Gdańsk: środa, 16 października 2019
FORUM
Podstrony:


Kaczmarek do zwolnienia

strona 4/18

22 października 2005, 16:55 / sobota
No nie żebym się czepiał, ale znów 90 minuta.

A trener zapowiadał zwycięstwo.
22 października 2005, 18:33 / sobota
a ja napiszę: w meczu z łksem to był przypadek, trener nie myśli !!!! Który to mecz Lechia nie strzela gola z akcji? Trzeba wywalić tego trenera i co, że to ktoś kto przyczynił się do awansu-było mineło- plus za to dla niego. Ale co to ma być co się ostatnio dzieje z drużyną. A kiedy się trener zmieni?- odpowiem Wam wtedy kiedy się zarząd zmieni i nie będzie w nim już układzików...Oczywiście należy pożegnać się z Kaczmarkiem w inny sposób niż w arce i dać mu jakąś robotę np. jako trener rezerw. Tyle. Ludzie z zarządu: czy wy nic nie widzicie? na co wy jeszcze czekacie? Jak się obudzicie w 3 lidze to będzie już na prawdę bardzo trudno coć zrobić i wrócić do 2 ligii bo więcej niz połowa składu po prostu się brzydko mówiąć wypnie.
22 października 2005, 22:00 / sobota
jedyny pozytyw w strzelanych i traconych golach w ostatnich minutach jest taki, że lepsze 3 pkt. w dwóch meczach (zwycięstwo i porażka) niż dwa (dwa remisy), to tak na marginesie ;)

p.s. czy trener przestał już mówić "...płacimy cały czas frycowe..."?
22 października 2005, 22:19 / sobota
Najgorsze jest zapowiadanie zwyciestwa,raz wygrał z łkesem przez fuksa ze był karny i odrazu wileki prorok zwysciestwa , .To ze był kompletny skałd tez odrazu nie da nam 3:0 dla nas w jaworznie. na forum tez pisali " Czyzby szykowało sie pierwsze wyjazdowe zwyciestwo??" wszyscy sie podniecają jaraja a tu zonk.
22 października 2005, 23:30 / sobota
Tydzień temu pisałem, że pewnie na przekór trenerowi nasi wygrają z ŁKSem,
Wygrali,
Nasz trener wyciągnął wnioski, tylko że nie te co trzeba,
Zamiast wypowiadać się w stylu "nic nie musimy" i tym samym doprowadzać kibiców do stanu wrzenia zaczął zapowiadać zwycięstwo,
I co z tego, skoro wypowiadane słowa nijak się mają do decyzji podejmowanych podczas spotkania,
Zastąpienie Rusinka Szczepińskim w końcówce meczu ponownie dowodzi, że Pan Kaczmarek wcale nie chce zwycieżać tylko przetrwać, byle zremisować i jakoś będzie,
Zamiast wygrać z zespołem, który stracił do tej pory 30 bramek Pan Kaczmarek broni remisu,
Niech ktoś mu w końcu zada publicznie pytanie czemu nie wierzy w prowadzony przez siebie zespół,
Piłkarze widzą co się dzieje,
Skąd mają czerpać motywację, skoro człowiek, który ich prowadzi skutecznie ich demotywuje i śmiem twierdzić, że podcina skrzydła,
Nikt mnie już nie przekona, że powinien on zostać na swoim stanowisku,
Moim zdaniem powinien sam zrezygnować,
Wątpię jednak by było go na to stać,
Musielibyśmy chyba ponieść jakąś kleśkę,
Póki co jednak Bączek ratuje tyłek trenera i broni nasz klub przed kompromitacją,
I co dalej???
Pewnie za 1,5 miesiąca ten temat na forum będzie miał już 10 stron a Kaczmarek będzie dalej wyciągał "DALEKOidące" wnioski.

Jestem za demonstracją niezadowolenia podczas następnego meczu!!!
23 października 2005, 00:22 / niedziela
Cóż kolejna wpadka...Jestem bardzo ciekawy czym teraz Kaczmarek wytłumaczy porażkę.Zwycięstwo z ŁKS było tylko "wypadkiem przy pracy".Szczęśliwe zwycięstwo po karnym i w sumie gra średnia.Dziś się to potwierdziło.Nie potrafią strzelić bramki ekipie która wystartowała do ligi za pięć dwunasta,która ma straconych 30 goli!Nie zamierzam tu bluzgać na nikogo bo nie raz to robiłem ale to nie o to chodzi.Chodzi o to że Kaczmarek może zepsuć całe lata odbudowywania potęgi Lechii.Nikt mi nie powie że Lechia nie jest potęgą.Brakuje tu poprostu ludzi którzą ją wyniosą na piedestały.Tyle że tu są albo złodzieje w zarządzie albo pseudotrenerzy.(Lisy,Golemskie ,Szukieły i inne typy);/Teraz jest chyba podobnie bo drużyna nie osiąga wyników a zarząd nic robi Puk puk zarządzie!!! Obudź się!!!
Szczerze wątpie że Marcinek sam się poda do dymisji. Facet nie ma ambicji bo twierdzi że robi tu za grosze ale nie chce sam zrezygnować z poboru 5000PLN.Na marginesie życzę każdemu z tego forum zarabiania tyle pieniędzy na miesiąc.
Nikt mi nie powie że był po presją. Miał wolną rękę w budowaniu drużyny, sam sobie dobierał piłkarzy, dostał dużo szans w tym sezonie, bo uważam że powinien polecieć już po trzech porażkach pod rząd (Ruch,Śląsk,Heko).
Pewnie że łatwo jest krytykować ale przecież nam zależy na dobru Lechii. Może warto byłoby posłuchać nas kibiców i pokombinować z ustawieniem i personaliami?? Jeśli Karczmarek tak by zrobił to jestem pewien że tego tematu w ogóle by nie było. A tak sam sobie zapracował że wszyscy go mieszają z błotem.
Trenerze Karczmarek, mamy już dosyć tej żenady!! Ucz się kurwa trenerki u taty swojego albo w Sztumie skąd bierzesz swoich rewelacyjnych grajków typu Jasinski Chmielewski i teraz Wilk;/
Bobcio- już dosyć!!!!!, Sztum nie jest zły….
P.S. Kibic ma dobry pomysł z pokazaniem tej dezaprobaty.
Dziękuje za cierpliwość w czytaniu moich wypocin;p
pozdro
23 października 2005, 10:30 / niedziela
Piekarz, nieważne ile zarabia Kaczmarek. Jak dla mnie może zarabić 500 zł lub 15 000 zł m-c, ja mam to gdzieś. Ja chcę tylko aby umiał wykonywać swoją pracę. Kaczmarek jak widać na trenerce zna się słabo. Dlatego powinien odejść !!!!!

