Gdańsk: wtorek, 20 sierpnia 2019
FORUM
Podstrony:


Hymn

strona 1/1

 
1
 
3 czerwca 2005, 17:12 / piątek
Wiem ze to juz bylo walkowane ale nie na tym forum na pewno wiec zwracam sie do was aby wszyscy pomysleli o hymnie ktory rozpoczynalby mecz Lechii.

Panowie to juz II liga teraz sie skonczyla "zabawa" Co proponujecie jako hymn wiadomo ze nie moze to byc piosenka walkowana 10 razy podczas meczu a jedna jedyna wyjatkowa.
3 czerwca 2005, 17:14 / piątek
Hymn już jest. Nie twórzmy historii od nowa.
www.filmy.lechia.net/
3 czerwca 2005, 17:24 / piątek
chyba nie trzeba nikomu mowic jaki kawalek powinien byc hymnem Lechii....
3 czerwca 2005, 17:25 / piątek
Śmigło dotałeś majla? Pozdro
3 czerwca 2005, 17:35 / piątek
Również uważam że wiadomo która pieść powinna być hymnem naszego klubu, udowodnił to chociażby ostatni mecz....
3 czerwca 2005, 18:20 / piątek
Hymn juz jest ale mi sie marzy zeby kazdy mecz sie zaczynał od tej piesni! 10 000 ludzi wstaje barwy w gore i na cały ryj, z całego serca!
Ale do tego potrzebny jest zorganizowany młyn od samego poczatku (młyn moim zdaniem pod zegarem-gdyz na prosej zasiadaj głownie Ci ktorzy nie koniecznie moga zangarzowac sie w doping. Najlepszy przykłąd na meczu z Kotwa gdzie zegar pociagnał cały stadion! No bo jakim cudem ma odpowiedziec cały stadion na ptanie młyna jak na jezeli młyn jest na prostej to ci siedzacy na prostej na jej drugim koncu nic nie słysza!) A wracajac do hymnu zeby wszystko wypaliło to trzeba by przyjsc na stadion jakies 20 min wczesniej zeby wszyscy juz zajeli miejsca i nie wprowadzali zamieszania!
Ja wierze ze uda sie wprowadzic taka tradycje ze ten hymn bedzie witał naszych piłkarzy od momentu wyjscia z szatni ! POZDR
3 czerwca 2005, 19:56 / piątek
Kurak, prosta też miała swoich młynarzy...
3 czerwca 2005, 21:40 / piątek
To po prostu trzeba pogadac ze spikerem ze oglasza ze przed 1 gwizdkiem pilkarze staja w ciszy a my wstajemy kazdy bierze barwe w gore i spiewamy nic trudnego jak pojdzie raz dwa.... to reszta juz z gorki i samo sie przyjmie
3 czerwca 2005, 22:24 / piątek
A ja na przekór Wam bym co innego śpiewał. Brakuje mi tych piosenek oj brakuje. Mam 2 typy:
1. Słuchaj Jezu...
2. O moja Lechijko....

pod uwagę bym wziął również:
3. Do boju marsz...

Jednak chyba nia wygram ze świeżym narybkiem, który zna tylko 2 kawałki na krzyż :)
3 czerwca 2005, 22:31 / piątek
To Dario wklejasz teksty i jedziemy, chociaż nie sądzę aby nasze you`ll never walk alone te hity przebiły. To jest jednak taki klimat... na tej Kotwie... ech, rozmarzyłem się...
3 czerwca 2005, 22:54 / piątek
dla mnie i tak "My Wierzymy...." ma klimat taki, jakiego nie ma chyba ta trójka piosenek które podał DarioB, ale to moje osobiste zdanie :)

