Gdańsk: wtorek, 16 października 2018
FORUM
Podstrony:


Uśmiechnijmy się !!!

strona 6/64

28 maja 2006, 11:58 / niedziela
Papież Benedykt w Polsce.
Warszawa - msza, przemowa na koniec...
Częstochowa - tak samo...
Kraków - msze....
przebywa w Aushwitz - msza, po mszy papiez wychodzi z obozu - widzi napis 'AUSCHWITZ-BIRKENAU' - i mówi: "Tu po pracy chodziliśmy na kremówki"
28 maja 2006, 12:17 / niedziela
W ogóle nie śmieszne i żenujące...
30 maja 2006, 15:31 / wtorek
sprzedam 3 bilet na Polska-Niemcy, w lozy dla VIP
odnośnik
31 maja 2006, 22:44 / środa
1 czerwca 2006, 18:51 / czwartek
Ballada o teczce!

Była sobie raz teczuszka
na okładce zaś kaczuszka
wewnątrz wielka tajemnica
bo zbierała ją lewica
wynajęto więc fachowca
z zadatkami na ORMO-wca
by porządek z teczką zrobił
czci Jarkowi przysposobił,
chwały oraz czynów wielkich
i z komuną bitew wszelkich.
I tak z marnego politykiera
mieć będziemy "bohatera".
1 czerwca 2006, 23:10 / czwartek
1 czerwca 2006, 23:20 / czwartek
heheh ta swinia z lecha nie powinna mieć tej szramy na pysku tylko kartofla w ryjku :) :) ta z cracovi nóż w rece :) arka świnia powinna mieć długopis! bo arka ostatnio dobre bajki pisze :) pozdro
2 czerwca 2006, 00:08 / piątek
fans- raczej cienkopis, bo bajki są cienkie ;-)
2 czerwca 2006, 15:10 / piątek
Zorganizowano międzynarodowe zawody w "rzucaniu mięsem". Trzech finalistów - Amerykańca, Ruskiego i Polaka - usadzono w kabiny, szczelnie zamknięto i zasłonięto, co by nie podsłuchiowalii podpatrywali rywali.
Wystartował Amerykanin:
- Fak, mada faka, fak ju self ... itp., itd... - tak ok. 5 minut nadawał.
Drugi nadaje Rusek:
- Job twoju mat’, bladź, choj wam w żopu... itp. itd.. - 10 minut ostrego ’mięcha’.
Przyszła kolej na Polaka. Lekki rumor w kabince i leci wiązanka:
- O żesz ty w ch*j pierdolona mać, w du*pę ruch..na kozdupko, pier.. cię i twoją siostę owcę... - Polak nadaje z godzinę i nagle wystawia głowę z kabinki.
- Dobra, mogę zaczynać.
- Zaczynać?! A co to było przez ostatnią godzinę?!
- Sznurówka mi się rozwiązała i nie mogłem k...rwy zawiązać.

nie wiem jak wy ale ja zwariowalem :))))))))))))))))
2 czerwca 2006, 17:01 / piątek
Wleciała mucha do cipki. Latała we wszystkich kierunkach
nie mogąc znaleść wyjścia.
Po piętnastu minutach zupełnie wycieńczona siadła i mówi:
- Teraz to albo mnie chuj strzeli, albo krew zaleje!
2 czerwca 2006, 22:24 / piątek
Jaki jest ulubiony gatunek jabłek Kuszczaka po wtorkowym meczu z Kolumbią ???

-LOBO !!!

;);););););)
5 czerwca 2006, 09:59 / poniedziałek
5 czerwca 2006, 13:51 / poniedziałek
Słoń sie pyta wielblądzice - "dlaczego nosisz swoje cycki na plecach?"
- "Hmmmm" - zastanawia się wielbłądzica - "to jest dziwne pytanie od kogoś, kto ma swojego PINDLA na twarzy..."
6 czerwca 2006, 22:00 / wtorek
odnośnik
Nasz prezydent nie zna słów hymnu :) Proponuje zeby pojechał z Edyta Górniak zaspiewac na MŚ ;)
7 czerwca 2006, 09:19 / środa
Nie prezydent tylko jego brat Jarek, co i tak nie zmienia faktu że straszna żenada.
7 czerwca 2006, 12:52 / środa
Rzeczywiscie mój bład. Lech jest prezydenstem i wystapił juz z PiSu :)
7 czerwca 2006, 19:54 / środa
Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ....
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem,
Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory działają!
7 czerwca 2006, 23:06 / środa
8 czerwca 2006, 17:01 / czwartek
odnośnik nie no zajebiste:P
9 czerwca 2006, 20:21 / piątek
9 czerwca 2006, 23:44 / piątek
up

Zajebiste :):):)
12 czerwca 2006, 07:24 / poniedziałek
Oto pytania z egzaminu maturalnego z matematyki dla uczniów z Pruszkowa.

