Gdańsk: czwartek, 16 lipca 2020
FORUM
Podstrony:


Kto w bramce Lechii?

strona 2/2

5 sierpnia 2007, 22:57 / niedziela
Najlepszym bramkarzem 2 ligi był kapsa
A po meczu dzisiejszym już chyba nikt nie ma wątpliwości że bąk ma przebłyski świetnymi interwencjami ale ogólnie jest przeciętniakiem więc Kapsa powinien być nr 1 Oczywiście bączek zasługuje na szacunek taki jakim darzy Gdański klub...
6 sierpnia 2007, 07:07 / poniedziałek
KiBiC prosze napisz mi teraz znowu jakis esej po tym meczu...
6 sierpnia 2007, 09:32 / poniedziałek
Mecz Tur - Lechia oglądał były znakomity bramkarz reprezentacji Polski, Jan Tomaszewski.
- Jak panu podobał się mecz?

- Ja bym go porównał do spotkania Brazylia - Polska na mistrzostwach świata do lat 20. Z jednej strony gwiazdy futbolu, ale biało-czerwoni pokazali, że ambicją i walką można zniwelować braki techniczne. Lechia piłkarsko zdecydowanie lepsza i to było widać przez 90 minut. Moim zdaniem gdańszczanie byli przy piłce 70 procent czasu gry. Piłka nożna to jednak nie jazda figurowa na lodzie. Tutaj nie ma ocen za wrażenie tylko trzeba strzelać gole. Dwa razy zrobił to Tur i chwała mu za to.
- Jak pan oceni obu bramkarzy?

- Bramkarz Tura był najlepszy na boisku. I nie mówię o karnym, bo ten był fatalnie strzelony. Przez cały mecz zachowywał się w bramce bardzo pewnie. Zarówno przy dośrodkowaniach jak i strzałach. Z kolei bramkarz Lechii zawalił obie bramki. W pierwszej sytuacji popełnił "wielbłąda", bo zrobił dwa błędy w jednej akcji. Po pierwsze nie wyszedł do 40-metrowego dośrodkowania, a po drugie bramkarz musi dyrygować obroną, a on nie ustawił nikogo przy wolnym zawodniku Tura. Przy drugim golu niepotrzebnie wyszedł z bramki, piłkarz rywala tylko "dziubnął" piłkę "szpicem" i było po meczu.

Paweł Stankiewicz - NaszeMiasto.pl

Teraz chyba nie ma wątpliwości kto powinien stać na bramce, przynajmniej w tej chwili, mam nadzieję, że te zero trenerskie też to wie i wstawi Pawła do bramki w środę.

z biało-zielonymi pozdrowieniami
6 sierpnia 2007, 09:56 / poniedziałek
Jeśli 'treneiro' będzie konsekwentny w tym co mówi, w środę w bramce powinniśmy ujrzeć Pawła Kapsę.
6 sierpnia 2007, 10:38 / poniedziałek
Powiem tak chlop ma talent ale te wszystkie imprezki wychoda mu bokiem pewnie tez zachlal pale przed meczem i efekt byl widoczny
6 sierpnia 2007, 10:53 / poniedziałek
Mariano;

Wedle życzenia,
Jakoś na ostatni wpis obnażający infaltylność twoich wypowiedzi nie raczyłeś mi odpisać,
Rozumiem, że czekałeś na słabszy mecz Bąka aby powiedzieć
AHA, A NIE MÓWIŁEM (nawet jakby miało to się zdarzyć w ostatniej kolejce)

Pozwól, że jeszcze raz naświetlę Ci sprawę,
Bączek nie stanął wczoraj w bramce Lechii dlatego, że "bajerował" bramkowego,
Grał dlatego, że przez miesiąc ciężkiej pracy wygrał rywalizację sportową z Kapsą,

I proszę nie cytujcie Tomaszewskiego, bo ten człowiek nie jest wiarygodnym źródłem do jakichkolwiek opinii,
Potrafi wypowiadać się tylko skrajnie, czego powyższa wypowiedź jest przykładem,
Bohatera z bramkarza gości to zrobili nasi piłkarza, trafiająć w niego z 5 razy,
Nawet się chłopak nie musiał ruszać,
Moim zdaniem należą mu się jenak brawa za obronę karnego

Dośrodkowanie na pierwszą bramkę nie było z 40 metrów tylko z okolicy 27m,
Gościu nie kopnął "zawiesinki" tylko ładnie dośrodkował do kolesia, którego krycie Kasperkiewicz sobie odpuścił,
Bączek pokrył krótki słupek a dostał po długim,
Jakby nasi potrafili uderzyć tak z główki to po 15 minutach byłoby 2-0 dla nas,
I o jakie dyrygowanie chodzi, piłkarze zostali pokryci ale jeden z obrońców źle ocenił lot piłki i poszedł nie w tą stronę,

