Gdańsk: niedziela, 31 maja 2020
TYGODNIK
Podstrony:

Tygodnik lechia.gda.pl nr 233 (2/2010)

19 stycznia 2010

EKSTRAKLASA OKIEM SCEPTYKA, PODSUMOWANIE JESIENI - CZ. III

Ugniatacze obierek i inni

Reprezentacja Polski rozpoczęła nowy rok Pucharem Króla Tajlandii, czyli drugą co do ważności piłkarską imprezą plasującą się zaraz po mistrzostwach świata. Właśnie tam gwiazdy ligi polskiej zdecydowały się ulec reprezentacji ligi duńskiej. Mecz otwarcia mamy zatem już z głowy, teraz czas na mecz o wszystko z azjatyckim hegemonem – Tajlandią, a na koniec mecz o honor z Singapurem.

ŁUKASZ BARTOSIEWICZ
Gdańsk

Tymczasem podsumowanie rundy jesiennej polskiej ekstraklasy trwa. Spuszczamy wzrok coraz niżej i przypominamy sobie, jak zaprezentowały się kolejne cztery zespoły. Jeszcze tylko łyk nervosolu na uspokojenie a uda się przetrwać i to.

Dolną połowę tabeli otwiera Cracovia Kraków. Jest to zespół mający duże środki finansowe i teoretycznie mogący walczyć o wysokie lokaty. Ale jakiekolwiek zapędy zostały zahamowane już w 2 kolejce, kiedy Pasy dostały baty 2:6 od gdańskiej Lechii. Aby oszczędzić zszargane po ubiegłym fatalnym sezonie nerwy kibiców, szybko zatrudniono nestora polskich szkoleniowców – Oresta Lenczyka. Ten starał się jak mógł, tłumaczył piłkarzom: „To jest piłka. Piłkę trzeba kopnąć. Nie, nie w kolegę. Nie, nie kopnąć się w głowę. Do bramki!”. Zanim jednak do piłkarzy dotarły słowa Lenczyka minęło sporo czasu. Drużyna przegrywała, kibice przestali się fatygować na mecze do Sosnowca, żeby oglądać jak piłkarze mijają się z piłką i z powołaniem, przez co frekwencja przebijała nawet mecze ósmej ligi. Prezes Filipiak już wysyłał ogłoszenia: „Ugniataczy obierek, tanio sprzedam”, a Cracovia w końcu wyrżnęła o dno tabeli. I wtedy w głowach piłkarzy zapaliła się lampka – „Aha, o to chodziło trenerowi”. Po czym Cracovia wygrała 4 mecze z rzędu. Zagrożenie degradacją oddalono, a Janusz Filipiak już zapowiada wielkie transfery i wspomina boje w europejskich pucharach z Szachtiorem Soligorsk i już chce walczyć o powrót do nich. Cóż, tak, nie możemy się już doczekać. Jasne strony Cracovii? Trener Orest Lenczyk, jeden z najstarszych, ale i najlepszych polskich trenerów. To jego zasługą jest przemiana zespołu. Można wyróżnić jeszcze młodych Sachę i Klicha. No i oczywiście bohatera październikowych potyczek reprezentacji - Piotra Polczaka. Co Cracovia pokaże na wiosnę? Jest szansa, że dla odmiany grę, która nie wywoła rozstroju żołądka.

Na pozycji numer 10 plasuje się Jagiellonia Białystok, która przypadkiem jest całkiem interesującym. O drużynie krążą różne plotki. Jedni mówią, że piłkarze mają zespół złych braci bliźniaków, którzy o piłce, co prawda, kiedyś czytali ale z czym się to danie podaje nie wiedzą i wysyłają ich na każdy mecz wyjazdowy. Inna wieść gminna niesie, że pewien szaman widząc kiedyś jakiś wyjątkowy nudny mecz ekstraklasowy rzucił na Białostoczan starożytną klątwę – Nie wygracie na wyjeździe!. Tak czy siak, dwa lata bez wygranej zespołu poza własnym stadionem są już opowieścią legendarną. Poza tym Jagiellonia prezentuje się całkiem nieźle, a zajmowane miejsce jest trochę mylące. Przede wszystkim zespół był od początku skazany na degradację, gdyż rozpoczynać sezon mając 10 punktów ujemnych, to jak chcieć wygrać drużynowy konkurs skoków narciarskich z Tomisławem Tajnerem w składzie. Mimo to Michał Probierz rzekł: „Damy radę!”. I Jagiellonia daje radę bardzo dobrze. Trener eksperymentuje składem jak szalony naukowiec, ale widać, że ma dużo ciekawych pomysłów na zestawienie drużyny. Tomasz Frankowski zawstydza Turbodymomana i większość ligi świetną grą i skutecznością, w czym nieźle pomaga mu Kamil Grosicki. W pomocy świetnie poczyna sobie Brazylijczyk Bruno, a także jedyny w tej części piłkarskiego świata Niemiec – Marco Reich (teraz podejmie się jednak nowego wyzwania i zagra w austriackim trzecioligowcu, może uznał że poziom będzie podobny, kto wie). Na uwagę zasługuje także młodziutki bramkarz – Grzegorz Sandomierski. Notował przez kilka meczy świetną passę i naprawdę warto na niego postawić. Jagiellonia ujemne punkty szybko odrobiła, ale zagrożenie spadkiem wciąż istnieje. Jednakże zespół trenera Probierza ekstraklasę dla Białegostoku jest w stanie obronić i będziemy się temu uważnie przyglądać.

