Gdańsk: wtorek, 7 kwietnia 2020
TYGODNIK
Podstrony:

Tygodnik lechia.gda.pl nr 149 (14/2008)

29 kwietnia 2008

AWANSE LECHII, CZĘŚĆ DRUGA

Powrót do elity (1951)

Po awansie w sezonie 1948, Gdańszczanie niestety nie zagrzali zbyt długo miejsca w czołówce polskich drużyn. W swoim pierwszym pierwszoligowym sezonie zajęli ostatnie, dwunaste miejsce i musieli po raz pierwszy w swej historii zagrać w dopiero co utworzonej II lidze piłkarskiej.

KAROL KOCJAN
Gdańsk

Po średnim sezonie w roku 1950 , drużyna odzyskała formę w następnym. W 1951 roku zaplecze ekstraklasy było podzielone na cztery grupy według klucza geograficznego. Biało-zieloni wystartowali w grupie "A" pod stalinowską nazwą Budowlani Gdańsk. Tam największym konkurentem do awansu była poznańska Stal, która dopiero co opuściła pierwszoligowe szeregi i liczyła, że drugoligowcy nie będą w stanie sprostać zespołowi, który dopiero co mierzył się z najlepszymi w kraju.

To jednak Biało-Zieloni byli górą - zdobyli w 14 meczach, 20 punktów (2 punkty za zwycięstwo!) i wyprzedzili spadkowicza lepszym bilansem bezpośrednich meczów. W pamiętnym meczu w Gdańsku poznaniacy zeszli z murawy pokonani 1-0. Mecz był pięknym widowiskiem, a prasa piała zachwyty nad postawą Budowlanych pisząc, że był to ich "najlepszy występ od dwóch lat". Gdańszczanie dominowali przez cały mecz, lecz dopiero piękna bramka Rogocza z rzutu wolnego dała im upragnione punkty.

Walka o punkty w grupie "A" nie obyła się bez wpadek. Gdańszczanie nie zdołali wywieźć ani jednego punktu z boisk Gwardii Bydgoszcz, Stali Wrocław i Kolejarza Bydgoszcz. Zadośćuczynieniem były jednak dwa godne odnotowania fakty. Pierwszy to niespotykanie wysokie zwycięstwo odniesione nad toruńskim Kolejarzem - aż 14-0. Niezawodny Rogocz zaliczył w tym meczu aż 6 "trafień". Drugim przyjemnym dla kibiców Lechii faktem było podwójne zwycięstwo z Kolejarzem (Gedanią) Gdańsk w derbach grodu nad Motławą (4-0 i 2-1).

Walka o awans do I ligi była wyjątkowo zacięta, jednakże zakończyła się pełnym sukcesem gdańskiej drużyny. Kluczem okazała się stabilna, dobra forma w meczach rozgrywanych na własnym boisku. "Budowlani", przy ulicy Traugutta wygrali u siebie ze wszystkimi rywalami (OWKS Kraków, Gwardia Warszawa, Górnik Wałbrzych) i choć na wyjeździe ulegli rywalom dwukrotnie, mogli cieszyć się z powrotu do grona najlepszych polskich zespołów. Niemała w tym zasługa gdańskiej publiczności, która przybywała na mecze w ogromnych ilościach. Na mecz z Gwardią Warszawa (4-2 dla Lechii) przyszło ponad 25 tysięcy ludzi. Kibice jeździli też w ogromnych liczbach na mecze wyjazdowe. Na rewanż do Warszawy przyjechało za swoimi ulubieńcami 5 tysięcy fanów z Wybrzeża. Mecz ten przesądzał o awansie. Lechia spokojnie kontrolowała przebieg gry i wygrała 3-1, co oznaczało że w sezonie 1952 na Wybrzeżu znów będzie I liga !

Końcowa tabela grupy finałowej wyglądała następująco:

1. Budowlani Gdańsk (awans) 6 4 0 2 13- 9 8

2. OWKS Kraków (awans) 6 4 0 2 8-10 8

3. Gwardia Warszawa 6 3 0 3 14-11 6

4. Górnik Wałbrzych 6 1 0 5 6-11 2

Skład "Budowlanych" różnił się nieco od tego, który wywalczył awans trzy lata wcześniej. Najczęściej jedenastka wyglądała w ten sposób:

Henryk Gruner - Hubert Kusz, Czesław Lenc - Leszek Goździk (kapitan), Alfred Kokot II - Roman Rogocz, Piotr Nierychło, Robert Gronowski, Bogdan Araminowicz, Henryk Kokot, Krzysztof Baszkiewicz.

Problemem z jakim zmagał się dość często trener drużyny, Czesław Bartolik, była krótka ławka rezerwowych. Wprawdzie działało już wtedy w Gdańsku "przedszkole" piłkarskie ale zawodnicy tam szkoleni byli zbyt młodzi na seniorskie rozgrywki. Podobnie jak w poprzednim sezonie zakończonym awansem o sile Gdańszczan stanowił ich atak. Niezawodny był tu ponownie Roman Rogocz, zaś w pomocy rozdzielał i rządził zaprawiony, pomimo młodego wieku, w bojach Alfred Kokot II.

Awansując w roku 1951 do elity polskiego futbolu gdańszczanie udowodnili, że ich obecność w elicie piłkarskiej w roku 1949 nie była dziełem przypadku. Prasa nazywała ich ulubieńcami Wybrzeża i nie było wątpliwości, że stanowią oni najważniejszą siłę piłkarską nad Bałtykiem. Zanim jednak Gdańszczanie zagnieździli się pośród najlepszych musieli przejść kolejną lekcję pokory...

KOMENTARZE (2)
Henryk Gruner to przecież Henryk Gronowski. Skoro jego brat występuje pod nazwiskiem Gronowski, to i...
bez logowania: LIST do redakcji
LUDZIE LECHII:
Weź udział w nowej, ekscytującej rywalizacji i powalcz o miano najlepszego Betona. Typuj na okrągło i wygrywaj nagrody!

Liga BetONów
Główny punkt programu nowej lechia.gda.pl: inernetowy tygodnik. Co wtorek artykuły na temat Lechii, publicystyka, informacje, galerie zdjęć i inne. Zapraszamy.

Ostatni numer
Wyraź swoją opinię na dany temat, podziel się uwagami z innymi kibicami Lechii. Nawet bez logowania możesz czytać forum bez ograniczeń.

Forum dyskusyjne
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.217