Ja raczej do młodego narybku nie należę hehe :D
3 czerwca 2005, 23:07 / piątek
NIe nie nie!! Panowie hymnem musi być coś unikalnego,coś co się śpiewa tylko raz w meczu tak jak mówił Ulg.Myy Wierzymyyy śpiewa się po kilka razy więc to odpada.Ja osobiście uważam że może być piosnka : "Przyjdziemy do Was Biało-Zieloni" albo piosenka "Najwspanialszy klub na świecie ,co kibiców mnóstwo ma....." :) Pozdro
4 czerwca 2005, 01:02 / sobota
Popieram DarioB. Piosenka na hymn musi byc unikatowa, nie spiewana wiecej niz raz podczas meczu. My Wierzymy... jest kultowa, ale ciezko bedzie przetrwac caly mecz bez jej spiewania (poza poczatkiem), bo hymn spiewa sie przeciez tylko raz.
4 czerwca 2005, 08:56 / sobota
Ja nie wiedze problemu! Spiewamy na poczatek i na koniec i po sprawie (a zreszt ani mowcie ze poza ostatnim meczem "My wierzymy " było spiewane wiecej niz 5 razy). Hymn musi miec moc i poryk (im wiecej ludzi to zna tym wieksze wrazenie zrobi-mysle tu rowniez o tych najmłodszych) . "Słuchaj Jezu..." i inne sa fajen choc ich tresc nie do konca jest adekwatna do wyjscia pilkarzy na mecz. Hymn to to swoistego rodzaju hołd, wyznanie wiary!
Zreszta nie piszmy historii od nowa ! pozdr
4 czerwca 2005, 09:34 / sobota
"My Wierzymy" jest naszym hymnem i to widać wyraźnie, że ludzie właśnie to chcą śpiewać na meczach jako motyw przewodni. Co do dopingu brakuje straych piosenek, że stadion spiewa, a nie krzyczy hasła. Może też pora wprowadzić jakieś nowe pieśnie, ktoś ma dar - pomysł..pozdrawiam
4 czerwca 2005, 10:06 / sobota
"My wierzymy" jest bezdyskusyjnie hymnem - problem polega tylko na tym, aby cały stadion mógł go zaśpiewać podczas wyjścia zawodników i ewentualnie po strzelonej bramce oraz na końcu meczu
4 czerwca 2005, 11:01 / sobota
do DarioB
Mówisz, ze młody narybek nie zna starszych piosenek. Zgadzam się i przyznaję się bez bicia, ze ja również na pewno większość piosenek śpiewanych np w latach '70 czy '80 nie znam, bo jestem z rocznik '85. Ale jak mam je znać, skoro w zyciu ich na stadionie nie słyszałem? Wy starsi kibice jesteście porozsiadani po całym stadionie, śpiewać wam się nie chce, zatem i wzoru do nasladowania młodym nie dajecie. Pewnie, rozumiem Was, że czasy aktywności głośnym dopnigowaniu już dla Was minęły, że już naśpiewaliście się kiedyś wiele, że teraz wlasnie macie ochote przyjsc na stadion, otworzyc piwo ze znajomymi (lub tez porobić fajne zdjęcia:)) niż robić młyn śpiewający starsze kawałki.

Niestety gdzieś kiedyś płynność przekazywania znajomości tredycyjnych Lechijnych piosenek uległa zachwianiu. Przez to młodzi, ultrasowcy, młynarze i inni śpiewacy śpiewają tylko to co zasłyszą w TV z innych stadionów, czy też te najprostsze, których nauczenie się trwa 5 min. A młyn to też nie chórek kościelny, który po otrzymaniu tekstu piosenki na kartce zacznie śpiewać ją na cały ryj. Już mieliśmy tego przykładny nie raz i nie dwa, jak greengosi rozdawali "kibicowskie śpiewniki" przed meczem. A na meczu grobowa cisza na trybunach...

Kibice uczą się piosenek tylko ze słuchu. Zatem jeśli nie mają skąd usłyszeć tych czy innych starszych kawałków, to nigdy się ich nie nauczą, a kawałki odejdą kiedyś w wieczyste zapomnienie.

