lechia.gda.pl

Tygodnik lechia.gda.pl nr 293 (3/2023)
11 lipca 2023


WSPOMNIENIE OSTATNICH 15 LAT LECHII

Jak Lechia wyglądała pod rządami poprzednich inwestorów

Fundusz inwestycyjny MADA Global będzie trzecim właścicielem Lechii Gdańsk od momentu przekształcenia OSP Lechia Gdańsk w Lechię Gdańsk S.A. Gdański klub działa w formie spółki kapitałowej od 2009 roku.

KAMIL CIESZYŃSKI
adres: http://lechia.gda.pl/artykul/12645/
kontakt: lechia@lechia.gda.pl

2009-2014 - Andrzej Kuchar

W styczniu 2009 roku Lechia Gdańsk przekształciła swój status ze stowarzyszenia w spółkę akcyjną. Był to jeden z wymogów licencyjnych, pozwalający na uczestnictwo w rozgrywkach ekstraklasy. Choć Biało-Zieloni swoją przygodę w najwyższej klasie rozgrywkowej zaczęli jesienią 2008 roku i działali jeszcze jako OSP, to ówczesny minister sportu zezwolił gdańskiemu klubowi funkcjonować pod takim szyldem. W pierwszej emisji akcji mogli wziąć udział jedynie członkowie stowarzyszenia. Wartość pojedynczego udziału wynosiła po pięć tysięcy złotych za sztukę. Kapitał założycielski spółki opiewał na kwotę pięciuset tysięcy złotych, a liczba udziałowców wynosiła 45. Łącznie zakupiono 100 akcji klubu. Do pierwszego zarządu S.A. Lechia wybrano prezesa OSP, Macieja Turnowieckiego, dyrektora Błażeja Jenka oraz Andrzeja Duffka. W skład Rady Nadzorczej weszli zaś dotychczasowi członkowie zarządu stowarzyszenia Jarosław Czarniecki, Dariusz Krawczyk i Henryk Brodnicki, a także Paweł Bartosiewicz. Ten ostatni został wyznaczony przez Andrzeja Kuchara, który został sponsorem strategicznym spółki oraz większościowym właścicielem klubu. Poza dwukrotnym dotarciem do półfinału Pucharu Polski, okres między 2008 a 2011 rokiem nie zapisał się niczym szczególnym w historii klubu. Lechia ustatkowała się w środku stawki Ekstraklasy. Warto jednak odnotować fakt, że mecz pomiędzy Lechią Gdańsk a Zagłębiem Lubin, który odbył się 29 maja 2011 r. w ramach 30. kolejki Ekstraklasy w sezonie 2010/2011 był ostatnim rozegranym na Stadionie Miejskim przed przeprowadzką na Letnicę. Gdański klub przeniósł się na PGE Arenę (obecna nazwa to Polsat Plus Arena Gdańsk), a pierwszym meczem rozegranym na tym stadionie był pojedynek pomiędzy Lechią Gdańsk a Cracovią (14 sierpnia 2011 r.) w ramach rozgrywek T-Mobile Ekstraklasa 2011/2012. Właśnie tamten sezon dobitnie pokazał, że ambitne plany wrocławianina rozwoju marki sportowej w Gdańsku przestały się sprawdzać. Klub bronił się przed degradacją, a właścicielowi brakowało pomysłów na budowę zespołu. Po nieudanej kampanii 2011/2012, doszło do zmian w zarządzie Lechii. Z posady prezesa i dyrektora sportowego klubu zrezygnowali odpowiednio Maciej Turnowiecki i Błażej Jenek. W ich miejsce weszli Bogdan Magnowski i Bartosz Sarnowski. Coraz głośniej kibice wyrażali swoje niezadowolenie postawą Kuchara. Trójmiasto.pl ujawniło że większościowy udziałowiec nie inwestował pieniędzy, tylko je pożyczał, co skutkowało powstaniem długu w wysokości ponad 11 mln zł. Do roszad dochodziło również na ławce trenerskiej. Latem 2012 roku ekipę przejął Bogusław Kaczmarek, a rok później stanowisko szkoleniowca Biało-Zielonych objął Michał Probierz. Najbardziej pamiętnym meczem pod wodzą "polskiego Guardioli" był mecz towarzyski w ramach wydarzenia "Supermecz" pomiędzy Lechią Gdańsk a FC Barceloną. Biało-Zieloni zremisowali 2:2, a spotkanie cieszyło się ogromnym zainteresowaniem. W koszulce Blaugrany zadebiutował ówczesny nowy nabytek hiszpańskiego klubu - Neymar. Bez wątpienia solidna postawa drużyny z tak renomowanym rywalem nie tylko umocniła pozycję trenera, ale również podbudowała morale zespołu. Na początku rundy jesiennej sezonu 2013/2014 Lechia była w czołówce tabeli, a nawet przez dwie kolejki (5. i 6.) zajmowała pozycję lidera T-Mobile Ekstraklasy. Tymczasem Andrzej Kuchar coraz mniej angażował się w projekt piłkarski i jesienią 2013 roku sprzedał udziały Klubu. Pakiet większościowy przejęło Wrocławskie Centrum Finansowe, należące do jego żony, Ewy Andreasik-Kuchar. To właśnie ona jako pierwsza poinformowała publicznie o rozpoczęciu procedury mającej na celu zakończenie współpracy Kuchara z Lechią Gdańsk. Biznesmen zaproponował kupno jego akcji miastu Gdańsk, ale ówczesny prezydent stolicy Trójmiasta śp. Paweł Adamowicz, odrzucił ofertę.

