Gdańsk: sobota, 31 października 2020
FORUM
Podstrony:


PGE Arena - wszystko o nowym stadionie

strona 66/77

11 grudnia 2011, 14:21 / niedziela
dawiddo łooo to dobrze , że wczoraj nie doszedłem . Bo byłem w szaliku Lechii , pewnie by mnie ci fanatycy realu czy barcy pobili jeszcze :P
11 grudnia 2011, 14:38 / niedziela
dawiddo
Dzięki za info, kurdee nie mam żadnego szalika realu:)
11 grudnia 2011, 22:14 / niedziela
Od kiedy na PGE nie można płacić inną kartą niż "mastercard pay pass" ?
Jak dla mnie to chyba nie jest zgodne z prawem aby w ten sposób zmonopolizować system płatności. Tym bardziej że widziałem że zwykłe terminale cały czas przy kasach są.
12 grudnia 2011, 09:33 / poniedziałek
Cennik baru T29.
odnośnik
12 grudnia 2011, 10:26 / poniedziałek
Ja pierdole ! hahahahahahahaha
Takie ceny to w najlepszych knajpach w centrum Gdańska są. Już widzę te tłumy ludzi w tygodniu przez okres 3 m-cy tej zimy hahahahahaha
To już naprawdę jest debilizm ustalać takie ceny. Kto za to odpowiada ?
Piwo 8 zł a frytki 9 zł ! Następne dzieło klubu do którego trzeba będzie dopłacać.
12 grudnia 2011, 10:31 / poniedziałek
mnie tam nie zobacza napewno
12 grudnia 2011, 10:35 / poniedziałek
Kiełbasa ultrasa...
12 grudnia 2011, 10:55 / poniedziałek
Ceny są porównywalne do lokali w Sopocie czy na Długiej, pytanie czy o to chodziło właśnie właścicielowi i jaki klient powinien tam zbłądzić. Coś czuję, że Geslerowa będzie tam biegać w swoich szmatach.
...a to, że POlska to drogi kraj wiadomo nie od dziś.
12 grudnia 2011, 10:58 / poniedziałek
Kiełbasa Ultras?! hahahaha tzn co? Podawana jest w biało-zielonym szaliku, czy z odpaloną raną na talerzu? Ceny, cenami. Wg mnie nie byłoby tak źle gdyby ta knajpa znajdowała się w centrum, a nie na końcu świata. Swoją drogą zastanawiam się jak oni chcą tam otworzyć jakieś sklepy? Przecież to jest totalne odludzie...
12 grudnia 2011, 11:17 / poniedziałek
dokladnie tak jak mowisz
przed chwila mialem ochote poszukac starszych art dotyczacych bunczucznych planow marketingowych dotyczacych preznie dzialajacej galerii na terenie stadionu....odpuscilem....nie chce sie wkurwiac

az strach co bedzie po ełro...teraz jeszcze jest stan oczekiwania na wielka impreze a potem...zarosnie to wszystko chwastami i przeniesiemy sie spowrotem na t29 czego sobie i Wam zycze

poprostu mam dosc jebanej komercji
12 grudnia 2011, 11:20 / poniedziałek
Nie no ogolnie to jest drogo ale wlasnie w takich barach sa takie ceny albo nawet drozsze np. Sports Bar Lazienkowska 3. Sprawdzalem tam ceny i to jest dopiero jazda bez trzymanki. Hamburger z frytkami 29 PLN... Woda za min. 10 PLN a piwko to juz w ogole masakra :)
12 grudnia 2011, 11:23 / poniedziałek
Elita z barów :)

davidg75 - prezio pisał jeszcze w sierpniu br.:

O kibica, którego chcemy zaprosić na stadion piłkarski, trzeba walczyć tak samo, jak centra handlowe walczą o swoich klientów - pisze prezydent Gdańska Paweł Adamowicz

Wybudowana za niemałe pieniądze i wydzierżawiona Lechii PGE Arena Gdańsk otwiera przed klubem nowe możliwości. Stadion ma ogromny potencjał i teraz trzeba tylko zakasać rękawy, aby pracować ciężko nad rozbudowywaniem marki Lechii. Bo Lechia, co odróżnia ją od klubów z sąsiednich miast, ma magnetyzm na przyciąganie kibiców nie tylko z Gdańska, ale i całego Pomorza. Szefowie Lechii muszą zdać sobie sprawę, że wraz z przeprowadzką na nowy stadion rośnie ich odpowiedzialność za sprowadzenie na PGE Arenę rzeszy nowych widzów

Miasto Gdańsk wspiera Lechię organizacyjnie i finansowo, ale to do klubu należy teraz inicjatywa. To Lechia musi wymyślić, jak zapełnić PGE Arenę. To się musi udać!

Liczę, że Lechia grająca na nowym stadionie będzie rodzajem nowej obyczajowości, nowego sposobu na spędzanie wolnego czasu. Byłem na kilku meczach w Anglii czy Niemczech i tam właśnie tak to wygląda. O kibica, którego chcemy zaprosić na stadion piłkarski, trzeba walczyć tak samo, jak centra handlowe walczą o swoich klientów.

Chciałbym, aby PGE Arena była współczesną agorą, rodzajem rynku miejskiego, gdzie spotyka się ze znajomymi, załatwia się interesy czy zwyczajnie się plotkuje. Niech dwa, trzy razy w miesiącu mieszkańcy Gdańska i okolic, zamiast w centrum handlowym, spotkają się na meczu Lechii. A klub niech im zapewni świetne widowisko nie tylko na murawie, ale również na trybunach i w kuluarach stadionu. Powiem nawet, że powinien to być swego rodzaju snobizm - po prostu nie wypada nie bywać na PGE Arenie. Niech to będą spektakle niczym sztuka w teatrze czy koncert w filharmonii. Czerpmy przy tym z najlepszych europejskich wzorców - z Barcelony czy klubów niemieckich. Oni mają przecież gotowe modele na pozyskiwanie tysięcy kibiców.

Jeśli chodzi o wartość sportową Lechii, to właściciel klubu Andrzej Kuchar powiedział mi kiedyś: "Nie chcę od pana żadnych pieniędzy, niech pan tylko ten stadion wybuduje". Myślę, że w ciągu najbliższego roku wyjaśni się, czy dla Andrzeja Kuchara Lechia jest inwestycją krótko - czy długofalową.