(Pruszków, 2005/2006)

Nazwisko:.......................................
Pseudonim:....................................
Przynalezność (Gang):........................

1) Jevgienij posiada AK-47 z magazynkiem na 80 kul. Wystrzeli swoje 13 kul za każdym razem gdy naciska na spust. Ile razy może wystrzelić zanim będzie musiał zmienić magazynek?

2) Karol posiada 10 gram "czystej kolumbijskiej". Zmieszał ją z "dwutlenkiem" w stosunku 4 części kokainy do 6 części "dwutlenku". Sprzedał 6 gramów mieszaniny Miguelowi za sumę 650 zl i 15 gramów Romanowi, po 100 zł za gram.
a) kto, Miguel czy Ramon, dał się wyrolować?
b) Ile gramów mieszaniny zostało Carlosowi?
c) jaki jest stopień zanieczyszczenia kokainy Carlosa?

3) Radek jest alfonsem. Ma trzy dziewczynki, które dla niego pracują. Jeśli cena jednego numerku wynosi 110 zl, a dziewczynkom dostaje się z tego 60 zl, to ile razy każda z dziewcząt będzie musiała się sprzedać, aby Radek mógł opłacic swoje 3 dzienne dawki cracku, cena których wynosi 85 zl za skręta?

4) Irina chce odebrac czesc ze 100 gramów heroiny, która kupila w celu otrzymania 20-procentowego zysku. Jakiej masy srodka rozrzedzajacego musi uzyc?

5) Arkadiusz zarabia 2000 zl na każdym skradzionym BMW, 1500 zl jeśli jest to "japończyk" i odpowiednio 4000 zl za 4x4. Jeśli juz ukradł dwa BMW i trzy 4x4, to ile "japończyków" mu zostaje do sciągnięcia, aby otrzymał dochód w wysokości 30.000 zł?

6) Jachu jest od 6-ciu lat w więzieniu za napad z morderstwem. Uzyskane w czasie napadu środki, tj. 90 000 zł, ukrył w mieszkaniu swojej dziewczyny. Każdego miesiąca dziewczyna "podciąga" z puli 450 zl. Ile pieniędzy zostanie Jachowi po wyjściu z więzienia?

Pytanie dodatkowe: ile lat dostanie Jacho, jesli po powrocie na wolnosc zabije ta suke?

7) Marecki przespał sie z 6-cioma dziewczynami z gangu. W chwili obecnej w gangu jest 27 dziewczyn. Jaki procent dziewczyn z gangu przeleciał Marecki?

8) Podczas ostatniej bitwy z bandą Ukrainców, Stachu zużył 76 kul z pistoletu automatycznego, które dosięgły zaledwie trzech osób.

a) jaka jest jego skuteczność?
b) czy zasługuje na pozostanie w gangu, jeśli próg maksymalny wyznaczony przez współczynnik Pershinga wynosi 23 kule na ubitego Ukraińca?

