Gdańsk: wtorek, 31 marca 2020
FORUM
Podstrony:


ELANA TORUŃ - LECHIA GDAŃSK

strona 5/6

21 maja 2005, 22:11 / sobota
Nieprawda . Wszyscy wchodziliśmy bez biletów bez żadnych problemów . Ochrona była uprzejmująco miła i chyba przestraszona agresją i chamstwem wielu naszych . Akurat wobec nich nie było to potrzebne . Kibice Elany byli dobrze przygotowani i najpierw wyłapali kilku naszych którzy zagubili się na mieście a pożniej przed rozpoczęciem meczu ostro zaatakowali nas i wówczas tylko niektórzy z naszych im się postawili . Już wtedy sędzia powinien odgwizdać walkower dla Lechii bo tylko białe kaski uratowały mecz . Po przerwie był srogi rewanż i walka na dwa fronty między sobą i z policją . Tylko dlaczego wywołali burdy na swoim stadionie - przecież o mały włos przegraliby walkowerem . Piłkarsko Lechia lepsza zdecydowanie . Elana schematyczna - długa piłka na aferę i walka z obrońcami . Powinniśmy wygrać 3 :0 z sytuacji . Napewno było nas ponad tysiąc kibiców i 100 bojowników o . no właśnie o co ? Wasze miejsce nie jest na stadionie - jesteście wstydem i hańbą Lechi . Ale i tak będę jeżdził na mecze dla drużyny i klubu .
21 maja 2005, 22:19 / sobota
Wreszcie jakieś rozsądne słowo, dzięki Kro i chylę czoła
21 maja 2005, 23:17 / sobota
Chłopaki wracają pociągiem do Gdańska. Są już w Tczewie
22 maja 2005, 00:28 / niedziela
Kro - dlaczego rozrabiających kibiców Elany nazywasz "dobrze przygotowanymi" a rozrabiających Lechistów hańbą naszego klubu czy jakos tak. Ja tez nie przepadam za zadymami a za bieganiem po murawie to juz zwłaszcza ale to "dobrze przygotowani" kibice elany sami prosili się o taką akcję. Dostali to co chcieli... zresztą... najwazniejsze sa 3 punkty.
22 maja 2005, 00:36 / niedziela
O meczu juz pisal nie bede!!!Wyjazd zajebisty!!!Tylko podczas 2 akcji Elany-dlaczego 70% naszych siedzacych najblizej ich sektora zaczela spierdalac w poplochu?!!!
Takze Ci co nie byli niech nie pisza poki sie wszystkie nie dowiedza dokladnie z 1szej reki!!!
NAjwazniejsze. ze mamy 3pkt!!!
2 Liga 2 Liga Lechia Gdańsk!!!
PS.Uwaga na psow z gazem!!!!!Cierpi sie potem jak chuj!!!
22 maja 2005, 00:38 / niedziela
Matti zamknij juz swoj pacanowaty ryj! Nie byles na wyjezdzie, to nie mow co bylo dobrze, a co zle bo jakbys byl to bys przeciez ich przeszkodzil :]

1 starcie na remis, 2 przed meczem raczej na korzysc elany i gdyby nie 3 gdzie poszlo ladnie pierwszym pierdolnieciem (stadion elany piekny do zadym) to byloby chujowo :) Biale kaski ich urwatowali. Zreszta szacunek dla tych z Gdanska, ktorzy wogle nie prowokowali, 1 spytal sie tylko kto wygral, jak mu odpowiedzialem ze Lechia to chlopak powiedzial ze wreszcie w przyszlym sezonie dalej z nami pojezdza i moze dostana wiecej wolnego.. ci z bydgoszczy za to to jebane kurwy, prowokowali jak chuj, zdezorientowani i wogle gazem kurwa we wszystkich po mordach.. Potem przez 5min nie mozna bylo oddychac!

Brawa dla Kalki, podszedl przed meczem i powiedzial, ze mamy nie robic burd bo oni ich "rozpierdola na boisku", naszczescie dotrzymal slowa :)

Jeszcze co to fajnych zdarzen to przed meczem poszlismy sobie na sektor elany, szkoda ze nie wszyscy bo niezle jaja by byly :) ale vlepek z 1000 zostalo, na sektorze naszym ok 2-3tys. Spalone 3 flagi i 1 szal.

Zapchanialo 2 liga!

