Gdańsk: środa, 17 lipca 2024

Tygodnik lechia.gda.pl nr 226 (43/2009)

17 listopada 2009

Treść artykułu
 |   |   |   |   | 

MNIEJ ZNANE SUKCESY LECHII W PP

Nie tylko 1983

Po zwycięstwie z Odrą Wodzisław Lechia Gdańsk awansowała do ćwierćfinału Pucharu Polski. Rozgrywki te bardzo dobrze kojarzą się każdemu fanowi Biało-Zielonych, gdyż zdobycie właśnie tego trofeum stanowi największy sukces w historii klubu. Rok 1983 przyćmił jednak inne lata, kiedy gdańszczanie w tych rozgrywkach dotarli do 1/4 finału lub wyżej. Niestety, te można policzyć na palcach jednej ręki.

KAROL KOCJAN
Gdańsk

1955 – dziś rzadko wspomina się i honoruje drużynę, która przed ponad pół wiekiem doszła do finału krajowego pucharu. Wyższość Lechii uznać musiały kolejne „ofiary” podopiecznych Tadeusza Forysia. Na pierwszy ogień poszła Sandencja Nowy Sącz (3:2), następnie Wisła Kraków (1:0), która w tym sezonie zajęła 7. miejsce w ekstraklasie, Gwardia Warszawa (2:1) po dogrywce, dzięki wspaniałej dyspozycji Alfreda Kobylańskiego, który w doliczonym czasie gry przechylił losy spotkania na korzyść Lechii. Po rozprawieniu się półfinale z Odrą Opolę na Lechię czekała Legia Warszawa. Spotkanie, co naturalnie faworyzowało przeciwników Biało-Zielonych miało zostać rozegrane w Warszawie. Drużyna stołeczna, która w tym sezonie zdobyła także mistrzostwo Polski postanowiła zaskoczyć Lechie frontalnym uderzeniem już na początku spotkania. Plan powiódł się i już po 8 minutach było 2:0 dla Legii. Do końca spotkania Lechia nie podniosła się, a pomocnicy Legii Lucjan Brychczy i Ernest Pol stwarzali swoim kolegom dalsze sytuacje do zdobycia bramki. Zawiódł też system krycia „każdy swego”, który trener Foryś zaordynował swoim zawodnikom. Skończyło się na porażce 0:5, co zatarło korzystne wrażenie jakie Lechia pozostawiła po sobie w wyniku meczach poprzednich rund rozgrywek. Doświadczenie zaprocentowało jednak rok później, kiedy gdańszczanie uplasowali się na najwyższym w historii klubu, trzecim miejscu w ekstraklasie.

1978/79 – w tym sezonie Lechia poraz kolejny sukcesem zakończyła swoje boje w 1/8 finału. Drużyna rozpoczęła swoje boje od wyjazdowego zwycięstwa z Gryfem Słupsk. Następnie Lechia pokonała wysoko szerzej nieznany Wielim Szczecinek, choć przez większość część meczu zanosiło się na niespodziankę. Na szczęście wspaniale dysponowany tego dnia Krzysztof Matuszewski strzelił dwie bramki. Swoje trafienia dołożyli też Puszkarz oraz Stankiewicz. W 1/16 Pucharu Polski Lechia wygrała z Widzewem Łódź 2:1. W składzie łodzian wystąpiły wtedy takie sławy jak Zbigniew Boniek (strzelił bramkę w tym meczu, lecz był to tylko strzał rozpaczy, gdyż Lechia prowadziła już różnicą dwóch bramek), czy Mirosław Tłokiński. Następny przeciwnik nie był już tak wymagający – Unia Tarnów poległa na własnym boisku i kolejny ćwierćfinał Pucharu Polski stał się faktem. Tam na Lechię czekała już Wisła Kraków, która w tym sezonie broniła tytułu mistrza Polski. W rozgrywkach ekstraklasy „Białej Gwieździe” jednak nie szło i próbowała odbić sobie niepowodzenia dobrą grą w Pucharze Polski. Wisła nie zagrała rewelacyjnie. Po spotkaniu spekulowano także, iż może jego wynik byłby inny, gdyby nie brak Zdzisława Puszkarza, który w tym sezonie (i wielu innych) był liderem Biało-Zielonych.

2007/08 – rozgrywki, który odbyły się nie tak dawno, bo dwa lata temu były zwieńczeniem sukcesów Lechii w II lidze. Zaczęło się od wysokiego zwycięstwa na wyjeździe z Jarotą Jarocin (1:4). Hat-trickiem w tym meczu popisał się Paweł Buzała, dla którego był to dopiero początek popisów strzeleckich w tej edycji PP. Później było już tylko lepiej. Lechia w kolejnych rundach wyeliminowała dwóch pierwszoligowców. Kolejne dwie bramki „Buzi” dołożył Górnikowi Zabrze, a potem dołożył jedno trafienie w pogromie 5:1 jaki Lechia zafundowała Wiśle Płock. Dzięki temu zwycięstwu Lechia po wielu latach po raz pierwszy zagrała w Pucharze Polski na wiosnę. Niestety ślepy los przydzielił Biało-Zielonym bardzo trudnego przeciwnika – Legię Warszawa. Mecz ten miał być sprawdzianem, czy Lechia jest w stanie poradzić sobie w ekstraklasie w pojedynkach z potęgami polskiego futbolu. Gdańszczanie wypadli poprawnie, ale nie zdołali uniknąć porażki i w po dwukrotnej porażce 0:1 zakończyli swoją przygodę z Pucharem Polski na ćwierćfinale.

Jak widać sukces Lechii, jakim jest awans do ćwierćfinału Pucharu Polski jest ewenementem w historii klubu. Nie oszukujmy się jednak, iż droga do tego osiągnięcia była w tym roku bardzo łatwa. Losowanie odbędzie się 22. listopada br. To przeciwko jakiemu przeciwnikowi przyjdzie zagrać Lechii z pewnością powie dużo na temat szans gdańskiego zespołu, aby znów po latach włączyć się do walki o Puchar Polski. Niemniej jednak, ktokolwiek by to był, Lechia pokazała już w tym sezonie, iż jest w stanie grać jak równy z równym z najlepszymi i na wiosnę możemy oczekiwać w Gdańsku dużych piłkarskich emocji.

Ludzie Lechii
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2024. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.036