Drunk Frebin
12 czerwca 2006, 08:17 / poniedziałek
Koniec meczu z Ekwadorem. Piłkarze pojechali do hotelu, rozeszli się do swoich pokoi. W jednym z pokoi czeka żona Mirka Szymkowiaka. Mirek wchodzi, rozbiera się i idzie pod prysznic.
Po chwili słyszy pytanie :
- Mirek, gdzie byłeś ?
- Biegałem...
- Ale ta koszulka jest sucha i nawet nie pachnie.
:)
12 czerwca 2006, 23:17 / poniedziałek
13 czerwca 2006, 19:53 / wtorek
Do pewnej znanej kliniki przychodzi młody mężczyzna i chce rozmawiać z ordynatorem.
-Panie doktorze chciałbym żeby mnie pan wykastrował
-Ależ proszę pana przecież tak nie można od razu, niech się pan najpierw zastanowi, przemyśli wszystko, to jest przecież decyzja na całe życie!
-Jestem przekonany nic mnie od mojego planu nie odwiedzie jak nie pan to zrobi to pójdę do kogoś innego ale tak czy owak to dopnę swego.
Lekarz długo się zastanawiał nad operacją ale w końcu się zdecydował wykonać zabieg kastracji.
Po operacji pacjent wybudza się z narkozy i widzi nad sobą twarz pana doktora.
-I co panie doktorze operacja się powiodła?
-Tak powiodła się, ale mam do pana pytanie. Dlaczego pan chciał żebym pana wykastrowa?
-A więc. Poznałem piękną kobietę, młoda cud uroda, długie zgrabne nogi, śliczne pośladki a piersi jak mażenie, tylko był jeden problem ona jest żydówką a jej ojciec jest wprost ortodoksem i powiedział że ona może wyjść tylko za żyda i ja dzięki panu jestem teraz najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.
-Znacz się chodziło panu o to żeby pana obrzezać?
-No tak, a jak ja powiedziałem.
14 czerwca 2006, 08:39 / środa
15 czerwca 2006, 19:03 / czwartek
UWAGA HARD CORE!!!
Biegun Północny, mróz aż trzeszczy, idzie koleś cały nagusieńki z nożem w ręku, nagle z za góry lodowej wyskakuje niedźwiedź polarny, koleś długo się nie zastanawiał zadźgał nożem miśka, obdarł ze skóry. Idzie dalej ubrany w te skóre już mu troszke cieplej. Rozpętała się burza śnieżna, koleś idzie dalej. Wtem przez padający śnieg widzi że coś siedzi na krze, myśli "foka! obedre ze skóry zrobie czapke będzie mi cieplej!" Podchodzi bliżej patrzy mała dziewczynka, obdarta z ubrania, trzęsie się z zimna, pdchodzi bliżej i tak strasznie mu się jej żal zrobiło jak ją gwałcił.
15 czerwca 2006, 19:21 / czwartek
Chłopie ale żeś zabłysnął naprawde... to ma byc smieszne ? Tragedia ... ze tacy ludzie jeszcze istnieją ...
16 czerwca 2006, 00:15 / piątek
Do Krakus: jak masz takie kawaly pisac to daj sobie na luz i nic nie pisz bo jest totalnie chore!!!
16 czerwca 2006, 10:47 / piątek
16 czerwca 2006, 12:39 / piątek
Najkrotszy kawal na swiecie??????

Polska gola :]
16 czerwca 2006, 14:35 / piątek
Do: Tomala

Jak to ma byc w jakikolwiek sposób śmieszne to powinno brzmieć tak:
Polska strzeliła gola,
bo chyba nie śmiejesz się z nas spiewających Polska gola w Niemczech, a z naszej kadry, która gola póki co strzelić nie potrafi? :P, a tak po za tym mało to smieszne.

Super kawał z kółkiem rybackim :D
16 czerwca 2006, 20:48 / piątek
Jeśli ktoś poczół się urażony moim poprzednim "dowcipem" to sorki. Mam nadzieję że następne moje wypociny się spodobająwszystkim:)
No to jedziemy dalej!!!!!

Przychodzi facet do lekarza, rozpina rozporek i bez słowa kładzi interes na brzegu stołu. Lekarz zaskoczony pyta?
- Co, boli?
- Nie.
- Za mały?
- Nie.
- Za duży???
- Nie.
- No to jaki???
- Fajny, nie!

Pewna kobieta nie mogła się wysikać, próbowała, próbowała i nic. Pomyślała "pójdę do ginekologa on napewno mi pomoże". Jak pomyślała tak zrobiła
Wchodzi do gabintu, lekarz od drzwi ją wita
-Dzień dobry pani Jolu, co tam dolega tym razem?
-Panie doktorze nie jest dobrze. Od 2 dni nie mogę się wysikać chociaż bardzo mi się chce. Próbuję i nic.
-Niech pani usiądzie na fotel.
Lekarz fachowym okiem popatrzył, pokiwał głową, podrapał się po czole, wziął młotek i przecinak uderzył 3 razy, dmuchnął, przetarł i mówi.
-Dobrze pani Jolu może pani biec się wysikać.
Ale nawet jeszcze nie zdążył skończyć tych słów jak pani Jola pobiegła do ubikacji. Wraca za jakiś czas uradowana.
-Panie doktorze jest pan cudowny! Proszę mi powiedzieć co powinnam robić żeby w przyszłości uniknąć takich sytuacji, może jakieś leki lub zabieg?
-Nie, żedne leki ani zabieg nie wchodzą w gre, poprostu następnym razem niech pani w drugą stronę podciera dupe.