Druga bramka to nieporozumienie,
Bączek krzyczy pierwsza, Manek zamiast ją wybić schyla się i piłka trafia do niekrytego zawodnika,
Co miał zrobić Bączek? Zostać w bramce i poprosić by wybrał sobie róg, wyszedł aby skrócić kąt ale koleś jakimś cudem walnął z czuba do bramki,

Życzyłbym sobie aby nasz "trener" potrafił stanąć murem za swoimi piłkarzami,
Żaby po przegranym meczu nie rzucał nazwiskami piłkarzy, którzy zawinili,
Można było strzelić trzy bramki i wygrać ten mecz, tylko trzeba mieć przygotowany zespoł (na czwarte miejsce w tabeli notabene), który będzie w stanie wbić 3 bramki beniaminkowi (niestety, przerosło to zadanie Pana Borkowskiego)

Chciałbym aby trener potrafił odpowiednio zmotytowac zawodnika i zapewnić mu komfort pracy,
Aby nie mieszał z błotem Speichlera w wywiadach prasowych a później wpuszczał go na boisko,
Chłopakowi się nogi trzęsły ze strachu, że jak teraz mu nie wyjdzie to będzie piłki nosił,
Trzeba umieć rozmawiać z chłopakami,
Jak bramkarz wygrywa rywalizację to ma czuć, że jest pierwszym bramkarzem (niech przykładem będzie postawa i wywiad Stawowego do prasy - pierwszy bramkarz to pierwszy bramkarz i jeden czy dwa rażące błędy tego nie zmienią, piłkarz ma mieć komfort pracy i być odpowiednio zmotywowanym)
U Borka bramkarz siedzi jak na minie, a o wyjściu w pierwszej jedenastce dowiaduje się nie na tydzień przed pierwszym spotkaniem tylko na 2 godziny przed meczem.

Ile razy musi Bączek jeszcze udowodnić, że potrafi bronić bramki naszego zespołu,
Borek wypuści Kapse, ten zawali bramkę i co wpuści trzeciego bramkarz? Czy tak będzie tasował zawodnikami.
Co roku to samo. Bardzo dobra runda w wykonaniu Bączka a rywalizację zaczyna od zera.
Naprawdę zasłużył sobie na kredyt zaufania, ze strony kibiców i trenera.

Nastepnym razem Mariano przestań grać na grzebieniu i zacznij polemizować ze mną od razu. I na miłość boską zacznij używac w końcu jakiś argumentów.
6 sierpnia 2007, 11:15 / poniedziałek
Świetnie napisane, KiBiC. Dodam od siebie, że po jednym słabszym meczu Bąk zrobił to, czego Borkowski z powodu tchórzostwa nigdy nie zrobił - powiedział w jednym z wywiadów, że całą winę bierze na siebie.
Natomiast nasz trener zawsze znajduje kogoś, kto zawalił mecz - nigdy nie ma pretensji do siebie ...
6 sierpnia 2007, 11:53 / poniedziałek
Zgodzę się tutaj z Kibicem nt. tego, że 'trener' nie powinien rzucać kurwami na swoich zawodników. Speichler nie strzelił karnego, Borek na niego nawrzucał i teraz chłopakowi będzie tylko ciężej.

Miejmy też nadzieję, że dziś zostanie u nas Radavicius i rzeczywiście okaże się dobrym zawodnikiem, bo przyda się do gry u boku Arka Miklosika. Ale to tak nawiasem.
6 sierpnia 2007, 12:15 / poniedziałek
zgadzam się z tym wyżej .
ale moim zdaniem na bramce powinien dalej stać Mateusz Bąk i w kolejnym meczu naprawić swój błąd z wczorajszego meczu
6 sierpnia 2007, 12:46 / poniedziałek
KiBiC tak sie zastanawiam od pewnego czasu czy Ty nie jestes M.B. :) (albo moze ktos z jego rodziny)
tak go zawsze bronisz, piszesz eseje w jego obronie itp.
moje zdanie na temat Baka jest nastepujace:
napewno nalezy mu sie szacunek za te wszystkie lata, ktore u Nas gra
ale jego umiejetnosci oceniam na przecietne
tak naprawde dobry mial tylko ostatni sezon
wczesniej roznie bywalo, raz lepiej, raz gorzej (raczej gorzej)
nawet jak gralismy w nizszych ligach to bylo do niego wiele zastrzezen
tym bardziej, ze wtedy gral dzieki pewnym ukladom (jesli go znasz to wiesz o co chodzi)
Mariano napisal, ze sie trzesie ze strachu jak idzie wrzutka w pole karne
wiesz mi, ze takie odczucia ma wiele osob ( w tym m.in. ja)
gra na przedpolu nie jest jego dobra strona
nawet ta slynna bramka strzelona przez Ruch reka to M.B. powinien do tego dosrodkowania wyjsc z kolanem do przodu, bramki by wtedy nie bylo
przyznaje, ze jest to dosc kontrowesyjne stwierdzenie i nie musisz sie z tym zgadzac
to samo jest jak druzyna przeciwna wykonuje wolny w poblizu naszego pola karnego
zobacz ile bramek tracimy po rzutach wolnych
pewnie najwiecej w lidze
nie wiem czy Mateusz zle ustawia mur czy sam sie zle ustawia, ale to jest niestety fakt
zauwaz rowniez, ze od 2-3 lat trenerzy i zarzad klubu szukaja jakiegos dobrego bramkarza, napewno nie bez powodu (byc moze w koncu znalezli)
byc moze maja na temat jego umiejetnosci podobne zdanie jak moje
podkreslam jeszcze raz napewno nalezy mu sie szacunek za te lata, ale nie mozna zyc sentymentami
6 sierpnia 2007, 12:56 / poniedziałek
Mariano- mogłeś jechać do Turka, wtedy byś wiedział, że przy drugiej brmace zawinił ManU, a nie Bączek. To ManU jako ostatni obrońca bez wahania powinien wyjebać piłkę z pola karnego, bez wzgledu na to co usłyszał od bramkarza. Niestety nawalił.
Krytyka Bączka do znudzenia przypomina mi mecz w Wrocławiu, najbardziej krytykowali ci, co nie byli i nie widzieli. No ale to już norma.

