Gdańsk: środa, 22 kwietnia 2026

Tygodnik lechia.gda.pl nr 166 (31/2008)

26 sierpnia 2008

Treść artykułu
 |   |   |   |   | 

GŁOSEM SPIKERA

Ekstra snajperzy

Gole są tym, co najbardziej ekscytuje w piłce nożnej. Biało-zieloni, po latach, powrócili do ekstraklasy. Czas odkurzyć, zapomnianych już, bohaterów sprzed lat – piłkarzy Lechii, którzy w jej barwach zdobywali bramki w ekstraklasie. W tym ekskluzywnym gronie są też piłkarze, którzy reprezentowali inne kluby, ale trafiali dla Lechii…

MARCIN GAŁEK

W dotychczasowej historii Lechia 17 – krotnie (wliczając jeden sezon jako Lechia/Olimpia) grała w piłkarskiej ekstraklasie. Biało-zieloni rozegrali łącznie 413 meczów zdobywając w nich 409 bramek (stan na dzień 26.08.2008 r.). Autorami bramek dla gdańskiego klubu było 75 graczy Lechii, odnotowano też 3 gole samobójcze. Wypada wierzyć, że bilans ten z każdym meczem będzie poprawiany.

TOP TEN

Na czele listy wszech czasów najlepszych snajperów Lechii w ekstraklasie znajduje się Bogdan Adamczyk – 36 goli. Reprezentował on barwy naszego klubu w latach 1954 – 1968, z dwuletnia przerwą na służbę wojskową (1956-1957). Na przeszkodzie temu, aby jeszcze bardziej wyśrubował on swój rekord stanął fakt, iż Lechia wiosną 1963 roku spadła z ekstraklasy. Zaledwie o jedno trafienie mniej odnotował inny gracz tamtego okresu Robert Gronowski. Co ciekawe najwięcej bramek – 9 uzyskał on w swoim ostatnim sezonie gry w ekstraklasie, tj. w 1958 roku. Trzecie miejsce wspólnie zajmują kolejni napastnicy z lat 50-tych: Czesław Nowicki i Roman Rogocz z 30 trafieniami na koncie. Łączy ich jeszcze fakt, że nikt inny nie strzelał dla Lechii bramek w ekstraklasie w większej ilości sezonów niż oni, tj. w 8 cyklach rozgrywek ligowych. Nowicki jest też autorem największej liczby bramek strzelonych w jednym sezonie w ekstraklasie przez piłkarza Lechii. W sezonie 1960 strzelił 13 bramek. Oprócz niego tylko wspomnianemu już Bogdanowi Adamczykowi udało się przekroczyć granicę 10 trafień w jednym sezonie. W rozgrywkach 1958 r. trafiał on do bramki rywali 11 razy. Z kolei Roman Rogocz jest autorem innego biało-zielonego rekordu. Jest on zawodnikiem, którego pierwszego i ostatniego gola dzieli największa różnica czasu, tj. 11 lat, 1 miesiąc i 25 dni. Rogocz pierwsza bramkę strzelił 27.03.1949 roku, a ostatnie trafienie uzyskał 22.05.1960 r. Co ciekawe oba gole strzelił w Gdańsku w meczach z Ruchem.

Kolejne dwa miejsca zajmują piłkarze, którym przyszło grać w ekstraklasie na przełomie lat 50-tych i 60-tych ubiegłego stulecia: Władysław Musiał i Janusz Charczuk. Ten drugi, może mówić o dużym niedosycie w kwestii swojego bramkowego dorobku w ekstraklasie. Zdobył w trakcie 4 sezonów 18 bramek, a przecież po spadku z ekstraklasy w 1963 roku, grał w Lechii jeszcze przez następne 6 lat.

Na siódmym miejscu, najskuteczniejszy zawodnik z pokolenia lat 80-tych, Mirosław Pękala. Mimo bogatych „zainteresowań” pozasportowych niezmiennie cieszył się zaufaniem kolejnych trenerów, czym odpłacał się im efektowną grą okraszoną czasem pięknymi bramkami.

Kolejną lokatę zajmuje partner Rogocza z linii ataku Lechii przełomu lat 40-tych i 50-tych ubiegłego wieku - Leszek Goździk z tuzinem goli na koncie. O jedną bramkę mniej dla grającej w ekstraklasie Lechii zdobyli zamykający pierwszą dziesiątkę snajperów: Zygmunt Gadecki, (1957-58 i 1960-62) oraz etatowy pomocnik biało-zielonych w latach 80-tych Maciej Kamiński.

