Gdańsk: czwartek, 18 kwietnia 2019
TYGODNIK
Podstrony:

Tygodnik lechia.gda.pl nr 195 (12/2009)

14 kwietnia 2009

MICHAŁ GLOBISZ O ZMIANIE TRENERA W LECHII

Sytuacja nie jest taka tragiczna

"Każdy nowy szkoleniowiec wprowadza coś nowego do drużyny. Jednak zbyt częste rotacje trenerów sprzyjają ogłupieniu zespołu, który musi grać za każdym razem inaczej. W Lechii najlepiej widać było rękę Kubickiego. Ten trener najlepiej prowadził zespół, no i zasłużenie awansował do ekstraklasy." - powiedział dla lechia.gda.pl trener Michał Globisz.

DOMINIKA LIPKOWSKA, PD
Gdańsk

Michał Globisz urodził się 11 grudnia 1946 roku w Poznaniu. W 1974 podjął pracę w Lechii Gdańsk w roli opiekuna juniorów, z którymi w 1981 roku zdobył brązowy medal MP. W lipcu tego samego roku, objął funkcję pierwszego trenera w zespole seniorów Lechii, występującego wówczas w II lidze.

Od 1982 związany z Polskim Związkiem Piłki Nożnej, jako opiekun drużyn juniorskich i młodzieżowych. Trener Globisz to zdobywca srebrnego medalu Mistrzostw Europy U-16 w 1999 i złotego medalu Mistrzostw Europy U-18 w 2001 roku.

W 2007 roku prowadził reprezentację Polski na Mistrzostwach Świata do lat 20, gdzie nasza reprezentacja dotarła do 1/8 finału. Obecnie Michał Globisz prowadzi reprezentację U - 18 (1991), z którą już niedługo będzie walczył o awans do ME.

Śledzi pan mecze Lechii w ekstraklasie?

- Na ile starcza mi czasu, to tak. Byłem nawet na ostatnim meczu z Bełchatowem. Jeśli jestem w Trójmieście, to idę na mecz. Jeśli jednak mam jakieś zgrupowanie, czy wyjazd zagraniczny, to tylko z prasy lub internetu znam wyniki.

Który z nowo pozyskanych zawodników zrobił na panu najlepsze wrażenie?

- Bardzo korzystne wrażenie zrobiła na mnie para stoperów Bąk, Cvirik, kiedy grali ze sobą. Pociecha będzie na pewno też z Jakuba Zabłockiego, którego prowadziłem jeszcze w kadrze juniorów. Liderem Lechii jest natomiast Karol Piątek, zasłużenie noszący opaskę kapitana. Jest to zawodnik wszechstronny, inteligentny, mający świetny przegląd pola gry.

Czego brakuje w grze Lechii, żeby osiągała przyzwoite wyniki?

- Kilku rzeczy. Na pewno poprawa gry obronnej. Lechia traci sporo bramek ze stałych fragmentów. Bramka stracona z Bełchatowem może się przytrafić juniorom, a nie zawodnikom ligowym. Był to wynik braku zrozumienia i braku odpowiedzialności linii obrony. Tak się dzieje, gdy jest zbyt duża rotacja w obronie. Zawodnicy nie mają się ze sobą jak porozumieć. Brakuje tez oczywiście skuteczności w ataku.

Czy zmiana trenera, taki kopniak dla zawodników był potrzebny?

- Zmiana była konieczna, ale moim zdaniem powinna nastąpić dwa tygodnie wcześniej. Potrzebna była ta „nowa miotła”, która ustawi zespół.

Trener musi też zaskarbić sobie sympatię kibiców. Do Jacka Zielińskiego trybuny od początku podchodziły z rezerwą. Czy to mogło być przyczyną jakiegoś „wypalenia”?

- Trudno powiedzieć. Ale jak nie ma wyniku, to zespół traci wiarę w szkoleniowca. Kibice wtedy też nie ufają trenerowi.

Zamieszanie z wyborem nowego trenera. Wymieniano różne nazwiska. Jako pewniaka wymieniano Jacka Grembockiego. Jak to zamieszanie, a potem wybór dotychczasowego drugiego szkoleniowca, mógł wpłynąć na drużynę?

- Trudno mi powiedzieć. Nie jestem tak blisko szatni Lechii, nie znam układów między zawodnikami, a dotychczasowym asystentem. Życie pokaże, czy trener da sobie radę.

Na najwyższym szczeblu rozgrywek Tomasz Kafarski nie ma jeszcze doświadczenia. Jak pan myśli, jak poradzi sobie w nowej roli?