Ja po meczu Bączkowi podziękowałem za grę. Moim zdaniem, był najlepszym zawodnikiem w Lechii.

Czas trenera moim zdaniem skończył się pół roku temu, w czasie kiedy w siedmiu meczach Lechia nie potrafiła strzelić bramki. Nie chcę krakać, ale jeśli dalej w składzie będą takie perły jak Buzała i Rogalski, to na bramkę będziemy czekać do listopada. I nawet jak już ją strzelimy, to przez błędy w/w i Spichlera w pomocy, stracimy ich o kilka więcej.

Mecz z Bałtykiem pokazał, że Lechia jest nieprzygotowana do sezonu. Mecz z Turem, tylko to potwierdził. Co z tego że mamy piłkarzy, skoro nie mamy zespołu.
6 sierpnia 2007, 13:36 / poniedziałek
Z rodziny to ja jestem kibicowskiej,
I niestety co raz częsciej odnosze wrażenie, że ta rodzina zajebiście się skurczyła,
To co pokazala cześć "kibiców" w Turku to jedna wielka żenada,
Gwizdy, przeswiska własnych piłkarzy, wcześniejsze wychodzenie ze stadionu, itp.
Tak się zachowują kibice, nie wydaje mi się,

A eseje to piszę dlatego, żeby pokazać paru osobom siłę argumentacji,
Staram się podać konkretne przykłady na każdy wysuwaną przez siebie opinie,
To ma być zarzut z Twojej strony,
Rozumiem, że wolisz krótkie, zwięzłe wypowiedzi jak ta cytowana poniżej;

"Powiem tak chlop ma talent ale te wszystkie imprezki wychoda mu bokiem pewnie tez zachlal pale przed meczem i efekt byl widoczny"

Dla kogo ma Bączek zostawać w tym klubie,
Lechia to my i jeżeli wyrzucacie piłkarzom, że nie nosza Lechii w sercu i przenoszą się do innych klubów to zastanówcie się jak Wy tą Lechię reprezentujecie;
Dla tych, którzy po dobrym meczu wychwalają go pod niebiosa by przy słabszym występie (podkreślam SŁABSZYM, nie tragicznym - nie zawalił nam żadnej bramki w 90 minucie przy stanie 0-0 w meczu o mistrzostwo Polski) porównują do przeciętniaków i pijaków, którzy chleją przed meczem.

Tak jak pisałem, ostatni raz obawiałem się dośrodkowań w IV lidze a od tego czasu Bąk zrobił niesamowity postęp,

Jeżeli CAŁY OSTATNI SEZON (poprzedni moim zdaniem zresztą też był bardzo dobry) jest dla Ciebie mniej miarodajny niż jeden mecz na początku obecnego sezonu to gratuluje umiętności obiektywnej oceny, a właściwie jej TOTALNEGO BRAKU
Jeżeli za jedyny konkretny przykład jego słabszej postawy potrafisz podać faul na bramkarzu w meczu z Ruchem to też gratuluję,
Co ma kolano to faulu wykonanego ręką na bramkarzu,
Może jeszcze miał wykonać kop z półobrotu to w ogóle nie byłoby o czym gadać,

