Gdańsk: środa, 23 września 2020
FORUM
Podstrony:


Lechia - Piast Gliwice /01.10.05 g.14.30

strona 2/2

1 października 2005, 20:02 / sobota
QVO-VADIS nie wiem czy byłeś w młynie, ale dzis naprawde to wyglądalo mizernie. Owszem, były momenty niezłe, kiedy młynarz zapodawał z mikrofonem,ale prawie cały meczyk kiszka stolcowa. Oczywiście nie jest moim celem urażenie nikogo z udzielających sie ziomkow, tak dla jasności.
1 października 2005, 20:10 / sobota
Ten mecz był tragedią i komedią w jednym, niczym przedstawienia w starożytnej Grecji. Tragiczny był poziom spotkania, a komiczne były niektóre zagrania. Niektórzy kibice spierali się ze sobą, czy piłkarze na boisku grali w dziady, warszawę czy może w krawężniki. Pęczak rozśmieszył publikę wyrażaniem swojego zdania po decyzji sędziego - jedna z niewielu pozytywnych sytuacji. Biskup bardzo dobrze i szybko biegał, niestety w poprzek boiska albo do tyłu i tracił po tym piłkę. Publika skandowała ironicznie, by nasze orły podawały do Bąka, który prawdopodobnie sam najlepiej rozegrałby akcję zakończoną celnym strzałem w okno bramki gości. Ogólnie mimo kabaretu (upadków, fikołków, obrotów, gagów sytuacyjnych i śmiesznych zachowań) wrażenia raczej negatywne.
1 października 2005, 20:20 / sobota
Moje skromne zdanie nt meczu i naszych graczy.

Kaczmarek odpowiada na tyle na ile miał wpływ na wybór zawodników, nie jestem ekspertem na rynku transerowym nie wiem czy za kasę Lechii mógł wiele zdzialać. Niech ktoś mnie poprawi.

Z tymi zawodnikami jakimi Lechia dysponuje niczego wielkiego się nie ugra. 3 zawodników może godnie reprezentować Lechię - reszta to nawet nie są kopacze. Mogę zrozumieć wszystko, lepszą kiwkę konkurencji, zgranie, taktykę, ustawienie wszystko co ma wpływ na lepszą grę konkurencji. Ale k...a jeżeli Lechiści potykają się o trawę to mnie skręca.

Z takimi zawodnikami obawiam się żaden trener by sobie nie poradził i wg mnie żadne ustawienie nawet 5-5 :) nie pomoże ani nie zaszkodzi.

Ktoś napisał, że Lechiści celnie strzelili dopiero w 70 min i co z tego? Wolę już gdy piłka minimalnie mija bramkę niż strzał celny w wykonaniu Lechii. Ten strzał to jest zwykle bezpieczny prosto w ... bramkarza. Pomimo że celny 0% szans na bramkę. Zupełnie brakuje strzałów mierzonych przy słupku, poprzeczce. Albo w bramkarza albo Panu Bogu w okno. Brak jest pomyślunku przy podaniu (w trakcie poprzedniego meczu usłyszałem piękne stwiedzenie "Dlaczego tylko Wojciech myśli jak podaje"). Jeżeli podanie jest niecelne - zawodnik gości przetnie je, przy odbiorze Lechista przegra z konkurencją trudno, ale jeżeli zawodnik do którego piłka jest kierowana biegnie w innym kierunku niż wysyła piłkę podający to k...a gdzie jest głowa?
Wyłącznie przez pierwsze 10 min Lechia wg mnie grała ok. Wydawało mi się że brak Wojciecha zmusił resztę do gry kombinacyjnej z klepki. Ładnie to wyglądało i było skuteczne. Później niestety juz było co raz gorzej i kolejny zasłyszany idealny komentarz "drewniacy". Im piłka gubiła się pomiędzy nogami.

No trochę sobie pomarudziłem, ale KTO WYGRA MECZ LECHIA!!!
1 października 2005, 20:29 / sobota
Damek

Mnie się podobały oklaski na rytm z bębenkiem.

Natomiast te co raz szybsze na wrzaski z "tuby" raz raz raz raz razraz już mniej.

