Gdańsk: poniedziałek, 25 maja 2020
TYGODNIK
Podstrony:

Tygodnik lechia.gda.pl nr 208 (25/2009)

14 lipca 2009

WSPÓŁPRACA ZE SKONTO RYGA I RUCHY TRANSFEROWE

Z Gdańska na Wyspy Brytyjskie

O zakontraktowaniu dwójki Łotyszy, o współpracy ze Skonto Ryga, o piłkarzach, którzy mieli lub mają wzmocnić Biało-Zielonych rozmawiamy z Błażejem Jenkiem - członkiem zarządu Lechia Gdańsk S.A.

MICHAŁ KORNIAHO
Gdańsk

Współpraca ze Skonto Ryga

Jak to się stało, że znaleźliście Łotyszy? Czy to menadżer wam ich podsunął, czy może sami trafiliście na ich trop?

- W trakcie przejmowania klubu przez spółkę odbywały się rozmowy na różnym szczeblu. Podczas pobytu inwestora pana Andrzeja Kuchara w Gdańsku odbyła się narada na temat strategii budowania drużyny. Pomimo różnej wizji odnośnie pionu sportowego i w związku z tym rezygnacji z pełnienia funkcji dyrektora sportowego przez Radosława Michalskiego udało się jeszcze w ostatnich dniach jego pracy zrealizować jego pomysł sprawdzenia w zespole Łotyszy Ivansa Lukjanovsa i Sergejsa Konzasa. Przeprowadzone badania medyczne, testy, którym poddani zostali podczas zajęć treningowych, czy wreszcie wywiad, który przeprowadziliśmy spowodowały, że zdecydowaliśmy się na pozyskanie tych zawodników. Udało się nam również namówić na to drugą stronę i w efekcie Skonto Ryga zrewidowało swoje oczekiwania. Koniec końców warunki zarówno ich pozyskania, jak i wynagrodzenia są takie, które Lechia może spełnić.

Jak bardzo udało się wam zbić cenę za tych piłkarzy?

- W okolicach 1/4 oczekiwanej przez Skonto wartości obu piłkarzy.

Czy wspomniane badania medyczne wykluczą podobną wpadkę, jaką zaliczył klub w przypadku sprowadzenia Frane Cacića?

- Przypadek Frane Cacića pokazał, że pomimo dość szczegółowych badań prowadzonych przez nasz sztab medyczny, klub nie dysponuje jednak takim zapleczem urządzeń jak klinika RehaSport w Poznaniu. Dlatego zdecydowaliśmy się na współpracę z tą placówką. Zasięgnęliśmy opinii na jej temat u byłego szefa skautingu Lecha Poznań Andrzeja Czyżniewskiego i miał doświadczenie z tego typu testami medycznymi. Osiągnęliśmy porozumienie i jesteśmy zadowoleni z wyników, jakie klinika przygotowuje nam ze wspomnianych badań. Nie ukrywamy, że na pewno głęboka analiza tego materiału wpływa na nasze decyzje transferowe.

Czy konsultacje z Andrzejem Czyżniewskim to jakiś element oficjalnej współpracy z Lechią, którą w prasie zapowiadano kilkanaście dni temu?

- Andrzej Czyżniewski bywa na naszych meczach, jest mieszkańcem Gdańska, a jego syn jest wychowankiem Lechii. Sam swego czasu był trenerem bramkarzy w naszym klubie. Zasięgaliśmy opinii różnych osób w temacie klinik medycznych, ale z racji tego, że Andrzej pracował w Lechu, to jego zdanie szczególnie się liczyło. I tyle.

Przy okazji transferu Lukjanovsa i Kozansa omówiliście też plan szerszej współpracy ze Skonto Ryga. W jakim zakresie ma się ona odbywać?

- Skonto Ryga większość swojego budżetu opiera na sprzedaży swoich zawodników. W ostatnich latach sprzedawali piłkarzy na Wyspy Brytyjskie, do ligi rosyjskiej, czy też ukraińskiej. Działacze z Rygi twierdzą, że ich piłkarze optymalnie wpasowują się w rynek brytyjski. Natomiast skauci klubów angielskich nie penetrują krajów nadbałtyckich, tak jak Polskę, stąd szefowie Skonto chcieliby, aby to Lechia była dla nich takim okienkiem w tym rejonie na Wielką Brytanię. Dużo oczekują po tej współpracy. My również chcielibyśmy zacieśnić relacje, bo w tak małym kraju jak Łotwa, ze stosunkowo niewielkimi możliwościami, Skonto jest ewenementem, jeśli chodzi o prowadzenie klubu. M.in. rozbudowują stadion, mają budżet na poziomie czołówki naszej ekstraklasy. Mogą się też pochwalić wieloma znanymi zawodnikami, którzy wypłynęli na szerokie wody. Na tej współpracy może skorzystać młodzież obu klubów, bo w grę wchodzą również wymiany zawodników, staże, czy turnieje. Skonto zaprasza nas też do swojego ośrodka treningowego, gdzie zimą są świetne warunki do przygotowań, bo jest możliwość trenowania na pełnowymiarowym boisku pod dachem. Na pewno to jedno spotkanie nie zadecyduje o jakimś długofalowym mariażu, ale pierwsze kroki ku temu są poczynione i chcemy spróbować. Być może obie strony będą zadowolone.

