Gdańsk: piątek, 29 maja 2020
FORUM
Podstrony:


Dlaczego tyle sektorów jest zamkniętych?

strona 2/2

17 sierpnia 2005, 22:52 / środa
Kongo, może nic nowego do dyskusji nie wniosę, ale trzymajmy się faktów.
Warszawa: pierwszy przetarg w czerwcu unieważniono (4 poważne konsorcja dały oferty, w każdym konsorcjum firma, która ma na koncie poważne inwestycje - Portugalia, Niemcy). Drugi przetarg trwa, termin składania ofert mija we wrześniu.
Polecam link "stadion" na legia.com.pl - zobacz jaka skala.

Stadion Wisły to nie nowa trybuna, tylko etapowa budowa całości po kolei. Przetarg na drugą trybunę lada dzień. Na prostych będą trybuny piętrowe, żeby było ponad 30 tysięcy miejsc.

Masz rację pisząc, że nowa hala to znacznie mniejsze pieniądze niż stadion. Tylko jaki to argument? Kolejna, trzecia już hala w mieście, też teoretycznie będzie tańsza od stadionu. To znaczy, że lepiej zbudować jeszcze jedną? Źle się grało Prokomowi w Olivii? Wszelkie wymogi Euroligi spełnia. Kto poza tym zgromadzi w nowej hali 10 tysięcy ludzi??? Siatkarki Gedani?:)))))))
To nie jest kwestia ceny, tylko potrzeby.

I najważniejsze:
"Czyli wniosek: należy się położyć i nic nie robić."
Gdzie to wyczytałeś? Nikt nic takiego nie napisał.
Robić, ale z głową.
17 sierpnia 2005, 22:53 / środa
Kongo, szkoda że czytając, nie rozumiesz tego co czytasz.

Już mi się nawet nie chce od nowa pisać. Nie wiem, może twój wujek, albo ciotka siedzi w Radzie Miasta. Może po prostu jesteś zbyt młodym, aby nie wiedzieć ile syfu jest w polityce. Zrozum, żaden polityk nie robi nic, poza mydleniem oczu potencjalnym wyborcom. Potem przez cztery lata ma ich w dupie, by przed wyborami zarzucic kolejne kilo wyborczej. I tak na okrągło.

Nikt nie mówi, że mamy nic nie robić. Kilka postów wyżej dałem nawet kilka przykładów oddolnej inicjatywy.

A siedzenie w domu i oczekiwanie na gwiazdkę z nieba (czyt euro 2012) jest własnie niczym nie robieniem. Jeszcze nie było pomysłu na euro w Polsce, a Lady Pank już śpiewali jakie na nie mamy szanse (dla młodych: mniej niż 0). Takie same szanse są na stadion w Letnicy lub Oruni. Naprawdę uwierz, że prędzej zobaczysz Twardowskiego na księżycu, niż nowy stadion w Gdańsku.
Zawsze będzie ten sam problem. Za dużo wydatków, za mało kasy.

Albo sami uderzymy na Miasto i zmusimy ich do decyzji, albo przestańmy pisać co miasto może zrobić.

PS. adamowicz, ani żaden radny napewno nie czytają tego forum ;-))
17 sierpnia 2005, 23:04 / środa
Zeto

(tekst tej wypowiedzi zawarty jest w tresci wypowiedzi Zeto)

Rozbawileś mnie :) mnie zbyt bardzo nie interesuje dlaczeo ktoś (polityk czy inne cudo) coś robi ważne że robi.

Ten tekst to już chyba polityka :( ale zauważ, że w Gdańsku powstał Wieloletni Plan Inwestycyjny i jest przynajmniej na razie realizowany - i NIE INTERESUJE MNIE DLACZEGO
W sąsiedzniej Gdyni Szczurek nic nie robi i jest fajnie. Powodzenia
18 sierpnia 2005, 01:21 / czwartek
Kongo, no nie wiem czy Szczurek nic nie robi. Prokom gra w extraklasie, piłkarze mają gdzie trenować, bez wielkiej pompy buduje się całkiem ładna hala. Fajnie by było jakby nasz prezydent tak nic nie robił. Ale zostawmy okolice Sopotu, wracam do tematu. Oto dwa fragmenty Twoich wypowiedzi:

"Co będzie jak nie będziemy organizatorami? To stadionu przez wiele lat też nie będzie."
"Budowa stadionu piłkarskiego w Gdańsku spełniającego obecne wymagania UEFA rozpocznie się niezależnie od przeprowadzenia euro 2012 w Polsce..."

Mam wrażenie, że sam nie jesteś przekonany ile prawdy jest w słowach prezydenta i jego ludzi.
Ale nie przejmuj się oni sami też nie wierzą w to co mówią, to politycy. Patrz na to co robią, a nie na to co mówią, będziesz miał jaśniejszy obraz sytuacji.