Popracujcie trochę nad wynikiem - jest on zupełnie nie do przyjęcia!! :))
1 października 2005, 20:51 / sobota
Ja sie z toba KONGO nie zgodze ,prawda jest,ze w Lechi nie graja sami wirtuozi ale w szeregach rywali tez ciezko ich dopatrzec bo taka jest niestety nasza liga,ja ciagle jestem zdania ze Lechia jak na 2 lige mam kadre zupelnie przyzwoita ,sa zawodnicu roznego pokroju i z rozym stazem ligowym,wiec jezeli komukolwiek brakuje umiejetnosci to jedynym sposobem jest nadrobienie tego walka i pelny zaangazowaniem na boisku.Ogladalem wiekszosc meczow ktore LECHIA rozegrala w 2 lidze i wiem ze wszystkie te zespoly byly w naszym zasieg,brakowalo tylko odpowiedniej mysli taktycznej.LECHIA grala bojazliwie bala sie atakowac jak juz wspominalem nie storzyla chocby jednej sytuacji w ktorej grala by w przewadze w ataku na polowie rywala,we wszystkich meczach brakowalo odwaznych kontratakow i tu upatrywalbym winy trenera i jego polecen dla druzyny ktora tylko w 2 meczach strzlila wiecej n iz jedna bramke no a dzis n ie zdobyla zadnej,to jest nie tylko problem LECHI ale i wielu zospolw naszej ligi ,gramy za malo ofensywnie,zawodnicy tak bardzo uczulani sa aby bronic dostepu do wlasnej bramki ze zapominaja ze pilka nozn polega rownierz na ich strzelaniu takze podsumowujac nie winmy zawodnikow bo ci w kazdym klubie graja tak jak graja i nie ma u nas zbyt wielu grajkow takze nie oczekujmy aby w LECHI bylo ich w brod,grajmy tak jak umiemy,a co najwazniejsze ambitnie i skupmy sie na tym jak bramki strzelac a nie tylko jak bronic.WIECEJ ODWAGI PANIE KACZMAREK - MIARA SIE PRZEBIERA!
1 października 2005, 21:18 / sobota
zmiana stylu gry

niech trener sie obudzi !!!!

....
bedzie lepiej :)
1 października 2005, 21:27 / sobota
Quo vadis

O zaangażowaniu nie napisałem, gdyż w każdej wypowiedzi jest o tym mowa. Tutaj jest pełna zgoda.

W sumie jednak zastanowiłem się nad jedną sprawą, który wynik jest lepszy Lechia - Jagiellonia, Podbeskidzie - Lechia czy Lechia - Piast? Ostatni jest najsłabszy, ale wynik jest ... taki sam. Z Jagą sprawa jest niejasna gdyż grali w przewadze. Z Podbeskidziem I połowa ekstra w drugiej co raz słabiej, by rzucić się na Podbeskidzie po stracie bramki. Dla mnie nie było tutaj nic ekstra.

Natomiast czy grać ofensywnie - spytam się a kim mamy grać? Z relacji z Radomia wynika, że Rusinek miał 3 sytuacje sam na sam. W obecnej piłce takie sytuacje powinno się wykorzystać wszystkie, ale tak jest na poziomie LM. W II lidze 1/3 już napastnik musi wykorzystać. Brakuje Lechii jeszcze jednego rozgrywającego na dobrym poziomie i napastnika. Mamy Bączka, obrońców, linię pomocy (szczególnie jak Wojciech gra) i brak ataku.
Jeżeli zawodnicy przewracają się lub podają w innym kierunku niż gdzie jest inny zawodnik Lechii to jest dla mnie jeżeli nie dywersja to duża indolencja piłkarska.
1 października 2005, 22:42 / sobota
Mecz słabiutki, trzeba to przyznać ale ja tam nie trace nadzieji ze będzie lepiej i to niedługo.
Natomiast nawiązując do prośby Damka - oprawa bardzo ładna, widac że symbolizowała przywiązanie kibiców do Lechijki. Teraz czekamy na ŁKS :)
1 października 2005, 23:27 / sobota
po ,co te gadki?? jest 1punkt i ok trzeba sie cieszyc z tego co mamy a nie marudzic...a nawet jak spadniemy to tez nic sie nie stanie...o jezu nie ma forsy to i wynikow tez nie bedzie...to niestety jasne...
2 października 2005, 00:02 / niedziela
Ossa, znam parę przypadków, kiedy w klubie nie ma forsy, a jest gra na poziomie (np. Górnik Zabrze, czy chociażby nasz Śląsk). Pieniądze nie biegają po boisku.