PS. Ci co nie jechali, trzymaja z policja :)
22 maja 2005, 00:47 / niedziela
Co do starć na stadionie były 3 tak jak wyżej napisano, pierwsze gdy Elana wchodzi zaczynamy atakować i spotykamy sie na łuku po naszej lewej stronie z obu stron leca kamienie, po stronie Elany ekiap chuliganska, najpierw się cofają a poźniej ruszją bardziej zdecydowanie, ale wtraca się psiarnia w nas wjeżdża z dwóch stron, pałowanie i kilka osób zwinietych, chwile później z drugiej strony drugie starcie Elana widząc chyba jaką jestesmy ekpia bardzo próbuje nas ugryźć ruszają zdecydowanie, ale dopiero wtedy gdy bardzo blisko jest policja(co do ochrony uciekali tylko jak ktoś sie zblizał:)) - dochodzi do staracia czesc ludzi od nas się wycofuje, znów leca kamienie i race, samo starcie wyrównane, pare osób wyłapuje, 3 starcie - wjazd na murawe, Elana z kijkami i pare pojedyńczych starć wkracza policja, cześc Elany uciekła jak tylko sie chłopaki wsypali na murawe. Na mieście pare osób, które poszły do sklepów, albo na starówke dostaje oklep po kilkunastu na jednego..tak ja to widziałem Pozdrawiam
22 maja 2005, 00:52 / niedziela
Hej! Czy pierniki mają swoje forum albo jakąś stronę? Jak ktoś wie to proszę o odnośnik. Chciałem zobaczyć co piszą, a może dodać im tam jakąś biało-zieloną opinię... A my swoje...
22 maja 2005, 00:55 / niedziela
Wpis został usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
22 maja 2005, 00:56 / niedziela
Wpis został usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
22 maja 2005, 01:25 / niedziela
Czytając wpisy niektórych ludzi można się pochlastać,niebyli a komentują- po huj.?Elana odważna na mieście wyłapują naszych i napierdalają,potem jeszcze dwa starcia na stadionie(ekipa pociągowa)tak naprawde to każdy czekał aż pojawi się nasz bojówka(dojechali w przerwie)i pokazali klase .Bojówka elany myslała chyba żeta ekipa co przyjechała pociągiem to hoolsi i atakowała nas z każdej strony (początek meczu) ale w miare naszych umiejetności odpieraliśmy ataki elanowców i policji która uzywała jakiegoś jebanego gazu,jaki dojebali gazem w nasz sektor to pierwsze 30 sek niemożna było oddechu złapać i zajebiście piekły oczy.Po gazowaniu pod płotem na trawce był istny szpital polowy,w huj ludzi tam lezało i zdychało no ale nasze panie lechistki dzielnie sie nami opiekowały.
Jeszcze raz brawa dla Hools za akcje ona była potrzebna kto niebył niezrozumie, wiec nich niewpisuje jakis głupich komentarzy
ps Dodam tylko żę bojówke Elany wspierała ekipa z ruchu chorzów ale niedali rady spierdalali ze swojego sektora taksamo arka z górki..hehehe:)
22 maja 2005, 01:57 / niedziela
Te 40 osob ktore walczyly i odpieraly ataki mialy niezly zapierdol do poki nie wpadli hoolsi i nie zrobili porzadku.Wiec nie pierdolcie ze nie jestesmy hanba bo bez nas nie wiem jakbyscie do konca meczu ostali
22 maja 2005, 09:17 / niedziela
Czy zwróciliscie uwage na pana w garniturze, czy t nie był czasem słynny pan Jacek Kurski?
22 maja 2005, 09:46 / niedziela
WITAM.ODNOŚNIE FLAG-ELANA STRACIŁA JE
(3 SZTUKI) NA PRZYSTANKU AUTOBUSOWYM.NA ODCHODNE USŁYSZELIŚMY : TAK SIE NIE ROBI !!!
CÓŻ TAKIE ZYCIE.
NA FLAGACH NIE BYŁO NAPISÓW,BYŁY TYLKO W BARWACH O WYMIARACH 3 X 3
NIEPOTRZEBNE BYŁO ODDALANIE SIE OID GRUPY,NIEKTÓRZY NIEŻLE WYŁAPALI NA MIEŚCIE.
LECHIA FOREVER
22 maja 2005, 09:55 / niedziela
juz wiecej nie pije :)
22 maja 2005, 10:17 / niedziela
Mieliśmy mały problem z wejściem na sektor Lechii bo białe kaski miały problem ze zrozumieniem, że ludzie z Grudziądza mogą być kibicami Lechii,ale w końcu nas wpuścili.Równie ździwione były pierniki jak widziały ludzi w barwach biało-zielonych w samochodzie na numerach CG. Mecz był super, sprawdziło się również to że TKP jest zupełnie nie przygotowane do sezony kondycyjnie (to jest opinia jednego z trenerów drużyn juniorskich TKP ) a sił starcza im tylko na 60min. Ostatnie 30 min to już popis Lechii, a TKP tylko wybijało piłkę.
Nigdy więcej III ligi.Pozdrowienia z Gudziądza.
Osobne pozdrowienia dla Chmiela (tego co kiedyś zwinął flagę Widzewa) absolwenta gdańskiej AWF, od kolegi z roku z Grudziądza.
22 maja 2005, 10:24 / niedziela
Są juz jakies fotki z tego meczu??
22 maja 2005, 10:28 / niedziela
Ttoommeekk sorry chciałem aby przygotowani z Elany było w cudzysłowie . Z nerwów nie napisałem ale taki był sens mojej wypowiedzi . Ci co zachwycają się swoją akcję . Żaden kibic nie naraża swojej drużyny na możliwość przegrania walkowerem a Wy to caly czas prowokowaliście . Całe szczęście że Elana była jeszcze bardziej agresywna . Moja filozofia kibicowania jest inna . Weżcie przykład z Angli gdzie na stadionach jest spokój natomiast ci co chcą biją się co sobota z dala od ludzi . stadionu aby nie szkodzić swojemu ukochanemu klubowi i tam jest miejsce dla Was . Na stadionie nie i tylko to miałem na myśli . Macie rację że białe kaski nam pomogły przed meczem ale za to biorą kasę i nie o nich chodzi w tej zabawie . Gdybyśmy przegrali walkowerem i przez to nie weszli do II-iej ligi też byście się cieszyli ? Niech każdy kocha Lechię jak potrafi ale nie może jej szkodzić . Pozdrawiam najbardziej zaciekłych bo Wszyscy Lechiści To jedna Druzyna , Stary i Młody , Chłopak i Dziewczyna .
22 maja 2005, 11:32 / niedziela
Wyjazd zajebisty. Pozdrowienia dla Kohorty z Vrzeszcza.
PS. Śmieszne były ataki małoletnich elanowców na pociąg, którym wracaliśmy z Torunia do Bydgoszczy. Buehe he he
22 maja 2005, 12:13 / niedziela
Chlopaki prosze o fotki, bo juz nie moge sie doczekac! Sam nie moglem jechac i zaluje qrwa, jebana praca!!!!
22 maja 2005, 12:24 / niedziela
Fotki są na Lechia.net
22 maja 2005, 12:42 / niedziela
TY ELANA TORUŃ WIELKI HOOLSIE NAPISAŁES ZE SPIERDLALALIŚMY !! TAK PRAWDA ALE PRZEBA BYŁO NAPISAĆ ZE NAJPIERW SIE WAM POSTAWILIŚMY !!!!
HYMMM JAK NAPISAŁEŚ ZE BYŁY RÓWNE SIŁY TO MI SIE ŚMIAĆ CHCIAŁO !! NAS BYŁO OK 30 CHŁOPA A WAS OK 100 !! WIEC NIE PIERDOL ZE SIŁY BYŁY WYRUWNANE !!!
MUSISZ PRZYJĄĆ DO INFORMACJI ZE U NAS BYŁO TEŻ PARU MŁODYCH !!! A WY KOZAKI NAS Z DWÓCH STRON ZASZLIŚCIE !!! I KTO TU JEST MOCNY W SŁOWACH ??
22 maja 2005, 13:34 / niedziela
Najważniejsze, że mecz wygrany - było jak było, bili sie no coz trudno żeby sie Nasi nie bronili i dali sie bic jak worki treningowe tylko dlatego, zeby ktos nie nazwał ich bandziorami.Oczywiscie jesli prawda jest, ze Elana zaatakowala pierwsza. Jeszcze raz gratuluje Lechii zwyciestwa i czekamy na te upragnione ostatnie punkty :)

