Gdańsk: poniedziałek, 17 czerwca 2019
TYGODNIK
Podstrony:

Tygodnik lechia.gda.pl nr 133 (45/2007)

4 grudnia 2007

GREENGOSI ROSNĄ W SIŁĘ

Krok po kroku...

Dla kibiców Lechii mecze z udziałem ich ulubieńców, to nie tylko to, co dzieje się na boisku. To nie tylko 22 zawodników, z których bramki mają strzelać ci w biało-zielonych trykotach. To także święto, które odbywa się podczas każdego meczu na trybunach stadionu przy Traugutta.

ADRIAN KAŹMIERCZAK
Gdańsk

Doping kibiców Lechii, to temat który od miesięcy jest powodem do wielu dyskusji, do setek wypowiedzi na forum internetowym, czy też czasem, niestety, do sprzeczek pomiędzy samymi fanami. To jednak pokazuje, jak wielu ludziom zależy na tym, by oprawa piłkarskiego spotkania była w Gdańsku jak najlepsza.

Już od kilku lat organizacją dopingu na meczach Lechii zajmuje się grupa Greengos88. O jej sukcesach, o szczegółach pracy zrzeszonych w niej szalikowców oraz o problemach z jakimi się na co dzień spotykają rozmawiamy z jednym z nich - Andrzejem "ReapeRem" Sadłowskim.

Czy uważasz minioną rundę za udaną w wykonaniu "Greengosów"?

Andrzej Sadłowski: Generalnie tak. Choć zdarzały się nam też potknięcia. Było wiele roszad w składzie grupy i nie wszystko wyszło tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Na derby mieliśmy przygotowane jeszcze dwie prezentacje, ale niestety nie udało nam się ich pokazać.

Jeżeli moglibyście się cofnąć w czasie, co byście zmienili?

- Na pewno szybciej otworzylibyśmy nabór do grupy. Potrzebujemy jeszcze około 20 osób, aby wszystkie oprawy przebiegały zgodnie z planem.

Czy szykujecie jakieś niespodzianki na przyszłość?

- Oczywiście, mamy w zanadrzu kilka niespodzianek. Ruszamy z ofensywą jeżeli chodzi o gadżety. Mamy kilka pomysłów, ciekawych opraw, ale o tym więcej powiem w rundzie wiosennej.

Ile członków liczy grupa Greengos?

- Aktualnie 24 w wieku od 16 do 20 lat, ale rekrutacja jest wciąż otwarta. Brakuje nam jeszcze minimum drugie tyle.

Jak przebiega współpraca w grupie?

- Bardzo dobrze. Mamy taką ścisłą grupę 10-12 osób, które współpracują ze sobą już prawie rok. Reszta osób pomaga przy malowaniu transparentów i rozwieszaniu ich na meczach.

Jak przebiega wasza współpraca z klubem?

- Nie ze wszystkimi można się dogadać. Co prawda dostajemy karnety za darmo, ale po całym stadionie możemy chodzić dopiero od niedawna i to nie wszyscy, a to jest niezbędne aby wszystko wyszło tak, jak należy.

Jaki jest wasz stosunek do zakazu, który ma wprowadzić PZPN w sprawie wywieszania nowych flag?

- Ostatnio zaczęliśmy rozmawiać na ten temat. Mamy 15 minut na wywieszenie flagi i jej zdjęcie. Dopiero po tym czasie mecz ma zostać przerwany. Uważam, że w 15 minut damy radę zaprezentować oprawę. W ten sposób można zrobić kilka opraw po 15 minut.

Czy działacie w sprawie reaktywacji starych flag?

- Teraz wzięliśmy się reaktywacje flagi "ULTRAS LECHIA", chociaż to należało do starej grupy.

Z czego utrzymuje się wasza grupa? Skąd macie pieniądze na oprawy?

