełnił formalności i derby Trójmiasta zakończyły się przekonującym zwycięstwem gdańskiej drużyny 3:0.

10.10.2007 r.

Jakim wynikiem zakończą się środowe derby? Wyraźnego faworyta raczej nie widać. Za Lechią przemawia atut własnego boiska, gorąca gdańska publiczność oraz wyraźny wzrost formy naszej drużyny w ostatnich kilku meczach. Widać już, że trener Dariusz Kubicki zbiera pierwsze owoce swojej pracy. W grze Biało-Zielonych widać znaczą poprawę, a spotkanie pucharowe z pierwszoligowym Górnikiem Zabrze powinno pomóc piłkarzom uwierzyć w swoje możliwości. Z kolei na korzyść Arki przemawia z pewnością większe doświadczenie ligowe poszczególnych graczy, a także powrót do gry wielu zawodników po kontuzjach. Nie można zapominać, że gdynianie pomimo lekkiego kryzysu w tej rundzie rozgrywek, wciąż są jednym z głównych faworytów do powrotu w szeregi ekstraklasy.




Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
POWRÓT