Maciej Rogalski długo nie miał w Lechii łatwego życia. Ściągnięty z KSZO za grubo ponad 100 tys. zł, przez co kibice automatycznie uznali, że z miejsca zostanie gwiazdą walczącego o awans zespołu. Zaczął dobrze, od gola w debiucie, potem było znacznie gorzej. Swoje możliwości pokazuje jednak pod okiem Dariusza Kubickiego. Z "Rogalem" rozmawialiśmy w czwartek, tuż przed jego wyjazdem na święta.
lechia.gda.pl czeka na Wasze listy. Wszelkie wysłane tą drogą komentarze, opinie czy sprostowania zostaną przekazane autorom artykułu. Będą także wzięte pod uwagę jako materiał do publikacji, podlegający korektom językowym i skrótom.
Adres e-mail, numer telefonu i numer Gadu-Gadu pozostaną do wyłącznej wiadomości redakcji.
W wielu przypadkach brak tych informacji i niemożność zweryfikowania tożsamości autora listu może być jednak powodem do uznania jego wiarygodności za niewystarczającą.