W niedzielę Lechia zacznie nowy rozdział w swojej historii i liczę, że na PGE Arenie tysiące kibiców będą przeżywać wielkie chwile. Ja wyrobiłem już sobie kartę kibica, zrobiły to również moja żona i starsza córka. I każdego do tego namawiam, abyśmy regularnie spotykali się na naszym pięknym stadionie.
12 grudnia 2011, 11:32 / poniedziałek
wynika z tego ze budyn jaki jest taki jest ale w tym konkretnym przypadku wiedzial co gada szczegolnie w kwestii kuchara i jego krotko czy dlugofalowej inwestycji...

tylko co z tego?

my to wiemy,oni to wiom;-) i dalej chujnia z patatajnia

albo tu pierdolnie jakas bomba,ale nie za miesiac czy dwa tylko jutro/pojutrze albo nastapi najwieksze frajerstwo w 21 wieku tzn jak z takiego potencjalu,odbudowania i podania na tacy tylu bonusow i mozliwosci spasc znow na dno

a wtedy to tylko sad kapturowy
12 grudnia 2011, 11:35 / poniedziałek
obok stadionu buduje się siedziba MTG - tak więc potencjał biznesowy będzie - przy okazji imprez targowych z powodzeniem można zarabiać poprzez restauracje, sale konferencyjne, parkingi etc.. dojazd też z każdym rokiem będzie coraz lepszy a w 2014 razem z oddanym tunelem pod martwą wisłą to będzie lux; dodatkowo dzięki uefa powstanie połączenie kolejowe...
tylko aby zarabiać trzeba najpierw zainwestować dodać do tego profesjonalny marketing - a nie być cwelem kuchara i kompromitować się jako operator..

pseudoinwestor - nierząd - pseudooperator - piłkarzyki - antytrener
to Lechia made by kuchar
12 grudnia 2011, 12:29 / poniedziałek
Plan na ten sezon jest dość prosty. Utrzymać się w ekstraklasie, miasto dało już "żółtą kartkę" LO. Poczekajmy do końca sezonu, dostaną druga i na ich miejsce przyjdzie firma która się na tym zna. A co do Kuchara... mam nadzieję, że plotki o sprzedaży klubu okażą się prawdą.
12 grudnia 2011, 13:21 / poniedziałek
Tomas 73 a moim zdaniem MTG właśnie odbierze klientów PGE Arenie, bo jak ktoś będzie chciał zrobić konferencję to będzie mógł wynająć sale na MTG a nie na PGE bo może być taniej. Parking też zrobią i w czasie meczy kibice zamiast płacić mogą parkować za darmo pod MTG. Poza tym ile jest takich wystaw na MTG aby mogła na tym zarabiać też PGE Arena?
13 grudnia 2011, 16:51 / wtorek
13 grudnia 2011, 19:25 / wtorek
13 grudnia 2011, 19:25 / wtorek
Mam pytanie dotyczące krzesełek na stadionie. W czasie budowy stadionu powadzono ożywioną dyskusję dotyczącą wyboru koloru krzesełek. Przy okazji kibice apelowali o utworzenie z krzesełek napisu LECHIA GDAŃSK. Miasto nie zgodziło się na to tłumacząc się tym ,że przed EURO 2012 nie można tego zrobić bo UEFA ma taki wymóg . Chyba każdy z tu zaglądających Lechistów widział już stadion Śląska i piękny napis ŚLĄSK WROCŁAW na ich trybunie. We Wrocławiu można a u nas nie ????
Proszę oświećcie mnie jak coś przeoczyłem.
13 grudnia 2011, 19:33 / wtorek
Do Euro znikną te krzesełka, po Euro zapewne się pojawią.
U nas był pomysł żeby pojawiły się po Euro ale przy dzisiejszych problemach i pseudodziałaczach prędzej wrócimy na te które już są (T29) niż ktos podejmie ten temat na PGE.
Zresztą mam nadzieję, że to będzie problem już innej ekipy niż jenki i sp.
13 grudnia 2011, 20:51 / wtorek
napis kwestią ambicji. Śląsk dogadał się z UEFA i na mistrzostwa ma ten napis zostać. U nas komuś jaj zabrakło? Ciekawe komu.
13 grudnia 2011, 21:17 / wtorek
Kamil_LG na Euro mają we Wrocławiu jakieś pokrowce nałożyć by napisu nie było widać.
13 grudnia 2011, 21:21 / wtorek
"Spółka przyznaje, że nie jest zadowolona z tempa komercjalizacji lóż biznesowych. Z 40 istniejących na stadionie wynajętych jest siedem i to nie wszystkie przynoszą dochody, gdyż miasto i PGE ma loże w ramach umowy o dzierżawę stadionu. Jedna z lóż należy do Lechii, a kolejna do miejskiej spółki budującej obiekt - BIEG. Ponadto loże posiadają: Lotos, Energa i Trias, partner technologiczny PGE Arena."
odnośnik

czyli wychodzi na to że nie wynajęli jeszcze ani jednej loży.
14 grudnia 2011, 02:20 / środa
Pinochet to że nie wynajeli ani jednej wynikało już z wcześniejszych artykułów, ale co się dziwić kto da 200 tys. zł za loże by oglądać człapiących się pseudopiłkarzy?
14 grudnia 2011, 09:37 / środa
Ale również pisano tu, na tym forum cytując urzędników, że do tematu napisu wrócimy po euro. I uważam, należy się tego trzymać, a tematu nie odpuścić.
Ja też robiłem wielkie oczy, kiedy na Śląsku pierwsze co powstało to trybuna z napisem ŚLĄSK WROCŁAW.
Uważam, że jakiś mętny architekt dopiął swego, albo wprost szef projektu.
14 grudnia 2011, 12:29 / środa
Na spotkaniu była mowa o 4 wynajętych.Nie panikował bym na dzień dzisiejszy takie stadiony z reguły potrzebują czasu żeby wyszły na zero a co dopiero zarobić.Powierzchnie komercyjne jeszcze nie wynajęte a to dopiero go ożywi.Do ME będzie lipa potem się coś ruszy;)
14 grudnia 2011, 12:30 / środa
Uważam, iż nasz "zarząd" popełnił straszny i niewybaczalny błąd nie walcząc o to aby napis LECHIA GDAŃSK był zrobiony od razu a nie po EURO.
Zauważcie ile teraz zaczyna się na całym świecie nie tylko w Europie trąbić o EURO
Telewizja ,prasa, internet wszędzie będą tysiące spotów reklamowych, filmików , artykułów, reportaży, newsów o zbliżającym się EURO i o stadionach.
Każdy ludzik na świecie oglądając to zobaczy , że na nowym stadionie we Wrocławiu gra ŚLĄSK WROCŁAW a widząc jeden z najpiękniejszych stadionów w Europie nie dowie się, iż tu gra LECHIA GDAŃSK bo nasz "zarząd"!! nie skorzystał z okazji reklamowania za darmo na całym świecie swojej drużyny.
NIEWYBACZALNY błąd i olanie tej sprawy jak wielu innych dotyczących naszego klubu świadczy o "profesjonalizmie" :) rządzących dzisiaj w Lechii.
Wszędzie można tylko jak zwykle w Gdańsku nie.
Szkoda słów porostu dno !!!!!
25 grudnia 2011, 17:13 / niedziela
Loże i miejsca VIP nie mogą być sprzedawane przez dotychczasowych sprzedawców pamiątek czy biletów - uważa Grzegorz Kita, specjalista ds. marketingu sportowego, któremu wyjątkowo trudno współpracowało się prezesem Lechii Operator

SŁAWOMIR SOWULA: PGE ma poważne problemy ze sprzedażą lóż i miejsc biznesowych. Rynek jest za słaby na PGE Arenę, czy jej menedżerowie?