Lechia4Ever
22 maja 2005, 14:26 / niedziela
Wpis został usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
22 maja 2005, 14:43 / niedziela
Po raz kolejny chcę podkreślić mądrość i rozsądek w wypowiedziach Kro, który BYŁ na wyjeździe. BKSLechista masz rację w jednej rzeczy: nie byłem w Toruniu, więc nie mi oceniać wszystko, ale swoje opinie wyraziłem na podstawie właśnie wypowiedzi Kro, wszak jest to forum dyskusyjne to oczywistym jest, że możesz się ze mną nie zgadzać, ale rób to kulturalnie a nie obrażasz kibica tej samej drużyny, po drugie sądzę, że jesteś młodszy /jeśli masz odwagę, przyznaj się ile masz lat/ i należy się szacunek straszemu, chyba że jest odwrotnie to zwrócę honor...

I do Twojej wiadomości: jestem kibicem i naprawdę nie obchodzą mnie porachunki i incydenty tzw. huliganów, dla mnie najważniejsza jest walka sportowa i rywalizacja na boisku, a stwierdzenie, że Elana prowokowała, cóż nawet jeśli tak było, to powód żeby pokazywać, że jest się takim samym debilem, dla którego najważniejsze jest: ile flag kto stracił, zębów czy wyrwał krzesełek, albo ilu policjantów trafił kamieniem?
Nie lepiej pokazać Elanowcom ich miejsce w szeregu i udowodnić swoją wyższość poprzez postawę? Cóż, może kiedy będziesz starszy inaczej na to wszystko spojrzysz...
22 maja 2005, 15:57 / niedziela
Witam.

