Gdańsk: sobota, 13 lipca 2024

Tygodnik lechia.gda.pl nr 254 (1/2012)

30 sierpnia 2012

Treść artykułu
 |   |   |   |   | 

ROSZADY BOGUSŁAWA KACZMARKA

Nie ma pewniaków

Odkąd trenerem Lechii Gdańsk został Bogusław Kaczmarek to nawet w sparingach nie zdarzyło się żeby dwa razy od pierwszej minuty na boisku pojawiła się taka sama jedenastka. Podobnie było także w meczach o stawkę.

RAFAŁ ZBOINA

Postanowiliśmy przeanalizować zmiany, jakie od początku swojej pracy dokonywał na poszczególnych pozycjach w zespole Biało-Zielonych popularny "Bobo".

Bramkarze

W okresie przygotowawczym między słupkami widywaliśmy Sebastiana Małkowskiego, Michała Buchalika i Patryka Sobczaka. Wydawało się, że niekwestionowanym numerem jeden jest Małkowski. Spotkał go straszny pech. W meczu Pucharu Polski z Bogdanką Łęczna zerwał więzadła w kolanie. W tym momencie otworzyła się szansa dla Buchalika. W pierwszym meczu zaprezentował się katastrofalnie. Te okoliczności sprawiły, że Lechia zgłosiła do gry Bartosza Kanieckiego, który był już bliski opuszczenia klubu. Miał on stanowić realne zagrożenie dla Michała. Można jednak śmiało powiedzieć, że w kolejnych meczach Buchalik uspokoił kibiców. Przede wszystkim, dzięki wsparciu sztabu szkoleniowego, nabierał więcej pewności siebie. Powoli można chyba znów przyznać, że w pozycja bramkarza Lechii nie stanowi już większego problemu.

Prawi obrońcy

W okresie przedsezonowym na tej pozycji byli wystawiani Rafał Janicki, Marcin Pietrowski i Luiz Carlos Santos Deleu. Wydawało się, że to Brazylijczyk będzie w pierwszym składzie. Kaczmarek sprawił jednak niespodziankę. Na inaugurację sezonu Bobo wystawił Pietrowskiego a ten zaprezentował się poprawnie, co dla wielu było miłym zaskoczeniem. Wydawało się, że w kolejnym meczu "Jedi" znów wyjdzie na tej pozycji. "Bobo" wystawił go do składu ale... w środku pomocy. A na prawej flance defensywy ujrzeliśmy Rafała Janickiego. Młody defensor zagrał bardzo dobrze i zachował miejsce w składzie na kolejny mecz, w którym również zagrał poprawnie. Patrząc jednak na poprzednie mecze, to u "Boba" nigdy nic nie wiadomo. Nikt nie powinien się zdziwić jeśli na tej pozycji niebawem wystąpi Deleu. Każdy z nich jest zawodnikiem o trochę innej charakterystyce. Deleu, jak to Brazylijczyk, ciągnie do przodu – stąd też zdarzają mu się błędy w obronie. Janicki dużo pracuje w defensywie. Blokuje wrzutki lub też do nich nie dopuszcza, odbiera piłki i podaje do lepiej ustawionego zawodnika. Oczywiście to nie oznacza, ze nie potrafi grać ofensywnie. Wie kiedy może się podłączyć do ataku.

Środkowi obrońcy

W sparingach na tej pozycji występowali Rafał Janicki, Sebastian Madera, Jarosław Bieniuk, Krzysztof Bąk, Marko Bajić i Maciej Kostrzewa. Kaczmarek próbował ich w różnych konfiguracjach, ale nikt nie miał wątpliwości, że podstawowa parę stoperów będą tworzyć Madera i Bieniuk. Popularny „Palmer” w pierwszym ligowym meczu zagrać nie mógł przez czerwoną kartkę otrzymaną jeszcze w Widzewie Łódź. Zamiast niego ujrzeliśmy Bąka. Jego interwencje często przyprawiały o zawał, ale tym razem przeszedł samego siebie. Ten zawodnik powoduje, że świetny obrońca jakim jest Madera gra słabiej! To było widać już w sparingach. Madera i Bieniuk to z kolei para profesorów obrony. Na tej pozycji może grać też Rafał Janicki, który zawsze podkreśla, że jest stoperem. Mimo to wydaje się, że chyba na dłużej zagości po prawej stronie. Kostrzewa i Bajić grali na tej pozycji po to, żeby poćwiczyć grę obronną. Podobny manewr zastosował wobec Michael’a Carrick’a Sir Alex Ferguson w Manchesterze United podczas przedsezonowego turnee.

