PAWEŁ ZAWISTOWSKI PRZED MECZEM LECHIA - JAGIELLONIA
Nadmorski klimat bardzo mi służy
"Chcemy wygrać w Gdańsku z Lechią i w dobrych nastrojach wrócić do Białegostoku, aby nasza wyprawa nie poszła na marne. Wiadomo, że nie jest to krótka podróż, a na pewno po zwycięstwie powrót będzie milszy, a i my będziemy spokojniejsi przed kolejnymi meczami - powiedział w wywiadzie dla lechia.gda.pl pomocnik Jagiellonii Paweł Zawistowski.
PAWEŁ DOCZYK
Paweł Zawistowski (ur. 4 czerwca 1984 w Łodzi). Wychowanek ŁKS-u. Następnie pomocnik ten grał w UKS-ie SMS Łódź, Heko Czermno, KS Paradyż oraz w Zniczu Pruszków, skąd przeszedł do Jagiellonii Białystok. Zawistowski w ekstraklasie rozegrał 13 spotkań. Strzelił 1 gola.
24 - letni zawodnik w swojej dotychczasowej karierze rozegrał 6 meczów przeciwko Lechii w barwach Heko, Znicza oraz Jagiellonii Białystok. Bilans jest korzystny dla piłkarza "Jagi": 3 zwycięstwa, 1 remis, 2 porażki. Zdobył w tych spotkaniach 2 gole i zaliczył 1 asystę.
W poprzedniej kolejce przegraliście niespodziewanie na własnym boisku z Odrą Wodzisław 1:2. Po takiej porażce na pewno ciężko jest się pozbierać?
- Zdecydowanie tak. Przed nami jednak kolejny ważny mecz z Lechią w Gdańsku i to o nim teraz musimy myśleć. Nie możemy rozpamiętywać porażki z Odrą, bo takie jest życie. Musimy wyjść na boisko w piątek, wygrać i przerwać złą passę.
Początek rundy mieliście dobry, jednak w czterech ostatnich meczach przegraliście trzy razy. Jakie są przyczyny waszej słabszej dyspozycji i porażek?
- Nie powiedziałbym, że mamy jakiś dołek formy. Po prostu każdy zespół w lidze ma moment kryzysu i taki u nas się zdarzył. Tak samo Lechia miała okres, w którym prezentowała się słabiej. Wiemy o co gramy i mam nadzieję, iż przełamiemy się w spotkaniu z Biało-Zielonymi i odniesiemy zwycięstwo.
Czy wpływ na waszą dyspozycję mogła mieć decyzja o pozostaniu Jagiellonii w ekstraklasie?
- Rzeczywiście mogło to wpłynąć jakoś na naszą formę, ale nie sądzę. Jesteśmy zawodowcami i nie możemy myśleć już o przyszłym sezonie. Do końca obecnych rozgrywek zostały cztery kolejki i musimy zrobić wszystko, aby zdobyć jak najwięcej punktów w pozostałych spotkaniach.
W piątek przed wami kolejny mecz wyjazdowy z Lechią Gdańsk, która po porażce z Górnikiem musi wygrać z wami, aby utrzymać się w lidze. Jakie to według ciebie może być spotkanie?
- Zgadza się. Lechia u siebie jest bardzo groźna i na pewno zapowiada się ciężki mecz. Według mnie będzie to spotkanie, w którym na pewno nie zabraknie walki na boisku. Zarówno nam jak i gospodarzom potrzebne są trzy punkty i zpewne nikt nie odpuści. Myślę, że nie będzie to jakieś porywające widowisko. Oba zespoły skupią się na tym, aby zgarnąć całą pulę i przybliżyć się do utrzymania.
Jaka jest recepta na pokonanie Lechii?
- Na pewno musimy wrócić do tego, co prezentowaliśmy na początku rundy. My także mamy swoje cele do zrealizowania i zrobimy wszystko, aby pokrzyżować plany Lechii. Życzę Lechii utrzymania w lidze, ale gram teraz w Jagiellonii i będę się starała, żeby w piątek górą był mój zespół. Recepta na zwycięstwo? Jeżeli zdobędziemy pierwsi gola to powinniśmy wygrać Na pewno ułatwi nam to zadanie, bo gospodarze będą musieli się odkryć i zaatakować, a wtedy będziemy mogli skontrować . Najważniejsze to nie stracić gola.
Na którego zawodnika musicie uważać?
- Ciężko wymienić jednego piłkarza. Groźni są napastnicy: Paweł Buzała, Maciej Kowalczyk, pomocnicy: Łukasz Surma, Karol Piątek oraz Marcin Kaczmarek. Na każdego trzeba uważać.
Wydawało się, że spokojnie utrzymacie się w ekstraklasie, jednak po serii porażek wasza przewaga nad dołem tabeli maleje. Jak myślisz czy mecz z Lechią może być kluczowy jeżeli chodzi o pozostanie w lidze?
- Rzeczywiście pogubiliśmy kilka punktów i nasza przewaga zmalała do kilku punktów. Wiadomo, że do końca jest jeszcze kilka kolejek i wszystko się może zdarzyć. Myślę, że jeżeli pokonamy Lechię zrobimy duży krok jeżeli chodzi o pozostanie w ekstraklasie.
Wam mecze z Lechią kojarzą się bardzo dobrze. W obecnym sezonie graliście dwa razy i oba spotkanie rozstrzygnęliście na swoją korzyść nie tracąc przy tym bramki.