Po meczu z ŁKS-em byłem chyba jedynym na tym forum, który pisał że zwycięstwo było przypadkowe, a nie zasługą trenera. Dziś przypadku nie było. Niestety.
23 października 2005, 10:50 / niedziela
Jezeli ze Switem zagraja nedze to rzeczywiscie zarzad bedzie musial podjac jakies kroki. Sytuacja jest raczej nie wygodna bo zarzad, dzialacze i trener to ziomale. Ciezko pogonic trenera ze stanowiska szczegolnie ze na boisku gra kumpel.Jedene rozwiazanie to samodzielna dymisja. Gdyby byly wyniki to bylo by ok. Ale wynikow nie ma, jeszcze do nie dawna bronilem Kaczmarka bo rzeczywiscie, trudno o wyniki przy tak okrojonej kadrze. Ale porazka z kopaczmi, ktrorzy wjechali do ligi bo ktos zadzwonil i powiedzial "dawajcie chopaki, jest miejscowka" to raczej pelen lipton. Mysle ze mecz ze Switem u siebie bedzie decydujacy. Zwyciestwo zdobedzie zaufanie na kolejny tydzien, porazka moze doprowadzic do....
23 października 2005, 10:56 / niedziela
Piekarz duzo racji w Twojej wypowiedzi widze ...
Niestety taka prawda, jesli nei zacznie sie nic robic a tylko czekac to obudzimy sie z reka w nocniku. Coz zycie to nie jebajka, pelen szacunek za wszystko ale jesli kocha Lechie to powinien odejsc, takie jest moje zdanie.

BYLISMY-JESTESMY-BEDZIEMY
LECHIA GDAŃSK
23 października 2005, 10:58 / niedziela
Ja wiem kogo tzreba zatrodnic Radolskiego !!!!

Jedyy dobry trener w Polsce (chociaz nei jest polakiem) nie liczac Kasperczaka !!!!
23 października 2005, 11:05 / niedziela
Chciałoby się powiedzieć " a nie mówiłem " . Satysfakcja wątpliwa bo mój ukochany klub znowu przegrywa przez dyletanctwo , asekuranctwo i minimalizm trenera . Po ostatniej krytyce zaczął trener Kaczmarek mówić że jedzie po zwycięstwo - ale mówić i robić coś w tym kierunku to dwie zupełnie inne sprawy . Po słabym z naszej strony meczu mieliśmy remis i wydawało mi się że wprowadzjąc Wiśniewskiego zagramy o zwycięstwo bo mecz był równy a dodatkowo super bronił Bączek . Jednak po zmianie Kaczmarek sam się przestraszył swojej odwago i zaraz zdjął Rusinka wprowadzając swojego pupila Szczepińskiego .Czy grał Pan o zwycięstwo w tym momencie ? Bramka na 2:1 ponieważ dał Pan sygnał drużynie że się bronimy . To jest Pana kolejna kompromitacja bo gdybyśmy przegrali grając o zwycięstwo mógłby Pan zwalić znowu na obrońców ( a propo po raz kolejny Janus i Brede przegrywają główki na 7-8 metrze ) i trochę miałby Pan racji a tak porażka jest z Pana winy po raz kolejny . Nie chce Pan odejść ja to rozumiem - dobrze płatna praca , blisko domu wśród kolegów . Ale co na to zarząd i prezes . Czy ktoś rządzi w Lechii ? Gdybym ja w swojej pracy tak pracował to szef wyrzuciłby mnie z pracy od zaraz pomimo że chciałbym zostać . Panowie do roboty bo od miłości do nienawiści jeden krok . Pan Kaczmarek musi się jeszcze dużo uczyć i nie czekać do zimy że kupicie mu super grajków którzy utrzymają Lechię w II-iej lidze . Wszystko się wali i każdy dzień zwłoki ze zwolnieniem p. Kaczmarka jest dniem straty . Już nic z tą drużyną nie osiągnie . I nie piszcie że nie ma na kogo go zmienić - przecież Lechia to przedsiębiorstwo które chyli się ku upadkowi i za to bierzecie pieniądze aby znależć " syndyka " który wyciągnie Lechię z dna . Panie Kaczmarek dziękujemy za II-gą ligę ale to już nie Pana poziom . Do widzenia .
23 października 2005, 12:32 / niedziela
zgadzam sie z poprzednikami...cos z tym trzeba zrobic bo sytuacja wygalda fatalnie:/ druzyna ktora chyba stracila najwiecej bramek w sezonie a my im nie potrafimy strzelic chociaz jednej;/ zaczelismy grac 2 napastniakmi,jeden plus ale co z tego jak bramek jak nie bylo tak nie ma;/ Wielki klub z historia z wielkimi mozliwosciami a tu kupa.... moim zdaniem kaczmarek sam sie nei zglosi do dymisji...on uwaza ze jest swietnym trenerem,nie wiadomo kim, a dlaczego? bo ma nazwisko...naprawde czarno to wszystko widze... jesli przegramy z kszo to chyba po meczu trzeba bedzie kaczmarkowi pomachac bialymi chustkami...

pozdro dla wierzacych ze bedzie dobrze!! LECHIA GDANSK
23 października 2005, 12:37 / niedziela
Niektórzy piszą, że nie ma co zmieniać trenera, bo ktoś "z nazwiskiem" zażyczy sobie wysokiej pensji. Otóż moim zdaniem nie trzeba szukać daleko - Tomasz Kafarski świetnie sobie radzi w Kościerzynie - zespół ten kolejny już raz poczyna sobie rewelacyjnie w III lidze, mimo niewysokiego budzetu i corocznego odejścia wyróżniających się graczy.
23 października 2005, 13:27 / niedziela
ja tylko powiem jedno ŻENADA!!! chcecie dezaprobate dla trenera to na szparke wypier.......!!! tam taqkie historie są!!! kaczmar pracuje ponad 1,5 roku i po kilku meczach nagle się mądrzycie że sie nie zna na trenerce!!! ciekawe co pisaliście i mówiliście po pierwszych 4-5 meczach sezonu!!! rozumiem ze wy jesteście tacy genialni i tak sie śietnie znacie na piłce ze sami byście chętnie lechie poprowadzili gdyby nie kuszące oferty z madrytu, turynu, londynu!!! YOU WILL NEVER WALK ALONE!!! ALE WY TEGO NIE ZROZUMIECIE!!! KTO KOCHA LECHIE TEN BEDZIE WSPIERAŁ ZESPÓŁ I TRENERA BEZ WZGLĘDU NA WYNIKI!!! PAJACE
23 października 2005, 13:38 / niedziela
dobrywujku, nieszczęściem Lechii są właśnie takie dobre wujki jak ty, które mówią, że trenerowi należą się brawa niezależnie od wyników. Najlepiej w ogóle tylko bić brawo albo siedzieć cicho.
Na meczu w Jaworznie nie byłem, ale z relacji na stronie Szczakowianki wynika jasno, że pod koniec meczu znowu zaczęliśmy bronić remisu, więc się skończyło jak zwykle, kiedy się bronimy. Zaryzykuję twierdzenie, że gdyby karny w meczu z ŁKSem byl w 80 minucie, ŁKS pewnie zdążyłby wyrównać, bo z pewnością cofnęlibyśmy się do obrony. Kaczmarek nie umie tego zrozumieć, więc powinien odejść.