Lewi obrońcy

Ta pozycja zmienia się praktycznie co mecz. Nikt nigdy nie jest pewny podczas typowania składów na kogo tym razem postawi Bobo. W sparingach grali tu Lewon Airapetian, Vitautas Andriuskievicius i Marcin Pietrowski. Początkowo wydawało się, że to Ormianin będzie podstawowym lewym defensorem. Niestety po dziecinnym i katastrofalnym w skutkach błędzie popełnionym w sparingu Piastem, Kaczmarek tak się wściekł, że chciał go wyrzucić z klubu. Ostatecznie skończyło się na ostrej reprymendzie. W tym momencie szansę dostał Pietrowski. Wystąpił na tej pozycji w Pucharze Polski i... zagrał bardzo średnio. W trakcie dogrywki zmienił go Lewon Airapetian. Wydawało się, że to on wskoczy do pierwszego składu, ale… do Gdańska ściągnięto Piotra Brożka i to on wystąpił na inaugurację z Polonią. Zagrał poprawnie, ale "Bobo" stwierdził, że nie jest w pełni przygotowany. W Szczecinie kolejną szansę dostał Airapetian. Zagrał bez fajerwerków ale solidnie. W Kielcach Kaczmarek znów zaskoczył desygnując do gry Andriuskieviciusa. Dotychczas wszystkim wydawało się, że Litwin będzie graczem rezerw. Z Koroną niczym się nie wyróżnił, ale też nie zawiódł. Kogo ujrzymy na lewej flance defensywy z Piastem? Nie da się tego przewidzieć.

Defensywni pomocnicy

Na tą pozycję mamy masę zawodników. Łukasz Surma, Andreu, Marko Bajić, Wojciech Zyska, Marcin Pietrowski, Maciej Kostrzewa, może tu też grać Mateusz Machaj. Przed sezonem dużo szans dostawał Kostrzewa i możliwe że stałby się podstawowym zawodnikiem. Niestety w jednym ze sparingów zerwał więzadła. Swoje szanse dostawali Pietrowski i Zyska. Bajić również, ale on grał na różnych pozycjach – w obronie, w środku pomocy, jako ofensywny pomocnik. Po jakimś czasie wydawało się, ze w pierwszym składzie zagrają Surma i Andreu. Ten pierwszy niestety zawiódł w meczu z Polonią i wylądował na ławce. Okazało się to dobrym pomysłem, bo popularny „Surmik” dwukrotnie dał dobrą zmianę. W Sczecinie Andreu nabawił się kontuzji ale do meczu z Piastem powinien być gotowy. Jeżeli chodzi o Pietrowskiego to naprawdę zaczął grać całkiem nieźle. Przede wszystkim z zaangażowaniem, a tego od wychowanków się wymaga. Prawdopodobnie niedługo szansę otrzyma Zyska, który ponoć jest zawodnikiem utalentowanym i z dużym potencjałem. Chwali go nawet Razack Traore. Tak naprawdę na tej pozycji również nikt nie może być pewny miejsca w składzie.

Skrzydłowi

Tutaj grać mogą Razack Traore, Ricardinho, Mateusz Machaj, Piotr Wiśniewski, młody utalentowany Łukasz Kacprzycki, a nawet Paweł Nowak i Deleu. Abdou Razack Traore bardzo lubi schodzić do skrzydła i okiwać rywala. Jest często ustawiany na tej pozycji, jednak wydaje się, że najodpowiedniejsze dla niego miejsce jest za plecami napastnika. Ricardinho to młody Brazylijczyk z dobrą techniką i niezłą szybkością, co udowodnił w Kielcach. Jeżeli będzie solidnie pracował to może stać się pierwszoplanową postacią w polskiej lidze. Niech tylko jak najszybciej nauczy się przynajmniej w podstawowym stopniu języka polskiego. Machaj gdy grał w Chrobrym Głogów był skrzydłowym. Tomasz Kafarski stawiał na niego w środku pola. Bobo Kacznarek z powrotem przesunął go na skrzydło. Jest on takim skrzydłowym, który lubi zejść do środka i pomóc w rozgrywaniu. Jeśli dojdzie do formy z przed kontuzji będzie świetnie. Co do Łukasza Kacprzyckiego, to potrzebuje on więcej szans, bo jest bardzo utalentowanym zawodnikiem. W przyszłości może być prawdziwą perełką Lechii. Głęboko wierzymy, że udowodni to już w tym sezonie i pokaże, że wcale nie jest gorszy od takiego Jakuba Koseckiego z Legii. Paweł Nowak lubi czasem zejść na skrzydło, ale wydaje się, że najlepiej czuje się, za plecami napastnika. Jednak gdyby zaszła taka potrzeba to nie byłoby problemu z tym, żeby „Pawka” zagrał właśnie tam. Musi tylko dojść do formy, chociaż takiej jak w końcówce poprzedniego sezonu. Deleu, który jest prawą obrońcą był już ustawiany na skrzydle, głównie przez Pawła Janasa. Brakuje mu trochę tej pewności siebie pod bramką przeciwnika. W meczu z Legią pod koniec poprzedniego sezonu zmarnował stuprocentową sytuację. Co do Piotra Wiśniewskiego, jest dobrym zawodnikiem, gra z zaangażowaniem, ale nie jest już młodzieńaszkiem i czasami wydaje się, że ekstraklasa go przerasta. Ale „Wiśnia” jest potrzebny zespołowi. Pokazuje, jak się walczy na boisku. Tutaj również trwa zażarta walka o miejsce w składzie i Bobo Kaczmarek w kolejnym meczu może nas czymś zaskoczyć.