Niestety cały zespół zagrał słabo,
Jeżeli musicie znaleźć kozła ofiarnego to ok,
Borek znajduje i podaje nazwiska kozłów ofiarnych po każdym meczu,
Niech on w końcu spojrzy na siebie,
Tak jak mówi Zeto - podobnie jak ze Śląskiem nie obejrzał jeszcze zapisu wideo a już wie kto i jak zepsuł mu mecz i misterny plany, mikrocykle, ipt, itd.
6 sierpnia 2007, 14:31 / poniedziałek
KiBiC czytac ze zrozumieniem to Ty jednak nie potrafisz
czy ja napisalem cos o ostatnim meczu albo o jakis jego imprezach ?????
NIE !!!
wiec nie wrzucaj mnie do worka z innymi
tym bardziej, ze pisalem o szacunku dla Niego za te lata gry
sciagnij te klapki z oczu
wyrazilem tylko swoja opinie o jego umiejetnosciach czyli zrobilem to co Ty
Ty masz swoje zdanie, a ja swoje
chyba kazdy ma do tego prawo
wydaje mi sie, ze jestem obiektywny (tak samo jak wydaje sie to Tobie)
podkreslam, ze patrzac na dzialania zarzadu i trenerow maja oni najprawdopodobniej takie same zdanie jak ja
a jesli chodzi o przedpole i wyjscia Mateusza do dosrodkowan to sorry, ale w wielu meczach mijal sie z pilka i temu nie powinienes zaprzeczyc, bo najzwyczajniej sklamiesz
nie odniosles sie tez wogole do zarzutu o wolne
czyzbys przyznal mi o to racje ???
mimo wszystko pzdr (choc sie troche wqurw... gdyz zarzuciles mi rzeczy, ktorych nie napisalem)
6 sierpnia 2007, 15:24 / poniedziałek
Z calym szacunkiem dla Borka trenera nalezalo juz zmienic po serii porazek(juz po
trzech meczach)w tamtym sezonie i podejrzewam ze bysmy zdobyli pare punktow wiecej co dalo by awans to jest zawsze jakis wstrzas dla druzyny(patrz Jagielonia zmiana nie byle kogo Tarasiewicz).kazdy kto zna sie na pilce doswiadczenie wiekowe
plus wiedza nabyta czuje ze BOrek nie ma tego czegos co charakteryzuje dobrych trenerow z nosem pilkarskim.nie chce tu duzo pisac i sie madrowac ale Lechia
nie ma stylu gry jako zespol, mozna przegrywac ale niech pilka poodbija kilku pilkarzy
Lechii przesuwajac sie do przodu,a nie szarpanina i wrzuty moze sie uda.
sorry Borek lubie cie co zrobiles dla Lechii i zacaloksztalt ale czas na innego trenera
bo czuje ze Lechia sie nie rozwija a stanela w miejscu.zadnego tam Zurka itak podobnych zdartych plyt.tylko tacy jak obecni trenerzy Lubinia,Wisly(nie osiagalni dla nas)Poloni warszawy,Brosz Podbeskidzia,byly trener Ruch moze Chojnacki paru by sie jeszcze znalazlo.dzialacze szukajcie bo wina tez jest po waszej stronie.
6 sierpnia 2007, 15:33 / poniedziałek
sorry mialo byc w temacie o trenerze to ze zdenerwowania zwiazku z wynikiem meczu z Turem
6 sierpnia 2007, 15:34 / poniedziałek
Ludzie według statystyk najlepszym bramkarzem 2 ligi był Kapsa najmniej bramek wpuścił i to on powinien być nr1 a bączek dlatego stoi między słupkami bo wybrała go drużyna na kapitana a tak to jest zwykłym przeciętniakiem oczywiście pełen szacunek za tyle lat spędzonych u nas ale nie powinny sentymenty brać górę nad umiejętnościami a tak u większości z was jest
6 sierpnia 2007, 15:48 / poniedziałek
A wy jestescie przekonani,ze Kapsa obronil by te dwa strzelone gole ? !
Cala obrona wczoraj ''biegala,jak zyd po pustym sklepie'' a wy tu pierdolicie
o zmienienie Baczka !!!

Za duzo naogladaliscie sie zeszlorocznych statystyk,albo ''bierzecie''jakies swinstwo,podobnie jak Borek,i pozniej ''filmujecie '' na forum.
6 sierpnia 2007, 15:53 / poniedziałek
Czarny dlaczego teraz jesteś bis? ;)

Co do statystyk to od zawsze wiadomo, że klamią.
6 sierpnia 2007, 15:56 / poniedziałek
Bo jestem teraz w WMG !!!

Jak wroce do Anglii,to znowu bede ten stary dobry czarny 1968 :-)))
6 sierpnia 2007, 15:59 / poniedziałek
no ja durny mogłem się domyślić ;)

jeśli to Ty nam przywiozłeś tą super pogodę to zostań co najmniej do września
6 sierpnia 2007, 16:16 / poniedziałek
Niestety,kolego,urlopu mam tylko trzy tygodnie,ale na derby przywioze,chociaz
szkoda,ze tylko na jeden dzien :-)))
6 sierpnia 2007, 16:19 / poniedziałek
Ok, ostatni mój wpis w tym temacie bo mam już dość

dd100;

Wyraziłeś swoją opinię a ja poddałem wątpliwość jej zasadność,
Napisałeś;

"ale jego umiejetnosci oceniam na przecietne, tak naprawde dobry mial tylko ostatni sezon"

Przecież o jego obecnym umiejętnościach świadczy właśnie ostatni sezon, to tak jakbyś sobie sam zaprzeczał. Ostatni sezon to nie przypadek, nie był to jeden mecz. Został wybrany ZAWODNIKIEM RUNDY na gda.pl, tak SAMO JAK DWA LATA TEMU. Jeśli nie zaprzeczasz to zrobiłeś właśnie to co Tobie zarzuciłem, przekreśliłeś cały ostatni sezon a oceniłeś na podstawie wczorajszego spotkania"
Jeżeli wolisz opierać swoją opinię na podstawie jednego meczu lub sezonów rozegranych ponad 2 lata temu to ok, nie odmawiam Ci tego prawa.