Kibice krytykują trenera, bo zależy nam na Lechii. Gdyby nam zwisało, nikt nie napisałby tu ani słowa, tak trudno to zrozumieć?
23 października 2005, 13:48 / niedziela
no tak, bo ja siedze i mowie jaki to kaczmarek nie jest zajebisty!!! wygrane to wina tylko trenera a do zwycięstw sie nie przyczynił, no bo przeciez oczywiste jest to ze mial farta ze z łks'em karny byl w 90 a nie w 80 bo by nam wjebali bo nasz trener nic nie umie i to by napewno zjebał!!! właśnie o takich komentarzach i takim podejściu mówie!!! podaj mi naziwsko jednego zawodnika lechii o którym mozna powiedzieć ze jest rasowym napastnikiem i ze ma umiejętności na II lige. mi tez sie wiele rzeczy nie podoba w grze lechii ale nie bede tutaj zwalniał trenera!! po grze z takimi zespołami jak widzew, jaga, nawet śląsk czy łks wierze ze ten zespół stać na kilka oczek wyżej w tabeli
23 października 2005, 13:49 / niedziela
Dobrywujku
Jeśli masz coś ciekawego i konstruktywnego do powiedzenia, to zrób to w sposób cywilizowany i nie uwłaczający nikomu. Treść Twojej wypowiedzi wątpliwej jakości, przekazana w sposób poniżej krytyki. Jeśli chcesz bronić MK, to rób to natomiast nie zabraniaj wypowiadać się innym jeśli mają odmienne zdanie. Komuna dzięki Bogu już się skończyła i jest wolność słowa :) Moim zdaniem Marcin nie ma juz pomysłu na tę drużynę i sam liczy się z tym, że jego czas już nadszedł.
Pozdrawiam
P.S. A co do pajaców to poszukaj ich w kręgu swoich znajomych a nie na tym forum, dobry... wujku
23 października 2005, 14:42 / niedziela
dobrywujeku, ŻENADA to ty masz na drugie. Sam sobie jedź do wioski rybackiej, a nie pouczasz nas, Lechistów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nikt nie zarzuca Kaczmarkowi, że przez 1,5 roku robił źle dla Lechii. Uwagi zaczeły się wtedy, kiedy stracił panowanie nad drużyną. Sytuacja wyraźnie go przerosła i tyle.

Ja osobiście błędy Kaczmarka podkreślałem już od porażki z Unią Janikowo jeszcze w III lidze, więc nie pisz mi proszę, że działam pod wpływem emocji.

Napastnicy ?? Czyja to jest wina że ich nie ma ?? Kilka dni temu robiłem wyliczankę, jak Lechia pod wodzą Kaczmarka się wzmacniała. Naprawdę nie było na nikogo, kto mógłby grać w ataku Lechii ??
A może to jest wina nas kibiców ??
Kaczmarek miał wolną rękę, a nie sprowadził do Lechii nikogo sam. Każde wzmocnienie (Pęczak, Janus, Dzienis, Mysiak) to dzieło przypadku i innych ludzi. Nie Kaczmarka.
23 października 2005, 14:46 / niedziela
Panowie podpisuje się pod waszymi komentarzami(oprócz dobrego wujka,bo on napewno nie zna MK osobiście i nie kuma sytuacji).Otóż Marcin chciałby bardzo prowadzić Lechię bo kocha ten klub,ale najzwyczajniej zabrakło mu doświadczenia i pomysłu na ten poziom rozgrywek!Dlatego zgadzam się z tym,że trzeba mu dać rezerwy,niech tam jeszcze trochę okrzepnie,a my musimy zacząć akcję ratowania 2 ligi,żeby nie powtórzyły się sytuacje sprzed paru lat.Zdaję sobie sprawę że nie dysponujemy jakimiś super zawodnikami,ale nawet w tym składzie personalnym miejsca 7-10,a więc bezpieczne są jak najbardziej w naszym zasięgu.Także pora aby zarząd ruszył dupę,bo nam nie potrzeba kolejnych Słabików,itp.Pozdrowienia dla wszystkich pragnących dobra naszej biało-zielonej jedenastki.
23 października 2005, 15:11 / niedziela
nikt orłem od razu nie był,
zwłaszcza w tym fachu zdaje się,
Marcinowi źle by nie zrobiło gdyby poterminował w roli asystenta przy prowadzeniu drużyny
u boku jakiegoś szkoleniowca "z jajem",
z bogatym doświadczeniem i autorytetem
(jak jego ojciec "gołowąs" swego czasu u boku Łazarka w Lechii)

niestety (?) dostał szansę terminowania na własną rękę i . . jak wielu poprzedników popisało
druga liga go przerosła,
uczy się na swoich (niestety) błędach,
naszym kosztem

swoją szosą ciekawym, jaki posłuch/autorytet ma obecnie w drużynie,
na ile swą "osobowością" wpływa/kreuje drużynę
I CZY WOGÓLE ? ? ? ? kreuje, czy tylko terminuje metodą prób i błędów,

dla raczkującego trenera (upnę się tego słowa) "termin" w drugoligowej Lechii Gdańsk
otwiera szansę wyrobienia sobie marki,
chodzi tylko o to by korzyści były obopólne
czy są ? ? ? ? ?
23 października 2005, 17:02 / niedziela
W piątek tragedia, w sobote tragedia!!! Ile jeszcze takich gorzkich pigułek Panie Marcinie nam Pan zafunduje??????
23 października 2005, 18:20 / niedziela
Zeto absolutnie nie mam zamiaru nikomu wyliczać żadnych pieniędzy.Jeżeli tak to zabrzmiało to biję się w pierś.Chodziło mi o przytoczenie wypowiedzi naszego trenera:"...ja tu robie za grosze...".
Dla tych co nie mieli okazji słuchać dziś Radia Gdańsk:
Bramka na 2-1 padła po błędzie ambitnego chłopca ze Sztumu znanego jako Piotr Wilk, który nie umiał zastawić piłki po czym ją stracił , sfałlował tuż przed "16", dośrodkowanie Mysiak nie upilnował jakiegoś 2metrowego typa i Bąk bez szans.
Była też wypowiedź dyrektora który twierdził że gra była dobra,konsekwentna wysoka kultura gry.Nie będzie żadnych nerwowych ruchów tylko przeprowadzone zostaną męskie rozmowy z niektórymi.Tyle powiedział nasz dyrektor.
Brawo Panie Dyrektorze!! Postawić ich do kąta albo kazać klęczeć na grochu;p
W końcu nie ma kto ich zmotywować podbudować więc w Panu jedyna nadzieja;p
Na koniec, trener Kaczmarek po meczu pojechał do Sztumu do rodziców ponieważ jest chory na anginę...i wydaje mi się że to jest przyczyna wczorajszej porażki-trener miał anginę;/
23 października 2005, 18:46 / niedziela
Mam prosbe, aby bardzo lubiani przeze mnie i szanowani nawet szefowie klubu nie blaznili sie broniac Marcina (ktorego tez zreszta lubie). Popelnia ciagle te same bledy, jesli tak ma wygladac "wyciaganie wnioskow" to ja dziekuje. Zreszta, na wyciagniecie wnioskow mial mnostwo czasu i... gowno:
- nadal kurczowo broni wyniku (zazwyczaj remisu, bo rzadko prowadzimy)
- nadal foruje pupilkow (Janus, Brede, Pajak no i ten nieszczesny Wilk)
- nadal udziela idiotycznych wypowiedzi mediom (np. nic nie musimy itd.), a to wbrew pozorom rowniez jest wazne
- no i najwazniejsze: nadal nie umie sie przyznac do ewidentnych bledow i zapomina, ze jest nikim innym, jak poczatkujacym trenerem o znanym dzieki ojcu nazwisku.