A co do jednego punktu.... Mam się cieszyć z punktu? A co daje jeden punkt? W dzisiejszej piłce to praktycznie nic, nawet jeśli jest przywieziony z wyjazdu. Dziś liczą się zwycięstwa, punktowane trzykrotnie lepiej.

Dlatego defensywne ustawianie drużyny, wmawianie jej, że powinna bać się przeciwnika i grać co najwyżej na remis, a gdy już coś strzeli to bronić wyniku do upadłego, murować bramkę itp. jest zbrodnią przeciw wszystkiemu, na czym powinna polegać dobra piłka. I na ogół kończy się tragicznie bo prawda jest taka, że bramki NIE DA SIĘ ZAMUROWAĆ. Wcześniej czy później, w ciągu tych 90 minut zdarzy się błąd albo dwa, których nie da się potem odrobić, samemu nic nie strzelając.

Kaczmarek nie umie zauważyć prostego faktu, że w żadnym meczu, w którym postawiliśmy na ofensywę (Jagiellonia, Widzew, Podbeskidzie, Drwęca) jakoś nie stała się nam krzywda, za to kiedy się bronimy, kończy się zawsze fatalnie, albo nie tak, jak mogłoby być, gdybyśmy grali normalnie.
2 października 2005, 00:17 / niedziela
NIECH ŻYJE 4-5-1 KTÓRE TAK UPARCIE TŁUCZE BOBO JUNIOR...............
Z BYTOMIEM TEZ POPROSZE!!!
NA PEWNO BEDZIE DZIETIĘĆ ZEŁO
2 października 2005, 01:08 / niedziela
Dokladnie. To, ze bronimy sie przed spadkiem (bo na chwile obecna taka jest prawda), nie znaczy, ze musimy sie tylko bronic na boisku. Lepiej przeciez spasc (odpukac) z honorem, po walce niz spasc (odpukac) po fatalnej, brzydkiej dla oka grze. Moze mam zbyt pesymistyczne nastawienie, ale pewnie dzis podobnie mysli 90% kibicow Lechijki.
2 października 2005, 04:59 / niedziela
"Ale mizeria normalnie śmiech na sali . Gdyby nie to że Piast był równie słaby jak my to skończyło by się 0:6 . Szkoda słów "
"K****wa tego nie da się oglądać"
"A taki Zuk,Biskup,Mysiak,Sierpiński to DNA TOTALNE"
"A tego Biskupa to najchętniej z Zukem kopnął bym z całych sił w ...DUPE!!!!!!!!!!!!!!!!!!"
"brak słów... :( frekwencja spadnie przy takim poziomie gry do 500 osob na meczu. o spadu nie wspominajac."
"Ten mecz był tragedią i komedią w jednym, niczym przedstawienia w starożytnej Grecji. Tragiczny był poziom spotkania, a komiczne były niektóre zagrania"
Widać,iż VI liga,to było za mało aby oczyścić środowisko!W trosce o Wasze zdrowie proponuje po prostu nie przychodzic na stadion,po co z "braku słów smiać się na sali"?!Spróbujcie zrozumiec,ze Lechia to jest coś wiecej niż mecz z Piastem jak i cała IILiga.Jak czytam tem wątek,to naprawde zaczynam żalować,że nie ma TEJ LECHII sprzed 2?,3?,4? lat.Nikt nie płakał,że."..".."..".., każdy "był swój"!Zgadza się,zagrali niemiętowo,ale tymbardziej każdy z narzekających powinien się zjawić 11 w Bytomiu.Kończąc ten smutny temat pozwole sobie na jeszcze jeden cytat dotyczący również tego meczu...."Panowie bądźmy dobrej myśli ja wierze że kopacze sie obudzą i zaczną grać jak na II lige przstało bo mają dla kogo grać My jako kibice czekamy na zwycięstwo i w miare równą gre Lechii. Niech trener i piłkarze spojrzą na trybuny podczas meczu i zobaczą że naparwde mają dla kogo grać ".....TĘDY DROGA!!!!
2 października 2005, 10:42 / niedziela
juz po ptakach...2 liga z taka gra nie dla nas...wszyscy wartosciowi albo kartki albo chorzy,a tu za rogiem znowu trzeba grac o zycie...oj kiepsko to widze,nie bedzie wynikow to ludziska przestana przychodzic i bye,bye...i skonczy sie jak w innych miastach-najpierw 20 000 ludzi a za rok pustki...obym sie mylil ale juz nie raz tak u nas bywalo...koniec

