Gdańsk: piątek, 5 grudnia 2025

Tygodnik lechia.gda.pl nr 288 (4/2022)

7 kwietnia 2022

Treść artykułu
 |   |   |   |   | 

Wspomnienie finałów Pucharu Polski – lata 1955 i 1983

Już 2 maja na Stadionie Narodowym odbędzie się kolejny finał rozgrywek Pucharu Polski. W tym roku naprzeciw siebie staną ekipy Lecha Poznań i Rakowa Częstochowa, który będzie tego dnia wspierany również przez kibiców z Gdańska. Z tej okazji w krótkim cyklu trzech tekstów przypomnimy finały tych rozgrywek, w których występowała drużyna gdańskiej Lechii.

RED

ROK 1955:

1/16 FINAŁU:

W 1955 roku piłkarze Lechii przystąpili do Pucharu Polski w trzecim etapie, czyli 1/16 finału. To właśnie od tej rundy swój występ w tych rozgrywkach zaczynały zespoły z ówczesnej I i II ligi. Pierwszy rywalem gdańszczan na ich drodze do trofeum była Sandecja Nowy Sącz, a mecz Lechiści rozegrali na wyjeździe. Do przerwy wynik był remisowy, lecz w drugiej odsłonie spotkania to goście z Gdańska strzelili o jedną bramkę więcej od gospodarzy i odnieśli zwycięstwo 3:2. Autorami trafień byli Gronowski, Adamczyk i Goździk.

1/8 FINAŁU:

W 1/8 podopieczni Tadeusz Forysia ponownie musieli zmierzyć się poza własnym stadionem, a ich przeciwnikiem była krakowska Wisła, która występowała wówczas pod nazwą Gwardia. To właśnie gospodarze tego pojedynku wydawali się faworytem, lecz nie przełożyło się to na końcowy rezultat. Już w 5. minucie gdańszczanie za sprawą Alfreda Kobylańskiego i błędu defensywy krakowian zdołali strzelić swoją pierwszą bramkę. Pomimo wielu ataków gospodarzy wynik dzięki szczelnej defensywie Lechii nie uległ zmianie i to oni zameldowali się w ćwierćfinale Pucharu Polski.

1/4 FINAŁU:

W ćwierćfinale na Lechistów czekała kolejna potyczka z Gwardią, tym razem tą z Warszawy. Warto dodać, że Gwardia była wówczas obrońcą pucharu, lecz nie zdołała pokonać przyjezdnych znad morza. Wynik tego spotkania otworzył ponownie Alfred Kobylański, który w 26. minucie skorzystał z podania Leszka Goździka. Jeszcze w pierwszej połowie Gwardia zdołała wyrównać stan rywalizacji, a wynik 1:1 utrzymał się aż do dogrywki. W niej bohaterem został Czesław Nowicki, który swoją bramką zapewnił awans do półfinału. Warto wspomnieć, że w niektórych źródłach jako strzelec drugiego gola widnieje ponownie Kobylański.

1/2 FINAŁU:

Ostatni przystanek przed wielkim finałem okazał się mecz domowy z Odrą Opole (wtedy Budowlani Opole). Około ośmiu tysięcy kibiców, którzy tego dnia wspierali zespół Forysia ujrzało dwie bramki w wykonaniu gospodarzy. Pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 1:0, a swoje trafienie zanotował Jerzy Kaleta. W drugiej odsłonie ponownie padła tylko jedna bramka, którą po raz kolejny w tej edycji strzelił Kobylański. To wystarczyło, aby w finale 5. edycji rozgrywek o Puchar Polski zmierzyła się drużyna Lechii Gdańsk.

FINAŁ:

Finał piłkarze z Gdańska rozegrali na Stadionie Wojska Polskiego w Warszawie, gdzie rywalem była Legia Warszawa (CWKS). Nic nie zapowiadało wówczas wyniku jakim zakończyło się to starcie. Niestety, był to bardzo nieudany dzień dla zawodników z Wybrzeża, którzy już w pierwszej minucie stracili bramkę. Wraz z biegiem meczu warszawiacy jeszcze czterokrotnie zdołali umieścić piłkę w bramce Henryka Gronowskiego, a potem Marcina Potrykusa (w meczu nastąpiła zmiana bramkarza). Ostateczny wynik finału to 5:0 na korzyść CWKS-u. W drużynie z Warszawy wystąpił m.in. Ernest Pohl, czy Lucjan Brychczy.

Skład Lechii z tamtego finału: H. Gronowski (Potrykus), Kusz, Korynt, Lenc, Czubała, Kaleta, R. Gronowski, Jarczyk, Musiał, Nowicki, Rogocz (Kobylański)

W XX wieku odbył się jednak jeszcze jeden finał, w którym wystąpili piłkarze z Gdańska. Mowa oczywiście o słynnym 1983 roku, który jest datą wygrania pierwszego w historii klubu Pucharu Polski.

ROK 1983:

II runda:

Pucharowy sezon 1982/1983 podopieczni Jerzego Jastrzębowskiego rozpoczęli jako drużyna z III szczebla rozgrywkowego w drugiej rundzie rozgrywek. Pierwszą przeszkodą w krajowym pucharze był Start Radziejów, występujący na co dzień w klasie okręgowej. W Radziejowie Kujawskim gdańszczanie zwyciężyli z miejscowymi po dogrywce 3:2, a dla Biało-Zielonych trafiali Andrzej Marchel oraz dwukrotnie Bolesław Błaszczyk.