Poruszyłeś sprawę wymagań UEFA. To bardzo ważne. Tylko, że zinterpretować można na dwa sposoby:
1) wymogi UEFA dotyczące stadionów, na których rozgrywane są mecze mistrzostw Europy
2) wymogi UEFA dotyczące stadionów, na których rozgrywane są mecze pucharowe w tym Ligi Mistrzów
To są dwie zupełnie różne sprawy. W pierwszym przypadku stadion musi posiadać co najmniej 30 tyś miejsc i wszystkie trybuny zadaszone (w praktyce dopuszcza się stadiony nieco mniejsze i nie w pełni zadaszone np. ME w Portugalii). Wymogów jest nieco więcej, ale te dwa mają tutaj największe znaczenie. W drugim przypadku wymagana ilość miejsc wynosi już tylko 3 tyś, w tym 1000 zadaszonych, oświetlenie plus cały szereg mniejszych wymagań.
Zachodzi pytanie, czy na pewno potrzebujemy w najbliższych latach stadionu spełniającego te pierwsze wymagania, czy starczy nam stadion z punktu 2? Moim zdaniem wystarczy nam dziś poprzeczka na wysokości Ligi Mistrzów. Jeśli tak, to nasze potrzeby zaspokoi przebudowa stadionu na Traugutta. Uzyskanie 20 tyś miejsc na Traugutta jest całkiem realne i to bez straty unikalnego klimatu tego stadionu. Przy takiej przebudowie oczywiście należałoby zadbać o odpowiednie ilości toalet, szatni, pomieszczeń dla prasy i innych ujętych w normach UEFA. Nie jest to nic skomplikowanego. Koszt takiej przebudowy byłby o rząd wielkości mniejszy niż budowa nowego w Letnicy. Nie wiem skąd wziąłeś kwotę 50 milionów Euro, ale troszkę się zagalopowałeś. Policzmy. Budowa od podstaw stadionu w Loule w Portugalii na 30 tyś miejsc kosztowała 34 miliony Euro. W Polsce koszty budowy są niższe, nie chcemy też budować stadionu od podstaw, tylko dość gruntownie przebudować istniejący. Wielkość też znacznie mniejsza. Gdyby dokładnie policzyć wyszłoby około 15 mln Euro. Załóżmy, że na taką inwestycję miasto postarałoby się o dotacje unijne w ramach ZPORR, coś pewnie dorzuciłby totolotek. Okazuje się, że taki stadion uszczupliłby budżet miasta zaledwie o jedną trzecią tego co pochłonie hala. Prezydent dobrze wie, że można iśc tą drogą, mógłby to rozkręcać już kilka lat temu, ale najpier postwił na halę, a teraz zabrał się za organizacje Euro.
Czy nadal jesteś przekonany, że posunięcia prezydenta są genialne?
18 sierpnia 2005, 08:36 / czwartek
Witam!!!
Matad jak ja uwielbiam czytać to co Ty napisałeś...
Tylko nie popadaj w samozachwyt.
Pzdr Zolw

BEZ STRACHU, ALE Z ROZWAGĄ
19 sierpnia 2005, 18:53 / piątek
Koski

mowa była uprzednio o jedynie mówieniu, a nie robieniu. Przykład stadionu narodowego w Warszawie jest akurat dobrym przykładem. O planie budowy dowiedziałeś się z chwilą ogłoszenia przetargu? Nie - plany były już bardzo dawno temu. Pierwsze były już za czasów PRL kiedy likwidowano stadion Dziesięciolecia dla celów sportowych. Powiesz że to były inne czasy. O budowie stadionu "nowego" w Warszawie (już za czasów po PRL) czytam/słyszę od dawna. Więc uważam, że błędu nie popełniłem.

nikt nie ma (jeszcze) zamiaru budowy kolejnej hali, ale łatwiej zgromadzić mniejsze pieniądze niż większe. W nowej hali mają być organizowane imprezy, których jednak nie będzie można zorganizować w Olivii jak np. mistrzostwa Europy itp koszykówka, czy hokej. Inna oczywiście sprawa to wykorzystanie hali po wybudowaniu. Jeżeli jednak hali by nie było padałyby argumenty dlaczego jej brak, a chociażby Gdynia ma jak w poście Matada.

Matad

nie znam szczegółowych warunków jakie musi spełniać stadion aby był dopuszczony do Euro czy LM, ale jeżeli stadion Wisły pomimo nowej trybuny na 5000 widzów nie spełnia wymogów (przeczytałem gdzieś, że jeżeli Wisła awansuje będzie grać w Chorzowie właśnie ze względu na warunki które musi spełniać stadion) więc z tymi warunkami wymienionymi przez Ciebie coś nie tak.

Co do słów odnoście budowy stadionu faktycznie podchodzę sceptycznie, ale nie zmienia to faktu, że będzie wybudowany.

Co do kosztów budowy stadionu w trakcie czytania dochodziłem do przekonania kiedy Twoje wyliczenia zakończą się przysłowiowej złotówce.
Poszukałem trochę info ze strony wymienionej przez Koski, była tam napisane o kosztach budowy nowego stadionu Legii (narodowego) powyżej 300 mln zł.
19 sierpnia 2005, 19:31 / piątek
Kongo, o budowie stadionu Lechii słyszę od kiedy jeżdżę na Biało- Zielonych, czyli 22 lata. Plany były zawsze fantastyczne. Jeden z nich miał nawet inne położenie murawy, niż jest teraz. Rozpiętość w ilości widzów też bywała ogromna, od 15 000 do 55 000 widzów, w zależności jaki fantasta o tym gadał. Poczytaj Głos i dziennik z lat 80 i 90, a sam się przekonasz, że o stadionie gada się od zawsze.

A co się przez te lata działo na stadionie ?? Jak to kiedyś powiedział Bobo Kaczmarek, w kiblach czuć jeszcze g***** Korynta. W ostatnich dwóch trzech latach coś drgnęło, ale umówmy się, że skala rementów jest jak ukłucie słonia przez komara.

Teraz mamy kolejną Wielką Wiyj, kolejnego Wielkiego Fantasty. Stadion na ME 2012.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.275