- Zgadza się. Pamiętam nawet bardzo dobrze mecz w PP, kiedy w doliczonym czasie gry strzeliłem gola, a my wygraliśmy i awansowaliśmy do następnej rundy. Cóż takie życie. Pojedziemy do Gdańska po to, żeby podtrzymać dobrą passę i zwyciężyć.
Obserwowałeś grę Lechii w tym sezonie?
- Tak zawsze oglądam polską ligę , podglądając naszych rywali. Początek rundy nie był udany dla Lechii, ale później zaczęli grać coraz lepiej i przede wszystkim zdobywać ważne punkty. Wiem nawet, że zmienił się u nich trener i jak widać kryzys formy mają już za sobą.
Czy spodziewałeś się, że po zmianie trenera drużyna z Gdańska zacznie prezentować się lepiej?
- Lechia ma bardzo silną kadrę. Siłą zespołu jest kolektyw. Choć nie wiem jak to wygląda w szatni, bo nie jestem w tym zespole i nie mogę się na ten temat wypowiedzieć. Widać jednak, że podziałał efekt nowej miotły. Nowy trener dobrze poukładał drużynę i przynosi to efekt.
Jagiellonia podobnie jak Lechia, jest drużyną o dwóch obliczach, potrafiąca ogrywać rywali u siebie, a na wyjeździe najczęściej wraca z niczym. Jak myślisz, jakie są przyczyny waszej słabszej gry na wyjazdach?
- . Szczerze powiem nie wiem dlaczego nie zdobywamy punktów poza Białymstokiem. Nie gramy źle, co pokazały mecze w Krakowie z Wisłą i Śląskiem we Wrocławiu. Co prawda nie wygraliśmy jeszcze na wyjeździe w tym sezonie, ale mam nadzieję, że pierwsze wyjazdowe zwycięstwo odniesiemy w Gdańsku.
Jest to twój debiutancki sezon w ekstraklasie. Ciężko było się przyzwyczaić?
- Faktycznie początki były trudne, bo mam jeszcze kilka nawyków z niższych lig. Cieszę się, że trener zaufał mi, dał szansę i mogłem zagrać w lidze. Co do swojej formy to nie jestem do końca zadowolony, zwłaszcza po ostatnich meczach. Ogólnie nie jest źle, ale może być lepiej.
W swojej karierze rozegrałeś sześć spotkań przeciwko Lechii w barwach Heko Czermno, Jagiellonii Białystok oraz Znicza Pruszków. Masz na koncie dwa gole, jedną asystę, trzy zwycięstwa i jeden remis oraz dwie porażki. Bilans masz więc korzystny.
- Śmiałem się nawet z żoną, że jak jadę grać na Wybrzeże, to zazwyczaj wygrywam, zdobywam gola lub zaliczam asystę. Dobrze gra mi się tutaj, ponieważ strzelałem gole nie tylko Lechii, ale również Arce jeszcze w II lidze. Widać nadmorski klimat bardzo mi służy. Znakomicie się tu czuję i być może w przyszłości fajnie byłoby zagrać na przykład w Lechii.
Jednak nie wszystkie wspomnienia z Gdańska są dobre. To na tym stadionie przegrałeś awans do ekstraklasy w barwach Znicza Pruszków. Będzie okazja, aby się odkuć i wygrać z Lechią w meczu o punkty.
- Tamten mecz był zupełnie inny i nie ma co go porównywać do tego, który odbędzie się w piątek. Powiem tylko, że po tamtym spotkaniu z Lechią została mi blizna na głowie, po tym jak zostałem kopnięty przez piłkarz gdańskiego zespołu. To jest moja pamiątka (śmiech).
Dla waszego kolegi Mariusza Dzienisa będzie to wyjątkowy mecz?
- Zgadza się. Mariusz co prawda jest wychowankiem Jagiellonii i tu spędził większość kariery, jednak grał w Gdańsku i będzie mu miło wrócić. Mam nadzieję, że zostanie ciepło przyjęty. Chcemy wygrać w Gdańsku z Lechią i w dobrych nastrojach wrócić do Białegostoku, aby nasza wyprawa nie poszła na marne. Wiadomo, że nie jest to krótka podróż, a na pewno po zwycięstwie powrót będzie milszy, a i my będziemy spokojniejsi przed kolejnymi meczami.
Być może spotkanie rozegrane zostanie bez udziału publiczności. Czy zgodzisz się, że przez to Lechia może stracić jeden ze swoich atutów czyli gorąco dopingujących kibiców?
- Myślę, że tak. Zawsze mecze w Gdańsku są gorące, a atmosfera na trybunach wspaniała, czego sam kilka razy doświadczyłem i byłem pod wielkim wrażeniem. Słyszałem od kolegów, że spotkania pomiędzy Lechią a Jagiellonią wywoływały dodatkowe emocje u kibiców obu ekip. Natomiast doping jest na wysokim poziomie.
Jakie według ciebie Lechia ma szanse na utrzymanie?
- Takie jak każdy zespół. Co prawda macie trudny terminarz bo gracie z Wisłą Lechem, Piastem no i z nami. Myślę jednak, że macie dobrą drużynę i zostaniecie w lidze.
Czy dostałeś kiedyś ofertę gry w Lechii?
- Nie nigdy nie dostałem takiej propozycji, ale gdybym dostał konkretną ofertę z Gdańska na pewno, bym ją rozważył. Póki co mam ważny kontrakt z "Jagą" i skupiam się na grze w Białymstoku.
KOMENTARZE
Brak opinii - bądź pierwszy!