- Z "puchy" i ze sprzedaży gadżetów. Chodź muszę powiedzieć, że ze zbieraniem pieniędzy na stadionie idzie dość słabo, na szczęście sprzedaż gadżetów idzie całkiem nieźle. Oprócz tego mamy składki miesięczne w wysokości 15 zł.

Jaki jest średni koszt oprawy?

- Na derby wydaliśmy 5 tysięcy złotych, ale jak już mówiłem wcześniej, nie wszystko zostało wykorzystane. Mieliśmy przygotowane 150 rac, z czego wykorzystane zostało ponad 80. Reszta została rozkradziona.

Kto wpadł na pomysł reaktywacji Greengosów?

- Ja i jeszcze dwie osoby byliśmy w starej grupie. Po jej rozpadzie, ciężar reaktywacji wzięła na siebie "Kate". Teraz powoli ta odpowiedzialność przechodzi na mnie.

Czy mieliście jakieś problemy na początku? Czy raczej wszystko szło po waszej myśli?

- Mieliśmy sporo problemów. Musieliśmy sporo nadrabiać. Zaczynaliśmy praktycznie od zera. Nie mieliśmy flag na kijach, materiałów... Ale to już przeszłość, teraz wszystko idzie w dobrą stronę.

Czy macie jakieś pomysły na poprawę dopingu na Lechii?

- Są organizowane spotkania dopingowe, klub wypożycza specjalnie dla nas nagłośnienie. Ogólnie wszystko idzie w dobrą stronę i czekamy na rozwój wypadków.

Czy prowadziliście rozmowy z klubem na temat poprawy dopingu?

- Tak. Odpowiedzią z ich strony jest wypożyczanie dla nas nagłośnienia, cała reszta to już nasz problem.

Na waszej stronie internetowej można przeczytać, że szukacie sponsorów. Możesz powiedzieć coś więcej na ten temat?

- Obecnie jesteśmy w trakcie poszukiwania sponsorów, którzy nie tylko mogliby nas wesprzeć finansowo, ale również jeżeli chodzi o materiały potrzebne do oprawy. Mam tu na myśli środki pirotechniczne, folie itp.

Co jesteście w stanie zaproponować sponsorom? Przecież nazwa sponsora na fladze nie wchodzi w grę.

- Jasne, że nie. Mamy zamiar wydać własny, czysto kibicowski zin, który będzie posiadał około szesnastu stron. Właśnie w nim chcemy zaproponować reklamę. Oprócz tego, w grę wchodzi oczywiście reklama na naszej stronie internetowej.

Czy planujecie stworzenie jeszcze jakichś sektorówek?

- Do tej sektorówki "LECHIA", którą obecnie posiadamy, planujemy wydanie sektorówki z napisem "GDAŃSK".

Czy działacie tylko na Traugutta, czy również na wyjazdach?

- Na razie skupiamy się tylko na własnym podwórku. Wszystko w swoim czasie.

Z kim z klubu macie najlepszy kontakt?

- Najlepszy kontakt mamy z panem Popielarzem i "Parasolem". Głownie z tymi osobami prowadzimy wszystkie rozmowy, chodź mieliśmy kilka rozmów z prezesem Turnowieckim, skutkiem tego jest nagłośnienie dla młynarza.

KOMENTARZE
Brak opinii - bądź pierwszy!
bez logowania: LIST do redakcji
Weź udział w nowej, ekscytującej rywalizacji i powalcz o miano najlepszego Betona. Typuj na okrągło i wygrywaj nagrody!

Liga BetONów
Główny punkt programu nowej lechia.gda.pl: inernetowy tygodnik. Co wtorek artykuły na temat Lechii, publicystyka, informacje, galerie zdjęć i inne. Zapraszamy.

Ostatni numer
Wyraź swoją opinię na dany temat, podziel się uwagami z innymi kibicami Lechii. Nawet bez logowania możesz czytać forum bez ograniczeń.

Forum dyskusyjne
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.007