Prezesi, dyrektorzy, dzialacze - otrzezwienia nadszedl czas. Marcinowi trzeba ladnie podziekowac i to teraz. Nowy trener musi poznac dobrze druzyne przed runda wiosenna, zdecydowac jakich chce zawodnikow. Poza tym swieza krew na trenerskiej lawce wyzwoli zapewne dodatkowa energie w pilkarzach (pupilki sie przestrasza, szmaceni pilkarze ktorym nie daje sie szansy uwierza, ze ja dostana) - a to moze dac nam kilka jeszcze punktow przed upragniona zima.

pozdrawiam
23 października 2005, 19:09 / niedziela
Sikora: kto w tej rundzie nie dostal szansy gry? powiedz prosze..
23 października 2005, 19:26 / niedziela
Olo, prosze Cie bardzo:
- ktory z juniorow otrzymal szanse gry (tylko nie powtarzaj za Marcinem, ze zaden na nia nie zasluguje - przy ewidentnie slabej formie niektorych grajkow z pierwszego skladu trzeba szukac i wsrod juniorow, mistrzow Polski swego czasu). Moim zdaniem Pietrowski i Loda na szanse zaslugiwali, tymczasem Marcin juz na poczatku sezonu powiedzial, ze zaden sie nie nada. Gdzie tu motywacja?

- Giermasinski (gral tylko w wymuszonych sytuacjach typu kontuzja lub kartki) - powiedz mi, czy on nie zaslugiwal na szanse? A moze chodzilo o to, zeby miejsca w skladzie nie stracil Szczepinski, ulubieniec trenera?

- Sierpinski (tak, gral polowke ze Slaskiem, prawie caly mecz z Drweca i caly z Radomiakiem, ale tylko z powodow losowych, vide Giermasinski). Na pewno nie prezentowal sie gorzej od Janusa albo kontuzjowanego Brede (wiesz o co chodzi, prawda?)

- Kowalski (tak, tak, wiem, ze lepiej bylo na obrone wystawic Dzienisa albo - oh my God - Wilka).

Olo, rozumiem Twoja lojalnosc wobec przelozonych, ale pewnych spraw nie mozna ot tak sobie pozostawic. Poza tym w kazdym normalnym klubie rozlicza sie trenera z wynikow i postawy druzyny. Lechia gra ponizej mozliwosci i w slabym stylu - jest to wina takze Marcina. Dlatego powinien odejsc, podobnie jak kilku zawodnikow.

pozdrawiam wszystkich
23 października 2005, 19:44 / niedziela
Sikora: widze ze orientujesz sie kto jest kto i tego sie obawialem. bo z powodu ze pracuje tam a nie gdzie indziej moje wypowiedzi moga byc odebrane w taki sposob jak Ty je wlasnie odebrales. Ale coz.. zaryzykuje...

- junirzy: nie bylem moze na jednym meczu juniorow gdy grali u siebie - na awfie. i widze jak graja i przeciwoko komu. i wybacz - zadne to wzmocenienie. pamietajmy ze Jun starszy to w wiekszosci rocznik ktory w przyszlymsezonie moglby grac nadal w juniorach a wiec na dolaczanie go do skladu seniorow powinno odbywac sie plynnie a nie na hura - zgodnie z haslem: junior rozwiazaniem na wszytsko bo klepie juniora z Malborka, Gdyni czy gdzie jeszcze chcesz. A tak na marginesie - wcale nie klepie, bo nasi juniorzy jakos nie rozwalaja przeciwnikow po 15:0.
pietrowskiego widzialem Lode widzialem i mimo ze kibicuje im z calego serca nie wydaje mi sie aby podolali trudom II ligowych meczow. ale to tylko moje zdanie.

- Giero: widzialem i w II i w VI lidze. co z tego ze gral w wymuszonychsytuacjach. NIepokazal nic ani w destrukcji ani w ofensywie. Pajak wyrozniasie przynajmniej w tym pierwszym. Jesli uwazasz ze jest lepszyod Mysiaka czy Pajaka to... zapraszam na trening. Poglady trzeba miec czym sobie wyrabiac

- Sierpien: vide Giero - co z tego ze ywmuszona gra. Ale gral! i pewnie ze nie przyczynil sie do straconych bramek. ale czy jest lepszy od Brede .. coz kwestia gustu.. Przycalej sympatii do Roberta.. Nie bylby lepszy niz Krzysiek. A od Janusa.. zastanawialbym sie.. byc moze. ewentualnie plus dla ciebie:)

- Kowal: no ja cie bardzo prosze... (ale przynajmniej wiem ze Sikora to nie M.P :) hihi)

I na koniec: ja nic i nikogo nie bronie. mam swoje zdanie i kto ze mna rozmawia dobrze o tym wie. to nie kwestia lojalnosci. w klubie nikt nikomu nie zamyka geby.
Moja konkluzja jest taka: mamy takie wyniki jakich zawodników. I nawet José Mourinho tego nie zmieni... a gry zespolu juz napewno 2 czy trzech perspektywicznych 17- latkow...
23 października 2005, 20:09 / niedziela
Olo znaczy sie zawodnicy sa do dupy a trener jest w porzadku?
Chlop sie stara,taktyke obmysla ale zawodnicy jej nie realizują?
Jestem zwykłym kibicem nie zwiazanym zadnymi znajomosciami,nie znam osobiscie nikogo z zarzadu ani lawki trenerskiej.Jak slucham Twoich wywodow,
mam odczucie ze bronisz Kaczmarka bo... no wlasnie BO JEST DOBRYM TRENEREM?Twoim zdaniem jest,bo zawodnicy to najwyzej na poziomie 3 ligi ale trener to 2 ligowy przynajmniej.A teraz pierdole konwenanse i powiem krotko co mysle.Kaczmarek powinien odejsc z Lechii jak najszybciej z korzyscia dla zespolu jak i dla samego siebie.Nic nie wnosi do zespolu poza asekuranctwem.Nie po0trafi zmotywowac chlopakow twierdzac zreszta(przypadek?) to samo co Ty-ze sa poprostu slabi.Je3sli trener nie wierzy w swój zespoł, powinien odejsc natychmiast.
23 października 2005, 20:12 / niedziela
d.g. podzielam Twoje zdanie w 100%
23 października 2005, 20:12 / niedziela
Alez Olo, ja rozumiem, ze mozna miec swoje zdanie: Ty je masz odnosnie juniorow (sory, ale nie przekonasz mnie, ze nie zaslugiwali na szanse), Giero (to samo), Sierpika (tak, byl pewniejszy od Janusa i Henka, choc gdyby ten drugi byl zdrowy, to moze i bylby przydatniejszy od R.S. ktory w nagrode za pasje i ambicje dostal wrzodow na dupie od siedzenia na lawie) i Kowala (tu akurat mnie zirytowales nieco - czy Kowal jest gorszy od Wilka na obronie?, byles w Sosno i widziales, jak gral na obronie Dzienis?).
Szanuje Twoje poglady na sytuacje w klubie i wcale nie zarzucam, ze lojalnosc wobec szefow knebluje Ci usta. Na pewno wiesz o tym, co sie dzieje wewnatrz Lechii - sila rzeczy - wiecej ode mnie.
Zgadzam sie tez ogolnie z tym co robicie w Lechii, uwazam, ze nigdy nie bylo tu tylu porzadnych i kompetentych osob. Uwazam jednak - i jako kibic mam do tego prawo - ze kurczowa obrona Kaczmarka i niezauwazanie bledow Marcina nie sluzy klubowi.
Nasz trener zapowiadal walke o bezpieczne miejsce w tabeli, czyli 10 lub wyzsze. Tego miejsca nie mamy, a ciezkie mecze przed nami. Albo rozliczamy pracownikow profesjonalnie, albo udajemy, ze to robimy.