RODZINNIE

W historii Lechii wiele jest przypadków pokoleniowej zmiany warty w ramach jednej rodziny. Jednak zdobycie bramek w ekstraklasie udało się tylko jednej konstelacji ojciec – syn. Chodzi o Aleksandra i Janusza Kupcewiczów. Wprawdzie o wiele większy wkład w historię klubu przypisać należy ojcu (Aleksandrowi), który był współtwórcą awansów do ekstraklasy w latach 40-tych i 50-tych, ale w zestawieniu zdobytych goli lepszy jest syn (Janusz), który zdobył 8 bramek, podczas gdy ojciec o jedną mniej.

Kierując się związkami rodzinnymi należy wspomnieć jeszcze o braciach Alfredzie i Henryku Kokotach. Współtwórcy pierwszego awansu biało-zielonych do ekstraklasy zdobyli w niej łącznie osiem bramek, z tym, że siedem było autorstwa Alfreda, a tylko jedna Henryka.

ONI TEŻ TRAFIALI

Jedynym obcokrajowcem w gronie zdobywców goli dla Lechii jest Emmanuel Tetteh. Zawodnik z Ghany był najskuteczniejszym graczem walczącej tylko rok w ekstraklasie Lechii/Olimpii.

Z kolei jedyny w historii naszego klubu zawodnik, który zdobył koronę króla strzelców (II liga) – Jerzy Kruszczyński, w ekstraklasie zdobył 8 bramek (sezon 1984/85). Potem odszedł do poznańskiego Lecha. Jego partner z ataku – Ryszard Polak zamknął swoje strzeleckie osiągnięcia w ekstraklasie bilansem 2 trafień.

Także dwa gole na koncie mają dwie legendy klubu z Traugutta: Roman Korynt i Zdzisław Puszkarz. Korynt, 35-krotny reprezentant Polski, w latach 1953 - 1968 był podporą gdańskiej defensywy. Natomiast Puszkarz to symbol Lechii lat siedemdziesiątych. Warto dodać, że była to drużyna niemal co roku przegrywająca w ostatniej chwili walkę o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Zniecierpliwiony „Dzidek” odszedł w końcu z klubu. Nie dane było mu, jako graczowi Lechii, świętować awansu w 1984 roku, ale w biało-zielonych barwach w ekstraklasie jednak zagrał! Kończący karierę idol sprzed lat powrócił wiosną 1987 roku na Traugutta. Strzelił dwa gole, oba warte zapamiętania. Pokonał Janusza Jojkę w pamiętnym barażowym spotkaniu z Ruchem w Chorzowie oraz wrzucił piłkę za kołnierz, lobem z niemal połowy boiska, bramkarzowi Lecha – Ryszardowi Jankowskiemu.

Piotr Nierychło przeszedł do historii jako zdobywca pierwszej, historycznej bramki dla Lechii w ekstraklasie. Miało to miejsce 20.03.1949 r. w przegranym (1:5) w Krakowie meczu z Cracovią. Co ciekawe, był to jedyny gol zdobyty przez tego zawodnika na boiskach ekstraklasy.

HAT-TRICKI

Żadnemu z piłkarzy Lechii nie udało się zdobyć w jednym meczu więcej niż trzy bramki. Hat-trick ustrzelili lechiści czterokrotnie. Jako pierwszy dokonał tego, w jedynym swoim sezonie w ekstraklasie (1957) Bronisław Szlagowski. W wygranym 5:0 spotkaniu przeciwko Zagłębiu Sosnowiec uzyskał połowę swojego dorobku strzeleckiego z całych rozgrywek. Sezonu zresztą nie dokończył, gdyż w trakcie rundy rewanżowej… uciekł do Niemiec, gdzie występował później w tamtejszych klubach. Pozostałe hat-tricki były dziełem Bogdana Adamczyka. Zapisał je w swoim dorobku w spotkaniu z Legią (sezon 1958, wynik 3:0) oraz dwukrotnie grając przeciwko Arkonii Szczecin (1962, 5:0) oraz (1962/63, 3:0).