- Każdy musi kiedyś zacząć. Ja również objąłem Lechię jako bardzo młody trener. Jednak moment, w którym Tomasz Kafarski objął Lechię jest ciężki. Życzę mu, aby zdołał utrzymać Lechię w ekstraklasie. Potem doświadczenie spadku jest bolesne. Chciałbym, aby zespół uwierzył w niego i realizował to, co nakazuje.

Ma pan jakieś rady dla trenera Kafarskiego?

- Trzeba popracować nad grą obronną całego zespołu, a szczególnie podczas stałych fragmentów. Bardzo często trenerzy przerabiają je w kontekście gry ofensywnej zapominając o defensywie. Trener musi dotrzeć do zawodników, wpłynąć na nich. Przekonać, że sytuacja nie jest taka tragiczna.

Marcin Kaczmarek, Tomasz Borkowski, Dariusz Kubicki, Jacek Zieliński, a teraz Tomasz Kafarski. W ciągu trzech ostatnich lat przez Lechię przewinęło się pięciu trenerów. Jak wpłynęło to na styl gry drużyny?

- Każdy nowy szkoleniowiec wprowadza coś nowego do drużyny. Jednak zbyt częste rotacje trenerów sprzyjają ogłupieniu zespołu, który musi grać za każdym razem inaczej. W Lechii najlepiej widać było rękę Kubickiego. Ten trener najlepiej prowadził zespół, no i zasłużenie awansował do ekstraklasy. Z kolei w tej chwili trener Kafarski słusznie postawił na atak, styl gry Lechii jest mocno ofensywny. To dobrze, bo Lechii do zwycięstw potrzebne są gole.

Trener Borkowski w II lidze odniósł całkiem niezły wynik. Teraz z niemałymi sukcesami prowadzi drużynę Młodej Ekstraklasy. Czy myśli pan o nim jako o trenerze młodzieży, czy może powinien jeszcze spróbować swoich sił jako trener pierwszej drużyny?

- To pytanie do trenera Borkowskiego. Musi on sobie po tym sezonie zadać pytanie, czy chce dalej być w młodzieżowej piłce, czy może chce spróbować się w seniorskiej drużynie. To do niego należy ta decyzja.

Czy myślał pan kiedyś o powrocie do Lechii i poprowadzeniu drużyny w ekstraklasie?

- Nie. Ja służę Lechii zawsze pomocą. Jeśli będą mnie widzieli jako koordynatora grup młodzieżowych, to chętnie pomogę. Natomiast zbyt długo siedzę już w piłce młodzieżowej, żeby teraz nagle rzucać się w seniorów.

Lechia młodzież ma bardzo zdolną. Świadczy o tym również drugie miejsce w Młodej Ekstraklasie. Ostatnio wypromował się Jakub Kawa, a przecież są jeszcze: Damian Szuprytowski, Mateusz Łuczak, Gracjan Gacek, czy też Adam Duda. Czy myśli pan, że za rzadko się po nich sięga?

- Zgadza się, patrząc na poziom ekstraklasy. Sądzę, ze nasza młodzież często zagrałaby lepiej od zawodników sprowadzanych z bałkańskich średniaków. To wszystko zależy jednak od trenera. Czasem szkoleniowcy boją się zaryzykować. A już na pewno, kiedy drużyna ma nóż na gardle. Młodzi są czasem nieobliczalni. Trzeba ich wcześniej ogrywać. Na początku rundy, czy w spotkaniach pucharowych.

- Po to jest też Młoda Ekstraklasa. Nie należy wyników w tej lidze jednak odnosić do seniorów, bo może się też zdarzyć tak, ze dorosła Lechia spadnie z ligi, podczas, gdy Tomek Borkowski ze swoją drużyną zdobędą mistrzostwo w Młodej Ekstraklasie.

KOMENTARZE
Brak opinii - bądź pierwszy!
bez logowania: LIST do redakcji
LUDZIE LECHII:
Weź udział w nowej, ekscytującej rywalizacji i powalcz o miano najlepszego Betona. Typuj na okrągło i wygrywaj nagrody!

Liga BetONów
Główny punkt programu nowej lechia.gda.pl: inernetowy tygodnik. Co wtorek artykuły na temat Lechii, publicystyka, informacje, galerie zdjęć i inne. Zapraszamy.

Ostatni numer
Wyraź swoją opinię na dany temat, podziel się uwagami z innymi kibicami Lechii. Nawet bez logowania możesz czytać forum bez ograniczeń.

Forum dyskusyjne
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.030