Prezydent Kaczyński odwiedza szkołę specjalną dla dzieci opóźnionych w rozwoju, wchodzi do klasy, a pani pyta się dzieci:
- No kochani, kto to jest?
- ??????
- No przypatrzcie się dobrze, kto to jest?
- NOWY !!!!

Spotykają się koledzy w pracy i jeden sie pyta:
- Ty co masz takie podbite oko?
- A, żona mnie wczoraj uderzyła kurczakiem.
- Kurczakiem? I od tego takie limo, przecież kurczak jest mięki?
- Tak ale ten był taki zmrożony z lodówki.
- A za co cie żona tak pieprznęła?
- Bo wiesz schyliła się do lodówki i tak jej się spudnica podnioła i normalnie nie wytrzymałem i dawaj ją od tylca.
- To co ta twoja żona jakś chora, nie lubi od tyłu?
- Lubi, ale nie w supermarkecie

Małgosia przychodzi do mamy:
- Mamo, jak będę duża i znajdę sobie mężczyznę, to jak wyjdę za mąż, to będę tak jak Ty z Tatą?
- Tak, córeczko.
- A jak bym nie wyszła za mąż, to będę taką starą panną jak Ciocia Zosia?
- Tak, córeczko.
- No to zajebista perspektywa.

Facet, który przyszedł do fryzjera i zamówił golenie, skarży się, że ostatnio na policzkach pozostały mu kępki zarostu. Fryzjer odpowiada, że ma sposób na dokładniejsze golenie i wyciąga z szuflady drewnianą kulkę. Każe ją facetowi włożyć w usta i rzeczywiście, perfekcyjnie goli napreżoną w ten sposób skórę policzków.
Zadowolony z efektu klient płaci za usługę i szykując się do wyjścia pyta:
- A co by się stało, gdybym przez przypadek połknął tę kulkę?
- Nic strasznego - uspokoił go fryzjer - przyniósłby pan ją jutro. A bo to mało razy się tak już zdarzyło?

Orkiestra kościelna na Górnym Ślasku, dyrygent pyta się:
- zymbalisten fertig?
- ja, ja naturlich.
- puzon fertig?
- ja.
- trompette fertig?
- ja.
- also, eins, zwei, drei;
- "Boze, cos Polske............................"

Noc. Pobocze drogi. Dwóch znudzonych gliniarzy stoi przy radiowozie. Nagle z daleka widać światła zygzakującego samochodu. Kiedy dojeżdża bliżej, policjanci zatrzymują go do kontroli. Po otwarciu okna z auta bucha odór gorzały. Kierowca jest w stanie wskazującym na delirium, patrzy tępo na gliniarzy. Jeden z nich mówi:
- Noo tak... proszę o prawo jazdy.
- Aale o csoo choozii?
- Proszę okazac prawo jazdy!
- Aale laczeegho?
- DAWAJ PIJAKU PRAWO JAZDY!!!
- Aa kuuurwa oddaliście?

Na pustyni wycieńczony wędrowiec znalazł butelkę. Uradowany odkorkował ją. Nie było w niej wody, ale za to wyskoczył dżin.
- Powiedz, czego chcesz, a spełnię każde twoje życzenie - zaproponował.
- Chcę do domu, do Chicago.
Dżin wziął wędrowca za rękę i zaczyna prowadzić go po pustyni.
- Ale ja chcę szybko! - protestuje wędrowiec.
- No to biegnijmy!

Jasiu, gdzie pracuje twój ojciec? - pyta nauczycielka Jasia.
- W prostytucji.
- Ależ co ty mówisz?!
- No tak prosze pani. Zawsze rano jak wychodzi do pracy powtarza: "Idę już do tego burdelu", a mama mu odpowiada: "Żeby te kurwy chociaż dobrze płaciły"

Dobra na dziś tyle
Pozdro dla kumatych :)
17 czerwca 2006, 00:31 / sobota
1.Przylatują polacy(piłkarze)na lotnisko do berlina i janas muwi do pilota samolotu:-nie gaście silników, zaraz wracamy

