Po fatalnej, półrocznej serii porażek na wyjazdach Lechia w końcu się przełamała i przywiozła z Warszawy cenny punkt. A kto wie, czy nie było by jeszcze lepiej gdyby Sebastian Przyrowski nie wykazał się refleksem przy strzale Macieja Rogalskiego na niecałe 10 minut przed końcem spotkania.
lechia.gda.pl czeka na Wasze listy. Wszelkie wysłane tą drogą komentarze, opinie czy sprostowania zostaną przekazane autorom artykułu. Będą także wzięte pod uwagę jako materiał do publikacji, podlegający korektom językowym i skrótom.
Adres e-mail, numer telefonu i numer Gadu-Gadu pozostaną do wyłącznej wiadomości redakcji.
W wielu przypadkach brak tych informacji i niemożność zweryfikowania tożsamości autora listu może być jednak powodem do uznania jego wiarygodności za niewystarczającą.