Gdańsk: sobota, 20 lipca 2024

Tygodnik lechia.gda.pl nr 285 (1/2022)

9 stycznia 2022

Treść artykułu
 |   |   |   |   | 

ANALIZA STRACONYCH BRAMEK

Kto zawinił przy straconych bramkach?

W ostatnim meczu sparingowym Lechia Gdańsk jako pierwsza straciła bramkę. Było to siódme spotkanie z rzędu, gdy taka sytuacja miała miejsce.

RLA

My pochyliliśmy się nad pozostałymi sześcioma przypadkami, by sprawdzić, czy mamy się o co martwić w kontekście rundy wiosennej. "Pierwsza bramka ustawiła mecz" to wyświechtany frazes, ale nie można ignorować faktu, że dużo ciężej jest odrobić bramkę w piłce nożnej niż w piłce ręcznej lub punkt w siatkówce. Czy drużynie brakuje koncentracji czy szczęścia? Kto jest odpowiedzialny za problemy Lechii już od pierwszych minut spotkań i czy Tomasz Kaczmarek w związku z tym zareagował na rynku transferowym? Zapraszamy do lektury.

Z sześciu analizowanych bramek dwie można odhaczyć jako niespowodowane błędem naszej defensywy. Damian Rasak z Wisły Płock z kilkudziesięciu metrów nie dał szans bramkarzowi, a rzut karny w meczu z Zagłębiem Lubin spowodował Ilkay Durmus, nie zdążając z wybiciem piłki. Przy pozostałych trafieniach obrona Lechii często naciskała przycisk autodestrukcji, powodując problemy na własne życzenie.

Po przeglądzie goli wyszło na to, że wielu trafień można było uniknąć. Co ciekawe najwięcej do powiedzenia w tych sytuacjach z bloku obronnego nie miał Mateusz Żukowski, bezdyskusyjnie najsłabszy zawodnik minionej rundy, a... Bartosz Kopacz, który był tymczasowym rozwiązaniem problemów z młodzieżowcem. Dały się we znaki braki w szybkości doświadczonego Polaka. W meczu ze Stalą Mielec (grając jako prawy środkowy obrońca, by być precyzyjnym) odpuścił Mateusza Maka, który zaliczył asystę, a w meczu z Rakowem w żaden sposób nie przeszkadzał Dominikowi Kunowi w rozegraniu akcji. W tym temacie Lechia poczyniła już odpowiednie kroki - skorzystano z propozycji Zagłębia Lubin i sprzedano Bartka, a na jego miejsce sprowadzono Davida Steca, by załatał prawą stronę defensywy.

Druga osoba najczęściej winna takim zdarzeniom jest dużo trudniejsza do zastąpienia, gdyż nie jest to nikt inny jak... Dusan Kuciak. Słowacki golkiper późną jesienią miał bardzo dużą obniżkę formy. Lista jego błędów wygląda następująco: - w meczu ze Stalą Mielec zbyt szybko wybiegł z bramki, przez co Maksymilian Sitek dostał szansę przelobowania go; - w meczu z Pogonią próbował przyjąć piłkę po bardzo złym zagraniu Rafała Pietrzaka, przez co pogorszył jeszcze sytuację i sprokurował karnego; - w meczu z Jagiellonią źle interweniował przy dośrodkowaniu rywali i po zamieszaniu w polu bramkowym goście znaleźli drogę do siatki;

I w tym przypadku zareagowano - do drużyny w miejsce Zlatana Alomerovicia dołączył Michał Buchalik, były bramkarz Wisły Kraków i Ruchu Chorzów. Jeżeli (czego oczywiście nie życzymy) Dusan wciąż będzie popełniał tak proste błędy to gotowy do gry będzie doświadczony Polak. Co prawda w wywiadach M. Buchalik mówił, że jest sprowadzany jako bramkarz nr 2, ale dobrze mieć na ławce kogoś, kto zasmakował już gry w ekstraklasie. Jak widać zarząd i trenerzy klubowi zdają sobie sprawę ze słabości w drużynie. Liczymy, że już 5 lutego to Lechia będzie cieszyła się pierwsza ze zdobytej bramki i zabawy w świętego Mikołaja zakończyła w grudniu.

Ludzie Lechii
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2024. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.029