Gdańsk: czwartek, 20 lutego 2020
FORUM
Podstrony:


Fan Cluby Lechii na meczu w Toruniu

strona 1/1

 
1
 
24 maja 2005, 00:43 / wtorek
Hej
Różnie różne Ÿródła podajš naszš liczbę w Toruniu.
Przyjmijmy jednak, iż było nas ok. 1000.
Jak natomiast kształtowały się w tym ogóle poszczególne nasze fc oraz zgody?
Widziałem Chojnice, Tczew, samochody na malborskich blachach...
Nie pytam bez powodu, albowiem czytajšc różne fora zauważyłem, że ostatnimi czasy uaktywniajš się również biało - zieloni z miast, których bym nigdy o to nie posšdzał (vide: Grudzišdz czy Œwiecie).
pozdrawiam :)
24 maja 2005, 08:54 / wtorek
Od nas okolo 20 osob :)
=L=E=C=H=I=A=G=D=A=N=S=K=
=F=A=N=S==T=C=Z=E=W=
24 maja 2005, 19:56 / wtorek
Witam.W Grudziądzu nie ma Fan Clubu Lechii. W Toruniu byłem z dwoma kumplami, absolwntami gdańskiej AWF mającymi sentyment do Lechii. Ja to co innego. Jestem starym (rocznik 1968) kibicem od 1982 roku,za sprawą Jarka Klingera (wychowanka Olimpii Grudziądz),który grał w Lechii w III i II lidze i PP. Pierwszy raz na Lechii nie pamietam dokładnie, ale chyba w 1980 albo 1981 Lechia przyjechała do Grudziądza na mecz mecz pokazowy, a z nią Jasiu Erlich, opromieniony sukcesami we wrocławskim Śląsku. Później niezapomiany mecz z Juwentusem. Wreszcie pierwsza liga, prawie co drugą sobotę lub niedzielę smigalem za pomoca PKP do Gdańska. Wyjazdy ( nie było ich dużo, ale były ) do Sosnowca, Poznania, Warszawy, Wrocławia (pod pozorem odwiedzenia rodziny). Oklep w Bydgoszcy (złamana szczęka ) za taki mały okrągły znaczek Lechii (mam go do dzisiaj, to już chyba zabytek ma 22 lata ). Od 1991 życie sprawiło, że pracuję 1200 km od Grudziądza, ale za to regularnie oglądam ligę mistrzów na poziomie grupowym, a moją gębę do niedawna można było zobaczyć na starym portalu „lechia.gda.pl” w cyklu Lechia jest wszędzie. Obecnie dłużej przebywałem w Polsce i zaliczyłem kilka meczów na żywca: Warta, Amica, Janikowo, Kaszubia, Toruń. Będę w sobotę, ale nie będzie mi dane świętować awansu w tyfusowie, bo 1 czerwca robię wypad na 12 miesięcy na północ.
Nigdy więcej III ligi. Jeszcze raz pozdrawiam z Grudziądza wszystkich biało-zielonych.
24 maja 2005, 20:02 / wtorek
Jeszcze jedno wiecie jakie to jest wielkie szczescie patrzec, jak Lechia( bez zadnych pseudo zbawcow, patrz Pogon) sie odradza jak Fenix z popiolow i wraca na jej nalezne miejsce w swiecie pilkarskim.
24 maja 2005, 21:22 / wtorek
bylo nas 2 z niemczech jeden z FC Hamburg (Salzgitter) i ja z Berlina moze tez jeszcze ktos byl ale nie wiem .
pozdro z Berlina !
24 maja 2005, 22:59 / wtorek
Chojnice od nas 7 osób,mało ponieważ u siebie toczyliśmy bój o utrzymanie w IV lidze z Pomezanią Malbork
POZDROWIENIA Z CHOJNIC
MKS CHOJNICZANKA NA ZAWSZE Z LECHIĄ!!
25 maja 2005, 12:32 / środa
TAK NAPISAŁA ELANA PO MECZU:

