Gdańsk: wtorek, 27 września 2022

Tygodnik lechia.gda.pl nr 289 (5/2022)

26 maja 2022

Treść artykułu
 |   |   |   |   | 

ROZMOWA Z MARIUSZEM MOŃSKIM

Czy Rapid jest drużyną nie do przejścia?

Mariusz Moński z redakcji Retro Futbol.pl, który również prowadzi na Twitterze konto o Rapidzie Wiedeń przybliżył specjalnie dla portalu lechia.gda.pl następnego przeciwnika Biało-Zielonych w Lidze Konferencji Europy.

DAMNIT

Jak ocenia pan poprzedni sezon Rapidu Wiedeń? Czy można powiedzieć, że był gorszy w lidze, ale dobry w Europie?

- Sezon był słaby. Były takie momenty, że Rapid był blisko dna tabeli. Po zmianie trenera (do klubu przyszedł Ferdinand Feldhofer - przyp.red) odbił się. Ale końcówka sezonu znowu była fatalna. Awans do fazy grupowej Ligi Europy wydarzył się tak naprawdę dzięki rozstawieniu i słabości rywali, na których trafił Rapid w eliminacjach. Anorthosis Famagusta i Zoria Ługańsk to nie byli zbyt wymagający przeciwnicy. W fazie grupowej Ligi Europy trafiło się na końcu szczęśliwe zwycięstwo z KRC Genk i dzięki temu Rapid miał później możliwość gry w fazie pucharowej Ligi Konferencji. Tam już Vitesse okazało się już dużo lepszym zespołem.

Jakie są ambicje Rapidu przed następnym sezonem?

- Tak jak to jest w Austrii - celem jest walka o drugie miejsce. Pierwsze jest praktycznie z góry zagwarantowane dla Salzburga. Walka jest o drugą pozycję lub ewentualnie o jak dłuższe trzymanie się Salzburga w lidze. Dzięki temu drugiemu miejscu będzie możliwość gry w eliminacjach Ligi Mistrzów. W europejskich pucharach celem jest faza grupowa Ligi Konferencji. Co będzie dalej, to się okaże. W Rapidzie jest dużo nowych zakupów, drużyna jest w budowie. Skład jest na to, aby zająć drugiej miejsce w Austrii. Ale dopiero się okaże, czy ta drużyna będzie w stanie osiągnąć ten cel.

Jak ocenia Pan poczynania Rapidu na rynku transferowym? Do klubu trafił między innymi Guido Burgstaller, którego kibice mogą kojarzyć z występów w Bundeslidze.

- Transfery do klubu są bardzo ciekawe, ale były też konieczne, ponieważ Rapid stracił większość podstawowego składu z ubiegłego sezonu. Jeszcze zimą odeszło dwóch napastników: Ercan Kara i Taxiarchis Fountas. Do Dinama Zagrzeb odszedł Robert Ljubicić, do Schalke trafił Leo Greiml, Filipowi Stojkoviciowi skończył się kontrakt i jeszcze kilku innych zawodników odeszło z Rapidu. Trzeba było te braki uzupełnić. Do klubu przyszedł Guido Burgstaller, który jest byłym zawodnikiem Rapidu. Z miejsca został kapitanem. Ma być takim wzorem dla młodych graczy, bo Rapid ma w kadrze mnóstwo wychowanków. Ostatnio do kadry U-21 było powołanych siedmiu zawodników Rapidu i wielu z nich już debiutowało w pierwszej lidze. Tutaj jest bardzo dobra praca z młodzieżą. Dlatego potrzeba było pozyskać kilku doświadczonych zawodników jak Burgstaller, czy środkowy obrońca Michael Sollbauer. Do klubu przyszło jeszcze dwóch doświadczonych piłkarzy z ligi austriackiej - Patrick Greil i Roman Kerschbaum, którzy będą grać w środku pola. To są zawodnicy, którzy mają być wzorem dla młodzieży Rapidu.

Rapid już oficjalnie rozpoczął sezon. Wygrał ledwo 0:1 z trzecioligowym SK Treibach w pierwszej rundzie Pucharu Austrii. Czy Lechia może coś wyciągnąć z tego meczu? Czy jednak Rapid oszczędzał się w tym spotkaniu i nie należy z tego wyniku wyciągać większych wniosków?