2014-2023 - Franz-Josef Wernze

Początek 2014 r. dla Lechii oznaczał zmiany właścicielskie. Większościowy pakiet akcji, należący do Andrzeja Kuchara i jego otoczenia, został zakupiony przez konsorcjum niemiecko-szwajcarskie (grupa ETL oraz należący do niej fundusz Private Equity WC Vermoegensgesellschaft), na czele której stał Franz-Josef Wernze. Wartość transakcji wynosiła od 4 do 6 milionów euro. Do Rady Nadzorczej osobiście wszedł sam Niemiec. Ponadto w tym gremium zasiadali m.in. Maciej Bałaziński, Dariusz Kowalczyk, który pracował m.in. przy audycie robionym na zlecenie nowych właścicieli oraz krakowski architekt, Łukasz Warczak, Jarosław Czarniecki oraz Dariusz Krawczyk. Wiceprezesami odpowiednio ds. sportowych i finansowych zostali Andrzej Juskowiak i Paweł Bartosiewicz, a prezesem Bartosz Sarnowski. Jednak skład i struktura zarządu klubu z Gdańska wielokrotnie się zmieniała na przestrzeni kolejnych lat. W 2017 roku udziały WC Vermoegensgesellschaft przejął Advancesport AG, której właścicielem był jego syn, Philipp Wernze, ale formalnie to ojciec sprawował władze nad klubem. Marzeniem Wernzego było zdobycie mistrzostwa kraju oraz regularny udział w europejskich pucharach, w tym Lidze Mistrzów. Dlatego też wejście nowego właściciela do klubu stanowiło początek wzmożonej aktywności na rynku transferowym Lechii Gdańsk. Tylko w ciągu czterech lat (2014-2018) Lechia sprowadziła prawie 70 zawodników, za łączną kwotę około 5 milionów Euro. Rozrzutna polityka transferowa nie zapełniła gabloty z trofeami. Klub z Gdańska od sezonu 2013/2014 do 2017/2018 zajmował kolejno miejsca w lidze: 4., 5., 5., 4. i 13. oraz bardzo słabo prezentował się w Pucharze Polski. Lechia generowała ogromne przychody w tamtym okresie, co wskazywały raporty "Piłkarskiej Ligi Finansowej" z lat 2016-2019 autorstwa filmy Deloitte. Według analiz budżet klubu oscylował w granicach 40-50 milionów złotych. Z czasem nierozsądne wydawanie pieniędzy wraz z brakiem realizacji założonych celów sportowych, doprowadziło do problemów finansowych gdańskiego klubu. Pod koniec 2017 r. zadłużenie spółki wyniosło około 30 milionów złotych. Brak płynności finansowej spowodował opóźnienia w regulacji zobowiązań względem zawodników, za co Lechia dostała grzywnę i ujemny punkt od Komisji Ligi. To nie była pierwsza taka sankcja nałożona przez Komisję za kadencji Wernzego, ponieważ w sezonie 2015/2016 za podobne wykroczenie gdańskiemu klubowi odjęto jedno "oczko" z dorobku punktowego. Paradoksalnie, w obliczu kłopotów finansowych i zmiany podejścia do zarządzania pieniędzmi sezon 2018/2019 był najlepszym w historii klubu. Zespół prowadzony wówczas przez Piotra Stokowca drugi raz w swoich dziejach zdobył Puchar Polski. W finale 2 maja 2019 r. na Stadionie Narodowym Biało-Zieloni pokonali Jagiellonię Białystok 1:0, dzięki bramce strzelonej w doliczonym czasie gry przez Artura Sobiecha. Na dodatek Lechia wyrównała swoje największe osiągnięcie sprzed sześćdziesięciu trzech lat, zajmując trzecie miejsce w LOTTO Ekstraklasie (taką oficjalną nazwę miały rozgrywki najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce od 2016 do 2019 roku; od 2019 r. sponsorem tytularnym jest PKO BP). Kolejny sezon rozpoczął się od drugiego triumfu w Superpucharze Polski. 