Cofnięci napastnicy

To jest królestwo Abdou Razacka Traore. Pozycja na której czuje się najlepiej. Tutaj ma pełen luz w tym co robi. Może dryblować, schodzić do skrzydła, strzelać z dystansu i prostopadle podawać. Tutaj gra Mister Traore i nikt go ze składu nie odsunie. W obwodzie pozostają oczywiście inni zawodnicy. Paweł Nowak – jeżeli jest w formie jest zawodnikiem pierwszego składu, gdy jej brakuje pozostaje mu najwyżej ławka. Ma świetne wrzutki i potrafi wykonywać stałe fragmenty. Gdyby udałoby się go doprowadzić go do formy byłoby to z korzyścią i dla klubu i dla niego, bo wiadomo latka lecą, a on ma ich już prawie 34 na karku. Mateusz Machaj może również tu występować ale wydaje się, że więcej pożytku z niego i z jego dobrych wrzutek jest na skrzydle. To jest chyba jedyna pozycja na której roszad nie ma. Tu rządzi Razack i koniec.

Wysunięci napastnicy

No właśnie, czy my takiego posiadamy? Grzegorz Rasiak, Piotr Grzelczak i Adam Duda – to są nasi snajperzy. Rasiak – w dwóch pierwszych kolejkach zaczynaliśmy z nim w składzie i graliśmy praktycznie w dziesiątkę. W Kielcach zaliczył ładną asystę i to mógł być jego mecz. Oby to był dla niego przełom. Oby się obudził i przypomniał sobie jak grał na boiskach Championship w Anglii. Jeżeli to się uda to możemy jeszcze mu dziękować za kilka bramek. Tak może się stać tylko pod warunkiem, że sobie przypomni jak się gra, bo niemożliwe, że całkowicie zapomniał. Piotr Grzelczak – zawodnik upośledzony technicznie. Z trudem przyjmuje piłkę, ale przynajmniej potrafi to zrobić i nawet ruszyć z nią kawałek a jak się uda to nawet oddać strzał. Czasem uda się mu trafić w światło bramki. Niestety tylko czasem. Nie wiadomo jakie piłki trzeba by mu dogrywać żeby coś strzelił. Obyśmy się mylili co do niego. Z całego serca mu życzymy, żeby strzelał bramki dla Lechii ale póki co – ławka rezerwowych. Adam Duda – biega, walczy, zastawia się. Tylko co z tego, skoro nikt mu nie daje prawdziwej szansy na grę?? Jego piłka szuka w polu karnym, którego jest „lisem”, ale musi grać. Tylko wtedy będzie z niego pożytek. Oby ją dostał i udowodnił wszystkim swoja wartość. Ogólnie wydaje się, że tu pewniakiem jest „GR11”, ale jeżeli nadal będzie grał tak samo, to możliwe, że szanse będzie otrzymywał Adam Duda.

Podsumowując, jedyni pewniacy w drużynie to Michał Buchalik, Jarosław Bieniuk, Abdou Razack Traore i Grzegorz Rasiak. Na pozostałych pozycjach trwa walka a Bobo Kaczmarek pewnie jeszcze nie raz zaskoczy swoimi decyzjami. Nikt nie ma nic przeciwko, tylko oby były one trafne. Lechię stać na górną część tabeli, ale trzeba GRAĆ NA CAŁEGO I WALCZYĆ DO UPADŁEGO!!!

Copyrights lechia.gda.pl 2001-2024. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.030