P.S. Jesli Bobo zdobedzie w najblizszych czterech meczach 9 lub wiecej punktow, to osobiscie i publicznie go przeprosze.

pozdrawiam
23 października 2005, 20:25 / niedziela
Gratuluję wspaniałego samopoczucia , wiary we własną nieomylność i swoją wielkość . Czekaj z kolegami na zimę i najlepiej odwołaj pozostałe spotkania jesieni . Niech dotrze do Ciebie i ludzi mądrych w Lechi - jest bardzo żle , z każdym meczem gorzej . Nie można czekać , siedzieć z założonymi rękami . Doprowadziliście ( również dzięki nam kibicom ) do II-iej ligi ale teraz nic nie robiąc możemy ją stracic . W zespole jest marazm , niezadowolenie i zła atmosfera . Dlatego Kaczmarek musi odejść ze stanowiska trenera . Za zasługi idzie się do nieba a swoją wartość jako trenera trzeba potwierdzać w każdym meczu . Ten Pan powinien jeszcze się dużo , dużo uczyć . Ratujcie Lechię póki jeszcze można i jest czas . Obrona Kaczmarka to obrona dziwnych stosunków u układów towarzyskich w Lechi . Ale Lechia to także my kibice - nie podoba nam się taktyka gry , sposób selekcji zawodników , prowadzenie zespołu przez trenera podczas meczów - musicie to uszanować bo nam rzeczywiście chodzi tylko o Nasz Klub . W sprawach szczegółowych też się z Tobą Olo nie zgodzę ale tego nie można sprawdzić gdyż niektórzy zawodnicy nigdy nie dostali prawdziwych szans na grę . Ale tak naprawdę to powinniśmy w tej chwili dyskutować co zrobić aby odrodzić Lechię a nie bronić tej tragicznej aktualnie sytuacji a Ty to swoją wypowiedzią robisz . Lechio ( Zarządzie i Prezesie ) obudż sie , proszę Cię .
23 października 2005, 21:47 / niedziela
nie bronie Marcina.. Marcin powinien bronic sie sam. ja bronie koncepcji. tej na ktora pracowali wszyscy przez ostatnie lata.. i ktora tak latwo teraz zburzyc.
Czesc z tych, ktorzy pisza na tym forum to mlodzi kibice.. ale sa tez ci ktorzy apmietaja kiedy trenerem zosta pan Szukielowicz i nazciagal do Lechii roznych Chwastkow, Jacynow, Kasperczakow i innych paparuchow, ktorzy potrafili wszytsko poza graniem w pilke. a juz graniem dla Lechii w szczegolnowsci. jeszcze starsi pamietaja czasy kiedy trenerem byl Brayla. i pierwsze co zrobil to wyjebal Jurka Kruszczynskiego - jednego z najlepszych snajperow jakich Lechia kiedykolwiek miala. Jesli nie najlepszego.
Ja po prostu jestem przeciwnikiem nerwowych ruchow.
Jestem przede wszytskim kibicem. Lechista. I tylko tym sie kieruje. I tylko takich argumentow uzywam. Kto mi da gwarancje ze przyjdzie treneiro z zewnatrz (za taka kase jaka Lechia moze zaoferowac) i nie zrobi syfu totalnego. Nasprowadza , nabierze hajcu i pojdzie w swiat. W dupie majac to co po nim zostanie. I wlasnie ten argument do mnie przemawia najbardziej. Ze choc raz Lechista jest tu trenerem I chyba nikt nie ma watpliwosci ze dobro Lechii lezy mu na sercu.
Na zbudowanie druzyny potrzeba czasu.. i dostania szansy.. jesli sie jej nie chce dac .. to nigdy sienie przekonamy ze bylo mozna..
23 października 2005, 22:31 / niedziela
Dokładnie Olo masz moje poparcie. nie chodzi przecież o to żeby zadowalać się z tym co jest, ani oszukiwać się ze jest super. Jesteśmy w końcu gdańską Lechią i nasze miejsce jest w 1 lidze. Ale jest to przeciez dopiero pierwszy sezon w 2 lidze, dlatego frycowe trzeba zapłacić. Jasne że porażki w ostatniej minucie bolą, ale zwróćcie uwagę ze to my strzelaliśmy bramki w 90 minucie z Podbeskidziem i z ŁKS. Moim zdaniem powinno się zaczekać do zimy z pochopnymi wnioskami na temat zmiany trenera. Uważam, ze wszystko idzie w dobrym kierunku - nie chodzi mi o tracone ostatnio punkty ale całokształt gry drużyny, wliczając w to pierwsze mecze oczywiście, organizację w klubie (za mojego kibicowania nie bylo chyba tak dobrze jak dziś), skład drużyny (mamy dużo chłopaków miejscowych, a nie armię zaciężną jak szparka albo właśnie za szukielowicza). Nie uważacie,że jest to trochę dorabianie ideologii na silę, że dla Szczakowianki bramka padła bo Marcin wpuścił Pająka zamiast Rusina. Jakby byl Krzysiek na boisku to by temu zapobiegł? Albo piłkę by przytrzymał z przodu? Nie wiem, nie byłem, ale to jest chyba trochę na wyrost. Zimą przyjdzie jakiś napadzior, zdrowy bedzie Wiśnia, Szulik i Wiosna nasza. Nie traćmy wiary, życie kibica (szczególnie kibica Lechii) to ciągła huśtawka, ale myślę że utrzymamy się spoko, a w następnych sezonach będzie można pomyśleć o czymś więcej. Biało-Zielone Pozdrowienia dla wszystkich
23 października 2005, 22:36 / niedziela
100% poparcia Olo! Za duzo tu takich co by juz wszystko chcieli rozpierdolic! A w V lidze jesienia to rozowo bylo? A w III lidze w rundzie jesiennej to bylo lekko latwo i przyjemnie? Jeszcze 19 meczy do konca sezonu,jestem pewny ze Lechia spokojnie sie utrzyma.A z Kaczmarkiem niech sie zarzad rozliczy po rundzie jesiennej, ma jeszcze 4 mecze i jest szansa na wyjscie ze strefy barazowej(w koncu to tylko 3 pkt.).Nie z takich opresji juz Lechia wychodzila,wystarcza 2 zwyciestwa z rzedu i jedziemy w gore tabeli. Moze troche leje wode ale optymizm i przede wszystkim cierpliwosc jest w tej chwili wskazana
23 października 2005, 22:43 / niedziela
A poza tym wkurwia mnie ,ze wyrwano z calej wypowiedzi Marcina 3 slowa.."my nic nie musimy"..i teraz na tej podstawie dorabia sie cala jego filozofie trenerska!
23 października 2005, 23:28 / niedziela
Olo: " . . . Kto mi da gwarancje ze przyjdzie treneiro z zewnatrz (za taka kase jaka Lechia moze zaoferowac) i nie zrobi syfu totalnego. Nasprowadza , nabierze hajcu i pojdzie w swiat. W dupie majac to co po nim zostanie. I wlasnie ten argument do mnie przemawia najbardziej. Ze choc raz Lechista jest tu trenerem I chyba nikt nie ma watpliwosci ze dobro Lechii lezy mu na sercu.
Na zbudowanie druzyny potrzeba czasu.. i dostania szansy.. jesli sie jej nie chce dac .. to nigdy sienie przekonamy ze bylo mozna..."