- Rapid nie wystawił rezerwowego składu. Ale Rapid grał na prowincji, na kartoflisku z drużyną, która cały mecz broniła się całą jedenastką we własnym polu karnym. Rapid miał swoje sytuacje, ale ciężko było zdobyć bramkę. Warunki nie sprzyjały. Było też trudno o motywację, gdy gra się w niewielkiej miejscowości. Rapid wygrał 1:0 i tylko to się liczy. Z tego meczu nie wyciągałbym większych wniosków.

Na kogo warto zwrócić szczególną uwagę z zawodników Rapidu?

- Na pewno główną postacią Rapidu jest skrzydłowy Marco Grüll, który jest reprezentantem Austrii i był najlepszym piłkarzem Rapidu w poprzednim sezonie. Na niego trzeba zwracać szczególną uwagę. Zdobywał najważniejsze bramki. Oprócz Burgstallera w ataku jest jeszcze młodziutki Bernhard Zimmermann, który był objawieniem rundy wiosennej. Warto jeszcze zwrócić uwagę na Holendra Fredy'ego Druijfa, który w poprzednim sezonie był wypożyczony z AZ Alkmaar, a teraz został wykupiony za 900 tys. euro. Do tego został wykupiony z rezerw Bayernu Monachium, ale również mający doświadczenie z RB Lipsk i Ajaxu Amestardam Nicolas Kühn. To jest młody, szybki i świetnie dryblujący zawodnik. To są główne postacie z ofensywy. Pozyskany Michael Sollbauer powinien być liderem defensywy, ponieważ dwaj dotychczasowi liderzy Maximilian Hofmann i Christopher Dibon wracają po kontuzjach. Wątpię, żeby przynajmniej w pierwszym meczu zagrali z Lechią. Być może będą gotowi na rewanż. Jest jeszcze Emanuel Aiwu, którego Rapid pozyskał przed ubiegłym sezonem. Może grać na środku obrony i jako defensywny pomocnik. To jest bardzo zdolny, młody gracz. Warto się jemu przyglądać.

Wiem, że jest początek sezon. Ale na teraz, jakie są mocne i słabe strony Rapidu?

- To jest bardzo trudne, bo to jest całkowicie nowy zespół. Trudno ocenić, jak to będzie wyglądać. Mamy jedynie mecz z amatorskim zespołem w Pucharze Austrii, więc to jest wróżenie z fusów. Z poprzedniego sezonu nie ma już większości piłkarzy. Są nowi i trudno to określić. Rapid zazwyczaj u trenera Feldhofera jest drużyną, która stara się wysoko odebrać piłkę oraz nie stara się na siłę być przy futbolówce. Podawanie bez sensu na własnej połowie i utrzymywanie się przy piłce to nie jest styl trenera Feldhofera. Jeżeli odzyskują piłkę, to starają się ją jak najszybciej przetransportować do ataku bezpośrednimi podaniami, często nawet długimi zagraniami na skrzydła i tam rozwiązywać akcje. To nie jest drużyna, która bez sensu "klepie" na własnej połowie.

Jak w Austrii, wśród kibiców Rapidu jest traktowany dwumecz z Lechią? Czy uważają Lechię jako konieczną, prostą przeszkodę do przejścia?

- Rapid nie ma takiej pozycji, żeby mógł sobie lekceważyć jakiegokolwiek rywala i myśleć, że go spokojnie przejdą. Zwłaszcza po tym, jak to wyglądało w rozgrywkach pucharowych przez wiele ostatnich lat. Oni uważają, że Lechia to jest dobry klub. Opisują jej kadrę. Najbardziej obawiają się Flavio Paixao. Podkreślają, że Lechia ma piękny, nowoczesny stadion. Nastawiają się na ciężki mecz. Nie ma czegoś takiego, że Rapid z góry myśli, że pewnie awansuje.

Na koniec jak Pan typuje szanse w tym dwumeczu?

- Lechia na pewno może zagrozić Rapidowi. To jest wstępna faza eliminacji europejskich pucharów. Zarówno Lechia jak i Rapid rozpoczynają sezon i wątpię, żeby trenerzy szykowali formę na pierwsze spotkania. Dużo będzie zależało, jak te drużyny będą przygotowane fizycznie do tych pierwszych meczów. Duże znaczenie mogą mieć również przypadkowe zdarzenia. Wiadomo, że nie będzie systemu VAR w tych spotkaniach. Może się wiele wydarzyć. Moim zdaniem lekkim faworytem, tak 60 do 40 procent, jest Rapid.

Copyrights lechia.gda.pl 2001-2022. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.027