"podkreslam, ze patrzac na dzialania zarzadu i trenerow maja oni najprawdopodobniej takie same zdanie jak ja"

A mi się wydawało, że szukają kogoś do rywalizacji i dobrego drugiego bramkarza bo taki zawsze się przydaje w przypadku kontuzji, kartek, itp.
Jeżeli Ty uważasz, że robili to tylko dla tego, bo według nich Bączek zawodzi to ok,
(wspomnę tylko, że wcale nie chcieli w tym sezonie kogoś szukać, byli zadowoleni z poziomu Sobańskiego. Niestety ten zrezygnował i dopiero wtedy pojawił się Kapsa)
Moim zdaniem moja opinia jest bardziej racjonalna. Oczywiście masz prawo do swojego zdania

"nie odniosles sie tez wogole do zarzutu o wolne
czyzbys przyznal mi o to racje ???"

Nie odniosłem się bo zarzut był dla mnie niejasny,
Nie zrozumiałem zarzutu o murze bo ostatni wolny stracony przez Bączka bezpośrednio ze strzału na bramkę to bramka strzelona dwa lata temu z Jagą,
Od tej pory był jeszcze wolny z Jagą na wyjeździe w poprzedniej rundzie, wrzutka w pole karny i błąd przy wyjściu,
Była jeszcze dziwna bramka chyba z Polonią Bytom, też jakaś wrzutka, która przeszła wszystkich obrońców,
Była jeszcze Odra Opole ale tu ciała dał Sobański,
Pamiętam też jak Bączek wyciągnął wolnego przy słupku w ostatniej minucie z Podbeskidziem, wygraliśmy 1-0 i Kaczmarek uratował posadę.

Każdy bramkarz popełnia błędy. Najlepsi na świecie puszczają szmaty.
Kapsa tez się do nich zalicza, co udowodnił mi w sparingach,
Nie mówię jednak, że Kapsa to cienki bramkarz,
Uważam, że to bardzo dobry zawodnik ale Bączek wygrał z nim rywalizację,
Co więcej Bączek zyskał u mnie uznanie właśnie ostatnimi dwoma latami,
Wcześniej tak jak mówisz było różnie, (pamiętny mecz w Chojnicach i bramka Warszawskiego u nas prawie z połowy boiska)

Moim zdaniem Bączek nie zawalił wczorajszego meczu ani nie puścił wczoraj szmaty. Dlatego też uważam że nie zasłużył na takie oceny, przekreślający dwa ostatnie lata, zaufanie pozostałych zawodników i wygraną rywalizację z Kapsą właśnie.

KONIEC KROPKA
6 sierpnia 2007, 16:24 / poniedziałek
Co do statystyk to liczbami można się bawić na własny użytek Bo statystycznie to który bramkarz będzie lepszy ten co miał w meczu dwa strzały i jeden przepuścił, czy ten, który na osiem przepuścił dwa. Przez wiele lat grałem na bramce i wiem, że jest to pozycja sapera. Ty wpuścisz „flachę” i już Ciebie wszyscy jebią, a gdy tymczasem gość z przodu na pięć sytuacji do pustej trafia dwie i jest bohaterem. Odniosę się jeszcze do tego co napisał Zeto. Napisałeś: przy drugiej bramce zawinił ManU, a nie Bączek. To ManU jako ostatni obrońca bez wahania powinien wyjebać piłkę z pola karnego, bez względu na to co usłyszał od bramkarza. Niestety nawalił.
Chłopie, czy ty kiedykolwiek stałeś w klatce (czyt. bramce). Każdy, kto kiedykolwiek stał na bramce powie, że jak bramkarz ryknie moja to twoi obrońcy mają spierdalać jak najdalej od piłki. Nie może być tak, że ty idziesz z łapami do niej, a chłop z twojej drużyny Tobie piłkę z nich wybija. To jest bramkarskie abecadło.
Bączek to skomentował tak:
Drugi gol był śmieszny, ale nie chcę nikogo obwiniać. Było dośrodkowanie, Jacek Manuszewski myślał że krzyknąłem "moja" i się schylił, rzuciłem się desperacko do piłki, zderzyłem się z Hubertem, a zawodnik Tura leżąc strzelił do siatki.
Na meczu nie byłem, ale przypuszczam, że Bączek ryknął pierwsza, a ManU zrozumiał moja i stąd to nieporozumienie. Po prostu nastąpił brak komunikacji i wina leży po obu stronach.
I jeszcze jedno, nie może być tak, że bramkarz broni do błędu. Zawodnicy wówczas stają się „elektryczni”. Wyobraźcie sobie teraz, że do bramki wchodzi Kapsa i co. Cały czas myśli, że jak zrobi błąd to znowu zmiana, a to może wprowadzić dużą nerwowość. Trener przed sezonem powinien jasno określić, kto jest pierwszym bramkarzem i zmiana powinna nastąpić dopiero po trzech, czterech nieudanych meczach tego nominalnie pierwszego.
6 sierpnia 2007, 16:36 / poniedziałek
Madrze piszesz.
Tylko jest jedno ale.........
Mysmy stali na wysokosci szesnastki i zapewniam ciebie,ze Baczek nic nie krzyknal.
Po prostu ManU sie zawachal i bylo pozamiatane,a jak sam wiesz,sam na sam,
to ''loteria'' dla bramkarza.
Objazdow obroncow bylo mnostwo i najgorsze jest to,ze pozwalali im na wjazd w szesnastke !!!

