Inauguracja ekstraklasy za nami. Wypadła okazale, ale obejrzeć ją na żywo wg wytycznych mogło obejrzeć jedynie 9200 kibiców, z tego ponad 500 była zarezerwowana dla kibiców gości. Bilety w kasach zostały wyprzedzane co do jednego na kilkadziesiąt minut przed pierwszym gwizdkiem.
Klub przed sezonem liczył nawet, że pewnymi zmianami infrastrukturalnym uda się zwiększyć pojemność stadionu do 15 tys. - Liczymy, że stadion będzie wypełniony po brzegi, a jeśli MOSiR przebuduje wejście dla kibiców gości od strony ul. Smoluchowskiego to pojemność stadionu wzrośnie do około 15 tys. - prezes Maciej Turnowiecki dla "Gazety".
Dyrektor MOSiR-u Leszek Paszkowski jednak stwierdził, że taka pojemność jest nie możliwa na tą chwilę - Z tego co wiem, klub będzie chciał uzyskać zgodę na 12 tysięcy. Jeżeli się uda to dobrze.
Już na początku lipca lechia.gda.pl zaniepokojona tym stanem rzeczy poruszyła temat w artykule Policja utrudnia jak może.
Jak wszyscy interesujący się sprawami Lechii wiedzą uzyskać liczby 12 tys. się nie udało. Mało tego Lechia, czyli klub i kibice zostali ukarani zmniejszeniem widowni w porównaniu z poprzedniego sezonu o ponad 700 osób. Lekko licząc poprzestając tylko na biletach, do klubu nie wpłynie dodatkowe 20 tys. zł.
Władze Lechii do ostatniego dnia walczyły o zwiększenie (przywrócenie) pojemności stadionu do 10 tys. Jednak wysiłki spełzły na niczym. Wg rzecznika prasowego Błażeja Słowikowskiego klub wyczerpał już możliwości starania się o zwiększenie pojemności widowni na meczach Lechii. Pozostała więc walka lobbingowa. Jako pierwszy rozpoczął ją poseł Jacek Kurski apelując do Prezydenta Adamowicza na specjalnie zwołanej konferencji.
- To chyba najdłuższy sektor buforowy w Europie. Są mecze podwyższonego ryzyka, ale nie dajmy się zwariować. Dwa bufory wystarczą, a wszystko zależy od dobrej organizacji pracy przez policję. Stąd ponawiam apel do prezydenta. Paweł, wpuść więcej kibiców na stadion!
Prezydent na łamach Dziennika Bałtyckiego obiecał zajęcie się tą sprawą. - Rozmawiałem już z wojewodą pomorskim. Jeden z tych sektorów na pewno powinien zostać otwarty. Wojewoda zapewnił mnie, że będzie w tej sprawie rozmawiał z policją.
Dziennikarze podczas niedzielnego meczu także apelowali do wojewody, aby wpłynął na decyzję komendanta policji. Z wojewodą pomorskim przy okazji meczu Lechia-Cracovia na ten temat rozmawiał także były premier Jan Krzysztof Bielecki.
Sprawa, więc po weekendzie nabrała rozpędu. Jak poinformowała nas rzeczniczka wojewody pomorskiego Maja Opinc-Bennich w poniedziałek (tj. 25 sierpnia) odbyło się kolegium w tej sprawie i w najbliższych dniach powinno zostać zorganizowane spotkanie z udziałem klubu, władz miejskich i wojewódzkich oraz policji i innych służb, na którym będzie omawiana możliwość zwiększenia pojemności stadionu na meczach Lechii.
Decydujący głos w tej sprawie ma jednak policja.
W przypadku zmniejszenie sektora buforowego, o co apeluje klub, możliwość oglądania meczów będzie miała 12 tysięczna publiczność. Komplet na meczach Lechii będzie oznaczał czołówkę pod względem frekwencji w kraju i będzie dobrym motorem dla sukcesu sportowego. Jedno z drugim ma wiele wspólnego.
Sprawą pojemności stadionu zainteresowaliśmy także prezydenta Miasta Gdańsk Pawła Adamowicza. Oto jego odpowiedź skierowana przez naszą redakcję do kibiców Lechii:
- Od lat jestem kibicem Lechii. I razem z Wami cieszyłem się, kiedy Lechia awansowała do Ekstraklasy. Ale oprócz tego, że jestem kibicem, jestem także prezydentem Gdańska. I jako prezydent odpowiadam za bezpieczeństwo mieszkańców miasta. Także tych, którzy przychodzą na mecze Lechii. A w tym konkretnym przypadku chodzi jednak przede wszystkim o bezpieczeństwo kibiców!
- Obiekty Lechii Gdańsk były od pewnego czasu modernizowane. Zrobiono wprawdzie dużo, ale też dużo – niestety – zostało jeszcze do zrobienia. Czasowe, powtarzam czasowe, zmniejszenie pojemności stadionu spowodowane było opiniami nie tylko policji, ale i straży pożarnej.
- W wyniku inspekcji przeprowadzonej przez Państwową Straż Pożarną okazało się, że przy ilości widzów powyżej ośmiu tysięcy stadion nie spełnia podstawowych warunków ewakuacji (na przykład w skutek pożaru).
- Natomiast Komendant Miejski Policji w Gdańsku zapewnił mnie, że wydanie zgody na większą ilość publiczności uzależnione jest od spełnienia przez władze klubu następujących warunków:
- zmodernizowanie obiektu w zakresie systemu kontroli
- zakończenie prac nad podwyższeniem ogrodzenia obiektu (prace te trwają i może to spowodować niebezpieczeństwo dla widzów)
- Z tego co wiem prace nad spełnieniem tych warunków trwają. Po ich zakończeniu, prawdopodobnie w październiku, klub złoży ponownie wniosek o zwiększenie widowni. I, jak się wydaje, ani straż pożarna ani policja nie będą miały podstaw do odmowy.
- Przy Baltic Arenie, obiekcie z założenia nowoczesnym, takich problemów na pewno nie będzie.
Cała sprawa naprawdę może dziwić w kontekście takim, że dopuszczalna pojemność stadionu w zeszłym sezonie była 10 tys., a obecnie pomimo dalszej modernizacji i zabezpieczenia zejścia kibiców przyjezdnych, jest ona mniejsza. Wszystko więc zależy od postępów prac ze strony gospodarza obiektu czyli MOSIR-u oraz dobrej woli gdańskiej policji. 13 września Lechia gra z Odrą Wodzisław, mecz który nie jest spotkaniem podwyższonego ryzyka. Czekamy jednak na 12 tysięcy, bo moda na Lechię zapoczątkowana przed kilkoma laty nie powinna być zbyt mocno ograniczana.