2.Wiecie co robi polak jak zdobędzie mistrzostwo świata? ? ? ...... wyłącza playstation i idzie spać :D:D:D

pozdro
17 czerwca 2006, 00:41 / sobota
kibicc jezeli Cie to nie rozmieszylo to przykro mi.......kazdy ma inne poczucie humoru......poza tym proponuje przyjac ten kawal na klate z przymruzeniem oka
pozdrawiam
18 czerwca 2006, 16:40 / niedziela
Przychodzi koles do burdelu i mowi ze chce jak najczarniejsza murzynke, najlepiej zeby byla kompletnie czarna. No to burdelmama bierze kluczyk od pokoju i podaje klientowi. Gosc wchodzi do pokoju i jest: kompletnie czarna na maxa murzynka. - Rozbieraj sie - mowi. -teraz sie pochyl, ale gleboko - prostytutka pochyla sie, facet patrzy, obserwuje, po chwili mowi ze moze sie ona ubrac. Zdziwiona murzynka wstaje i pyta sie - Ale co, to wszystko? Za samo ogladanie zaplaciles?? - a koles na to: A wiesz, okafelkowalem lazienke na czarno, i chcialem zobaczyc, czy bedzie pasowac do nich rozowa framuga...
18 czerwca 2006, 22:00 / niedziela
Przychodzi ksiądz do burdelu i mówi:
- Niech będzie pochwalony!
Burdelmama na to:
- Lony nie ma zachorowała.
:):):)
18 czerwca 2006, 22:14 / niedziela
Stefan tak zabalował ostatniego wieczora, że nie pamieta jak wrócił do domu. Wstaje rano, "dzikie konie" biegają w jego głowie, patrzy na żonę i spodziewa sie najgorszego. Jednak ku jego zdumienia, ta go spokojnie całije w czułko, pyta jak się czuję i co zje na śniadanie. Zaskoczony pyta o co chodzi, a ta mu odpowiada, że nic i że bardzo go kocha.
Jednak ta odpowiedź nie dawała mu spokoju. Pyta więc dzieci. A te mu mówią.
- Na początku to matka była ostro wkurwiona. Był moment, że nawet chciała cię zdzielić wałkiem. Ale kiedy poaadłeś na łóżko, a ona chciała zdjąć z ciebie ubranie ty krzyknąłeś "spierdalaj kurwo, jestem żonaty !!!!"

:-)
19 czerwca 2006, 22:34 / poniedziałek
odnośnik

gorąco polecam!!!!!!!!!!!! :)))))))))))))))))))))))))
19 czerwca 2006, 23:44 / poniedziałek
1. Gdybyśmy mieli 11 Rasiaków na boisku, to może Niemcy by się w lesie pogubili
2. Ciało Rasiaka leżało na ziemi. Nad nim w złowieszczym kluczu krążyły dzięcioły
20 czerwca 2006, 12:22 / wtorek
Germany 2006 - proponuje przejrzeć grupowe galerie. :) Piękne sa te Mistrzostwa. Polska nie była wcale taka zła:
odnośnik
20 czerwca 2006, 12:27 / wtorek
20 czerwca 2006, 12:53 / wtorek
to ostatnie bynajmniej nie smaczne..:| przegiecie i beznadzieja
20 czerwca 2006, 13:30 / wtorek
Trwają poszukiwania nowego napisu na autokar naszej reprezentacji!

Oto propozycje:

-Tragiczni ale komiczni.

- My tylko przejazdem.

- 280 koni i 24 osły.

- Wystarczy duże białe "L" na niebieskim tle.

- Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie (i zdjęcie Janasa)

- Autobus turystyczny.

- Walczyliśmy jak nigdy. Przegraliśmy jak zawsze.

- Co się stało?

- Ułomni ale skromni.

- Jedziemy na Love Parade.

- Ciulaci ale skrzydlaci.

- Ukryci i przerażeni.

- Uwaga niebezpieczeństwo!

- Nie kopać leżących!

- Prawie jak drużyna.

- Szybcy i wściekli.

- Kółko wędkarskie.

- Nie strzelać, bo może dostać niewinny kierowca!

- Polakom gratulujemy autobusu.

- Tak sobie pokreśliłem i tak mi wyszło.

- Którędy do wyjścia?

- Latający cyrk Pawła Janasa.

- Handel obwoźny - gipsowe krasnale.

- Komu punkty, komu? Bo jedziem do domu.

- Przewóz pracowników: Niemcy ===> Polska.

- Wyjście awaryjne.

- Nas nie dogoniat!

- Nam strzelać nie kazano.

- Szukamy pracy przy szparagach.

- Poszukiwacze zaginionej bramki.

- Lasy Państwowe sp. z o.o.

- Obóz wędrowny.

- Drużyna Actimela.

- Mesjasze narodów.

- To jest miejsce na Twoją reklamę.

- Tylko nie po twarzy.

- Pielgrzymka do Rzymu.

- Titanic.

- Aczkolwiek.