Teraz ja coś napisze. Przyjechałem pierwszym pociągiem, na dworcu czekały na nas psy, około 30-40 typa przeszło przez płot i wyszło na miasto, min. ja. Pochodziliśmy troche, byliśmy w sklepie, potem poszliśmy nad Wisłe... I tam się zaczeło. Siedzimy nad Wisłą w barze, 30 osób (10 małolatów, 10 pijanych :D i 10 trzeźwych :) ) Wszystko było OK, nagle patrzymy a wybiega na nas setka Elany..., na początku staraliśmy się bronić ale ze ich było więcej i byli przygotowani do walki musieliśmy uciekać, ja z jednym typkiem uciekłem do do góry na starówke, reszta pobiegła dalej deptakiem nad Wisłą, za mną pobiegło 4 Elanowców, miałem plecak a w środku szal Lechii i polar. Robiłem co mogłem zeby mnie nie dorwali i... udało się jakoś ich zgubiłem. Poszłem odpocząć do baru, gdy tak sobie siedziałem podeszło do mnie 3 kibiców Lechii, usiedlismy pogadaliśmy i stwierdziliśmy że za około 1 h, weźmiemy taxi i pojedziemy na stadion. Było około 14:00. Nagle usłyszałem krzyki "Elana toruńska". Mówie kolesiom że spadamy na taxi i jedziemy na stadion, tak też zrobilismy, około 15:00 byliśmy już na stadionie. Na krótko przed meczem rozpoczeły się burdy. Broniliśmy się jak mogliśmy i się nam udawało. O 15:20 na stadion przyszli kumple, 2 pobitych :/ dopadło ich 9 elanowców. Emocje narastały. Pierwsze starcie z Elaną odparlismy. Zaczeła sie I połowa, przeważała Elana do okolo 40 min. Sędzia odgwizdał koniec pierwszej części, i kibice Lechii oczekiwali na kolejną grupe kibiców z Gdańska. Nadeszła druga połowa i na stadion wpadło około 200 typa gdańskich kibiców... widok był pioronujący :D Kto nie widział niech żałuje. Ekipa która przybyła pogadała z tymi co byli wcześniej, dowiedzieli się to i tamto i... nadeszła 48 minuta. Nawet nie zauważyłem kiedy Elana ściągneła swoje flagi :P Ekipa z Gdańska wpadła dosłownie z kratami na stadion, i biegła w strone elany która się cofneła, po wojnach z policją i wielu innych zdarzeniach sędzia wznowił mecz. Elana była cichutka, nic nie śpiewali, my za to "Jesteśmy u siebie, Lechijko jesteśmy u siebie". Później walka była już tylko na boisku, nasi przeważali, i nadeszła 84 miniuta, kapitalny gol Rusinka 1:0 dla nas i feta na stadionie !!! Wszyscy śpiewali, efekt SUPER !! Później małe starcie z pałami, nie chciały nas wypuścić !! :/ I jeszcze potraktowali nas gazem, POPROSTU PALANTY ! Potem powrót na dworzec Toruń - Wschodni :/ 50 dorgi, ale była bk nieziemska. JEDNYM SŁOWEM WYJAZD SUPER ! KTO NIE BYŁ NIECH ŻAŁUJE. TO CO TU NAPISAŁEM MAM NADZIEJE BYŁO OBIEKTYWNE. JEST TO TYLKO MAŁE STRZESZCZENIE TEGO CO DZIAŁO SIĘ W SOBOTE W TORUNIU.

Pozdrawiam kolesi z Bydgoszczy (z CF Lechii), kolesi z którymi jechałem taxi, i wszystkich którzy byli tego dnia w Toruniu ! To na tyle :)
22 maja 2005, 17:09 / niedziela
Pragnę tylko dodać, iż moim zdaniem nasi Hools nie powinnibyli w ten sposób odpowiedzieć na ataki Elany,
Egzekucja idiotów z Torunia powinnabyła odbyć się po spotkaniu, a nie w jego trakcie,
Nie można w ten sposób stawiać na szali naszego awansu i ogromnego wysiłku włożonego przez naszych piłkarzy,
Nie po to grają oni cały sezon by nie wejść do II ligi przez przyznanie przeciwnikowi walkowera,
Moim zdaniem jest to brak szacunku dla piłkarzy, dla klubu i pracy jaką włożyli w całą runde,
Rozumiem motywy działania naszych chłopaków ale zupełnie nie zgadzam się z ich egzekucją,
Nie tędy droga Panowie, czasem wystarczy się chwilę zastanowić i przeanalizować plusy i minusy takowych poczynań,
Stojąc na trybunie na prawdę nie chciałem usłyszczeć, że mecz nie zostanie wznowiony,
Tyle z mojej strony,
Mecz i sam wyjazd świetny,

P.S. A "Gazeta Wyborcza" po raz kolejny dość znacznie mija się z prawdą w opisie przebiegu spotkania
odnośnik
Nie wiem jak wy ale ja odniosłem wrażenie, że to Lechia przeważała w drugiej połowie spotkania,
Szkoda słów.
22 maja 2005, 17:14 / niedziela
Matti:

1. To dlaczego nie byłeś w Toruniu, nie pokazałeś miejsca w szeregu Elanie i nie udowodniłeś wyższości przez postawę?

2. Publicznie przeproś grupę Greengos za oczernienie ich.

3. Użalasz się nad wiekiem, chcesz być nestorem na tym forum, wszyscy są od Ciebie młodsi, mniej inteligentni. Co Ty chcesz udowodnić?

