Gdańsk: niedziela, 24 stycznia 2021
FORUM
Podstrony:


Ciekawostka z dawnych lat

strona 1/1

 
1
 
27 maja 2005, 16:32 / piątek
Witam !!!
Sorry że założyłem nowy post i wyskakuje z historią ale nie mogłem się powstrzymać aby podzielić się z wami moim znaleziskiem.
Byłem wczoraj u mojej babci sprzątać piwnice i tam w starych szpargałach natrafiłem na stary numer "Głosu Wybrzeża" z 3 maja 1971 roku , w dziale sport natrafiłem na ten artykuł : odnośnik

LECHIA GDAŃSK TCZEW FANS !!!
27 maja 2005, 16:37 / piątek
Naprawde Dobrze że założyłeś ten wątek ten artykuł jest dowodem na to że LECHIA BYŁA JEST I BĘDZIE NAJLEPSZA
27 maja 2005, 16:42 / piątek
nie działa ten link
27 maja 2005, 18:02 / piątek
Heheheh, pamiętam, pamiętam. Jednak te 20 tys. to nie był rekord w tamtym sezonie; najwięcej (25 tys.) było na wygranym 3-1 meczu z Arkonią Szczecin jesienią 1970. Natomiast na Przemysławie... chyba trochę przesadzili z tą dwudziestką.
Dobrze natomiast pamiętam inny opisywany tu mecz MRKS - Calisia. Pamiętam dobrze szczególnie bramkarza kaliszan. Mecz był bardzo zacięty i dobrze, że w końcu na 10 minut przed zakończeniem Ruszkowski strzelił tę zwycięską bramkę.
Chyba dwa tygodnie później Lechia grała z ostatnim w tabeli Darzborem Szczecinek. Też było 3-0, ale pierwsza bramka padła bodajże w 60 minucie. Na pewno jedną strzelił Apolewicz z karnego, ale nie pamiętam, czy była to ta pierwsza, czy ostatnia. Tydzień później wpadka: 0-0 w Dębnie z Dębem, który tydzień wcześniej przegrał w Nowym Porcie z MRKS 0-6.
Lech zrobił wtedy mały wybieg: mecz z Darzborem rozegrał awansem i zdobył 1 punkt przewagi nad Lechią. Pauzował nieco później, gdy Lechia grała wyjazdowy mecz z Arkonią. Miało to znaczyć, że jeśli Arkonia wygra to Lech pozostanie liderem już do końca. Ale Lechia wygrała w Szczecinie i o wszystkim zdecydował bezpośredni mecz Lech - Lechia w Poznaniu 20 czerwca 1971. Lech wygrał i awansował. Za rok Lech wszedł do I a Lechia do II ligi.
W Lechii gwiazdą był wówczas Mieczysław Rajski, który jednak po tym sezonie przeszedł do Arki i tam już pozostał. Ulubieńcem publiczności był łysy Teodor Panek. Bardzo wolny lecz dobry technicznie. Strzelił trzy bramki Stoczniowcowi i tydzień później dwie Bałtykowi (oba mecze Lechia wygrała po 3-2). Również odszedł po zakończeniu sezonu i słuch po nim zaginął. Gwiazda Puszkarza dopiero wschodziła, Głownia odbywał wojsko i grał we Flocie Gdynia. Trenerem Lechii był Jerzy Słaboszowski.
Najważniejszym jednak wydarzeniem tamtej rundy był rekord Polski ustanowiony przez Krzysztofa Słabika (953 minuty bez straty bramki). Bramkę we wspomnianym meczu z Arkonią odczarował Mikuliszyn.
Zoltar szukaj dalej. Miło się wspomina...
4 kwietnia 2008, 15:01 / piątek
Zoltar bałaganiarzu - juz prawie 3 lata nie sprzątałes piwnicy!!! Bierz sie do roboty i informuj o ciekawych znaleziskach...
 
1
 
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2021. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.293