15 lipca 2019 roku w meczu dwóch najlepszych drużyn poprzedniego sezonu Biało-Zieloni pokonali Piast Gliwice 3:1. Dwa tygodnie później, dzięki wygranej w Pucharze Polski, gdański klub rozpoczął rywalizację w drugiej rundzie eliminacyjnej UEFA Europa League 2019/2020. W dwumeczu mierzyli się z duńskim Broendby IF. Pierwszy mecz Lechiści wygrali 2:1, a w drugim po dogrywce przegrali 1:4 i na tym etapie zakończyli swój udział w europejskich pucharach. Ponownie w okresie zimowym do opinii publicznej doszły informację o niewypłacalności gdańskiego klubu, zwłaszcza względem Rafała Wolskiego, Błażeja Augustyna, Sławomira Peszki i Artura Sobiecha. W trakcie wyjątkowego i najdłuższego sezonu w historii spowodowanego rozwojem wirusa COVID-19, Lechia dokonała konwersji zadłużenia wartego 39 mln złotych na nowe akcje piłkarskiej spółki, próbując poprawić sytuację finansową klubu. Pandemiczny sezon drużyna zakończyła na czwartym miejscu w lidze. Biało-Zieloni stali przed szansą obrony zdobycia Pucharu Polski, ale przegrali mecz finałowy z Cracovią 2:3. W 2021 roku doszło do poważnych zmian w strukturach zarządu. Po kilku latach przerwy do Klubu wrócił Paweł Żelem, działacz znany z poszukiwania oszczędności za wszelką cenę. Najpierw pełnił rolę członka tego gremium, żeby potem zastąpić na stanowisku prezesa Adama Mandziarę. Nic nie zapowiadało, że w późniejszym czasie Lechia przejdzie drogę z nieba do piekła. Zaczęło się niepozornie. Po przeciętnym rozpoczęciu sezonu 2021/2022 Lechia zwolniła Piotra Stokowca, który spędził prawie cztery lata w Gdańsku. W jego miejsce pojawił się nieznany szerszej publiczności Tomasz Kaczmarek. Efekt nowej miotły zadziałał nadspodziewanie dobrze. Lechia zajęła 4. miejsce w tabeli i zagrała latem 2022 roku w eliminacjach do UEFA Conference League. Wydawać by się mogło, że to początek lepszego okresu w dziejach klubu. Adam Mandziara w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" zapowiadał w trakcie wakacji 2022 sprzedaż Lechii, która miała zakończyć wszelkie problemy finansowe na zawsze. Niestety historia potoczyła się inaczej. W lipcu Lechia zmierzyła się z Akademiją Pandev w ramach 1. rundy eliminacji europejskich rozgrywek trzeciej kategorii. Dwumecz wygrali oczywiście Biało-Zieloni, ale pamiątką tych starć jest niestety awantura kibiców Lechii na trybunach stadionu Polsat Plus Areny. Następnym rywalem w tych rozgrywkach był Rapid Wiedeń, ale ta przeszkoda okazała się być zbyt trudna dla Biało-Zielonych. Remis w stolicy Austrii (0:0) i porażka u siebie (1:2) zakończyła udział gdańskiego klubu w eliminacjach Ligi Konferencji. Po porażce na Polsat Plus Arenie, kibice skrytykowali głównie członków zarządu, odpowiedzialnych za nieudaną akcje marketingową #TrzyDychyNaLechię. Celem miała być obecność 30 tysięcy kibiców w meczu rewanżowym, jednak okazało się że... Klub zgłosił imprezę masową na 28 tysięcy, zaprzeczając istocie stworzonej przez samego siebie akcji. To tylko potwierdzało panujący chaos w Lechii. Niestety problemy organizacyjne zaczęły coraz bardziej przechodzić z biur stadionu na boisko. Nieuchronnie zbliżał się koniec okresu letniego. Lechia nie dokonała żadnych konkretnych wzmocnień, a proces sprzedaży klubu się wydłużał. Dodatkowo zespół fatalnie rozpoczął zmagania w PKO BP Ekstraklasie. Pod koniec sierpnia drużyna znajdowała się w strefie spadkowej, w efekcie czego z Lechią pożegnał się Tomasz Kaczmarek. Przed wrześniową przerwą reprezentacyjną jego miejsce zajął... Marcin Kaczmarek (zbieżność nazwisk przypadkowa). Przez moment udało się wyciągnąć zespół z dołka. Jednak po serii nieudanych meczów na początku rundy wiosennej, posadę stracił były zawodnik Lechii, a jego następcą został David Badia. Był marzec, a miesiąc później znowu pojawiły się zmiany w strukturze zarządu. Stanowisko prezesa Klubu objął Zbigniew Ziemowit Deptuła. Pod koniec czwartego miesiąca do Gdańska dotarła smutna wiadomość. Po długiej walce z chorobą, w wieku 74 lat zmarł Franz-Josef Wernze. Tego samego dnia Lechia przegrała z Rakowem Częstochowa 0:4, nieuchronnie zbliżając się do degradacji. Tydzień później, porażka z Zagłębiem Lubin 1:3 na własnym stadionie nie pozostawiła już żadnych złudzeń. Lechia straciła matematyczne utrzymanie się w elicie i w sezonie 2023/2024 i po 15 latach przerwy zagra w I lidze.