4. Skoro nie byłeś na meczu, nie masz pojęcia o grupach na Lechii to nie pisz. Akurat temat Elana Toruń - Lechia Gdańsk powinienneś sobie odpuścić, albo przynajmniej kontrolować bajerę, ograniczając się do zadawania pytań "jaki wynik?", "ilu z Lechii?". Bo poprostu Cię tam nie było. Bardziej kompetentne osoby do wypowiadania się, są Ci, którzy na tym meczu byli.
22 maja 2005, 17:15 / niedziela
NOOOOOOO!!! nareszcie ciekawie i na temat!!!!! pozdro z dortmundu
22 maja 2005, 17:34 / niedziela
3h przed weszlismy z brama na ich stadion...ovlepkowalismy im wiekrzosc krzeselek...zajelismy im cala prosta i juz nie mogli jej nam odebrac potem sie opalalismy i wszyscy sa brazowi potem weszla elana z leej strony i wbiegli obok nas i sie chcielismy napierdalac ale psy zaczely nas lac palami i pelno ludzi mialo pregi na plecach, recach itd... potem elana weszla od drugiej strony i lecialy butelki po piwach...paru dostaloo po ryju i zaczeli nas sikac woda...zanczy psy... potem dlugo dlugo spokuj. i zaczela sie druga polowa meczu. przerwali na kilkanascie min bo wbieglismy na stadion i rozwalalismy im stadion(krat nioe bylo w plocie ppare krzeselek sie popalilo i wylecialo ) pryskali nas gazem lzawiacym..dostalem ok 5 razy po oczach ale tak 2 razy konkretnie ze mnie wsztstko na twarzy szczypalo imyslalem ze padne ale najgorsze ze zaczeli w nas strzelac z gumowych kulek... potem jak sie uciszylo to Kalka nasz kapitan podbiegl do nas i powiedzial ... "co wy kurwa robicie, sedzia powiedzial ze jak jeszcze raz takie cos bedzie to przyznaja walkowera elanie ale tego nie chcemy, sami ich rozjebiemy na boisku" no i wygralismy...potem w bydgoszczy wyszlismy z pociagu i poszlismy na promocje do delikatesow i mielismy jedzenie za free...KONIEC
22 maja 2005, 18:16 / niedziela
Krzysztof Rusinek

napastnik Lechii

Liczyłem się z większą determinacją w grze gospodarzy. Torunianie zagrali bardzo słabo a my to wykorzystaliśmy. Zwycięstwo w dużym stopniu przybliża nas do upragnionego awansu do II ligi. Co zadecydowało o naszym sukcesie? Ogromna w tym zasługa naszych kibiców... Nie nazwałbym ich chuliganami. To są nasi fani. Jesteśmy przeciwni takim akcjom, jakie miały miejsce przed meczem jak i w trakcie, ale oni nas dopingowali. Byli wspaniali i dodawali nam sił przez cały mecz. Słyszeliśmy ich, co powodowało, że dawaliśmy więcej niż sto porocent. Bardzo cieszę się, że mój gol przesądził o losach pojedynku. Udało się pokonać bramkarza rywali na raty. Niewiele brakowało abym nie trafił do siatki. upadałem już na murawę ale jakoś zdołałem trafić nogą i piłkę.

Rusinek - szacunek
22 maja 2005, 19:38 / niedziela
Do mattiego jestes zwykla szmata! tak sie rzcuasz a chociasz byles na jednym meczu??juz nie wspomne o wyjedzie!bo jestem pewny w 1000% ze nigdzie nie byles!(moze na KP SPOPOT TO MAX GDZIE MOGLES BYC!!)mysle ze nie bo bys frajerze wiedzial kim sa Greengos i co oni robia!proponuje jemu zablokowac dojscie do tej stronki bo tylko wstyd!!