Ten mecz zapowiadał się arcyciekawie i wywołał duże zainteresowanie. Na boisku spotkał się lider z vice liderem tabeli a na trybunach dwie najlepsze ekipy tej grupy III ligi. Tego dnie doszło do kilku starć. Najpierw przed meczem na bulwarze nad Wisłą przeganiamy ok. 50 osobową grupę Lechii. Podejmują walkę ale ograniczają się do rzucania butelkami, racami i kamieniami, po czym spierdalają. Później w okolicach stadionu spotkały się ok. 10 osobowe grupy obu drużyn, kibice Lechii widząc nas kierują się w okolice stojących policjantów zamiast ruszyć w nas. Dopiero gdy się zbliżamy ruszają w naszym kierunku i dochodzi do krótkiej wymiany ciosów na ulicy, które szybko przerywają psy. Na stadion część od nas wjeżdża z bramą a część walczy jeszcze z policja przed bramą. Lechia widząc to wybiega z sektora i rzuca kamieniami. Dochodzi do starć w okolicach sektora gości. Krótką wymianę ciosów, którą Lechiści będą nie mile wspominać zakończył wjazd policji. Dochodzi do walki z psami z dwóch stron. Dalej kierujemy się po koronie stadionu na druga stronę sektora Lechii. Lechia widząc to rusza także na sektor buforowy rzucając kamieniami i butelkami. Do starcia nie dochodzi gdyż Lechiści cofają się na sektor. Wjeżdżają psy z polewaczkami i bronią gładkolufową. W tym czasie Lechia atakuje zza policji. Od tego momentu toczymy walkę z psami na prostej za trybuna główną z różnym skutkiem, m.in. przewracamy radiowóz do góry kołami. Na poczatku 2 połowy Lechia wyłamuje płot i rusza w kierunku naszego sektora. My także wybiegamy na boisko , dochodzi do krótkiego spięcia na pięści na murawie. Należy zaznaczyć, że obie strony używają także sprzętu. Wjazd psów spowodował wyparcie nas z naszego sektora, do którego już do końca meczu nie wracamy i nie prowadzimy dopingu. Nasz młyn w pierwszej połowie liczył ok. 400 głów, część z nas z różnych przyczyn siedziała w innej części stadionu. Lechii było ok. 800 może nawet więcej. Przed meczem Lechia organizuje akcję partyzancka i kroi plecak z 3 flagami na kije. Należy zaznaczyć, że w każdym ze starć Lechia używała sprzętu. My walczyliśmy na pięści poza ostatnim starciem na boisku. Z nami byli: Ruch Chorzów- 6, KS Myszków, 8 , Widzew fc Grudziądz, 15 oraz 1 kibic Widzewa jako obserwator. Dzięki dla ziomali za wsparcie!
25 maja 2005, 13:18 / środa
Dziwne bo na koronie poleciala we mnie raca butelka oraz kamienie.I kto tu nie uzywa sprzetu.Elana taka mocna a jakos na koronie mimo ze bylo ich kilkakrotnie wiecej zabraklo im zdecydowania i sami nie dazyli do starcia
25 maja 2005, 13:19 / środa
Lechia_Tczew z tym 20 osób z Tczewa to chyba lekko przesadziłeś :)
Na moje "oko" max 15 :)
Pozdrawiam
25 maja 2005, 14:11 / środa
Mysle ze Lechia Tczew wcale nie przesadzil, czesc jechal z gdańska czesc samochodami wiec liczba ok 20 calkiem prawdopodobna, ale i tak musi byc lepiej!!!
25 maja 2005, 14:22 / środa
Pelplin w liczbie 4 osób.Niestety brak utożsamiania się z pochodzeniem
25 maja 2005, 15:47 / środa
Japan- cos okolo 20 :) napisalem. Nie mniej i tak nie ma czym sie podniecac, wjedziemy do 2 ligi , moze sie zmieni .Szacunek dla tych,ktorzy jezdza od Serie A.
LGt racja.
<... bylismy .... jestesmy.... bedziemy....>
TYLKO LECHIA GDANSK !!!
 
1
 
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.253