Gdańsk: piątek, 6 grudnia 2019
TYGODNIK
Podstrony:

Tygodnik lechia.gda.pl nr 207 (24/2009)

7 lipca 2009

GŁOSEM SPIKERA

Wilczy pazur

12 sierpnia 2001 roku odradzająca się Lechia rozegrała pierwszy mecz. W rundzie wstępnej wojewódzkiego Pucharu Polski biało – zieloni wygrali w Sobowidzu z Błękitnymi 11:0. Na boisko wyprowadził biało – zielonych Krzysztof Wilk – kapitan zespołu, a dziś asystent trenera zespołu Młodej Ekstraklasy Lechii Gdańsk.

MARCIN GAŁEK
Gdańsk

JUNIOR

Krzysztof Wilk (ur. 11.05.1982) wychował się na gdańskim Przymorzu. Już jako dziecko, dzięki tacie – zapalonemu kibicowi biało – zielonych, zetknął się z klubem z ulicy Traugutta. Jednak animatorem jego kariery okazał się niezawodny Michał Globisz, który wczesną jesienią 1991 roku zawitał do Szkoły Podstawowej nr 80 i po obejrzeniu 45 minutowego meczu „klasa na klasę” zaprosił do tworzonej grupy rocznika 1982 dwóch chłopców, w tym bohatera niniejszego tekstu. Po roku, 10 – letni Krzysiek, był już uczniem współpracującej z Lechią gdańskiej „15-stki”. Tam spotkał m.in. późniejszych kolegów z A – klasowej Lechii: Krzysztofa Bartoszuka, Tomasza Dargacza, Michała Giligę, Przemysława Urbańskiego i Marcina Waniugę. Po kolejnych 4 latach cała, trenowana przez Michała Globisza, grupa przeszła do XI Liceum Ogólnokształcącego, w którym utworzono pod patronatem PZPN, klasę w ramach programu Szkół Mistrzostwa Sportowego. W tym okresie pod skrzydła gdańskiego szkoleniowca dostali się chociażby: Sebastian Mila czy Karol Piątek. Szkoła współpracowała ze znanymi na Wybrzeżu trenerami: Wojciechem Przybylskim, Krzysztofem Słabikiem oraz Andrzejem Szwarcem, jednak centralna postacią niezmiennie pozostawał Michał Globisz.

Krzysztof Wilk kilka razy powoływany był na konsultacje kadry młodzieżowej kraju, poszczególnych roczników, ale nigdy nie zadebiutował w reprezentacji Polski. Jako junior nie zdobył też na boisku medalu Mistrzostw Polski. W rywalizacji U-17 uczestniczył w turnieju finałowym, w którym Lechia zajęła 7 miejsce. W 2001 roku, kiedy kierowany przez Tadeusza Małolepszego, zespół juniorów starszych sięgał po brązowe medale U-19, „Wilczek” akurat leczył kontuzję. W tym przypadku, mimo, że nie zagrał w ostatnich spotkaniach sezonu, wspomniany szkoleniowiec przywiózł mu i osobiście wręczył brązowy krążek.

SENIOR

„Wilczek” już w wieku juniorskim zasmakował dorosłej piłki. Wiosną 2000 roku wszedł na boisko w meczu rezerw Lechii przeciwko Gryfowi Słupsk. Był to występ „błyskawiczny”, gdyż Krzysiek pojawił się na boisku w 55 minucie, a już 10 minut później ze złamanym obojczykiem opuścił plac gry.

Latem 2001 roku trwał w Lechii organizacyjny bałagan. Krzysztof Wilk zakończył właśnie juniorski etap swojej przygody z piłką. Jego osoba nie znajdowała się w kręgu zainteresowań Lechii/Polonii. Pojawiły się natomiast propozycje z Pogoni Staszów i Siarki Tarnobrzeg, ówczesnych trzecioligowców. W tym okresie miały miejsce też dwa wydarzenia, które zadecydowały o dalszych losach Wilka – piłkarza. Został on przyjęty w poczet studentów gdańskiej AWF, a Lechia postanowiła opuścić spółkę tworzoną z Polonią i wystawić samodzielna drużynę. Organizatorem tego drugiego przedsięwzięcia był m.in. Michał Globisz, trener, jak zakładano, B - klasowej Lechii. Skierował on propozycję gry w nowopowstającej drużynie także do „Wilczka”. Globisz argumentował, że za kwotę 300 – 400 zł zdąży się jeszcze namęczyć na boisku, a jako alternatywę wskazywał możliwość gry w ukochanym klubie, dalszego rozwoju i… bliskość uczelni.