Pozdrawiam
Greengos Lechia Gdansk!!
22 maja 2005, 19:49 / niedziela
"Grupa gdańszczan liczy już około 2 tys. coraz bardziej agresywnych osób. Nagle wrze. Dochodzi do pierwszego starcia kilkusetosobowych grup fanów obu drużyn z policjantami. Mundurowi na początku nie potrafią okiełznać temperamentu pseudokibiców. Armatka wodna nie spełnia swojego zadania - gdańszczanie ze śmiechem reagują na wodę, która chłodzi efekty palącego słońca. Gdy kierowana jest w stronę torunian, uciekają ze swojego sektora do tych zajmowanych przez neutralnych kibiców." te bzury pisze wyborcza w toruniu.
22 maja 2005, 20:09 / niedziela
Jeżeli ktoś zada sobie trud i porówna dwa artykuły o relacji z meczu i wydarzeń w Toruniu
To ze zdziwieniem stwierdzi, że są to relacje z dwóch zupełnie innych spotkań,
Wedle Gazety Toruń przegrał niezasłużenie i w ogóle cały czas przeważal i prezentowal wybitne umiejętności piłkarskie,
No i pseudokibiców też z ich strony nie było,
Pojawiło się za to 2 tyś bojówkarzy z Gdańska
Ale i tak najlepsza jest wypowiedź trenera Elany po zakończonym spotkaniu,
Zainteresowanych odsyłam,
Trochę jest facet oderwany od rzeczywistości
odnośnik
Pozdrowienia dla wszystkich, którzy doświadczyli "zbawiennego" działania gazu w sobotę,
LECHIA GDAŃSK
22 maja 2005, 21:38 / niedziela
No nie było chyba nikogo kto by nie miał styczności z gazem.Wyjazd super,ja sam nie popieram bójek,które mogą doprowadzic do walkowera.Jednak po zdarzeniach na mieście i z początku meczu jak usłyszałem bo sam dojechałem z grupą bojówkarzy uważam za słuszny odwet.Potem już było wszystko pod kontrolą,każdy wiedział,że już drugiego wypadu nie ma byc bo przegramy no i nie było.A najwiecej widzę krzyczą ci co nie byli,wielcy kibice.Ja wziąłem urlop na rządanie by być na meczu.To tyle odemnie.Pozdro dla wszystkich co byli.
23 maja 2005, 01:09 / poniedziałek
Po pierwsze panowie rozumiem, że przemawiają przez was emocje... Owszem przepraszam że pomyliłem Greengos z huliganami, ale to też przez emocje i to była jedyna rzecz której żałuję, co do reszty mam prawo wyrażać swoje opinie jak każdy inny na tym forum, skoro Ty nazwałeś mnie szmatą to też oczekuję że przeprosisz, jeśli masz tyle honoru...

Na koniec napiszę poraz ostani: szanuję wszystkich KIBICÓW, którzy pojechali na mecz do Torunia, potępiam zachowanie debilów, dla których liczy się tylko zadyma, przez których mecz mógł się skończyć walkowerem dla Elany.

Na Lechię chodzę od 1985 roku, na wyjazdy nie jeżdzę, byłem jedynie na derbach Arka - Lechia na Ejsmonda
Nie uważam się za nestora tego forum, bo są ode mnie starsi choćby Tangens czy Hydro, których bardzo szanuję, natomiast nie będę tolerował bluzgających i wulgarnie odyzwających się nastolatków, którzy w becikach się przewracali, gdy ja chodziłem na Lechię, to tyle
Więcej nie zabieram głosu w tej dyskusji
23 maja 2005, 01:45 / poniedziałek
matti jesteś dla mnie debilem, skończonym imbecylem, gówno wiesz i gówno piszesz...
Ja zacząłęm na Naszą Lechijkę chodzić o wiele wczęsniej od ciebie, i nie w tym rzecz, nie kwestia "palancie" ile lat, ale kwestia znajomości tematu...
Jak można grupę "Grenngos" pomylić z jedną z kilku grup typu "nabojka"???
Jak w ogóle można pisać na TYM FORUM o meczu kiedy się na nim nie było... jesteś skończony frajer i nic więcej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!
KRO ty tak samo zaliczasz się do grupy psedo kiboli internetowych typu matti, i paru innych mało znających klimat jaki panuje na Traugutta w Gdańsku Wrzeszczu!!!
NA POHYBEL WAM FRAJERZY PSEUDO KIBICE, a wiecie gdzie w ogóle mieści się się stadion waszej ulubinej drużyny, a może to pomyłka i chodzi o stadion w gdyni-redłowie))))))))))))))))))))))))))))))
Pzdr Wasz nie ustajacy w boju i nie tylko Zolw z LechiiStanu...
23 maja 2005, 02:11 / poniedziałek
Dokładnie, nie być na meczu i go opisywać... ŻENADA, a pomylić Greengos z bojówką... jak to nazwać ?? NIE MAM SŁOW.

Pozdrawiam.
23 maja 2005, 02:13 / poniedziałek
"- Częściej byliśmy przy piłce, posiadaliśmy lekką przewagę i wydaje mi się, że byliśmy w tym meczu drużyną lepszą. Lechia wykorzystała jedną ze swoich nielicznych sytuacji i sięgnęła po trzy punkty. Robiłem co mogłem w drugiej połowie, wprowadzając co rusz na boisko ofensywnych zawodników. Nie udało się nic zrobić, przegraliśmy podobnie jak z Unią Janikowo. Nadal jednak uważam, że trzy czołowe zespoły prezentują wyrównany poziom. A my jeszcze nie zrezygnowaliśmy z walki o drugie miejsce - to pomeczowe słowa szkoleniowca TKP, Piotra Rzepki."

Do lawki trenerskiej Tkp chyba tez musial dotrzec gaz, bo inaczej jego wady wzroku sie nie da wytlumaczyc :))))).
23 maja 2005, 03:27 / poniedziałek
Policja strzelała z gumowych kul do pseudokibiców

Paweł Rzekanowski 22-05-2005 , ostatnia aktualizacja 22-05-2005 18:33

Policja walczyła na stadionie miejskim z setkami gdańskich pseudokibiców, którzy zjechali w sobotę na mecz TKP - Lechia.