Grzegorz Kita: Prawda leży gdzieś pośrodku. Rynek jest słaby w tym sensie, że na sytuacji gospodarczej Trójmiasta odbija się ogólny kryzys ekonomiczny, a przynajmniej to, że firmy się go spodziewają i, przewidując kłopoty, tną tak na wszelki wypadek różne wydatki, a te na promocję, reklamę w pierwszej kolejności. Bardzo możliwe, że tak jest i w Gdańsku w związku z Lechią. Jednak wiele elementów, jeśli chodzi o przyczyny porażki sprzedaży lóż i miejsc VIP, jest też pewnie po stronie operatora. PGE Arena jest jedynym z nowoczesnych stadionów budowanych na Euro 2012 przy okazji tej imprezy, który ma takie problemy, ale też jedynym, którego użytkująca drużyna ma tak złą prasę. Ta wynika głównie z tego, jak gra Lechia. W tej rundzie najgorzej spośród 4-5 klubów, które pobudowały te nowoczesne stadiony. Jeśli gra jest słaba, kibice się nie garną. Potencjalny nabywca loży widzi "łaty" na trybunach, i też się nie garnie. Zaczyna w działać efekt śnieżnej kuli.

Warto też zauważyć, że Śląsk, Lech czy Legia są jednak realnymi benchmarkami dla Lechii, przynajmniej w kwestii liczby kibiców czy statusu aglomeracji. Więc jeśli tam wyniki sprzedaży lóż czy miejsc VIP są lepsze, to pewnie tutaj coś mocno jest nie tak z systemem sprzedażowym. Z jednej strony warto się zastanowić, czy ceny nie są za wysokie, a z drugiej możliwe, jest że rolę odgrywają kwestie osobowe.

Czyżby chodziło o prezesa Lechii Operatora, Błażeja Jenka?

Chodzi raczej o talenty sprzedażowe i negocjacyjne całego zespołu sprzedażowego. Sprowadzanie problemu do jednej osoby na pewno byłoby zbytnim uproszczeniem, choć rzeczywiście, kiedy parę lat temu pracowaliśmy dla Gdańska, to z Panem Jenkiem pracowało nam się wyjątkowo trudno. Natomiast głównym problemem jest to, że do zadań sprzedażowych potrzeba fachowców najlepszych z najlepszych. W wielu podmiotach takimi rzeczami zajmują się jednak pasjonaci, pełni emocji i miłości do futbolu, ale pozbawieni warsztatu sprzedażowego i negocjacyjnego. Nawet umiejętności marketingowe to czasami za mało. Prawdziwy sprzedawca to brylant. Zresztą zawsze trzeba też zadać sobie pytanie, co dana osoba robiła w swojej poprzedniej pracy. Czy w ogóle posiada kompetencje do danej działalności? Czy obecna praca to w ogóle jej rozmiar kapelusza? Ważne zagadnienie to także właściwy podział obowiązków - ta sama osoba nie będzie jednocześnie efektywnie sprzedawała dużej imprezy i imienin na 30 osób. Konieczne są dalsze specjalizacje - na sprzedawców meczów, imprez typu show, a nawet sprzedawców ślubów czy imprez korporacyjnych. Każda z tych imprez ma swój "język" i potrzeby klienckie, trzeba je zatem indywidualizować. Do nowych zadań trzeba też nowych ludzi. Najgorsze jest jednak to, że stracono efekt nowości - potem wszystko idzie trudniej.

A może warto obniżyć cenę?

To chyba są za proste sposoby. Obniżenie ceny czasami powoduje zubożenie produktu, zmniejszenie jego docelowej wartości. Poza tym nie wiadomo, czy chodzi tylko o ceny. Lechia nie miała ich specjalnie wyżyłowanych. Zastanawiam się więc, czy taki rynek jak w Trójmieście nie jest po prostu za mały. Bo przecież istnieje tu blisko duży klub, jak Arka Gdynia, ze swoimi kibicami, sponsorami. W Warszawie, Poznaniu czy Wrocławiu nie ma takiego problemu, bo tam z reguły, w sensie frekwencyjnym, dominuje jedna marka klubowa. W Poznaniu, gdzie jest też Warta, sytuacja jest nawet komfortowa, bo obydwie drużyny grają na jednym stadionie. Z kolei jednak Kraków udowadnia, że dwie drużyny mieszczą się jednak w dużym mieście.

Mówienie o cenie nie jest też do końca właściwe, bo tak naprawdę nie wiemy, jaki jest arkusz odmów, i czy ktokolwiek prowadzi takie analizy w sensie matematyczno-statystycznym i w dłuższym okresie. Czy nabywcy odmawiają, bo cena jest za wysoka? A może nie satysfakcjonują ich wyniki sportowe Lechii? A może w ogóle nie czują takiego "narzędzia" jak loża? Albo nie podobają im się warunki umów, albo układ pomieszczeń? Dla każdej z tych postaw i jeszcze wielu innych należy stworzyć inny model negocjacyjno-sprzedażowy. Chętnie poznałbym także weryfikacyjne dane statystyczne: ile przeprowadzono prezentacji dla nabywców? Ile wysłano ofert i odbyto spotkań? Ile osób zostało "wabikowo" zaproszonych do lóż na mecz? Ile z nich było klientami powracającymi? Jaka była specyfika ich zachowania na stadionie? itp.
25 grudnia 2011, 17:16 / niedziela
Oddanie stadionu wartego 600 mln złotych za roczną dzierżawę w wysokości 2 mln. Kolejny błąd?

