Kim jest Tomasz Byszko?
Jestem z Gdańska, tutaj również ukończyłem Akademię Wychowania Fizycznego i Sportu. W marcu skończę 28 lat. Z piłką nożną jestem związany od 8. roku życia.
Jak wyglądała Trenera kariera piłkarska?
Swoją przygodę z piłką zacząłem w nieistniejącym już GTS Brzeźno Gdańsk, po czym przeniosłem się do Olivii Gdańsk, w której miałem przyjemność występować do 15. roku życia. Uczęszczałem też do Gdańskiej SMS i byłem też powoływany na mecze kadry województwa pomorskiego. W wieku 16 lat zostałem wytransferowany do Bałtyku Gdynia, gdzie grałem w drużynach juniorskich, a w późniejszym czasie dołączyłem do treningów z 1. zespołem. Niestety w wieku 17 lat zerwałem więzadła krzyżowe. Wprawdzie pograłem jeszcze w piłkę na niższym poziomie 4-5 liga, ale to już nie było to samo.
Jak wyglądała Trenera kariera trenerska?
Rozpoczęła się jeszcze w 2012 roku w Bałtyku Gdynia, gdzie pracowałem jako drugi i pierwszy trener grup od U10 do U12. W styczniu 2015 roku dołączyłem do projektu Akademii Młodych Orłów, który tworzył PZPN, gdzie pracowałem z kategoriami Skrzat, Żak i Orlik, a w lipcu tego samego roku otrzymałem propozycję współpracy z Akademii Lechii, gdzie pracowałem jako II Trener CLJ U19, U17 oraz U15, a także jako pierwszy trener U14 oraz CLJ U15. W ostatnich latach odbyłem staże trenerskie w takich klubach jak: Ajax Amsterdam, Dinamo Zagrzeb, Crystal Palace, Benfica Lizbona, FC Porto, Dynamo Kijów czy Slavia Praga. Łącznie przez ponad ostatnich 10 lat byłem związany z piłką młodzieżową, a od stycznia tego roku mam przyjemność pracować w sztabie ekstraklasowej Lechii. Przyjemność, bo jak każdy piłkarz, tak również trener myślałem w długofalowej perspektywie o awansie z Akademii Lechii Gdańsk do sztabu pierwszego zespołu i to się spełniło. Posiadam licencję trenerską UEFA A oraz UEFA Youth Elite A.
Czy nominacja na asystenta trenera była zaskoczeniem?
Przyznam szczerze, że tak, ale od zawsze było to moim marzeniem i sumiennie na to pracowałem. Mogę jednak powiedzieć, że nie spodziewałem się tak szybkiego ”powołania”.
Jaka jest rola Trenera w sztabie szkoleniowym Lechii?
Oprócz wspierania sztabu w pracy trenerskiej skupiam się również na opiekowaniu się i kontrolowaniu rozwoju wchodzących do 1. zespołu zawodników z Akademii.
Czy widać perspektywę szerszego wprowadzania młodzieży z Akademii do pierwszego zespołu?
Wbrew pozorom w ostatnich latach do pierwszego zespołu z Akademii dołączyło wielu zawodników. Myślę tutaj o takich nazwiskach jak Fila, Kobryń, Sopoćko, Żukowski, Kałuziński, Urbański, Makowski, Letniowski, Dymerski, Sezonienko, Koperski czy Mirus i Mikułko. Nie każdy z nich przebije się na stałe do składu, ale większość z tych chłopaków radzi sobie na poziomie centralnym , wielu zawodników, których nie wymieniłem, z powodzeniem występuje na szczeblu 1. czy 2. ligi. To również potwierdzenie wysokiego poziomu pracy w naszej Akademii. Jednocześnie musimy pamiętać, że liczy się przede wszystkim jakość. To, czy ktoś gra na poziomie Ekstraklasy, czy nie jest niezależne od wieku, tylko od umiejętności.
Który piłkarz Akademii jest najbliżej pierwszej drużyny?
Jest kilku zawodników, których obecnie obserwujemy, ale na mówienie i decyzje o nich przyjdzie jeszcze czas. Ci którzy mają bezpośrednią szansę na grę już trenują z pierwszym zespołem. To również jeden z etapów wprowadzania do seniorskiej piłki, która bardzo różni się od rozgrywek juniorskich.
Kto jest największym talentem Akademii?
Mamy w akademii wielu zawodników, którzy są liderami swoich zespołów. Ponadto wielu z nich jest powoływanych do reprezentacji młodzieżowych w swoich kategoriach wiekowych. Nie chciałbym nikogo wyróżniać, bo czasem bywa tak, że zawodnik określany jako utalentowany na poziomie juniorskim nie realizuje się w dorosłej piłce.
Jak wygląda sytuacja wypożyczonych młodzieżowców w hierarchii klubowej?
Filip Dymerski i Kacper Sezonienko przebywają obecnie na wypożyczeniu w drugoligowej Bytovii. W ich wieku dla nas najważniejsze jest to, że grają i zdobywają cenne doświadczenie na poziomie centralnym.
Co dla wychowanka jest lepsze: Treningi z pierwszą drużyną i gra w rezerwach czy wypożyczenie do klubu niższej klasy i regularna gra?
Trening z pierwszą drużyną to ogromne wyróżnienie dla młodego zawodnika, ale regularnej gry nie zastąpi żadna jednostka treningowa. Optymalnie jest, jeśli można to łączyć. W tym sezonie ze względu na sytuację epidemiczną jest to jednak utrudnione.
Czy chciałby Trener kiedyś poprowadzić pierwszy zespół jako główny trener?
Tak, jest to mój kolejny długofalowy cel, lecz wiem, ile jeszcze pracy mnie czeka, zanim będę na to gotowy. Obecnie cieszę się ogromnie, że trener Stokowiec dołączył mnie do swojego sztabu i mogę zdobywać cenne doświadczenie.
Których z trenerów piłkarskich Tomasz Byszko najbardziej ceni i dlaczego, poza trenerem Stokowcem oczywiście?
Z Polskich szkoleniowców na pewno trener Michniewicz, którego cenię za innowacyjność, chęć rozwoju i pracowitość. Wydaję mi się, że jest to trener, który nie przejmuje się gadaniem innych i robi swoje. Próbowałem się nawet kilka razy dostać do trenera Michniewicza na staż, lecz zawsze kończyło się to niepowodzeniem. Może jeszcze będę miał okazję. Trener Marcin Dorna, który nawet pewnie o tym nie wie, ale na konferencjach czy w krótkich rozmowach, jakie miałem przyjemność odbyć z trenerem, odmienił moje spojrzenie na piłkę młodzieżową. Z zagranicznych trenerów na pozycji numer jeden jest zdecydowanie Jürgen Klopp. Staram się śledzić konferencje prasowe trenera, analizuję sposób jego komunikacji, a także przekazu na treningach oraz - co oczywiste - oglądam zespoły, w których był lub jest trenerem. Teraz jest to zdecydowanie łatwiejsze, bo jest trenerem Liverpoolu, klubu, któremu kibicuje od 2002 roku. Tutaj sprawa jest oczywista – “gegenpressing”.
Co z perspektywy trenera jest najtrudniejsze w zrobieniu kariery na szczeblu seniorskim?
Na to pytanie odpowiem za kilkanaście lat.
Jak zachęcić młodych chłopaków do treningów piłkarskich?
Do piłki nożnej nie można nikogo zachęcać. To trzeba kochać. Kto tego nie ma, nigdy nie zagra na najwyższym poziomie.