2023-teraz Mada Global

6 lipca oficjalnie ogłoszono przejęcie Lechii przez konsorcjum z Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Mózgiem całej operacji jest Paolo Urfer, project manager i główny inwestor funduszu Mada Global, który pełni również funkcję CEO spółki Football Culture Poland sp z.o.o., podmiotu pośredniczącego w tej transakcji. Po spotkaniu Rady Nadzorczej kilka dni temu Szwajcar został mianowany nowym prezesem Klubu. W składzie zarządu pozostał Zbigniew Ziemowit Deptuła, ale będzie tylko członkiem tego gremium. Na dodatek wybrano nowego wiceprezesa. Tę rolę będzie pełnił Yazan M.S. Saoudi. Przed nowym inwestorem stoją dwa zadania. Pierwsze to uregulowanie zaległych należności względem zawodników, co Klub systematycznie czyni, jak donosi Interia. Drugie to kupno nowych zawodników po masowych odejściach z zespołu. Czasu jest bardzo mało, a na dwa tygodnie przed startem rozgrywek w Lechii brakuje zawodników do grania. Dowodem na to jest odwołany sparing z Olimpią Elbląg. Według doniesień Weszło, powodem dla którego mecz nie doszedł do skutku była... niedostatecznie duża liczba piłkarzy dostępnych w gdańskim zespole. Niech wszelkie problemy organizacyjne z czasem znikną i Lechia wróci tam, gdzie jest jej miejsce, czyli w Ekstraklasie.




Copyrights lechia.gda.pl 2001-2024. Wszystkie prawa zastrzeżone.
POWRÓT