Z reszta zgadzam sie z toba.
Pozdrawiam.
6 sierpnia 2007, 16:50 / poniedziałek
Tylko LG pisze: Było dośrodkowanie, Jacek Manuszewski myślał że krzyknąłem "moja" i się schylił, rzuciłem się desperacko do piłki, zderzyłem się z Hubertem, a zawodnik Tura leżąc strzelił do siatki.

Manuszewski ma problemy ze słuchem czy jak?

'Bączek zderzył się z Hubertem' -to co robił Hubert jak się ManU obciął?
Czarny 1968 napisz coś o naszych, jak Rybski?
bo widzę, że jesteś przytomny nawet na wyjeździe :)
6 sierpnia 2007, 17:02 / poniedziałek
Rybski to najlepszy zawodnik Gdanskiej Lechii !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ten chlopak ma''jaja'',pole widzenia,jest bardzo sprytny,przebojowy.
Szkoda,ze przy nim reszta druzyny wyglada,jakby w zwolnionym tepie !!!
Nie wyczuwali jego intencji i sie spozniali z podaniami,pilka spadala mu za plecy.
Nie wim tylko,dlaczego tak rzadko uczestniczyl w akcjach ofensywnych,moze ''trener'' nie pozwolil..............
To,ze zdjal Rybskiego,to byl szok dla nas i smiech w kladce !!!
Wyobrazcie sobie :najlepszy pilkarz druzyny do zmiany !!!!!!!!
I wcale to nie chodzi o kontuzje,brak sil itp.
Taki to film ''trenera''.
6 sierpnia 2007, 17:21 / poniedziałek
hmmm ale o co chodzi z tym tematem! Bramkarz byl i jest tylko jeden...

co sezon sa takie zawironia... a Baczek jest coraz lepszy ;)

wczorajszy mecz zawalil caly zespol... w tym przede wszystkim trener...

a to ze przegramy pierwszych pare spotkan to przeciez bylo wiadomo juz z koncem poprzedniego sezonu...

bo najwieksza gwiazda tej druzyny jest wlasnie trener... i do niego powinny byc w pierwszej kolejnosci pretensje za tzw polityke kadrowa w przerwie letniej...

sadzac po relacji radiowej oraz online na sportowych faktach... Baczek sie wyroznial... a teraz niektorzy z was wieszacie na nim psy... raz jest bohaterem a raz winowajcom... dramat z takimi pseudo kibicami...

on nie jest ani cudotworca ani kozlem ofiarnym zeby placic i odpowiadac za bledy trenera...

pozdrawiam
6 sierpnia 2007, 17:23 / poniedziałek
Czarny 1968-bis, to żadna nowość, że Borek ściąga najlepszego gracza, w zeszłym sezonie nie raz się słyszało, że najlepszy na boisku był Wojciech, a Borek go sru do zmiany po pierwszej połowie, taka jego filozofia.