Co do hymnu. Jeśli chodzi o "My wierzymy" to są plusy i minusy tej przyśpiewki, by mogła być ona traktowana jako hymn.

plusy:
+ zna ją cąły stadion
+ śpiewa się ją w najbardziej podniosłych chwilach
+ właściwie nikt nie ma w Polsce niczego podobnego, zatem ta oryginalność pozwala tej przyśpiewce być hymnem
+ słowa "My wierzymy tylko w BKS" mówią bardzo wiele i każdy z kibiców Lechii na pewno się identyfikuje z nimi (oczywiście juz nie wnikając, ze jeszcze jest wiara w Boga i parę innych wartości, ale chodzi tu przecież o podkreślenie miłości do Lechii)

minusy:
- taka jakby troche za krótka jak na hymn
- śpiewana często w takich ot sobie sytuacjach, jako jedna z wielu piosenek...
- mimo, że słowa "My wierzymy tylko w BKS" są piękne i jedyne w swoim rodzaju, to jednak treści w tej pisence jak na hym jest trochę za mało.

Inne propozycje:
Wiem, że dywagowanie o tym jaka inna piosenka mogłaby się przyjąć jako hymn jest trochę czymś w rodzaju pobożnych życzeń, marzeń, nie wiem... w każdym razie mało możliwym do zrealizowania. No ale niech wypowiem głośno te swoje pomysły.

-"Bo mamy serca biało-zielone"
-moje radosna twórczość :) : jakieś połączenie "My wierzymy" np. z refrenem piosenki "Biało-zielonych" śpiewanej za każdym razem podczas wyjścia zespołów na boisko, czyli "Niech zapłonie w nas pochodnia naszych serc... Niech prowadzi nas poprzez XXI wiek..."
4 czerwca 2005, 12:06 / sobota
"My wierzymy" jest super,caly stadion to bedzie wyl !!!!!ale jest troche za krotki wiec mam pytanie,moze ktos przysiadzie i dopisze jakis dobry tekst,tak zeby wszyscy zapamietali,zgrac muze i hymn mamy swietny:)bo mysle,ze to musi byc tylko i wylacznie ta melodia
4 czerwca 2005, 23:11 / sobota
"My wierzymy" to jest to - jeśli ktoś miał watpliwości to chyba ostatni mecz je rozwiał. Nawet kibice Kotwy stali jak wmurowani. ale trzeba przyznać ,że az ciary szły po plecach. Faktycznie tekst trzeba wydłuzyć. A moze razem nad tym popracujemy , tu na forum? Na przykład:

My wierzymy
tylko w BKS
hej Lechio o nasz o nasz

Czy zwycięstw smak
czy porażki żal
hej Lechio nigdy sam , nigdy sam

Tam gdzie ty grasz
zawsze bedę ja
hej Lechio o nasz o nasz.

Czekam na opinie i inne propozycje.
4 czerwca 2005, 23:14 / sobota
Podobają mi się kolejne zwrotki :-) Gdyby tak cały stadion to zaśpiewał...
5 czerwca 2005, 12:08 / niedziela
Do Corney'a:
No ja to gdybym tylko znalazl następcę do robienia fotek, to jeszcze nie raz w młynie zasiądę.
Łudzę się też że jeszcze nie raz siedząc czy nie siedząc w młynie będę wracał do domu z bólem gardła.
A piosenki które wspominam nie są tak stare jak uważasz.
W sumie nie jeździłem na wiele wyjazdów nowej Lechijki a tam jak wiadomo była najlepsza okazja do pośpiewania i nauczenia młodych starszych kawałków. Jednak doping podczas naszych wyjazdów pozostawia wiele do życzenia. Stwierdzam to słyszać Was od strony murawy. Nie raz kilkudziesięciu gości na Lechii lepiej się prezentowało niż kilkuset Lechistów na wyjeździe.

Co się zaś tyczy piosenek, które podalem to tylko kilka moich ulubionych kawałków i to nie z aż tak odległych czasów (pierwsza połowa lat 90-tych).