O ile Cracovia i Jagiellonia wydają się być wystarczająco mocne, żeby w lidze pozostać, to co do kolejnych dwóch drużyn zachodzą spore wątpliwości. Miejsce 11. okupuje Piast Gliwice. Biedna drużyna! A to stadion im zburzą, a to grypa sprawi, że aby skompletować pełny skład trzeba zapędzić na boisko przechodzących obok stadionu turystów. Piast prezentował jesienią całkiem radosną, ofensywną piłkę. W pewnym momencie gliwiczanie zapędzili się trochę i zapomnieli o jednym drobnym, drobniutkim szczególe. Mecze trzeba wygrywać!. Tak, nawet tu, w lidze tak słabej. A w ostatnich ośmiu meczach taka sztuczka była poza zasięgiem tego zespołu. Ponadto defensywa zespołu, hmmm, no podobno istnieje, ale najwyraźniej jest tak zamaskowana, że nie da się jej dostrzec. W każdym razie napastnicy rywali Piasta nikogo takiego nie spostrzegli. W Gliwicach jest kilku interesujących piłkarzy, jak np. Sebastian Olszar, który wydaje się potrafić trochę więcej niż toczenie rozpaczliwej walki o nie przewrócenie się o piłkę. Inni interesujący piłkarze to młodzi Smektała, Wilczek, a przede wszystkim Kamil Glik. Podobno w kuluarach twierdzą, że interesowały się nim kluby angielskie. Złośliwi podpowiadają, że padło hasło „ogrzewanie ławek w Anglii” i że potrzeba ludzi do tej roboty. W każdym razie młody zawodnik powinien rozsądnie wybrać ewentualny nowy klub. Widmo degradacji wciąż krąży nad Gliwicami. Działacze nie próżnują i już zakontraktowali nowych piłkarzy. Jeśli zatrzymają też zdolną młodzież i nie oddadzą jej konkurencji, ekstraklasa w Gliwicach może zagościć na dłużej.

Podobnie poważnie zagrożona spadkiem jest Korona Kielce. Po karnej degradacji za udział w aferze korupcyjnej, zespół szybko wrócił do ekstraklasy, jednakże oczekiwania w stosunku do nowego sezonu, zupełnie minęły się z rzeczywistością. Chęć gry o wysokie pozycje bez poważnych wzmocnień po powrocie z niższej klasy rozgrywkowej, było porwaniem się z Motyką na słońce. Największą katastrofą okazała się gra defensywna Korony. Kieleccy obrońcy musieli mieć momentami ciekawsze rzeczy do roboty niż gra, na przykład oglądanie rosnącego mchu (cóż, romantyczne dusze), jako że przy ich aktywnym udziale Korona straciła aż 30 bramek, najwięcej w ekstraklasie. W pewnym momencie widać było także, iż dieta piłkarzy zawiera zbyt duże ilości surowego mięsa, gdyż seriami kolekcjonowali oni żółte i czerwone kartki. Na plus natomiast zapisali się znani już dobrze na polskich boiskach Brazylijczycy, Edi oraz Hernani, a także dostrzeżony przez selekcjonera Smudę, Jacek Kiełb. Na tle polskich kartoflisk wyróżnia się również nowoczesny stadion kieleckiej drużyny. W klubie w przerwie zimowej już dochodzi do wielu zmian. Zakontraktowano nowych piłkarzy, (w tym bardzo zdolnego, nagrodzonego tytułem I-ligowca Roku 2009 – Macieja Tataja), cześć piłkarzy wystawiono na listę transferową, cześć do pielenia chwastów przed budynkiem klubowym. W Kielcach panuje przekonanie, iż degradacja nie wchodzi w rachubę. Zobaczymy…

Dla tych, którzy tęsknią za polską ligą, w trakcie tygodnia odbędą się dwa kolejne starcia polskiej kadry narodowej, z Tajlandią i Singapurem, które z pewnością będą spotkaniami wyrównanymi. Dla tych, którzy chcą obejrzeć piłkę nożną, proponuję choćby Puchar Narodów Afryki, gdzie można zobaczyć, dlaczego w rankingu wyprzedza nas np. Gabon.

KOMENTARZE (3)
Gabon rzadzi!!!...
bez logowania: LIST do redakcji
Weź udział w nowej, ekscytującej rywalizacji i powalcz o miano najlepszego Betona. Typuj na okrągło i wygrywaj nagrody!

Liga BetONów
Główny punkt programu nowej lechia.gda.pl: inernetowy tygodnik. Co wtorek artykuły na temat Lechii, publicystyka, informacje, galerie zdjęć i inne. Zapraszamy.

Ostatni numer
Wyraź swoją opinię na dany temat, podziel się uwagami z innymi kibicami Lechii. Nawet bez logowania możesz czytać forum bez ograniczeń.

Forum dyskusyjne
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.147