z biało-zielonymi pozdrowieniami
6 sierpnia 2007, 18:05 / poniedziałek
Nie byłem na meczu i nie bedę "tworzył własnych teorii" na temat tego cz Matti zawalił gola czy nie, bo moim zdaniem dupy dała drużyna! Sorry, ale 0:2 z Turkiem to jest naprawdę nie tylko zwykła porażka. TO MEGA PORAŻKA.
Osobiście nie rozumiem po co robi się kapitanem Bączka, gdy wiadomo, że ten sezon, to będzie jego wielka - mam nadzieję - rywalizacja z Kapsą? O co tu chodzi? Na odległość to to wygląda, na votum nieufności wobec tegoż pozyskanego Kapsy! Wiadomo, kapitana wybierają piłkarze, ale tym razem wybór nie był chyba najlepszy, bo co teraz będzie jak w środę KAPITAN SIĄDZIE NA ŁAWĘ???
Naprawdę nie mógł zostać kapitanem Heniek, Pęki, albo Manek? Mi chodzi tylko o to, by nie robić niepotrzebnych kontrowersji i kwasów w druzynie...
Dubre kończę, bo się tylko ponarażam...
6 sierpnia 2007, 18:15 / poniedziałek
A z czego wnioskujesz,ze KAPITAN siadzie na lawe ?
Ludzie ! Nie robcie ''sztucznego''problemu !
6 sierpnia 2007, 18:20 / poniedziałek
a ja sie zastanawiam poco ściągnięto kapse ,skoro bączek został kapitanem????. Z całym szacunkiem ,ale to troche nie fer wobec Pawła .kapitan nie siedzi na ławce
6 sierpnia 2007, 19:11 / poniedziałek
A z czego wnioskujesz,ze KAPITAN siadzie na lawe ?
A z tego, że mamy - jakby - w składzie drugiego, chyba równie dobrego (równorzędnego) bramkarza...
Ludzie ! Nie robcie ''sztucznego''problemu
Sztucznego?! Miejmy nadzieję, że sztucznego... jeśli "ludzie" to ja, to powiadam jeczio raz: nie r o z u m i e m t e g o w y b o r u (jeśli chodzi o kapitana DRUŻYNY LECHII GDAŃSK). Mateusza znam od 6 ligi i wiem, że to nie jest jakis tam kopacz,. ale LECHISTA, niemniej w obecnych realiach, uważam, że bycie KAPITANEM, to jest wobec niego "niedźwiedzia" przysługa.
I tyle.
pozdro all
6 sierpnia 2007, 19:20 / poniedziałek
Przepraszam, ale nie napisałem rzeczy ważnej: to co napisałem powyżej - o wyborze kapitana - sądziłem już przed meczem w Turku. Nie ma potrzeby w to wierzyć, ale tak było.
6 sierpnia 2007, 19:29 / poniedziałek
Zapytalem sie ciebie,po czym wnioskujesz,ze Baczek zasiadzie na lawce ?
Nie widze konkretnej odpowiedzi z uzasadnieniem !
To nie Mateusz zawalil mecz,a jesliby nawet,to uwazasz,ze po jednym meczu
nalezy zmienic bramkarza ???!!!

Kiedys napisalem,ze odpowiednikiem formy,bedzie rozegranie trzech,czterech meczow i w tych meczach Baczek musialby ZA KAZDYM razem ''dawac plame''.

Co do wyboru kapitana,to nie wyobrazam sobie innego wyboru przez pilkarzy,
podsumowujac zeszly sezon,wszyscy mieli na uwadze to, ze tulko Bak nie zawiodl.

Jesli nie ''ludzie'', to TY robisz sztuczny problem,piszac nie pokrywajace sie fakty.

Masz cos do powiedzenia,to prosze ciebie o uzasadnienie twoich spostrzezen,
chyba,ze to sa tylko twoje domysly,no to juz byla by inna sprawa.
Ale to juz inna bajka..........
6 sierpnia 2007, 20:53 / poniedziałek
czarny1968-bis napisał: Zapytalem sie ciebie,po czym wnioskujesz,ze Baczek zasiadzie na lawce ?
"Nie widze konkretnej odpowiedzi z uzasadnieniem !
To nie Mateusz zawalil mecz,a jesliby nawet,to uwazasz,ze po jednym meczu
nalezy zmienic bramkarza ???!!!"
ODPOWIADAM: nie uważam, że trzeba zmieniać keepa i nie ja decyduję o ewentualnych zmianach, ale chyba przyznasz, że taka zmiana byłaby czymś ważnym? Walić wypowiedzi "Tomka", ale tzw. postronni dostrzegli nawet przynajmniej JEDEN poważy błąd M w tym meczu. No i co jeśli w związku z tym, w środę zagrałby Kapsa? Kapitan siada na ławe tak? Lekka skucha moim zdaniem i to wyłożyłem chyba wyraźnie? Rozumiesz moje intencje?
I dalej:
"Kiedys napisalem,ze odpowiednikiem formy,bedzie rozegranie trzech,czterech meczow i w tych meczach Baczek musialby ZA KAZDYM razem ''dawac plame''."
ODPOWIADAM: Przepraszam Cie, ale taki sofizmat mnie nie bierze ;) Ty przecież uważasz, że nie Mateusz zawalił mecz, tylko zapewne drużyna. I słausznie! My sie różnimy w tym, że ja szukam maksymalnie najlepszego wykonawcę na daną pozycję w Lechii. Bąk jako kapitan ma pewną przewagę nad Kapsą w rywalizacji o miano pierwszego bramkarza w tej sytuacji. Naprawdę nie kumasz tego?

"Co do wyboru kapitana,to nie wyobrazam sobie innego wyboru przez pilkarzy,
podsumowujac zeszly sezon,wszyscy mieli na uwadze to, ze tulko Bak nie zawiodl."
ODPOWIADAM: A więc zawiedli: Brede, Manuszewski, Pęczak, Fechner, Miklosik, Kalkowski, Wiśniewski, Piatek, Hirsz, Pietrowski i tak dalej i tak dalej. Wybacz, że nie wymieniłem wszystkich. Myślę, że w tej kwestii mógłbyś naprawdę wiele rozjaśnić, bo ja naprawdę nie wiem jak to było w ubiegłym sezonie...