Jest to kwota, która nie tworzy presji na nadaktywność. Mogło pojawić się odczucie, że takie pieniądze spokojnie się wypracuje, ale z kolei są jeszcze przecież motywujące koszty utrzymania obiektu. Znowu wróćmy jednak do tego, jaki jest poziom menedżerski. Jeżeli Sportfive współpracujący z Lechią Operator wycofał się z zarządzania PGE Areną, to nie jest to ich widzimisię. W moim odczuciu, jeżeli tak wielka i doświadczona firma jak Sportfive wycofuje się z takiego przedsięwzięcia, to znaczy, że dzieje się tam coś naprawdę poważnego. Natomiast samo "rozpieszczenie" niską ceną dzierżawy stadionu jest czymś wtórnym w stosunku do kompetencji. Sprzedawanie miejsc VIP-owskich nie jest nową rzeczą ani w Polsce, ani w Europie. Natomiast cała filozofia Hospitality, w tym także loże VIP, to rzeczywiście specyficzne i nowe narzędzie marketingowe. Niemniej jednak ich sprzedaż wymaga innego rodzaju sprzedawców niż tacy, którzy do tej pory robili oferty marketingowe, sprzedawali pamiątki czy bilety. Wymaga ludzi na bardzo wysokim poziomie kompetencyjnym, którzy będą partnerami dla szefa biura zarządu dużej spółki czy np. wicedyrektora departamentu, nie mówiąc już o członkach zarządu czy prezesach. Jeżeli już mówić o jakimś zmanierowaniu, to ma to ewentualnie strukturę wcześniejszą. Możliwe też, że pewne uspokojenie wynikało może z korelacji klub - operator, gdzie de facto operator wywodzi się z klubu, czyli nie ma wzajemnej presji na wyniki.

Co trzeba zrobić od zaraz?

Żeby znaleźć rzeczywiste przyczyny słabości stadionu, potrzebne byłyby profesjonalne analizy - długie i pracochłonne, trwające minimum kilka tygodni i sporządzone przez specjalistyczną firmę. Teraz najważniejsze jest jednak, że wbrew pozorom stoimy na twardym gruncie. Wiemy, że jest źle, potwierdzają to zarówno benchmarki, jak i zwykła fachowa intuicja, i nikt temu nie zaprzecza, więc wręcz obowiązkowo trzeba coś zmieniać.

Dobre stadiony najwięcej zarabiają na setkach małych imprez - typu bankiet, urodziny, śluby - na przykład na Allianz Arena w Monachium mecze i koncerty przynoszą mniej dochodów.

Słuszna uwaga, ale moja doktryna operacyjna jest inna. Zarabiać trzeba dosłownie na wszystkim - musimy eksploatować wszelkie możliwe źródła przychodów. Nie można "odpuszczać" żadnego sektora przychodów - tylko wtedy można odnieść prawdziwy sukces. Musimy orać jak muły, żeby w grafiku wszystko było zapełnione, a w roku praktycznie nie było wolnych od aktywności dni. I wszystko musi być prowadzone na najwyższym poziomie. Jeżeli ktoś specjalizuje się tylko w ogólnej frekwencji, to "zabagnia" często inne sprawy - loże na przykład czy gastronomię - i oczywiście odwrotnie. Zgadzam się jednak, że im więcej małych imprez - tym więcej ludzi "komercyjnie" oswaja się z takim stadionem jak swoistą destynacją. Jeśli zrobię ślub czy imprezę korporacyjną, poznam obiekt i stadion zrobi wrażenie, to potem ludzie przekazują opinie o miejscu. Stają się "akwizytorami" obiektu. A przecież jak najbardziej warto, bo PGE Arena to nie tylko pomorska, ale właściwie wręcz polska perła, i po prostu szkoda, że nie wykorzystuje się jej potencjału.

źródło: gw
25 grudnia 2011, 19:12 / niedziela
Z calym szacunkiem, rzecz nie w slabosciach samego stadionu, ale w samym produkcie jakim sa tzw. miejsca biznesowe.

Moze nie wszyscy wiedza, ale za stoliczek na 4 osoby, czyli miejsce biznesowe dla 4 osob kosztuje obecnie 30 tysiecy zlotych za sezon. Poniewaz operator nie wywiazal sie z czesci umowy - miejsce biznesowe poza kolejkami ligowymi mialo niesc wstep na 3 dodatkowe mecze - latwo sobie policzyc, ze wejsciowka na kazdy mecz kosztowala 2 tysiace zlotych, czyli 500 zlotych za mecz od osoby. ( ciekawostka - jako posiadacz miejsc biznesowych otrzymalem ostatnio informacje droga mailowa, ze operator przeprasza za brak tych dodatkowych meczow - a winna jest Lechia - a wlasciwie, i tu cytuje doslownie: "nieszczesny mecz w Limanowej" ) Jakie sa plusy takiego wydatku w stosunku do biletow ktore kupuja inni kibice ? Troszke ich jest, choc ich rzeczywista wartosc dla kazdego jest pewnie inna:

- mozna sie pokazac wsrod "elity"
- pewnie mam dostep do bardziej zadbanych toalet
- catering ( no przeciez jade na mecz sie najesc i napic )
- parking VIP ( ale w korkach stoje tak samo jak wiekszosc z Was )
- mozna popatrzec jak po meczu pilkarze sa poklepywani po pleckach za super gre
- i pewnie jeszcze kilka, lacznie z tym ze mozna zabrac jakas malolate i jej zaimponowac..

A na powaznie. Nie jestem fanatykiem jak wiekszosc z Was, jestem poprostu zwyklym kibicem. W zamysle miejsca biznesowe mialy sluzyc temu, by w atmosferze swietnego widowiska wypic lapmke wina z kluczowym klientem spoza trojmiasta, pokazac ze Gdansk i Lechia to juz europa, ze warto tu i teraz robic biznes i przywozic, a nastepnie wydawac pieniazki. Do tego celu wystarczylyby mi ze 2-3 mecze w rundzie, ale tak nie mozna, wiec pal licho, niech bedzie pakiet, wszak te pieniazki mialy sluzyc wzmacnianiu sily Lechii, a w budzecie firmy to juz sie zbilansuje. Problem lezy w tym, ze ja nie mam czym imponowac partnerom w biznesie. Na stadion musze zabrac ich godzine przed meczem, bo pozniej sa korki, mimo ze jestesmy "VIPY". To samo tyczy sie wyjazdu ze stadionu. Przyjezdzaja do mnie ludzie glownie z miast ( wiekszosci stolic ) europejskich - a poniewaz klientow mam glownie na zachodzie Europy, to sami rozumiecie, co ja musze wysluchiwac o poziomie "widowiska".