gwarancji że ktoś przyjdzie z zewnątrz i nad tym zapanuje nikt Ci nie da,
może będzie lepiej a może nie,
tymczasem nic nie zmieniając lepiej nie będzie na pewno, będzie tak samo, to po pierwsze

dobro lezy na . . . ? ? ;-) i owszem to jest jakiś argument, ale dobrymi checiami wiesz co jest wybrukowane,
trzeba grać takimi kartami jakie się ma,
grajki sa jakie są, trzeba wykreować drużynę, ułożyć i zmotywować
wydaje mi się iż Kaczmarek nie ma takiej charyzmy, takiego autorytetu, by wykrzesac coś z tego co jest
jego asekuranctwo/minimalizm nie ogranicza się niestety li tylko do niefortunnych wypowiedzi
przykładów na nie podano tu już bez liku

jak dla mnie Kaczmarek swoją szansę już miał

co do tego że kto inny może mieć w dupie bo nie Lechista ---> a cóż to za zwierz
niby z jakiej takiej parady ?
jeśli przy doborze nie pominie się takiego kryterium jak ambicja to . . . . zawsze można powiedzieć; przyjdzie kto inny i może (nie musi być gorzej)
tymczasem pozostawiając to co jest na poprawę szanse znikome w porywach do marne
24 października 2005, 09:38 / poniedziałek
Olo, jesli pamiętasz V ligę, to napewno pamiętasz mecze w Prabutach i Smętowie. Jakie wtedy było nastawienie do trenea ?? Przecież Małolepszy też był Lechistą. Też chciał dobrze dla Lechii. A dziś każdy powie, że dobrze się stało, że wtedy został zwolniony. Dziś każdy jest przekonany, że gdyby nie zmiana trenera, Lechia nie wygrałaby rywalizacji z Powiślem i Polanką.

A pamiętasz mecz w Sztumie w IV lidze ?? Pamiętasz zachowanie niektórych członków Zarządu ?? CZy twoim zdaniem Lechista Jastrzębowski awansowałby z Lechią ??
Moim zdaniem gdyby nie zmiana trenera, Lechia przegrałaby z Gedanią. Dziś może gralibysmy w III lidze jako beniaminek.

Kaczmarek w Lechii jest już 1,5 roku. To sporo czasu, aby zbudować drużynę. Niestety, moim zdaniem jego czas w Lechii się już skończył. Niemamy czasu na sentymenty. Jeśli chcemy budować drużynę, to potrzebne są w niej zmiany. Kaczmarek już nic nie zmieni, ponieważ nie jest w stanie dosrzec swoich błędów. Ma swoich faworytów, i niezależnie od ich formy, to oni będą grać.

Przecież w lipcu, zamiast liczyć na Króla, Michalskiego, Piątka, mozna było sprawdzić Urbańskiego i Morkę. Teraz mamy problemy z napastnikiem, a już mało kto pamieta, że kiedyś Jastrzębowski próbował na tej pozycji Żuka. A gdzie podział się Łukowski, co stało się z Bartkiem Stolcem ?? Gdzie podziali się Bloch i Wiszniewski ??
Nie trzeba szukać zawodników na końcu Polski. Przecież na Wybrzeżu też są zawodnicy, którzy spokojnie mogliby zagrać w Lechii.