"Jesli nie ''ludzie'', to TY robisz sztuczny problem,piszac nie pokrywajace sie fakty."
ODPOWIADAM: Khe?

"Masz cos do powiedzenia,to prosze ciebie o uzasadnienie twoich spostrzezen,
chyba,ze to sa tylko twoje domysly,no to juz byla by inna sprawa.
Ale to juz inna bajka.........."
ODPOWIADAM: Ach przestań!
Na dziś to tyle, ale służę ewentualnie uzasadniająco, a może i spostrzegająco. Ale najwcześniej jutro. Pa
6 sierpnia 2007, 22:57 / poniedziałek
Dalej odczuwam,jakbym sie z koniem kopal !

Wcale,a wcale mi nic nie wyjasniles.

Sztuczny problem-twoje ciagle pytanie -''a co bedzie,jak we srode bronic bedzie
Kapsa ?
Ale dlaczego......................Baczek mialby zasiasc na lawce????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jesli znasz zasady wybierania kapitana,to chyba wiesz,ze druzyna wybiera najbardziej zaufanego pilkarza.
Sorki,ale twoim zdaniem pilkarze powinni zrezygnowac,bo przychodzil Kapsa !!!

''Rozjebales ''mnie do lez !!!!!

Nie odpowiadaj mi juz,bo to nie ma sensu.
7 sierpnia 2007, 00:11 / wtorek
Czarny 1968-bis spoks. Chłop szuka najlepszego rozwiązania jak tam pisał, ale to rozwiązanie znalazł już Borek. Tak jak wcześniej pisałem, najgorsze co mogłoby się zdarzyć to zmiana bramkarza. Eljot wstaw się teraz w sytuację Bączka. Grałeś raz, powiedzmy że coś zapierdoliłeś (nie byłem na meczu i nie mogę tego stwierdzić źe tak było, no ale przyjmijmy tę wersję) no i wchodzi Kapsa. Popełnia błąd i co teraz znów zmiana i wchodzi Bączek i co, jak się na tym znam to jest "zesrany". Jedna głupia piłka i pozamiatane bo mu w psychice leży, że błędu nie mogę popełnić, bo znów będzie wypad na ławę. I jak nie daj Boże tak by się stało to z dwóch dobrych bramkarzy nie mamy żadnego.
I jeszcze jedno nie myl kapitana drużyny od kapitana zespołu. Kapitan drużyny to taki gość, którego chłopaki wybrały, aby był łącznikiem (może to złe słowo) między zespołem (w całości) a działaczami, a kapitan zespołu to ten, który w meczu ma opaskę kapitana.
7 sierpnia 2007, 01:22 / wtorek
Skoro piłkarze wybrali Bączka, to chyba dali jasno do zrozumienia trenerowi do kogo mają zaufanie. Poza tym, ci co byli pewnie potwierdzą- Bączek jako jedyny piłkarz Lechii nie został zjebany. Mało tego, od jednego z kibiców dostał szalik. Chyba 200 osób wiedziało co robi?
7 sierpnia 2007, 20:50 / wtorek
czarny1968-bisi napisał:
Dalej odczuwam,jakbym sie z koniem kopal !
ODPOWIADAM: też mam wrażenie, że się coś w Ciebie kopło ;)

czarny1968-bis napisał: Sztuczny problem-twoje ciagle pytanie -''a co bedzie,jak we srode bronic bedzie
Kapsa ?
Ale dlaczego......................Baczek mialby zasiasc na lawce????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ODPOWIADAM: Moje "ciągłe pytania", moje mega problemy... Spać nie mogę po prostu... Hehe. Weź wypij szklankę wody... Zimnej!
Cała moja argumentacja jest dla Ciebie niczym, więc coż Ci dam?
Dam Ci serce szczerozłote,
dam konika cukrowego,
weź to serce,
wyjdź na drogę,
i nie pytaj się dlaczego.
Weź to serce,
wyjdź na drogę,
i nie pytaj się... DLACZEGO.
7 sierpnia 2007, 22:34 / wtorek
Bramkarz w Lechii jest jeden - Mateusz Bak . Borek ratujac tylek ponizyles sie do poziomu Jasia przyglupa Tomaszewskiego . Twoj czas sie skonczyl w lechii . Bronilem Cie dotad ale zwalanie winy na sile na Matiego to juz skurwysynstwo . Nie potrafisz juz byc obiektywny . Wracaj na\pola . A grozenie Baczkowi ciagle ze jak \popelni blad to usiadzie dowodzi ze jestes leszcz a nie trener . Baczek ma bronic az rzeczywiscie bedzie slaby i znajdzie sie ktos lepszy . Kapsa jest lepszy przy 8 obroncach i przeciwniku z III ligi . Turnowiecki oddaj pieniadze za transfernikomu nie potrzebnego Kapsy . I ten paluch wsadz sobie w dupe albo co pomoge bo ja nie wybaczam hujos..a .
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.284