Summa summarum, jedym plusem calego przedsiewziecia, o ironio... jestescie Wy moi drodzy :) Wszyscy, jak jeden, sa w szoku widzac Wasz sektor. Nawet teraz, gdy frekwencja podupada - zielona robi na wszystkich wrazenie - pomyslowoscia i jakoscia dopingu. Niestety, jesli w kolejnym sezonie nic sie nie zmieni na lepsze w jakosci widowiska - bo jeszcze jeden sezon zaryzykuje, bede zmuszony nabyc sobie jedno miejsce, dla siebie, bo pozostale to zwyczajne wyrzucanie pieniazkow w bloto. Nie jestem jeszcze stary, za pozostale pieniadze lepiej zabrac klienta z UK czy z Wloch do Rozi, niestety, poki co rozrywka bedzie na wyzszym poziomie, a i interes w burdelu szybciej ubije...

Ot, chcialem cos od siebie, byscie mieli szczanse poznac opinie z nieco innej strony. Konkludujac, marnuja nam Lechie, marnuja nam potencjal, i wielu kibicow z sasiadujacych z moim stolikow mysli podobnie.

pozdrawiam serdecznie.
25 grudnia 2011, 19:55 / niedziela
Puścić powyższe w kanale 1 zaraz po "wiadomosciach" z gromkim..........!!!
26 grudnia 2011, 06:39 / poniedziałek
Konkretna opinia :)
26 grudnia 2011, 10:50 / poniedziałek
cała prawda o tych zjebach zarzadu.NIESZCZESNA LIMANOVIA to ci napisali.
26 grudnia 2011, 11:21 / poniedziałek
Pisałem o tym w innym wątku, ale widzę, że tutaj dzieje się dyskusja o dodatkowych dochodach z biznesowego wykorzystania stadionu.
Ja z mojej strony nie rozumiem kompletnej nieporadności ekipy marketingowej Lechii. To naprawdę nie jest rocket science i nie trzeba tu mistrzów świata, żeby to rozpędzić. Po iluś tam latach spędzonych w sprzedaży i marketingu, po prostu jest to dla mnie zastanawiające, że tej ekipie aż tak bardzo nie idzie. Wchodzimy na rynek po Legii i Cracovii - już możemy się odnosić do doswiadczeń innych a temat leży po całości. Czy w Lechii się pracuje za darmo, że nie można pozyskać kilku łebskich kolesi do postawienia projektu na nogi?
26 grudnia 2011, 11:53 / poniedziałek
Aby nie byc goloslownym - kopiuje dokladna tresc wspomnianej przeze mnie wiadomosci. Korespondencja ta nie ma charakteru poufnej - to zwykla notka, co wiecej, notka od podmiotu gospodarczego do "specjalnego" klienta - wiec mozna zobaczyc jaki jest poziom obslugi:

Szanowni Państwo,

zapraszamy w niedzielę, 11.12.2011 na mecz z Jagiellonią Białystok. Rozpoczęcie spotkania o godzinie 17.00.

Przed meczem rozdana zostanie Państwu skromna ankieta, będziemy zobowiązani za jej wypełnienie - najlepiej jeszcze przed rozpoczęciem spotkania.
Ankieta jest anonimowa, a jej wyniki posłużą nam do podsumowania pierwszych kilku miesięcy funkcjonowania Lechia Gdańsk Prestige Club.
Jednocześnie chcielibyśmy zapewnić, że mamy świadomość wielu aspektów usługi wymagających poprawy, jednak każda sugestia z Państwa strony będzie bardzo pomocna.

Już teraz chcielibyśmy wyjaśnić dwie kwestie pojawiające się w rozmowach z Państwem. Jedną z nich jest liczba imprez gwarantowanych. Jak Państwo doskonale wiedzą, nieszczęsny mecz w Limanowej pozbawił nas możliwości oglądania zmagań Lechii Gdańsk w Pucharze Polski na PGE Arena.
Stąd, obok 15 spotkań Ekstraklasy i meczu z Żalgirisem, w tym sezonie wciąż mamy do przygotowania dla Państwa dwie imprezy. Wiele wskazuje na to, że będą to mecze towarzyskie: na rozpoczęcie rundy wiosennej oraz - wyjątkowo w ramach imprez na sezon 2011/12 - mecz otwarcia sezonu 2012/13 w pierwszych dniach sierpnia. W obydwu przypadkach planujemy spotkanie z renomowanym rywalem, ze szczególnym uwzględnieniem terminu sierpniowego.
Drugą kwestią jest wymieniony w umowie pakiet upominków dla każdego z naszych gości w strefie prestige. Kształt pakietu został już określony, trwa produkcja poszczególnych elementów. Całość jest przygotowywana specjalnie na tą okazję i nigdy nie wystąpi choćby częściowo jako element oferty handlowej Lechii Gdańsk.

W załączniku znajdą Państwo menu przygotowane przez Sports Hospitality na niedzielny mecz. Obok tego także zaproszenie na Sylwestra na PGE Arena, organizowanego właśnie przez stadionowego caterera. Jest to bez wątpienia wyjątkowa oferta spędzenia ostatniego dnia tego roku.

W niedzielę - jak informowaliśmy - w restauracji będzie stanowisko promocyjne firmy Porsche, a jego najważniejszą częścią przepiękne Porsche Panamera.

Przy tej okazji pragniemy też poinformować, że w dniu jutrzejszym (piątek, godzina 16.00) otwarty zostanie T29bar - wyjątkowe miejsce dla wszystkich, którzy chcą spędzić czas w unikalnym otoczeniu i atmosferze.

Do zobaczenia w niedzielę!

Ad.1

Ankiety nie bylo ani przed, ani po meczu - pewnie jednak woleli nie wiedziec jakie jest nasze zdanie.

Ad.2

Runda sie zakonczyla - a pakietu upominkow nie widac. Pal je licho, wydajac kilkadziesiat tysiecy na miejca na meczu, na szalik czy koszulke jeszcze bedzie mnie stac. Idzie o co innego.. Gdybym ja tak tratowal moich klientow, z firmy dawno zostaloby wspomnienie. Rzeczy takie jak dane slowo, termin i rzetelnosc to w biznesie jest najswietsza swietosc.

pozdrawiam
26 grudnia 2011, 13:31 / poniedziałek
firblog - bardzo zachęcam Cię do napisania tego co napisałeś powyżej do mediów i do miasta. Chyba, że Ci się nie chce, to jeśli pozwolisz, to sam prześlę im Twoje skopiowane wpisy.

Bo jak słucham takich relacji, to szlag mnie trafia i serce się kraje, że tak można marnować potencjał stadionu i dobre imię klubu.

To ponadto kompletna porażka miasta, że dopuściło ono do użytkowania tego obiektu podmiot pt. "Lechia Operator" na podstawie tego, że w skład tej spółki wchodzi Sportfive, po czym tenże Sportfive po kilku miesiącach bez żadnych konsekwencji olewa temat i po prostu wycofuje się ze spółki. Ta spółka nie była w żaden sposób sformalizowana? Jej współudziałowców nie wiążą żadne pisemne zobowiązania? Nie rozumiem tego.