Bohater niniejszego felietonu uległ namowom trenera. 12 sierpnia 2001 roku na boisko w Sobowidzu wyprowadził biało – zielonych w roli kapitana zespołu. Jak na kapitana przystało „Wilczek” zdobył pierwszą bramkę meczu. Strzałem z 25 metrów, który jak wspomina ze śmiechem obroniłyby z pewnością obie jego babcie – Genowefa i Józefa, zainaugurował wielkie strzelanie sezonu 2001/2002. Biało –zieloni w rozgrywkach regionalnego Pucharu Polski i A-klasy zdobyli łącznie 176 bramek, z czego Krzysztof Wilk – 22. Jest nadal najmłodszym kapitanem odradzającej się Lechii – w Sobowidzu miał wówczas 19 lat 3 miesiące i 1 dzień. Ostatecznie, uwzględniając cały okres gry w seniorskiej Lechii, 21 razy zakładał kapitańską opaskę. Łącznie rozegrał 50 spotkań, co ciekawe jedynie 18 w pełnym wymiarze czasowym. Zdobył 27 bramek. W roli piłkarza wywalczył dwa awanse. Ostatnim jego meczem w biało – zielonych barwach był mecz z Gromem Kleszczewo w maju 2003 roku (V liga).

Przyczyn swojego odejścia z Lechii upatruje w wzmacnianiu składu piłkarzami z wyższych klas oraz faktem, iż w 2003 roku utracił status „młodzieżowca”. W niższych ligach, zgodnie z regulaminem, w składzie każdej drużyny muszą występować gracze, którzy nie ukończyli 21 lat. „Wilczek” nawet jako młodzieżowiec coraz rzadziej znajdował uznanie w oczach trenera Jerzego Jastrzębowskiego. Po przekroczeniu wspomnianej granicy wiekowej jego szanse na grę w pierwszym składzie zostały zredukowane praktycznie do zera.

Okres występów w A-klasie i V lidze wspomina jako wielką przygodę. Pamięta o kibicach towarzyszących lechistom podczas każdego meczu. Mimo faktu, iż grano wówczas niemal za darmo, nie żałuje pozostania w Lechii, klubie z którym od lat się utożsamia.

Latem 2004 roku został wypożyczony do IV – ligowego KP Sopot. Już w drugiej kolejce nowego sezonu dane było mu zagrać i… wygrać przy Traugutta! W barwach nowego klubu rozegrał całe, wygrane przez sopocian 4:1, spotkanie. Występ okupił jednak zerwaniem więzadeł krzyżowych, co wyeliminowało go z czynnego uprawiania sportu na 8 miesięcy. Po powrocie do gry swoją przygodę z piłką kontynuował w Kolbudach, gdzie spotkał wielu kolegów trenujących i grających w przeszłości przy Traugutta. Zagrał jeszcze w Wierzycy Starogard Gdański oraz Wiśle Długie Pole. W 2008 r., w wieku zaledwie 26 lat, zawiesił buty na kołku.

TRENER

W 2006 roku Krzysztof Wilk otrzymał dyplom ukończenia gdańskiej AWF. Nabył uprawnienia trenera II klasy. Równolegle pracował jako nauczyciel wychowania fizycznego w Zespole Szkół w Łęgowie. Z dużą radością przyjął propozycję koordynatora grup młodzieżowych Tomasza Borkowskiego dotyczącą pracy z młodzieżą w Lechii. Rozpoczynał jako asystent Tomasza Mazura w grupie naborowej rocznika 2001. Pomagał także Radosławowi Gacowi w pracy z zawodnikami rocznika 1994. Promocja biało – zielonych do ekstraklasy oznaczała także awans dla „Wilczka”, bo za taki należy uznać objęcie funkcji trenera – asystenta w zespole Młodej Ekstraklasy gdańskiej Lechii. Jak sam przyznaje, to dla niego nobilitacja i sposób promocji. Nie jest to jednak spełnienie marzeń, gdyż tym była by samodzielna praca z pierwszym, oczywiście grającym na szczeblu ekstraklasy, zespołem ukochanego klubu – gdańskiej Lechii!

Jako pracownik klubu jest zarazem kibicem. Jeśli wyjazd na mecz Młodej Ekstraklasy nie koliduje z możliwością oglądania meczu przy Traugutta zasiada na trybunach. Najczęściej kibicuje z łuku koło wejścia na trybunę główną. Dlatego, drogi Czytelniku, jeśli także tam zasiadasz podczas spotkań biało – zielonych to rozglądaj się uważnie. Może nieopodal Ciebie zasiada przyszły pierwszy trener Lechii…?

KOMENTARZE (1)
; )...
bez logowania: LIST do redakcji
LUDZIE LECHII:
Weź udział w nowej, ekscytującej rywalizacji i powalcz o miano najlepszego Betona. Typuj na okrągło i wygrywaj nagrody!

Liga BetONów
Główny punkt programu nowej lechia.gda.pl: inernetowy tygodnik. Co wtorek artykuły na temat Lechii, publicystyka, informacje, galerie zdjęć i inne. Zapraszamy.

Ostatni numer
Wyraź swoją opinię na dany temat, podziel się uwagami z innymi kibicami Lechii. Nawet bez logowania możesz czytać forum bez ograniczeń.

Forum dyskusyjne
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.135