Sobotni poranek - w okolicach Starówki coraz głośniej słychać hasło "Lechia Gdańsk". Ludzie spokojnie siedzący w ogródkach piwnych podnoszą głowy. Kilkusetosobowa grupa pseudokibiców znad morza, eskortowana przez oddziały policji, kieruje się w stronę stadionu miejskiego przy ul. Bema. Na popołudnie zaplanowano mecz piłkarski między Toruńskim Klubem Piłkarskim a gdańszczanami - obie drużyny konkurują w walce o awans do II ligi. Na ulicach coraz więcej grupek młodych ludzi - krótko ostrzyżeni mężczyźni zwracają na siebie uwagę. Mimo letniej temperatury mają na sobie bluzy z kapturami i szaliki w klubowych barwach, które później okażą się im przydatne do zasłaniania twarzy. - Nie wiecie, co się dzieje? Skąd taka duża ilość policji ? - pytają kolejne osoby na internetowym forum "Gazety".

15.30 - do meczu pozostaje pół godziny. Na stadionie komplet widzów. Gdańszczanie siedzą w sektorze oddzielonym kordonem policji. Klub sprzedał im tylko 400 wejściówek, ale z każdą chwilą fanów jest coraz więcej. "400 biletów? Policzcie, ile głów jest!" - wywieszają transparent z narysowanym wysuniętym środkowym palcem dłoni. Nagle wrze. Dochodzi do pierwszego starcia kilkusetosobowych grup fanów obu drużyn z policjantami. Mundurowi na początku nie potrafią okiełznać temperamentu pseudokibiców. Armatka wodna nie spełnia swojego zadania - gdańszczanie ze śmiechem reagują na wodę, która chłodzi efekty palącego słońca. Gdy kierowana jest w stronę torunian, uciekają ze swojego sektora do tych zajmowanych przez neutralnych kibiców. Przez chwilę również oni zaskoczeni są wodą wystrzeliwaną z armatki.

W drugiej połowie mecz zostaje przerwany. Grupa gdańszczan liczy już około 2 tys. coraz bardziej agresywnych osób. Wdzierają się przez ogrodzenie na murawę - podobnie czynią pseudokibice z Torunia. Spotkanie zostaje przerwane na kwadrans, w czasie którego oddziały policyjne zwarły szeregi i już bezlitośnie okładały pałami chuliganów. - Na prośbę organizatorów meczu policja musiała wkroczyć i rozgonić grupy powodujące burdy na stadionie - powiedziała rzecznik toruńskiej policji Lilianna Kruś-Kwiatkowska.

Funkcjonariusze użyli też broni gładkolufowej: oddali 12 strzałów w kierunku najbardziej agresywnych bandytów. Nikt nie doznał obrażeń. W czasie interwencji kibice, którzy chcieli tylko obejrzeć mecz, wstają i oklaskami dopingują policjantów w czarnych strojach i kaskach. - Lej, lej, tylko tak, aby bolało. Niech się już nie ruszy! - energicznie krzyczy siwowłosy pan na trybunie głównej.

Koniec spotkania. Gdańszczanie uradowani zwycięstwem 1:0 wychodzą osobnym wyjściem. Następuje paraliż komunikacyjny miasta. Ich samochody zaparkowane na ulicy naprzeciw Gimnazjum Akademickiego blokują przejazd - na pozostałych drogach robi to policja. Kordon ochrania setki pseudokibiców, którzy kierują się w stronę wiaduktu i Dworca Wschodniego PKP.

Trzecioligowe spotkanie przez cały dzień absorbowało kilkuset toruńskich funkcjonariuszy. Akcja zabezpieczania meczu rozpoczęła się rankiem, a skończyła około 22. Policja zatrzymała 16 pseudokibiców (wszyscy z Gdańska) - 15 bandytów osadzono w policyjnym areszcie, a jednego w Policyjnej Izbie Dziecka. 12 funkcjonariuszy doznało urazów. Ponadto uszkodzony został oznakowany radiowóz.

bez komentarza!!!! :D
23 maja 2005, 03:30 / poniedziałek
I jeszcze jedno......