Nie potrafię obojętnie słuchać i obserwować tego co się dzieje. Jako kibic Lechii i lokalny gdański patriota czuję potrzebę działania. Tylko co dokładnie zrobić, żeby zapobiec totalnej degrangoladzie tego klubu i stadionu? Wiadomo jaką siłę mają media. Może trzeba z niej skorzystać?
26 grudnia 2011, 13:36 / poniedziałek
26 grudnia 2011, 13:40 / poniedziałek
Te wiadomości, które przekazał nam firbolg są jak z jakiegoś najczarniejszego snu. Gdyby nie atmosfera świąt to poziom mojej frustracji wyładowałbym kilkudziesięcioma inwektywami, a tak poprostu to przemilczę. To co działo się z Naszą Lechią od początku tego sezonu to jakiś najczarniejszy scenariusz. Negatywy dotyczące Lechii przebijają pozytywy po stokroć, powodując to, że i tych pozytywów nie widać gołym okiem.

Jest za to jeden wielki plus Lechii. Jej kibice. Tego jednego Lechia nie musi się wstydzić, a wręcz powinna być dumna. Cieszę się, że mogłem być na wszystkich meczach domowych w tym sezonie i będąc na zielonej trybunie zdzierałem sobie gardło po to właśnie aby Lechia mogła być ze mnie dumna. W tym miejscu chciałbym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się to tego, że nie byłem osamotniony w tym aby dopingować swój ukochanu klub. Dla tych wszystkich osób należą się wielkie słowa uznania, biorąc pod uwagę grę i wyniki naszych zawodników.

Mam jednak nadzieję, że w 2012r. pozytywów będzie więcej niż negatywów, chodź zdaję sobie sprawę, że nie będzie to łatwe zadanie dla obecnego zarządu. Zarząd niech się bierze do roboty i do Euro 2012 macie czas na wyeliminowanie wszystkich negatywów. Później będzie już za późno.
26 grudnia 2011, 14:16 / poniedziałek
Borer, obawiam sie ze to niewiele da. Przyczyna jest bardzo prosta, to jest taka tajemnica poliszynela. W ciagu rundy jesiennej widzialem w prestige clubie cala wierchuszke gdanskiej polityki, dziennikarzy, sportowcow. Wszyscy wszystko widza, wszyscy wszystko wiedza. Wszyscy ( posiadacze miejsc biznesowych ) jestesmy traktowani tak samo. Co wiecej, do samej obslugi na obiekcie slowa zastrzezenia nie znajduje. Gospodarz obiektu zawsze ma czas przyitac sie z kazdym osobiscie, obluga cateringu, zachowanie ochrony, czystosc - wszystko jest na swiatowym poziomie, a bywam na wielu najwiekszych stadionach w Europie. Niestety, najlepsi nawet ludzie nie beda w stanie dlugo wciskac klientowi slabego towaru. Tacy jak ja naprawde nie kupuja tych miejsc by sie przed kims popisac, czy by podniesc wlasne ego, przedluzyc sobie meskosc itp. Pozatym, jest jeszcze najwazniejsze. To ze place wiecej za bilet, oznacza tylko ze kupuje sobie za roznice wartosci dodatkowe, o ktorych juz wspomnialem. Nie czyni mnie to w zaden sposob klientem wazniejszym od tego kupujacego bilet za kilkadziesiat zlotych, bez dodatkowej, blyszczacej otoczki. Wszyscy jestesmy obecnie traktowani rowno - rowno obdzielani namiastka widowiska, rowno wciska nam sie sport na zenujacym poziomie w opakowaniu najwyzszej proby. Jak dlugo znajda sie chetni na kupowanie byle czego w ladnym opakowaniu ? Ja wytrzymam jeszcze rok, Wy napewno dluzej. Tylko czy sama Lechia to wytrzyma ? Wycisnieta do granic mozliwosci sama sie nie utrzyma, nie bedzie tez powrotu na Traugutta, nie wierzcie w to. W obecnych realiach sa tylko dwie mozliwe drogi, albo na szczyt, albo na dno. Nasza liga powoli, ale jednak sie cywilizuje, Polska mozolnie dogania swiat. Nie ma na rynku miejsca dla tych, co chca byc sredniakami. W biznesie sredniacy przejmowani sa przez potentatow, a Ci co probuja sie bronic przed przejeciem - gina.

Powiem Ci, jak ja to widze, jako przedsiebiorca. Nie ma tu w nikim, na szczescie, zlej woli doprowadzenia tej firmy na dno. Nikt tu zle Lechii nie zyczy. Poprostu, i zupelnie zwyczajnie, prowadzenie takiego przedsiebiorstwa, w takiej skali, z odpowiednim rozmachem i przebojowoscia, lezy poza mozliwosciami obecnego wlasciciela i zarzadu. Brutalnie mowiac, wyzej wala nie podskoczysz, kazdy ma jakies granice wlasnych mozliwosci. Sztuka jest je znac. A jeszcze trudniej jest potrafic sie z tym pogodzic, przyznac sie najpierw przed soba, a pozniej przed innymi, ze dane przedsiewziecie nas przerasta, ze tu potrzeba lepszego fachowca, lepszego menagera, majetniejszego wlasciciela.

Niestety, nie znam rady na obecne problemy Lechii. Sam zmuszony bylem sprzedac swoj rozkrecany od zera, przez wiele lat interes, bo stal sie dla mnie zbyt trudny i duzy do utrzymania na wlasciwym poziomie. Teraz prowadze kolejny, na mniejsza skale, taka, na jaka mnie stac, i nic wiej.

Mysle, ze jedynym sposobem na to, by nie pozostawac biernym, jest glosne wypowiadanie opinii wszem i wobec. Macie do tego prawo, bo do firma specyficzna. Z jednej strony, jako prywatna wlasnosc, powinna byc poddana wylacznie woli wlasciciela, ktory powinien moc zrobic z nia co zechce. Jest jednak jedno ale. To nie fabryczka mebli, nie restauracja, nie warsztat samochodowy. Kazdy z Was jest jej kluczowym klientem, policzcie, od ilu lat, jak systematycznie, i jakie kwoty wydajecie na produkt nazywany Lechia Gdansk. Celowo pomijam tu juz kwestie przywiazania, tradycji itp. Nie mam prawa o tym mowic, fanatykiem, jak wspomnialem, nie jestem.