SAMOBÓJCZE

Trzy bramki dla Lechii w dotychczasowej jej historii występów w ekstraklasie były dziełem zawodników rywali. Jako pierwszy samobójcze trafienie na korzyść Lechii uzyskał w 1956 roku zawodnik sosnowieckiego Zagłębia Piotr Musiał. Dzięki tej bramce Lechia zwyciężyła 2:1. Kolejnego gola samobójczego, który ucieszył gdańskich kibiców strzelił w czerwcu 1962 roku zawodnik ŁKS Łódź Szczepan Miłosz. Gol ten zdecydował, że Lechia okazała się lepsza od łodzian w rywalizacji o 9 miejsce na mecie rozgrywek. Dziś Szczepan Miłosz jest… prezesem ŁKS. Ostatniego gola samobójczego pamięta już wiele osób. Jego niefortunnym zdobywcą był bramkarz chorzowskiego Ruchu Janusz Jojko, który w 13 minucie spotkania barażowego o utrzymanie w ekstraklasie w sezonie 1986/87, wrzucił piłkę do własnej bramki. Lechia wygrała ten mecz 2:1.

CZAS NA ZMIANY

Lechia po latach powróciła w szeregi ekstraklasy. Znów jak za dawnych lat emocjonujemy się przy Traugutta meczami na najwyższym krajowym poziomie. W pierwszych trzech meczach biało-zieloni zdobyli cztery bramki (dane ich zdobywców ujęto w poniższym zestawieniu pogrubioną czcionką). Istnieją zatem szanse, aby czołówka tabeli wszech czasów najlepszych snajperów Lechii w rozgrywkach ekstraklasy uległa zmianom. Jeżeli piłkarze biało-zielonych zadomowią się w krajowej elicie, to systematycznie powiększany dorobek strzelecki pozwoli im piąć się ku szczytom wspomnianego zestawienia. Pytanie na dziś brzmi: kto i kiedy zdetronizuje Bogdana Adamczyka? Odpowiedź to prawdopodobnie kwestia kilku lat. Obyśmy poznali ją jak najszybciej…!

Tabela wszech czasów najlepszych snajperów Lechii w rozgrywkach ekstraklasy (stan na dzień 26.08.2008 r.)

36 - Bogdan Adamczyk;

35 - Robert Gronowski;

30 - Czesław Nowicki, Roman Rogocz;

21 - Władysław Musiał;

18 - Janusz Charczuk;

14 - Mirosław Pękala;

12 - Leszek Goździk;

11 - Zygmunt Gadecki, Maciej Kamiński;

9 - Emmanuel Tetteh;

8 - Jerzy Apolewicz, Kazimierz Frąckiewicz, Jerzy Kruszczyński, Janusz Kupcewicz;

7 - Alfred Kobylański, Alfred Kokot, Aleksander Kupcewicz, Jarosław Nowicki, Ryszard Przygodzki, Henryk Wieczorkowski;

6 - Aleksander Cybulski, Sławomir Suchomski, Bronisław Szlagowski;

5 - Tomasz Unton;

4 - Tadeusz Skowroński, Mieczysław Wawrzusiak;

3 - Henryk Baran, Krzysztof Baszkiewicz, Jacek Bąk, Marcin Ciliński, Janusz Możejko, Boguslaw Oblewski, Piotr Prabucki;

2 - Arkadiusz Bąk, Jacek Frąckiewicz, Adam Grad, Jacek Grembocki, Waldemar Jarczyk, Roman Korynt, Grzegorz Król, Andrzej Marchel, Sebastian Nowak, Ryszard Polak, Zdzisław Puszkarz, Andrzej Salach;

1 - Arkadiusz Bieńkowski, Jacek Chociej, Jacek Dąbrowski, Marcin Janus, Marcin Kaczmarek II, Jerzy Kaleta, Henryk Kokot, Maciej Kowalczyk, Marek Kowalczyk, Jan Kurka, Czesław Lenc, Grzegorz Łazarek, Marek Ługowski, Zenon Małek, Tadeusz Miksa, Janusz Miller, Piotr Mosór, Grzegorz Motyka, Piotr Nierychło, Grzegorz Oprządek, Mariusz Pawlak, Piotr Rajkiewicz, Rafał Ruta, Andrzej Rybski, Krzysztof Sadzawicki, Ryszard Szyndler, Łukasz Trałka, Edward Wierzyński, Dariusz Wojtowicz.

Gole samobójcze – 1 – Janusz Jojko (Ruch), Szczepan Miłosz (ŁKS), Piotr Musiał (Zagłębie S.)

Opinie (1)
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2026. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.457