pozdro z DO
2 października 2005, 10:57 / niedziela
Dawno tak słabego meczu na Lechii nie widziałem. Nic się nie działo poza kilkoma przebłyskami. Już definitywny czas zmienić taktykę. Najlepszą obroną jest atak a co ma zrobić taki sam Rusinek??

I jeszcze coś o tym co wybijał rytm na bębnie :)) Chyba jakiś jazzowo-progresywny perkusista bo za chuja nic nie pasowało to tego co krzyczał młyn. W drugiej połowie ok.
2 października 2005, 11:08 / niedziela
Pocieszmy sie - Sledzie sobie tez nie za dobrze radzą...
2 października 2005, 12:06 / niedziela
ehh, co to za pociesznie ze srarka tez doluje. nie obchodzi mnie to.

co do wczorajszego meczu:
oprawa i doping z mlyna calkiem miły, ale dalo sie zauwazyc ze powoli uchodzi "para" z kibicow. no i nie ma sie co dziwic, bo druzyna nas nie rozpieszcza ani wynikami, ani swoja gra. no bo przeciez ile mozna dopingowac, zachecac do walki i wspierac zawodnikow, ktorzy nie potrafia sie za to w zaden sposob odwdzieczyc (czyt. zwyciestwo albo conajmniej walka na boisku do upadlego). cierpliwosc kibica tez ma swoje granice i nie dziwmy sie jak za 2 tyg. bedzie polowa wczorajszych widzow. no chyba, ze Lechia wygra najblizszy wyjazdowy mecz i powiedzmy wszystko wroci do normy. szkoda bylaby, jakby druzyna za jakis czas grała przy pustych trybunach. to nic przyjemnego.

pozdr
2 października 2005, 12:16 / niedziela
Powiem krótko:

RUSZCIE DUPY ! RUSZCIE DUPY ! A reszte swoich spostrzezen na temat naszej druzyny wyrazilem w watku o zwolnieniu trenera Kaczmarka.
2 października 2005, 12:38 / niedziela
Przestance straszyc tymi pustymi trybunami! Kibic, który chodzi na stadion tylko gdy drużyna wygrywa, jest jak laska, ktora najpierw ocenia portfel kolesia zanim się z nim umiawia. Niech spier....
2 października 2005, 13:12 / niedziela
witam wszystkich.dawno tu nie bylem bo w angli siedze.wpadlem do polski na tydzien wiec i na lechie pewnie pierwszy i jedyny raz w tym sezonie.szkoda ze nie trafilem na poczatek sezonu (super gra i pelny stadion).ale i tak bylem mile rozczarowany iloscia kibicow i dopingiem ktory przeniosl sie na wieksza czesc stadionu niz to mialo miejsce w zeszlym sezonie.widac ze sie uczymy.szkoda tylko ze pilkarze oduczaja sie grac.gra to dno totalne.ale trzeba bylo sie spodziewac walki o utrzymanie.zgadzam sie z przedmowca ze nie mozna sie odwracac od druzyny.nie po to od paru lat jezdzilismy po wioskach zeby teraz sie poddawac po slabszym okresie w 2 (!!) lidze.pozdrawiam kibicow.
2 października 2005, 13:59 / niedziela
Lechia gra momentami bardzo slabo ale my musimy jej pomoc dopingiem
2 października 2005, 16:05 / niedziela
Witam!