Jesli w jakis sposob ma to w czyms pomoc, prosze uzywac moich slow wedle uznania, prosze jedynie o nie nasladowanie tendencji wspolczesnej prasy, a szczegolnie GW, tj nie wyrywanie zdan z kontekstu, dowolnie, jak interes chwili wymaga.

pozdrawiam serdecznie
26 grudnia 2011, 16:39 / poniedziałek
Jak to pięknie kolega powyżej napisał, Lechia dzisiaj przypomina wspaniały 5masztowy zaglowiec, który w pierwszy rejs wypłynął nie z ta załoga, z która powinien i jeśli natychmiast nie wróci do portu na wymianę załogi tylko popłynie w morze, zatonie i zostanie po nim jedynie piękne wspomnienie z wodowania. Załoga tego okrętu musi natychmiast zejść z pokładu!
27 grudnia 2011, 22:57 / wtorek
Kurwa czy ktoś może wysłać tych nierobów gdzieś w pizdu ?
Jak można w takiej aglomeracji nie sprzedać ani jednej loży ? W Krakowie są dwa stadiony i oba mają prawie wszystkie loże sprzedane. Dwa stadiony to jest plus minus 60 lóż. Tam nabywców ma ok 50 a u nas ZERO. Tu trzeba być naprawdę downem żeby przez pół roku nie ogarnąć się że coś zostało spierdolone. Normalnie szlag może człowieka trafić jak się czyta takie historie o traktowaniu klientów i kibiców na tym stadionie jakie opisał - firbolg. Przecież to się nadaje tylko do prokuratury za działanie na szkodę spółki.
Kurwa czy ktoś w końcu otworzy tam oczy na to co się odpierdala ?
28 grudnia 2011, 05:12 / środa
ktoś bardzo bliski lechi operator, jaki pewnych firm będących na pge-arenie, a nawet samego klubu już nie wtrzymał nerwowo, fama poszła w miasto, po wszystkich pubach znaczących w gdańsku, szczególnie wrzeszczu, i doszło do pierwszych przecieków dlaczego n.p. nie zostały prawie żadne loże viposkie sprzedane....!
a te które mogły być sprzedane, n.p. od pewnych leaderowych banków lub jeszcze kogoś, bo panowie prezesi nie mogli się przy negocjacjach z prezesem LO panem błaznem hjenkiem, co do sumy (10-15 % zniszki)porozumieć, bo wiedzieli, że nikogo prawie tam niema oprócz energi, pge i triasu.
zdegustowani panowie prezesi podzienkowali, i kupili loże na ergo arenie, dostali, tam ceny po negocjacjach indiwidualnych, i się cieszą, że na ten baizel więcej nie musza patrzeć.
ale to tylko szczyt góry lodowej, za który jest wielki pan prezes LO hjenek, odpowiedzialny, robi to z premedytacją, aby nie odprowadzać, żadnych zysków,n.p.
do miasta gdańska, dotego u każdego na stadionie obecnemu, jest winny bardzo wysokie summy dłógu.
każdy gardzi tym panem w naszym pięknym mieście, potym jak dziśaj opowiadal marek zieniczuk w futbolnet.pl, to nie przypadek tylko reguła, dotego dochodzą
kłamstwa następnego prezesa durnowieckiego pseudonym spuchlak, obydwoje są godni sobie, bo obydwoje sprzedali się, spekulantowi sknerucharowi pseudonym milionowy manipulant gołodupiec przynajmniej w poruwnaniu do cupiała, fillipiaka, krauzego, wojciechowskiego nie wpominając o solorzu!
a poco to zrobili, takie logiczne pytanie? żeby wejść jako sztuczne konsorcium lechia-operator na nawy stadion i tam uwaga przez duże "Ż" żądzić, a pownini tym najwyżej zarządzacać, ale o tym im nie chodzi, żądzic jest lepiej, ty ma się kontrole nad finansami.
gdzie w polsce lub w europie ktoś wchodzi do klubu, nazywa sie większościowym udziałowcem, nie zainwestował żadnego wlasnego kapitału, tylko udzielił kredytu,
który trzeba spłacić, a poco to wszystko, bo mamy stadion, z dwoma horogiewkami,
durnowiecki i hjenek który dotego, co niegdzie nie spotykane w calym piłkarskim biznesie europejskim jest obecny w klubie jako dyrektor generalny i na stadionie jako prezes lechiaoperator i ma kontrole nad wszystkimi finansami, patent nadaje sie na nagrode nobla!
tylko jak by nie było nagłego szukania nowego właściciela, a dlaczego wogóle?
dlatego, że patent nie wypalił piłkarsko pod względem sportowym, trener ze wsi, tani i typu bmw(bierny,mierny,wierny) drużyna samych kompromisów lub wzmocniona z pierwszej łapanki lub last minut z youtube(tadic bo bodul uciekł)
przestała odpalać nie mówiąc o znoszeniu złotych jaj w formie w formie braku bramek w połowie sezonu(rekord ligowy ale minusowy).
Więc trampolina akrobatyczna, hamulec ręczny, a nawet spadachron za rospędzonym bolidem i na giełde, nie na tą gdzie podobnierz chciano pod publike najwyżej, tylko na rynek i potem mamy effekty.
to drutex, to wojciechowski lub pge od 2014 a około 12 baniek w milionach to luz na uspokojenie czasu i zachodu a kredyty zaciągnięte pierwszy 3.75 moliona i pare innych to musi przejąć ten, który ten cały bajzel kupi, dokładnie razem z długami, jak to kupil skneruchar udzielając kredytów do zakupu naszego klubu razem z tamtymi długami z wrocławskiego centrum finansoweg (WCF) gdzie przez cienki przypadek jest przewodniczacym, a na koniec tej pięknej bajki jest pytanko czy wogóle miał prawo tak sobie lechie gdańsk kupić?
czy już wtedy nasz dobrodziej skeruchar nie grał czystymi kartami, i kto mu w tym pomagał, bo kość do psa nie leci, tylko pies do kości
ale jak ta bajka sie jeszcze nieskończyła, to może kiedyś pęknie jak bańka mydlana, pytanie tylko kiedy, bo długo to trwać nie będzie, bo tak to tylko w bajkach trwa wszystko wiecznie, a na końcu zło przegrywa i zdycha jak pies
czy nie było by to piekna perspektywa dla naszej ukochnej lechi i miasta gdańska?
28 grudnia 2011, 05:46 / środa
Jeżeli poruszamy temat stadionu i jego zarządzania, poruszamy jednocześnie temat pt. Lechia Operator i "prezesa" Błażeja Jenka. Niech o jego kompetencjach świadczy ten oto artykuł z marca br. odnośnik
Dla zaciekawienia gawiedzi powyższym tekstem cytat"

" W prowadzeniu klubu także wzorował się Pan w pewnych aspektach na grze?