Co do trenerów, to nigdy nie będę za sprowadzaniem jakiś "nazwisk". Masz rację Lechia przejechała się na Musiale, Szukiełowiczu i innych dziadach. Ale czy na Wybrzeżu, w Trójmieście nie ma trenera który mógłby poprowadzić Lechię ?? A Grembocki, Oblewski ?? A Szkoda, Gierszewski czy Kotas ?? A wspomniany Kafarski ?? A może Sławek Matuk, który całkiem nieźle radzi sobie w Pruszczu ?? A jest jeszcze Piotr Rzepka w Toruniu.
Mało ??
24 października 2005, 16:06 / poniedziałek
Nie mogę się zgodzić że skład jest słaby i wszystko na co Lechię stać to środek tabeli. Kadra nie jest może taka jak w Jagiellonii ale zespół stać na wiele więcej niż obecna pozycja w tabeli. Przy frajersko traconych bramkach błędy popełniają obrońcy (w Jaworznie Mysiak). Czy od zmiany trenera zależy że przestaną popełniać takie szkolne błędy? Moim zdaniem nie. Co może zrobić nowy trener na kilka meczy przed końcem rundy jeśli nie może liczyć na wzmocnienia. Po prostu będzie grał tym co ma (Wdowczyk po przyjściu do Legii też od razu niczego wielkiego w grze Legii nie zmienił skoro skład ma przeciętny a wyniki też nie są takie jakie oczekują kibice). Na to potrzeba czasu bo jeśli do końca rundy wyniki będą takie jakie były to w przerwie zimowej znowu szykowałaby się kolejna zmiana na ławce trenerskiej.
Na pewno słabością Lechii jest jednak skuteczność - 14 bramek w 13 meczach. Z drugiej jednak strony z przodu nie za bardzo jest kim grać. Przed sezonem błędem bylo odesłanie kilku chłopaków do Pruszcza. Teraz byłby większy wybór tylko nikomu za bardzo nie chciało się siedzieć na ławce i grać w 6 lidze.
Co do rezerwowych to zmiennicy którzy są nie za bardzo potrafią zastąpić tych podstawowych graczy np. Giermasiński (choć solidny) w meczu z Piastem nie potrafił zastąpić Wojciecha w środku pola choć nie wiem czy komukolwiek udałoby się to zrobić no chyba że któryś z graczy 1-ligi ale takich przed sezonem nie testowaliśmy.
Na pewno wyniki są przeciwko trenerowi ale moim zdaniem powinnien prowadzić drużynę do końca rundy z zastrzeżeniem zwycięstw ze Świtem i Kszo oraz przywiezieniem czegoś z wyjazdów zwłaszcza z Polkowic
24 października 2005, 21:13 / poniedziałek
ta dyskusja zaczyna troche przypominac zabawe w co by bylo gdyby.. Bo w zaden sposob nie jestesmy w stanie okreslic czy zmiana trenera na "osobowosc" w rodzaju Jacka Grebockiego czy na antylechiste Kafarskiego cokolwiek by dala.
To raz
Dwa - chce powiedziec ze oczywiscie ze pamietam koniec jesieni w V lidze. Sam na spotkaniu wigilijnym w Brzeźnie namawialem Baka zeby zatrudnil Jastrzebia. Ale to nie zmiana trenera byla kluczuowa. Przypomnij sobie Zeto kto dolaczyl do tej druzyny w przerwie zimowej. Pamietasz? Gasik, Widzi, Szuto, Borek, Domino. To bylo w styczniu... I przypomnij sobie dobrze dlaczego wlasciwie Jastrzab Lechie opuscil.. i w jakich okolicznosciach.. A w takich wlasnie ze treningi musial prowadzic za niego asystent bo chlop znikal i niemozna sie bylo do niego dodzwonic.
Przypomnij tez sobie zeszly sezon. Kiedy po rundzie jesiennej Lechia miala 9 punktów straty do Torunia. I nikt nie wrozyl ze obejdzie sie bez barazy a tym bardziej ze TKP pukniemy z nadwyzka 8 punktow. czyli Bialo-Zieloni odrobili 17 punktów w suchym.. dało się ? dało.
LG Zaspa ma racje. Zmiana trenera w tej chwili bylaby bledem. I zwalanie calej winy na niego te jest bledem. Bo to nie on zawala bramki w ostatnich minutach. To nie on razi nieskutecznoscia. NIestety taka jest prawda... Niemniej nie wyklucza to oczywiscie odbywania "meskich rozmow" i to nie tylko z trenerem..
24 października 2005, 21:55 / poniedziałek
W tym co piszesz Olo jest dużo racji, ale mi się wydaje, że problem leży jednak gdzie indziej. Kaczmarek sam się pogrąża swoim nastawieniem i wypowiedziami przed i pomeczowymi. Kiedy Lechia grała bardzo dobrze na początku sezonu to "ostrzegał przed nadmiernym entuzjazmem", potem "nic nie musiał", itd, itp. Takie nastawienie trenera jest fatalne. Popatrzcie na najlepszych w tym zawodzie. Wielu z nich to buce, mądrale i zbyt pewni siebie goście ale taki właśnie ma być dobry trener. "Zjemy, ich pykniemy, zabiegamy na śmierć, jesteśmy lepsi" - to chcę słyszeć z ust Marcina Kaczmarka. Tak mówi Mourinho, tak motywuje swoje drużyny Franek Smuda, tak po prostu trzeba. Wiecznym pierdzeniem, że "my to nie jesteśmy faworytem", "porażki też są częścią futbolu", "hurra remis" dyskwalifikują Kaczmarka jako trenera. Tak "motywowana drużyna" dostaje właśnie bramki w ostatnich minutach. Kiedy zamiast ścisnąć pośladki i dowieźć korzystny wynik chłopcy myślami są już w szatni z wyluzowanym trenerem.
Do tego dochodzi zbytnie przywiązanie do nazwisk Kaczmarka i spuszczenie w futbolowe niebyty paru młodych zdolnych perspektywicznych zawodników.
Słowem też uważam, że czas Małego Boba już w Lechii minął. Ciekawe ilu jeszcze porażek (najlepiej takich po 1-2) potrzebują najwierniejsi jego zwolennicy aby się też o tym przekonać?
24 października 2005, 21:57 / poniedziałek
No querwa no. Przestańcie zwalniać Kaczmarka. Ile on spotkań w II poprowadził ?
Jest związany z Lechią. I taki trener jest jest nam potrzebny. Myślicie, że ktoś inny namówiłby Wojciecha do gry ? Pociągnął chłopaków z IV do II ligi ? Bez kasy ? Odpowiedź brzmi - kurwa nie -

I dlatego proszę o szacunek dla trenera. I trochę czasu dla niego. Chocby do końca rundy. Dziękuję.
24 października 2005, 22:00 / poniedziałek
Olo :Kiedy po rundzie jesiennej Lechia miala 9 punktów straty do Torunia. I nikt nie wrozyl ze obejdzie sie bez barazy a tym bardziej ze TKP pukniemy z nadwyzka 8 punktow. czyli Bialo-Zieloni odrobili 17 punktów w suchym.. dało się ? dało.

Tylko że II liga to nie to samo co III. Teraz nie będzie tak łatwo odrobić straty.
A z ewentualna zmianą tranera ja bym poczekał do końca rundy jesiennej. Przed nami jeszcze kilka meczy które mozna wygrać. Wierzę że będzie dobrze :)))
24 października 2005, 23:36 / poniedziałek
Olo: Zmiana trenera w tej chwili bylaby bledem. I zwalanie calej winy na niego te jest bledem. Bo to nie on zawala bramki w ostatnich minutach. To nie on razi nieskutecznoscia. NIestety taka jest prawda... Niemniej nie wyklucza to oczywiscie odbywania "meskich rozmow" i to nie tylko z trenerem..

nie zgadzam sie

że nie on gra?
grajki nawalają ?

za słabe ?

chciałem zauważyć że w zasięgu możliwości naszych obecnych piłkarzy była i Jagiellonia, i ŁKS i Widzew i Sosnowiec i (mimo porazki) Ruch (gdzie nie można mieć zastrzezeń do postawy drużyny)

skoro mozna było z tuzami (przez małe "t") tej ligi
to dlaczego nie ze słabiutką Polonią czy Piastem?

MOTYWACJA ! ! !

uważam że Kaczamrek nie ma na tyle jaj by "potrząsnąć" drużyną
by wywołac w niej sportowa agresję/złość która mogła by zrekompensować brak jednego czy dwóch kluczowych grajków w meczach przeciwko doprawdy żadnym asom futbolu

zmotywować ich do gryzienia trawy, by kazdy mecz był dla nich grą "o życie"
pierdolnąć pięścią w stół i jak trzeba komuś podpaść

i tu,
to że on jest nasz niekoniecznie musi być jego zaletą
może być i wadą ! ! !
pewne powiązania/zalezności moga być zawadą, brak dystansu, świeżego spojrzenia z zewnątrz i takie tam

jak ktoś wcześniej popisał (Brye zdaje się)
trener winien buzowac energią, przenosić swą wiarę na drużynę,

tymczasem on nawet po wygranym meczu z ŁKS mówi: remis przyjąłbym z godnością

co jest ?
to nie jest to że niefortunnie chlapnął to i owo,
skądś to asekuranctwo się bierze

brak pewności co do własnego konceptu ? brak doświadczenia ? autorytetu ? umiejętności zmotywowania drużyny,
kuźwa nie wiem brak czego

to co widzę,
Ci piłkarze sa w stanie zawalczyć z najlepszymi w tej lidze
jeśli wyjda na mecz nastawieni jak należy
a Kaczmarek tego nie potrafi, "nastawiac" znaczy się

lepsze jest wrogiem dobrego co zdaje się mówic Olo
sęk w tym że . . . dobrze wcale nie jest
za czem to podtrzymywać ?
25 października 2005, 10:07 / wtorek
Olo, dyskusja toczy się na inny temat. Co będzie, jeśli nic nie zmienimy.

