Gdańsk: środa, 23 września 2020
FORUM
Podstrony:


Butelki...

strona 1/1

 
1
 
10 września 2005, 11:35 / sobota
Ciekawe dlaczego od meczu ze Ślaskiem nie mozna wnosic na teren stadionu butelek. Oczywiscie nie mam tu na mysli szklanych butelek ze zlocistym plynem w srodku, albo czyms mocniejszym, bo to akurat jest dla mnie zrozumiale i w gruncie rzeczy oczywiste. Dziwi mnie natomiast ze przed wejsciem na mecz z Wrocławiem, pan ochroniarz w zoltej kamizelce poinformowal mnie i pare innych osob ze nie moge wniesc na stadion plastikowej butelki z woda mineralna. To ze trzeba bylo wyrzucac przy wejsciu zakretki, moge jeszcze zrozumiec, chociaz i tak nie bylo problemu zeby sobie ta zakretke schowac w kieszen i pozniej zakrecic na butelce, ale zakaz wnoszenia butelek z napojami niealkoholowymi w ogole to dla mnie rzecz przedziwna. A moze po prostu ta sprawa zostala nakrecona wladzom klubu przez wlasciciela punktow gastronomicznych, ktore woda i napojami handluja, podczas zawodow ? Chyba dodawac nie musze, bo kazdy to wie ze cena napojow w punkcie z kielbaskami jest jakies 3 razy wieksza niz w sklepie, a poza tym nie ma opcji kupienia wody z lodowki, co przy upalach jest dosc istotne. Co sadzicie na ten temat, czy to fair zarabiac na czym tylko sie da, kosztem kibicow ?
10 września 2005, 11:45 / sobota
Jak najbardziej jest to fair.

Druga rzecz, że jak sam napisałeś nakrętkę łatwo schować w kieszeń. Pełna butelka, może być rzucona z trybun. Jakie są za to kary nie muszę pisać.

Praktycznie w całej Europie, na mecz nie możesz wnosić nic poza szalikiem. Resztę możesz kupić na stadionie, po cenach niekoniecznie konkurencyjnych.
10 września 2005, 11:54 / sobota
Ale problem w tym ze jak ktos bedzie chcial rzucic butelka w sedziego, to zrobi to bez problemu. A jak? Po prostu wniesie w kieszenie zakretke, kupi przy kielbaskach wode, bez zakretki, bo tam przy sprzedazy zabieraja, zakreci ta z kieszeni i jeeebuuut w sedziego;) Oczywiscie trzeba byc debilem zeby tak sie zachowac podczas zawodow, ale sam widzisz ze jesli jakis idiota sie uprze to rzuci w sedziego zakrecona, pelna butelka...mi sie rozchodzi po prostu o to, ze moim skromnym zdaniem klub wraz z wlascicielem gastronomii stadionowej zwachali interes, bo wiadomo ze na II lige bedzie przychodzilo duzo wiecej kibicow niz w poprzednich sezonach. Wczesniej jakos wystarczylo wywalic zakretke i mozna bylo wejsc z butelka (co poniektorzy wykorzystywali do wnoszenia alku, ale to juz inna historia) i spokojnie popijac podczas meczu. Teraz nie masz wyboru, albo dasz zarobic, albo sobie siedz o suchym pysku...nie chce nikogo obrazac, ale takie akcje smierdza mi macą i czosnkiem;)
10 września 2005, 12:20 / sobota
Ja jednak w tej kwestii będę bronił ochrony. Kwestia odkręcania zakrętek jest poleceniem PZPN a oni wykonują tylko swoją pracę. Fakt że może nie zawsze starannie ale przy takiej liczbie osób to chyba przekracza ich możliwości. Moim zdaniem "Taurus" dobrze wywiązywał się ze swoich obowiązków ale na meczach w niższych ligach choć już co do niektórych meczy w 3 lidze były zastrzeżenia
10 września 2005, 12:28 / sobota
dla mnie bezsensu jest stwierdzenie, ze nie mozna wniesc swojej butelki ze wzgledow bezpieczenstwa, skoro i tak mozna kupic picie w buteleczce na stadionie. i nie wazne czy zakrecona czy nie, jak jest w niej plyn i jest wystarczajaco ciezka to nic nie stoi na przeszkodzie zeby nawet otwarta butelka rzucic np. w sedziego liniowego, ktory podejdzie na odleglosc rzutu. moim zdaniem sprawe rozwiazaloby sprzedawanie napoi w kubeczkach plastikowych, jak to np. jest w reichu. szanse zranieniu kogos takim plastikowym kuflem sa znikome, nie wspominajac juz o skutecznosci rzutu owym przedmiotem z zawartoscia w kierunku "celu".
10 września 2005, 15:26 / sobota
Wpis został usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
10 września 2005, 16:42 / sobota
chora sprawa zeby ludzie w taki upal siedzieli o suchym pysku (oczywiscie mozna kupic cos na stadionie ale wedlug mnie jest to nienormalne zeby nie moc w tak upalny dzien zadnego napoju! )
10 września 2005, 17:02 / sobota
Jesli juz sa takie wymogi,to niech ktos kompetentny zadba o wieksza ilosc
punktów,w ktorych mozna cos kupic do picia(nie marzę nawet o schłodzonym),
w miare szybko zeby zdązyc w przerwie meczu.Niestety na chwile obecna jest to
niemozliwe.Nieliczne stoiska dla kilkunastu tysiecy ludzi,to czysta kpina z kibiców!
Chyba ze...... tak ma byc?
10 września 2005, 22:49 / sobota
siemka.Myśle że dobrze się stało że ukrócono wnoszenie butelek,pisze tak dlatego,bo jak pewnie każdy kto był na RUCHU,widział że troche ich poleciało na murawe,obok sędziego liniowego<nawet szklana od browaru!!!!!!!>nasz kochany klub chce się ustrzec kar finansowych za tak bezmyślne zachowanie tych,tak właściwie 'półgłówków' i dlatego butelek wnosić nie można... Może jestem zbyt surowy w ocenie,ale uważam to za dobry pomysł.Pozdro.TYLKO LECHIA!!!!
11 września 2005, 00:12 / niedziela
widocznie sędzia zasłużył
11 września 2005, 10:40 / niedziela
RAFCI81 a skad pewnosc ze butelki ktore polecialy w strone sedziego, byly wniesione przez kibicow na stadion ? A moze to wlasnie byly butelki zakupione w punkcie gastronomicznym za 3 razy wieksze pieniadze niz w sklepiku osiedlowym ? A co do uwagi Allure, to chyba nie ulega watpliwosci ze sedzia sie w tym meczu nie popisal, ale chyba rzucanie w niego butelka to nie jest najlepszy sposob na danie mu do zrozumienia ze popelnia bledy ?
11 września 2005, 11:38 / niedziela
hmm... wydaje mi sie ze najlepszym rozwiazaniem sa kubeczki plastikowe.. na ktoryms meczu postawili je opakowane w folie obok wejsc
ps: nie przypominam sobie by ktos rzucil czymkolwiek na boisko :P
 
1
 
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.029