- Wzorowanie to za dużo powiedziane. Na pewno pokazuje proces decyzyjny, ograniczenie ryzyka, szacowanie prawdopodobieństwa. Gra uczy systemowego działania i ultralogicznego postępowania. Pamiętam, że jeszcze w III lidze, kiedy w internecie nie było jeszcze serwisów specjalistycznych, to korzystaliśmy z danych z gry. Tam były realne statystyki z wcześniejszych sezonów, wzrost, waga, kontuzje, a nawet zbliżone zarobki. Wyszukiwaliśmy zawodników po określonych profilach. Warto podkreślić, że mimo skomplikowanych algorytmów matematycznych nie zgubiono futbolowej specyfiki. Czasami podręcznikowe decyzje się nie sprawdzały, złamanie schematu pomagało przełamać impas. "

Wychodzi na to, że każdy kto katował serie CM/FM powinien posiadac kompetencjie do prezesowania tą spółką... Szkoda tylko że CM/FM-y nie posiadały funkcji zarządzania stadionem, może wtedy to prezesowania przyniosło by oczekiwane efekty!!! Moja 14 letnia kuzynka gra w SIMSY czyli można wywnioskować że założyła rodzine, tak mozna przedstawić kompetencje Jenka.
Patrząc na to wszystko jestem przekonany o tym,że właściciel warzywniaka lepiej zarządzałby stadionem z jednego prostego powodu... On nie dostał go razem z prezesowską pensją w prezencie, on dokłada wszelkich starań aby uzyskać jak najwiekszy dochód z niego aby zapewnić rodzinie jak najlepszy byt i nigdy nie wie ile na koniec miesiąca zostanie w kieszeni w przeciwieństwie do oszołoma Jenka który "czy się stoi,czy się leży" 10tys. się należy(z kwotą strzelam, znając życie dużo się nie myle)
28 grudnia 2011, 09:10 / środa
Fibolq:
przede wszystkim dzięki, za to że wreszcie pojawił się na tym forum wpis, który jest obiektywny i ma na celu rozjaśnienie sytuacji, włącznie z próbą znalezienia przyczyn stanu w jakim znalazła się nasza Lechia. Nie ma obrażania ludzi, którzy odbudowywali nasz klub, a teraz gdzieś się zagubili.

Na pewno problem Lechii zaczął się w momencie podjęcia decyzji o sprzedaży klubu Kucharowi, to nie jest dobry inwestor. Co ciekawe na pewno tej decyzji sami nie podjęli panowie Jenek i Turnowiecki, podjęta była w gronie członków stowarzyszenia, zwanych strażnikami pieczęci. Nie mogę się nadziwić, czemu oni (obecnie mniejszościowi właściciele) siedzą cicho i nic nie mówią. Nie próbują, albo próbują ratować Lechię, ale nic o tym nie informują.

Na dzisiaj sytuacja jest trudna, bo wielu jest kibicami Lechii,o nich pisze kolega że bywają w lożach, ale nie wielu z nich ma kilkanaście baniek aby przejąć klub od Kuchara, a jakby na to nie patrzeć to on jest właścicielem Lechii.
On nie chce dać lub nie ma kasy aby ją dać. Nikt za niego tej kasy nie da, bo nikt mu nie chce portfela napełniać.

Kompletny impas, kiedy z niego wyjdziemy? wedłud mnie tylko z nowym właścicielem.

Zgadzam się z kolegą, że zarząd Lechii kompletnie się w tej chwili pogubił, myślę że jednym z powodów jest brak kasy. Z gówna bicza nie ukręcisz. Nie wierzę w te statystyki budżetowe, które podaje PS, a jeśli nawet, to zwróćcie uwagę, że budżet jest podobny jak w zeszłym roku, a w tej chwili wydatki są znacznie większe.
Myślę, że wszystkie teorie zarządzania, które stosuje zarząd są dopasowane pod ten budżet, jak choćby system motywacyjny piłkarzy, zwróćmy uwagę, że oni dwa razy już nie zgarnęli pieniędzy, które zarobili na boisku, w związku z tym nie wierzą w niego.

Jeżeli chodzi o zarządzanie operacyjne stadionem, to jest ok, problemem według mnie w klubie jest sprzedaż i marketing oraz zasoby ludzkie (zarówno sportowe, jak i biznesowe).

Możemy sobie opowiadać różne historie, ale na dzisiaj najważniejsze jest utrzymanie w lidze, bo niestety nie wszyscy ciągną wózek w tym samym kierunku, a po spadku trudno to będzie odbudować.
28 grudnia 2011, 10:22 / środa
siffredi -
tekst który wkleiłeś to po prostu miazga.
Pierwszy raz Pana Hienka widziałem jakieś pół roku temu imowiąc wprost, każdy jego potencjalny pracodawca bo 10 minutach kopnął by go w d...
28 grudnia 2011, 10:25 / środa
Pora szykować taczki.
28 grudnia 2011, 12:21 / środa
Gdyby nie to, że szanuje swoją twarz wysłałbym CV do LO- managera wszystkie wersje katuje od FM3, kiedyś za gówniarza prowadzilem wesołe miasteczko w Rollercoster Tycoon a moja byla dziewczyna farmę na FB. Jednym słowem nadaję się, ba nawet doświadczenie większe mam od Jenka.
28 grudnia 2011, 14:13 / środa
No proszę.....jak w niepozornym wątku ciekawie temat się rozwinął. Od dawien dawna zalogowałem się, żeby podziekować @firblog i @misio_3sto oraz paru jeszcze innym za ciekawe wypowiedzi.

Mam podobne zdanie o naszych włodarzach. Być może chcą, ale niestety nie umieją. Tutaj jest problem. Mam niestety wiele przykładów ich arogancji, buty, nieznajomości. W ostanim czasie to już bardzo dużo i wychodzą ciągne nowe sprawy. Potraktowanie Globisza, Zieńczuka oraz powyższe przykłady dają dobitnie do myślenia. Za duży rozmiar kapelusza - niestety. Przykładów sam jeszcze znam wiele, które niestety mówią o tym, że tym ludziom brak klasy, wizji, wiedzy i zwyczajnie umiejętności. Bo na wysokim stanowisku podejmuje się różne decyzje. Często niepopularne. Ale brak charyzmy i klasy się wyczuwa. Większośc spraw, działań na tych ludziach jest wymuszanych. A nawet jak nie jest wymuszanych, to nie umieją ich dobrze "sprzedać" zakomunikować, co też bije im na licznik. Panowie chyba pora odejść.
28 grudnia 2011, 15:14 / środa
no dobra ale wiadomo jak ci panowie trafili na swoje stołki czy to też temat zakazany?
28 grudnia 2011, 15:30 / środa
Jak trafili każdy wie, ale im "alchajmer" pozwolił zapomnieć...
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.019