1/32 FINAŁU:

W kolejnej rundzie zespół z Wybrzeża podejmował u siebie wówczas II-ligową Olimpię Elbląg. Zespół Elbląga był pierwszym wyżej notowanym rywalem, który padł ofiarą zespołu Jastrzębowskiego. Lechiści wygrali to spotkanie dzięki bramce Marka Kowalczyka z 9. minuty oraz Ryszard Polaka z minuty 50. Olimpia odpowiedziała trafieniem w końcówce, lecz nie wystarczyło to do doprowadzenia do dogrywki.

1/16 FINAŁU:

1/16 to prawdziwa sensacja w Gdańsku. Do rozgrywek o puchar włączyły się zespoły z ówczesnej I-ligi, a los skrzyżował ze sobą drużynę Lechii oraz aktualnie panującego mistrza kraju – Widzew Łódź. Mecz odbył się we wrześniu 1982 roku. Goście na Wybrzeże przyjechali w najsilniejszym składzie, m.in. z Młynarczykiem, czy Smolarkiem w pierwszej jedenastce. Nie wystarczyło to jednak na III-ligowców, którzy nie przestraszyli się dużo wyżej notowanego przeciwnika i od początku ruszyli z atakami. Gole w tym spotkaniu padły dopiero w drugiej części. Wynik meczu otworzyli Widzewiacy, lecz to również nie zniechęciło Lechistów. Po straconej bramce zaczęli znów atakować, a swój cel osiągnęli w 83. minucie, kiedy to gola Młynarczykowi strzelił Roman Józefowicz. Taki rezultat sprawił, że piłkarze rozegrali dogrywkę, która nie przyniosła jednak rozstrzygnięcia. O awansie do 1/8 finału musiały zadecydować więc rzuty karne. W nich gospodarze zwyciężyli 6:5 i wyeliminowali z rozgrywek Mistrza Polski!

1/8 FINAŁU:

Kolejna runda to kolejny rywal z najwyższej półki. Na mecz z Lechią przyjechał bowiem ówczesny lider I ligi – Śląsk Wrocław. Ekipie z Dolnego Śląska także nie udało pokonać się III-ligowca pomimo ich licznych ataków na bramkę Fajfera. W tym meczu także nie mieliśmy zwycięzcy po regulaminowych 90 minutach, a wszystkie rozstrzygające trafienia Lechistów padły dopiero w dogrywce. Gole ku uciesze publice obecnej we Wrzeszczu strzelali Bolesław Błaszczyk, Andrzej Salach oraz piłkarz Śląska Paweł Król, który skierował piłkę do własnej siatki. Blisko 12 tysięcy zgormadzonych fanów było świadkami kolejnej sensacji na stadionie przy Traugutta.

1/4 FINAŁU:

Mecz ćwierćfinałowy to już rok 1983, kiedy to gdańszczanie zagrali z Zagłębiem Sosnowiec. Mecz z powodu kary za zachowania kibiców odbył się na stadionie w Starogardzie. Zdaniem Dariusza Wójtowicza to był najcięższy mecz w drodze po puchar: – Z całym szacunkiem, ale Zagłębie to nie była firma na miarę Śląska czy Widzewa, dlatego nie mieliśmy wielkiego respektu, ale pamiętam, że to właśnie Zagłębie właśnie sprawiło nam mnóstwo kłopotów. (źródło Lechia Historia). Nie przeszkodziło to jednak w awansie Lechistom, a sosnowiczanie dołączyli do listy I-ligowców wyeliminowanych przez podopiecznych Jastrzębowskiego. Jedyne trafienie w tym spotkaniu padło łupem Marka Kowalczyka.

1/2 FINAŁU:

Dzięki wygranej nad Zagłębiem Lechia wraz z Piastem Gliwice, Lechem Poznań i Ruchem Chorzów znalazła się w gronie półfinalistów. Swój mecz zagrała przeciwko zespołowi z Chorzowa, którzy tak jak poprzedni rywale był zespołem z najwyższej klasy rozgrywkowej. Spotkanie na stadionie we Wrzeszczu oglądało około 25 tysięcy widzów, a samo widowisko dostarczyło im sporo emocji. Po raz kolejny o awansie Lechii musiały zadecydować rzuty karne, gdyż po 120 minutach meczu tablica wyników wskazywała 0 do 0. Gospodarze w konkursie jedenastek pokonali ekipę ze Śląska 3:1 i zapewnili sobie udział w wielkim finale Pucharu Polski!

FINAŁ:

Mecz finałowy odbył się 22 czerwca 1983 roku na stadionie XXXV-lecia PRL w Piotrkowie Trybunalskim. Zmierzyły się w nim dwie sensacje, ponieważ przeciwnikiem III-ligowej Lechii nie była drużyna z najwyższego poziomu, lecz II-ligowy Piast Gliwice. To przyjezdni z Wybrzeża lepiej weszli w mecz i za sprawą Krzysztofa Górskiego prowadzili od 9. minuty. Pół godziny później za sprawą Marka Kowalczyka było już 2:0, choć taki wynik nie zdołał utrzymać się do przerwy. Przed zejściem do szatni bramkę dla Piasta z rzutu karnego strzelił Kałużyński. Rezultat w drugiej połowie nie uległ zmianie i to LECHIA GDAŃSK wygrała jako III-ligowiec (!) drugie najważniejsze trofeum w kraju, ku radości wielu tysięcy fanów, którzy pojechali za drużyną do Piotrkowa Trybunalskiego.

Skład Lechii z tamtego finału: Fajfer, Marchel, Kulwicki, Salach, Raczyński, Kowalski (40. Józefowicz), Wójtowicz, Grembocki, Kowalczyk, Górski, Polak (65. Klinger)

O pełnej drodze Lechistów do Pucharu Polski z 1983 przeczytasz również w obszernym tekście na Lechia Historia.

Copyrights lechia.gda.pl 2001-2025. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.025