"Bo nasze serca są biało-zielone".... też by mogło być.

Albo może by tak " Wśród nocnej ciszy..." ;)

A tak na poważnie to hymn powinien być hymnem, a "My wierzymy" powinno się śpiewać wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego ......na koniec meczu itp...
5 czerwca 2005, 17:46 / niedziela
A ja się jednak będę upierał, że hymnem powinno być "My wierzymy...".

Po pierwsze: kto powiedział, że hymn ma być długi? Ja uważam, że wręcz przeciwnie. Im krótszy, tym lepszy. Więcej pary z gardła można dać na krótkim kawałku. Obawiam się, że jakby to miało mieć więcej zwrotek to każda następna byłaby śpiewana coraz słabiej i słabiej i, ogólnie mówiąc, chu... by to wychodziło.

Po drugie: kto powiedział, że hymn można śpiewać tylko raz czy dwa podczas meczu? Przypomnijcie sobie "You`ll never walk alone" Liverpoolu. Oni to śpiewają i na początku i jak drużynie nie idzie (ostatnio ryczeli w przerwie finału z Milanem) i również wtedy jak już mają mecz pozamiatany i tryumfują. Moim zdaniem rzecz nie polega na tym aby hymn śpiewać raz, czy dwa ale aby tak go śpiewać, żeby wszyscy od razu wiedzieli, że to jest to! Czyli najlepiej na stojąco, cały stadion, bez oszczędzania się, właśnie tak jak na Kotwie.
5 czerwca 2005, 19:12 / niedziela
To musimy juz cos dzialac panowie ... zeby na 1 mecz byl hymn kazdy wstaje spiker o tym poinformuje 5 tysiecy obym sie mylil bo wakacje :) ale trzeba wierzyc podnosi barwy i ruszamy z tematem zwrotki pozostale sa naprawde super od piosenki my wierzymy...
5 czerwca 2005, 20:51 / niedziela
Niestety "My wierzymy...." jest odśpiewywana nie tylko na Lechii. Wiślacy też ją przejęli, co nie jest w gruncie niczym nagannym (ze względu na zgodę).
Lecz z własnych, potwierdzonych źródeł wiem, że również Lech Poznań ją przemycił do swojego repertuaru, co w wypadku gdy My chcemy ją uczynić Naszym hymnem jest już niepokojąjące...
5 czerwca 2005, 22:17 / niedziela
Najgorsze jest to, że śledzie od bodajże przedostatniego meczu spiewają "My wierzymy.." wiem, bo mmieli w swojej relacji z meczu "hitem staje sie nowa piesn w naszych szeregach, ktora niektorzy znaja "My wierzymyyy...""
5 czerwca 2005, 22:24 / niedziela
Panowie, bez histerii. I co z tego, że ktoś tam coś ukradł. Zawsze tak będzie. Poza tym, jak to brzmi "my wierzymy tylko w mzk..", nie no nie mogę, to przecież tak w uszach trzeszczy, że tego się nie da śpiewać. Cała Polska wie czyja jest ta pieśń. Tak samo jak W Wolnym Mieście Gdańsku, inni też już to podchwycili, ale JEBAĆ ICH!!! (przepraszam admina)
5 czerwca 2005, 22:32 / niedziela
Do mlodziezy :
Kawalek ,,My wierzymy...'' nie byl spiewany tylko na Lechii. W latach 80'-tych nie powiem, ze kazdy ale prawie kazdy klub uzywal tej przyspiewki....z tym ze....takie male ale....sluchalem ten kawalek w wykonaniu wielu kibolow roznych barw i roznych masci ale to co my wyjemy jest ewenementem, gdyz z niewiadomo jakiej przyczyny spiewamy ten kawalek wolniej niz inni i nie na odpierdol, spiewajac delektujemy sie kazdym slowem...jak caly stadion leci ten kawalek no to kurwa niestety ale jestesmy kibicowsko przynajmniej w Pucharze UEFA....jak to pisze to wychodzi mi gesia skorka na garbie a co dopiero wtedy jak sie stoi na luku na stadionie z plonacym gardlem...
Jak dla mnie i dla wielu starych to jest hymn Lechii, ktory powinien byc leciany w wznioslych chwilach...dla wzmocnienia wrazen spiewany 2 albo 3 razy zeby caly stadion zdazyl sie zalapac na przednia zabawe....
5 czerwca 2005, 23:31 / niedziela
Satrszy - :D bardzoś zgrabnie to ujął
z takim pewnym namaszczeniem powiedziałbym to śpiewamy

