Gdańsk: wtorek, 20 października 2020
TYGODNIK
Podstrony:

Tygodnik lechia.gda.pl nr 153 (18/2008)

27 maja 2008

DNI, NA KTÓRE KIBICE CZEKALI 20 LAT...

Wyjątkowy tydzień

Wyjątkowy tydzień mają za sobą kibice gdańskiej Lechii. Zwycięstwo ze Zniczem Pruszków przy Traugutta dające upragniony awans do ekstraklasy, mecz przyjaźni we Wrocławiu, sobotnia, zwycięska konfrontacja ze Stalą Stalowa Wola oraz niedzielna feta na Długim Targu, dopełniają wielką radość fanów Biało-Zielonych.

DOMINIK SOŁTYSIAK

Wszystkie te wydarzenia składały się na wyjątkowy w historii Lechii weekend. Zwycięstwo ze Zniczem Pruszków przypieczętowało całosezonową pracę podopiecznych trenera Dariusza Kubickiego. Choć po golu Macieja Rogalskiego z karnego to goście przeważali na boisku i tak naprawdę tylko dzięki znakomitym interwencjom doskonale dysponowanego Pawła Kapsy, Biało-Zieloni mogą zawdzięczać, iż do końca spotkania dowieźli szczęśliwy rezultat. Znicz potwierdził swoją grą w Gdańsku zbierane przez cały sezon pochlebne recenzje i naprawdę szkoda, iż w końcowej tabeli pruszkowianie zajęli dopiero piątą lokatę, a gra w ekstraklasie przeszła im koło nosa. Gdy tylko sędzia zakończył spotkanie rozpoczęło się świętowanie sukcesu, na który kibice Lechii tak długo czekali.

Już w środę Biało-Zielonych czekał jednak kolejny ligowy mecz, we Wrocławiu. Rzadko mamy do czynienia z taką sytuacją, gdy kibice Lechii bardziej życzą zwycięstwa rywalom niż Biało-Zielonym. Tym razem, nie tylko wieloletnia przyjaźń, ale i sytuacja w tabeli na dwie kolejki przed końcem rywalizacji wskazywały, iż punkty są potrzebne bardziej wrocławianom. Nic więc dziwnego, że zarówno gol Janusza Gancarczyka, jak i samobójcze trafienie Łukasza Trałki nie spowodowały w licznie zgromadzonych we Wrocławiu sympatykach Lechii szczególnego smutku. I choć to Śląsk zwyciężył 2:0, to fani obydwu jedenastek jeszcze długo wspólnie świętowali na ulicach przepięknego Wrocławia.

Mijający weekend przypieczętował sobotni pojedynek ze Stalą Stalowa Wola oraz niedzielna feta na ulicach Starego Miasta. Mecz ze Stalą był dla obydwu jedenastek spotkaniem "o pietruszkę". Gdańszczanie witali się już z ekstraklasą, natomiast goście osiągnęli swój cel utrzymując się na jej zapleczu. I choć stawka była niewielka, to już w dwudziestej sekundzie Paweł Buzała przypomniał o sobie gdańskim kibicom i było 1:0 dla Biało-Zielonych. Drużyna ze Stalowej Woli praktycznie nie zagroziła bramce Pawła Kapsy, a problematyczny był jedynie rozmiar wygranej Lechii. Gdy Łukasz Trałka umieścił po raz drugi piłkę w bramce Stali, kibice mogli dalej skupić się świętowaniu upragnionego awansu.

Podsumowaniem nie tylko tygodnia, ale i całego minionego sezonu, była niedzielna feta w samym sercu Gdańska. Pomysłowa i dobrze zorganizowana była uwieńczeniem wieloletnich starań w odbudowie Lechii. I choć tysiące zgromadzonych na Długim Pobrzeżu gdańskich kibiców wciąż skandowało: "Pierwsza liga! Lechia Gdańsk!", fakt ten z trudem dochodził do mojej świadomości. Dopiero łzy w oczach jednego ze znanych, starszych kibiców Lechii pomogły mi zrozumieć, co tak naprawdę stało się tej wiosny. Wiosny wyjątkowej dla całej biało-zielonej rodziny. Wyjątkowej dla nas wszystkich.

KOMENTARZE
Brak opinii - bądź pierwszy!
bez logowania: LIST do redakcji
MECZE LECHII:
Weź udział w nowej, ekscytującej rywalizacji i powalcz o miano najlepszego Betona. Typuj na okrągło i wygrywaj nagrody!

Liga BetONów
Główny punkt programu nowej lechia.gda.pl: inernetowy tygodnik. Co wtorek artykuły na temat Lechii, publicystyka, informacje, galerie zdjęć i inne. Zapraszamy.

Ostatni numer
Wyraź swoją opinię na dany temat, podziel się uwagami z innymi kibicami Lechii. Nawet bez logowania możesz czytać forum bez ograniczeń.

Forum dyskusyjne
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.019