Bardzo dobrze pamiętam jesień w V lidze. Ani "klapsy" w Smętowie, ani prawie lincz w Prabutach, nie przemówił do Małolepszego. On cały czas uważał, że z Lechią awansuje, ale wyniki pokazywały co innego. Z tego co pamiętam, wielu piłkarzy chciało pomóc wtedy Lechii, ale on stawiał na "swoich". Był uparty jak za przeproszeniem osioł.

Wiosna w IV lidze. Jastrząb też był przekonany o swojej wielkości. Nawet frajerska porażka z Gedanią a następnie głupi remis w Sztumie nie popsuły mu humoru. Też miał "swoich" ulubieńców i na nich stawiał.

Małolepszego, Jastrzębia i Kaczmarka łączą dwie rzeczy. Każdy z nich awansował z Lechią o klasę wyżej (Kaczmarek nawet ma dwa awanse) i każdy z nich w pewnym momencie się zaciął.
Żaden trener nie jest na stałe. Każdy wie, że aby drużyna się rozwijała, musi tez następować zmiana trenera. Moim zdaniem, w Lechii jest na to najwyższy czas. Z całym szacunkiem do Kaczmarka, do pracy jaką włożył w budowę drużyny, twierdzę że powinno się go zwolnić.

Kto nie idzie do przodu, ten się cofa. Tak niestety dzieje się teraz w Lechii.
25 października 2005, 20:17 / wtorek
"I zwalanie calej winy na niego te jest bledem. Bo to nie on zawala bramki w ostatnich minutach. To nie on razi nieskutecznoscia."

Nie zawala on, tylko narzucana przez niego taktyka obrony i zasłaniania się nie wiadomo przed kim i przed czym. Taktyka skompromitowana ze szczętem, czego nasz trener nie potrafi zrozumieć. Właśnie wskutek obrania takiej taktyki przegraliśmy w drugiej połowie praktycznie wygrany mecz z Ruchem, a wcześniej straciliśmy bramkę w Sosnowcu w pierwszej połowie meczu z Zagłębiem (od tych dwóch meczy Lechia tak naprawdę przestała grać).

NASZ TRENER NIE POTRAFI ZAUWAŻYĆ PROSTEJ PRAWIDŁOWOŚCI: O WIELE WIĘCEJ GOLI TRACIMY BRONIĄC SIĘ, NIŻ GDY ATAKUJEMY.

Poza tym, nakazując się bronić facet odbiera drużynie ufność we własne siły. Wówczas napastnik w najłatwiejszych sytuacjach staje się nerwowy i chrzani co się tylko da (bo po prostu takie sytuacje zdarzają się mu rzadko), pomocnik nie wychodzi do przodu tak często jak powinien, podaje nerwowo i traci piłkę. Tu podam przykład Biskupa, który grał genialnie w meczach, kiedy atakowaliśmy, ale potem Kaczmarek nawet i jego oduczył grać. Obrona też jest w kluczowych momentach spanikowana, więc nieszczelna.

Z ŁKS-em się przebudziliśmy, ale to chyba wbrew Kaczmarkowi drużyna zrobiła co należało, jego wypowiedzi po meczu świadczą o tym najlepiej. Czasem mam wrażenie, że temu gościowi przeszkadza konieczność rozegrania sezonu, jakby zamierzał go przeczekać...

Do tego dochodzi fakt, że taka taktyka w połączeniu z żałosnymi wynikami wygania ze stadionu ludzi, czyli maleją przychody z biletów. Czyli klub traci żywą gotówkę. A to już nie tak łatwo chyba Zarządowi przełknąć, co?
25 października 2005, 21:00 / wtorek
"Tu podam przykład Biskupa, który grał genialnie w meczach, kiedy atakowaliśmy, ale potem Kaczmarek nawet i jego oduczył grać"
taaa .. i zaczal go uczyc grac w brzydza...
Nie mogelm byc na ostatnich meczach wyjazdowych, ale...

Wczoraj ogladalem nagranie meczu ze Szczakowianka.. Dzis z Polonią Bytom...

Gdyby ta iloscia sytuacji, ktore miala Lechia, obdzielic 4 mecze ligowe- nikt by sie nie obrazil... BRAK ODPOWIEDZIALNOSCI! to jest problem. nikt na boisku nie potrafi jej na siebie wziac..
po obejrzeniu tych dwoch meczy jestem coraz bardziej przekonany ze " tak krawiec kraje jak mu materii staje" ..
25 października 2005, 21:01 / wtorek
"Tu podam przykład Biskupa, który grał genialnie w meczach, kiedy atakowaliśmy, ale potem Kaczmarek nawet i jego oduczył grać"
taaa .. i zaczal go uczyc grac w brzydza...
Nie mogelm byc na ostatnich meczach wyjazdowych, ale...

Wczoraj ogladalem nagranie meczu ze Szczakowianka.. Dzis z Polonią Bytom...

Gdyby ta iloscia sytuacji, ktore miala Lechia, obdzielic 4 mecze ligowe- nikt by sie nie obrazil... BRAK ODPOWIEDZIALNOSCI! to jest problem. nikt na boisku nie potrafi jej na siebie wziac..
po obejrzeniu tych dwoch meczy jestem coraz bardziej przekonany ze " tak krawiec kraje jak mu materii staje" ..
25 października 2005, 22:06 / wtorek
Olo, ten "materiał" jest firmowany przez trenera. Nie widział przed sezonem, że nie ma ataku ?? Tak bardzo liczył na Króla ??

Czemu pozwolił odejść Melaniukowi i Wasickiemu ?? Czemu wyrzucił Bławata ?? Gdzie podziała się forma Kazubowskiego ?? Dlaczego nie "łata" Hirszem. czy innym juniorem ??

Ten krawiec nie ma nici, i zamiast szyć spina agrafkami. Dlatego drużyna gra tak jak gra, a wyniki wszyscy widzą.
26 października 2005, 00:09 / środa
No fakt armat w Lechii nie ma.Trener tak wybrał i to jego zasługa że Lechia nie strzela bramek.Apro pos armat bardzo liczę że Wiśnia pokaże już niedługo że bramki zdobywać umie.A jak nie to wtedy trzeba będzie sprowadzać grajka z głębi Polski.Ale zapewne zawiedziemy się tak samo jak na Janusie czy Mysiaku.
Nie oszukujmy się gdyby Janus grałby na I ligowym poziomie to nie grałby w Lechii tylko w Wiśle Płock.Podobnie z Mysiakiem.
26 października 2005, 11:29 / środa
TVN 24 podało że po porażce w PP Łęczna zwolniła Boba Może on powinien zastąpić syna ( wkońcu ma swoją gwiazdę w naszej alei ) i wyprowadzić Lechie na prostą
26 października 2005, 12:08 / środa
Pomysł z "Bobem" jest niezły a jeszcze lepszy to prowadzenie Lechii przez dwóch Kaczmarków. Jeśli dojdzie do porozumienia z klubem to jestem za.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.707