dosć popularna w latach 80 ych pieśń wymarła omalże na wszystkich stadionach
była kultywowana regularnie chyba li tylko u nas
no i może jeszcze " my wierzymy tylko w Śląsk, eeej Śląsk, wojskooooowi"

mówicie Lech, Arka, Wisła

przypomina mi się sytuacja z . . . . pasiaczkami
zapomniane wszędzie wróciły do łask na poslkich stadionach po boomie na nie w Gdańsku

co do hymnu
chyba jednak zbyt powszechny

takie, dajmy na to
"przyjdziemy do Was biało-zieloni
. . . . . .
bo mamy serca biało-zielone,
bo w naszych żyłach zieleń i biel . . ."

mogło by być śpiewane na wejście piłkarzy
jest melodyjne, da się "zawyć"

"my wierzymy" jest wzniosła, i za Starszym powinna być śpiewana we wzniosłych momentach
ale . . zbyt powszechna jednak

choc . . . co zauważyłem (mam okazje że tak powiem), na tą chwilę jednoznacznie kojarzoną z nami
póki co

względem orginału/orginalności
Lech
"Bo w nienawiści do tej drużyny" przywłaszczył ŁKSowską pieśń anty Widzewską
Śląsk
" To nie sa czary Wrocław ma puchary . . . Lecha, Lechoa kolejorza, wrzucimy do morza niech . .. . topią sie"
przejął od . . . uwaga, uwaga, Arki
a "Wisełeko wygraj mecz, królowo polskich rzek" to przeróba pieśni Sląska
" Wierzę w drużynę swą, dla mnie zwycięza On . . . "

czasem to doprawdy niezły rebus żeby dojść co i jak
gęsto często wręcz się nie da rozeznać
hymn Lechii powinien być wolny od takich "podejrzeń"

"W Wolnym Miescie . . . . " jest EWIDENTNIE nasze choć spiewane wszedzie omal w Polsce
" Bo mamy serca Biało-Zielone . . . " takoż
"Trójmiasto jest nasze . . . " :D również jak najbardziej,
choc po zastąpieniu "trójmiasto" śpiewane na wielu stadionach Polski

te trzy są 1945 % made in Gdańsk
i taki powinien być hymn
choć niekoniecznie któraś z tych trzech

nasze: My wierzymy - jest jak pisze Starszy niepowtarzalnie wybitne ;-),
ale, tu znów: niekoniecznie, wyłącznie nasze
choć akurat śpiewane przez Arkowców budzi drwiący uśmiech
6 czerwca 2005, 11:26 / poniedziałek
a ja uważam że w przyszłym sezonie trzeba uważać na Heko Czermno ich bojówkarze mogą być postrachem całej 2 ligi przykładowe mp3 odnośnik
9 czerwca 2005, 11:25 / czwartek
no i co z hymnem?juz zapal minal?musimy go miec na poczatek sezonu!!!!!
10 czerwca 2005, 16:59 / piątek
ale hymn ma heko.każdego powalą tym hymnem
10 czerwca 2005, 17:21 / piątek
Chyba mamy czarnego konia rozgrywek o puchar....Interwizji:))))) np. 2 nagranie jest murowanym faworytem do 1 miejsca:) Sa lepsi niz Ivan i Delfin. Final nasz!
 
1
 
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.246