W Trójmieście u bukmacherów próbowano wysoko obstawić remis w tym meczu. Gdy się o tym dowiedziałem, jeszcze przed meczem, wyśmiałem informację o ewentualnym ustawionym wyniku. Dlatego też, nie myślałem nawet, aby pisać o tym na forum, spodziewając się między innym podobnych reakcjii tutaj. Niestety nie mogłem obejrzeć meczu. Jego suchy rezultat, też nie wzbudzał żadnych większych skojarzeń. Jednakże gdy dopiero dzisiaj przeczytałem opis meczu, komentarz trenera i wszystkie wypowiedzi na forum dotyczące meczu, postanowiłem o tym napomknąć.

Stanowczo zanaczam, nikogo nie podejrzewam, ani tym bardziej nie oskarżam, zwłaszcza, że nie byłem na meczu, ale wolę dmuchać na zimne, dlatego podkreślam, iż gracz, który chciał grubo zagrać ten remis, nie krył się że ma potwierdzone info o "ustawce" tego wyniku.

Cały czas mam nadzieję, że to zbieg okoliczności, jednocześnie mam świadomość, że sprawa jest delikatna, dlatego piszę o tym niemalże z przykrej konieczności. Przoszę o zrozumienie i przepraszam jeśli kogoś tym tekstem uraziłem. W razie potrzeby proszę skasować tą wiadomość.

Pozdrawiam.
2 października 2005, 16:13 / niedziela
maksik forum jest po to zeby swoje opinie wyrazac.ale akurat nie wierze w to co napisales.ustawiony mecz na poczatklu sezonu?chore.chociaz prawda jest taka ze w polsce szczegolnie teraz wszystko jest mozliwe.ale lepiej nie mieszajmy lechi z korupcja nawet na forum.
2 października 2005, 16:34 / niedziela
Wpis na Kaczmarek do zwolnienia ode mnie to do ciebie frajerze . Bez szacunku - dla Maksika .
2 października 2005, 16:53 / niedziela
Wpisy smoku, KRO i zapewne kolejne dowodzą, że się myliłem, więc można śmiało skasować ten i poprzedni mój wpis.

PS. Masz kompleks śledzi? Czy aby kogoś poniżyć musisz się do nich odwołać?
2 października 2005, 16:56 / niedziela
Judzisz maksik . Śledzi (Arki ) nie lubie od urodzenia . Chcesz żle dla Lechii i stąd mój wpis .
2 października 2005, 17:51 / niedziela
Witam.

FILMY z wczorajszego spotkania są już dostępne tutaj:

odnośnik

Jakość jak zwykle nie powala, ale jest szansa, że od następnego meczu będzie lepiej. Wciąż mam problemy z kompresją, aby zachować rozsądne rozmiary i dobrą jakość. Obecnie ćwiczę Dr Divx'a.

Zapraszam do pobierania :)
3 października 2005, 16:36 / poniedziałek
4-5-1 dlategp ze ma niby 1 napastnika kazub nie ma sil biegac ponoc po meczu ze slaskiem zatykalo go w szatni wisnia chory nie jest to wytlumaczenie niestety panie trenerze rusinek nie ma wsparcia zapieprza do przodu i tylu na boki chlopak po 45 min tez nie ma juz takiego gazu

ustawienie ustawieniem ale niestety gra w meczu sobotnim to juz troche przesada nie mozna grac w 2 lidze i nie umiec prowadzic pilki przyklad mysiak panowie wiecej pokory i wiary w swoje umiejetnosci

zreszto wachania formy bredew radomu najslabszy a z piastem jeden z lepszych na boisku
4 października 2005, 21:52 / wtorek
mg Greengos: "nie umiec prowadzic pilki przyklad mysiak panowie wiecej pokory i wiary w swoje umiejetnosci"

uważam że więcej pokory oraz wiary w swoje umiejętności troche kłóca się ze sobą :))

oraz nie uważam aby sama wiara bez większych umiejętności spowodowała nabycie umiejetności prowadzenia piłki. Wiara pomaga gdy ma się umiejętności ale ma się zablokowaną psychikę.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.014