Paweł Rzekanowski 22-05-2005 , ostatnia aktualizacja 22-05-2005 18:35

Przed meczem przekonywano, że zarówno klub jako organizator meczu, jak i policja są dobrze przygotowani do najazdu okrytych wątpliwą sławą gdańskich pseudokibiców. Na ochronę obiektu spuśćmy zasłonę milczenia. Znamienne były niezbyt dowcipne uwagi niektórych fanów skierowane wobec jednego z ochroniarzy. Wątłego i wyraźnie garbatego pana o skroniach przyprószonych siwizną. Policjanci, mimo że wiedzieli, z kim mają do czynienia, też dali się zaskoczyć i potrzebowali kilkudziesięciu minut, aby otrząsnąć się po chaosie i laniu, jakie sprawili im chuligani na początku. Dopiero później reagowali tak jak powinni wobec zidiociałych troglodytów - bezlitośnie. Cieszy jedno: postawa większości publiczności, która z entuzjazmem witała sytuację, gdy funkcjonariusze spacyfikowali odważnych w grupie młodzieńców o zbyt dużym temperamencie. Bo jedyny argument, który do nich przemawia, to policyjna pała.
23 maja 2005, 07:47 / poniedziałek
Do Żółw - sądząc po porze o której pisałeś post wypiłeś jedno piwo za dużo o debrało Ci rozum . Pij mleko . Bóg karze wybaczać takim jak Ty ale to tak trudno zrobić i w takich momentach myślę ze demokracja to zły ustrój i tęsknię za Hitlerem . Polpotet i Stalinem dla Ciebie i Tobie podobnych . Klimaty z Traugutta znam od 30 lat , jeżdżę na wyjazdy i kocham Lechię . Więc Zółw potrzebny Ci jest lekarz ( wiesz jaki ) albo ochłoń , pij mleko i jeszcze raz przeczytaj posty moje . Mimo wszystko pozdrawiam bo każdy Lechista to jedna rodzina a w rodzinie są różne dzieci i takie jak Ty i takie jak ja . I ostatnie nie rób już żadnej awantury i nie przeszkodż w bliskim awansie .
23 maja 2005, 08:02 / poniedziałek
Kro dlaczego nie zignorujesz tych znawców mieniacych się kibicami Lechii? NIe będziemy się odzywać, to zamilkną, a tak tylko popularność przysparzamy, czy o to chodzi? chyba nie. Pozdro dla Kro, który jako jeden z nielicznych wypowiada się tu używając rozumu
23 maja 2005, 08:47 / poniedziałek
BRAWO LECHIA !!! Kolejny awans tuz tuz...

gratulacje!
23 maja 2005, 08:57 / poniedziałek
Panowie spokojnie, nie powinniśmy się mimo wsyztsko tak obrażać i zwracać do siebie nawzajem!! Rozumiem, że Greengos poczuli się urażeni, tak samo jak ludzie będący na tym wyjeździe, każdy ma prawo do swoich opinii i czy sie one komus podobają czy nie nie powinien takiej osoby obrażać takimi słowami.
23 maja 2005, 09:08 / poniedziałek
Olavp - pozdrawienia z Gdanska. Szkoda ze na meczu sie nie spotkalismy.
23 maja 2005, 10:15 / poniedziałek
kibic 2 : po przeczytaniu komentarza w dzienniku bałtyckim jestem zaskoczoy i mam pare pytań
1. czy byłem na tym samym meczu co wy ? bo jesli tak to coś chyba wam umknęło!2. czy tatuś "BOBO" zawsze przyjeżdża na mecze synka Marcinka ? myślę , że udziela synkowi RAD jak załatwia się sędziów !!! niech tylko synek pamięta , Ze tatusia wywalili z klubu PO ZDOBYCIU WICEMISTRZA POLSKI !!!!!! dlaczego - odpowiedZ jest prosta punkty KUPIŁ PREZES A NIE ZROBIŁ TRENER I ZAWODNICY ! TO MIMO WSZYSTKO WYSZŁO BARDZO DROGO . I JESZCZE JEDNA RZECZ DO SYNKA MARCINKA - TROCHĘ KULTURY I SAMOKRYTYCYZMU!!!!! MAM NADZIEJĘ ŻE TRENER LECHII CZYTA TĘ STRONĘ I ZECHCE ŁASKAWIE SIE WYPOWIEDZIEĆ !!!!! zYCZĘ POWODZENIA !!!! UWAGA BO JAK WIDAĆ ZACZYNAJĄ BRAĆ SIĘ OSTRO ZA PANÓW W CZERNI NO I ZA TTYCH CO IM DAJĄ ( CIEKAWE CO .....) MAM NADZIEJĘ ŻE MACIE NA TYLE ODWAGI I NIE USUNIECIE STARYM ZWYCZAJEM MOJEGO WPISU!!!!!!!
23 maja 2005, 10:21 / poniedziałek
To ostro pojechałeś Kibic, a masz dowody na to co piszesz?
23 maja 2005, 10:25 / poniedziałek
kibic 2 jestes zwykłym prostakiem i małointeligentnym człowiekiem,sam sobie tą teorie wymyśliłeś?hehehehehe Straszny z ciebie głąb!!!!!
23 maja 2005, 10:38 / poniedziałek
Matti co do ciebie to nasuwa mi sie tylko jedna NA WYJAZDY NIE JEZDZISZ BO SIE BOISZ ALBO CI SIE NIE CHCE i przestan pierdolic o meczu jak nie byles. Niech wypowiadaja sie ci co byli a ty czytaj uwaznie ale co by tu mowic POJECHALISMY ZOBACZYLISMY ZWYCIEZYLISMY i do widzenia. A tobie radze zaliczyc jakies mecze Lechii a nie czekac na 1 lige jak beda transmisje, bo wtedy to ty chyba odpuscisz wizyte na Traugutta.

A co do Wyborczej to nie ma co sie przejmowac ze sa zydami nie od dzis wiadomo. Jednak w gdanskiej nic nie pisza. Bo nie ma co pisac. Pozdrawiam i przestancie reagowac na takie bzudry typu wyborcza i Matiego niech prowadzi monolog
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.011