Czy rozmowy te poruszały zagadnienie, jacy piłkarze, w którą stronę mieli by wędrować na linii Gdańsk - Ryga - Gdańsk?

- Możliwości jest wiele. Na Łotwie gra się systemem wiosna - jesień, więc tam priorytetowa jest druga runda, czyli jesienna, w Polsce zaś jest odwrotnie. My mamy szerszą kadrę, niż Łotysze, więc moglibyśmy ich zasilać młodymi adeptami. Z drugiej strony Skonto miałoby się pozbywać najlepszych zawodników, których my mielibyśmy na dłużej u siebie zatrzymywać. Dlatego myślę, że cele obu klubów mogą się wzajemnie uzupełniać i będziemy mogli sobie nawzajem pomagać.

Pozostałe ruchy transferowe:

Mateusz Żytko

- Sprawa leży w rękach menadżera i samego zawodnika. My chcemy pozyskać go na zasadzie wolnego transferu, lub za drobną kwotę. Natomiast z komunikatów płynących z klubu z Płocka i z zachowania samego menadżera wynika, że Lechia musiałaby płacić całość kwoty przewidzianej klauzulą transferową Mateusza. Zawiesiliśmy więc rozmowy, bo na te warunki nie przystaniemy. Chcemy zapłacić mniej, niż przewiduje nawet ten zapis kwotowy, w przypadku gry Wisły w obecnej pierwszej lidze.

Paweł Nowak

- We wtorek ma się wszystko rozstrzygnąć. Zasięgaliśmy opinii w temacie zapisu zawartego w kontrakcie Pawła z Cracovią u dwóch niezależnych prawników zajmujących się sportem. Obaj opowiedzieli się po stronie Lechii. Jednak uszanujemy każdą decyzję, jaką wyda Wydział Gier PZPN. Taka jest rola klubu.

Rafał Kosznik

- Dziś Rafał ma ważny kontrakt z klubem cypryjskim. Tam ma warunki, których Lechia nie byłaby w stanie mu zaoferować. Oczywiście jeśli Rafał byłby w stanie rozwiązać kontrakt z obecnym klubem, to byłby u nas mile widziany. U nas jest on traktowany już niemal jako wychowanek. Z luźnych rozmów z jego menadżerem wiemy jednak, że rozbieżności między Rafałem, a jego pracodawcą co do rozwiązania kontraktu są tak duże, że nie ma, co za bardzo zaprzątać sobie głowy jego ewentualnym pojawianiem się w Gdańsku. To mało prawdopodobne.

Grzegorz Bronowicki

- Oferta z naszej strony była konkretna. Piłkarz miał przejść testy medyczne i rozegrać jeden sparing. Chcieliśmy sprawdzić, czy nie ma śladu po jego urazie. On nie zdecydował się podjąć wyzwania. Poinformował, że ze względów rodzinnych postanowił wrócić do Łęcznej. Czas leci, do ligi coraz bliżej, więc prawdopodobieństwo pozyskania tego zawodnika raczej topnieje.

- Nie odebraliśmy też żadnego sygnału, żeby Bronowicki chciał jednak poddać się testom. Sami zaś nie będziemy ponawiać zaproszenia, bo takie już było raz wystosowane - jasne i konkretne, złożone jeszcze przed pierwszym treningiem, bodajże w maju. Koncentrujemy się na innych kandydaturach. Jeśli nie będzie to kandydatura, która nas satysfakcjonuje, to uznamy, że duet Jakub Kawa - Krzysztof Bąk są w stanie poradzić sobie na tej pozycji.

Tomasz Brzyski

- Jest w orbicie naszych zainteresowań i jesteśmy w kontakcie. Jednak wobec posiadania też innych kandydatów, a także twardego stanowiska Ruchu odnośnie ceny transferowej szanse na pozyskanie Brzyskiego nie rosną, a wręcz maleją.

As w rękawie?

- Nie sądzę, by as z rękawa, czy królik z kapelusza się pojawił. Z racji naszych założeń, dopiero za 2 - 3 lata mają przyjść efekty dzisiejszych działań. Teraz pozyskiwanie zawodnika, który w żaden sposób nie przyczyniłby się do wzrostu frekwencji, bo i tak mamy zawsze pełne trybuny, czy do wzrostu działań marketingowych nie ma większego sensu. Nie bijemy się jeszcze o puchary, też w nich nie gramy. Dziś skupiamy się na zawodnikach, którzy dostępni są za mniejsze pieniądze, a którzy za 2-3 lata mogą być objawieniami tej ligi. Niewykluczone, że zawodnik o takim profilu jeszcze pojawi się tego lata w klubie. Nie jest to nazwisko topowe, ale kibice Lechii zapewne tego zawodnika kojarzą.

KOMENTARZE
Brak opinii - bądź pierwszy!
bez logowania: LIST do redakcji
LUDZIE LECHII:
Weź udział w nowej, ekscytującej rywalizacji i powalcz o miano najlepszego Betona. Typuj na okrągło i wygrywaj nagrody!

Liga BetONów
Główny punkt programu nowej lechia.gda.pl: inernetowy tygodnik. Co wtorek artykuły na temat Lechii, publicystyka, informacje, galerie zdjęć i inne. Zapraszamy.

Ostatni numer
Wyraź swoją opinię na dany temat, podziel się uwagami z innymi kibicami Lechii. Nawet bez logowania możesz czytać forum bez ograniczeń.

Forum dyskusyjne
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.040