Gdańsk: sobota, 7 grudnia 2019
TYGODNIK
Podstrony:

Tygodnik lechia.gda.pl nr 172 (37/2008)

7 października 2008

LECHIA W STATYSTYCE, CZYLI...

Wróżenie z liczb

Dziewiąte miejsce, jedenaście punktów, dziewięć bramek strzelonych i tyle samo straconych. Oto bilans Lechii Gdańsk na półmetku rundy jesiennej sezonu 2008/09. Co kryje się za tymi liczbami ?

KAROL KOCJAN
Gdańsk

Zwycięstwa u siebie – Lechia jak do tej pory w czterech meczach u siebie nie przegrała. Tak samo jak w ubiegłym sezonie potwierdza się fakt, że stadion przy ulicy Traugutta jest niezwykle trudnym gruntem nawet dla najtrudniejszych rywali. W tabeli meczów „u siebie” lepsze od Lechii jest kilka zespołów, lecz w przeciwieństwie do Gdańszczan rozegrały one po cztery spotkania na swoim własnym boisku.

Gole strzelone/stracone u siebie – W dotychczasowych meczach na Traugutta Gdańszczanie strzelili 5 bramek. Jedynym zawodnikiem, któremu jak do tej pory udało się pokonać bramkarza Lechii w Gdańsku jest Dariusz Dudek z Odry Wodzisław.

Wyniki na wyjeździe – zwycięstwo w derbach Trójmiasta było jak do tej pory jedynym wyjazdowym zwycięstwem Biało-Zielonych. Dołożywszy do tego jednak remis w pierwszym meczu ze Śląskiem Wrocław, sytuacja nie wygląda tak tragicznie. W tabeli meczów wyjazdowych z czterema punktami podopieczni Jacka Zielińskiego sytuują się w górnej połowie tabeli. Bilans bramek to 4-8.

Skuteczność – piłkarze Lechii zdobyli jak do tej pory 9 bramek, co daje średnią 1,13 bramki na mecz. Jest to wynik w porównaniu z innymi zespołami przeciętny, ale biorąc pod uwagę to ile bramek strzelają inne zespoły o podobnym dorobku punktowym, to wynik ten każe zakwalifikować Lechię do grona zespołów grających defensywny futbol. Widać tu trenerski fach trenera Jacka Zielińskiego, który sam będąc kiedyś obrońcą, z pewnością przywiązuje dużą wagę do zachowania czystego konta przez obrońców i bramkarza.

Lechia w tym sezonie jest typowym zespołem rozwijającym skrzydła w drugiej połowie spotkania. Najwięcej bramek dla Gdańszczan pada pomiędzy 45., a 75. minutą (6. bramek). Pomiędzy 75., a 90. minutą padły jak do tej pory dwie bramki, a jedynym trafieniem jakie przytrafiło się Lechistom w pierwszej połowie była bramka Marcina Kaczmarka w meczu z Cracovią. Fakty te świadczą o dobrym na tle innych zespołów przygotowaniu wytrzymałościowym Gdańskich piłkarzy.

Jak do tej pory żaden ze strzelców nie zdominował reszty zawodników klubu z ulicy Traugutta. Gole zdobywało ośmiu zawodników. Sześć z nich to gole pomocników, trzy to bramki zdobyte przez napastników (Andrzeja Rybskiego liczę jako ofensywnego pomocnika).

Zdobywane bramki – 8 z 9 zdobytych do tej pory bramek, to bramki z gry. Trzy z nich to strzały spoza linii 16. metrów. Wiele o grze Lechii mówi też fakt, że ani jedna ze wspomnianych dziewięciu bramek nie padła po strzale głową. Gra w powietrzu nie jest specjalnością podopiecznych Jacka Zielińskiego.

Bramki tracone – spośród dziewięciu straconych bramek, tylko jedną musieli oglądać kibice na Traugutta. Lechia najczęściej traciła bramki pomiędzy 61., a 75. minutą, lecz jeżeli rozbić tą statystykę na połowy meczu, znacznie częściej przeciwnikom udawało się zaskoczyć ją w pierwszej połowie w drugim i trzecim kwadransie meczu. Czyżby brak koncentracji na początku spotkania był przyczyną tego zjawiska ? Co ciekawe 5. bramek Biało-Zielonym strzelili obrońcy i choć statystyka ta jest zniekształcona przez Marcina Komorowskiego z Polonii Bytom, to jednak należy zauważyć, że piętą achillesową zespołu jest obrona stałych fragmentów gry wykonywanych przez przeciwnika.

Asysty – do tej pory na listę asystujących przy bramkach wpisało się pięciu graczy. Spośród nich wyróżnia się Marcin Kaczmarek, który dwukrotnie dogrywał tę kluczową piłkę do strzelca. W całej ekstraklasie w tej kategorii prowadzi Sebastian Mila.

Fair play – w klasyfikacji fair play Lechia Gdańsk zajmuje po 8. kolejce siódmą pozycję. Jak do tej pory udało się piłkarzom z Gdańska uniknąć kary czerwonej kartki, lecz już 16 razy upominani byli żółtymi kartonikami. Ostrzeżonych zostało jak do tej pory jedenastu piłkarzy, z których najwięcej kartek, bo trzy obejrzał kapitan gdańskiej drużyny Karol Piątek, któremu brakuje już tylko jednej kartki, aby oglądać mecz swojej drużyny z trybun.

Rzuty karne – dotychczas Lechiści wykonywali (skutecznie) jeden rzut karny. Także jeden rzut karny został podyktowany przeciw drużynie z Gdańska. Nie wykorzystał go jednak zawodnik Śląska Wrocław – Vuk Sotirovic.

Frekwencja – na koniec najbardziej chwalebna statystyka. Na dzień dzisiejszy pomimo ograniczonej pojemności stadionu we Wrzeszczu, Lechia znajduje się ze średnią ponad dziewięciu tysięcy widzów na mecz na czwartym miejscu ustępując tylko Lechowi, Legii i zabrzańskiemu Górnikowi. Niestety dogonienie poznaniaków wydaje się być niewykonalne przy obecnym stanie trybun, gdyż średnia frekwencja podczas meczów przy ulicy Bułgarskiej to ponad 18 tys. widzów.

KOMENTARZE
Brak opinii - bądź pierwszy!
bez logowania: LIST do redakcji
Weź udział w nowej, ekscytującej rywalizacji i powalcz o miano najlepszego Betona. Typuj na okrągło i wygrywaj nagrody!

Liga BetONów
Główny punkt programu nowej lechia.gda.pl: inernetowy tygodnik. Co wtorek artykuły na temat Lechii, publicystyka, informacje, galerie zdjęć i inne. Zapraszamy.

Ostatni numer
Wyraź swoją opinię na dany temat, podziel się uwagami z innymi kibicami Lechii. Nawet bez logowania możesz czytać forum bez ograniczeń.

Forum dyskusyjne
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.128