- Zjazd do zajezdni.

- Fundacja Jolanty Kwaśniewskiej "Dzieci Niczyje".

- Powered by PZPN.
20 czerwca 2006, 21:37 / wtorek
Trawa zajebiste :)
a teraz coś ode mnie

Pewna kobieta wpadła na pomysł, żeby kupić mężowi na urodziny zwierzątko.
Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego.
Wszystkie fajne zwierzaki były niestety dla niej za drogie. Zrezygnowana
pyta się sprzedawcy:
- Macie tu jakieś tańsze zwierzaki?
- Z tańszych mamy tylko żabę po 50 zł.
- 50 zł, za żabę?! Dlaczego tak drogo?
- Bo ta żaba to, proszę pani, jest całkiem wyjątkowa. Ona potrafi świetnie
robić laskę!
Kobieta nie zastanawiając się długo kupiła żabę, licząc że ta
ją wyręczy w tej nieprzyjemnej dla niej czynności. Gdy nadszedł dzień
urodzin kobieta wręczyła żabę mężowi i opowiedziała mu o jej niesamowitych
zdolnościach. Facet był nieco sceptyczny, ale postanowił swój prezent wypróbować jeszcze tego samego wieczora. Grubo po północy żonę obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni. Wstała i poszła sprawdzić co tam się dzieje.
Gdy weszła do kuchni zobaczyła męża i żabę przeglądających książkę
kucharską. Wokół nich porozstawiane były przeróżne garnki i patelnie.
Zdumiona kobieta spytała:
- Dlaczego studiujecie książkę kucharską o tej godzinie?
- Jak tylko żaba nauczy się gotować, wypierdalasz.......
21 czerwca 2006, 08:12 / środa
Stadion Zagłębia (modernizacja):

odnośnik

Prawie jak kryta.

Kibice przyjezdnych będą mieli co podziwiać :):):)
21 czerwca 2006, 09:58 / środa
Trawa, z jednej śmieszne z drugies strony żałosne ... :)
21 czerwca 2006, 11:09 / środa
Coś z cylku: "Jaśko: - Trzy palce" lub "Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie" :)
odnośnik
21 czerwca 2006, 12:36 / środa
Dlaczego przegraliśmy z Ekwadorem???

Dlaczego przegraliśmy z Ekwadorem: Wina leży po stronie Ekwadoru!

Ekwadorczycy nie dostosowali się do naszych założeń taktycznych, co było kompletnie wbrew zasadom fair play! Szczególnie pierwsza bramka to jakieś kuriozum - padła bo Ekwadorczycy bezczelnie uparli się, żeby ją zdobyć zamiast uciec od wyrzucającego i ustawić się tak, zeby piłkę przejęli nasi obrońcy jak to jest przyjete w europejsko - polskim futbolu.

Szczególnie raziło mnie chamstwo jakim wykazali się Ekwadorczycy bezwzględnie przecinając nasze podania, zamiast jak nasi stać i patrzeć jak piłka toczy się do adresata podania!
Po prostu ci cali Ekwadorczycy byli moim zdaniem skandalicznie inteligentni - tacy ludzie niech idą na studia zamiast grać we piłkę.
U nas to jest nie do pomyślenia, żeby piłkarz potrafił przewidzieć tor lotu piłki, inteligentnie zagrać na wolną pozycję, czy dobrze się ustawić.
Taki ktoś niech sobie będzie inżynierem, nie piłkarzem.

Osobna rzecz to stronniczy japoński sędzia. niesłusznie uznał dwie strzelone przez nich bramki , które jak widać na powtórkach padły w chwilach gdy nasi byli rozkojarzeni, co jest równorzędne ze spalonym!

Nie uznał za to dwóch prawidłowo zdobytych przez nas słupków .Poza tym nasi zawodnicy nie mieli do kogo podać bo partnerzy widząc, że grozi im podanie odwracali sie plecami... to oczywiście wina partnerów naszych zawodników, a nie naszych zawodników.

No i jeszcze błąd w taktyce: naszych było moim zdaniem za mało na boisku.powinniśmy zagrać ustawiniem: 6 6 3 plus jeden bramkarz na przedpolu i jeden cofnięty na linię bramkową. Dalsza anliza: zasadnicze przyczyny są dwie:
1) obecność kulistego przedmiotu na boisku - gdyby nie on, grałoby się łatwiej
2)obecność przeciwnika na boisku - to też sprawy nie upraszcza poza tym
3)kibiców z Polski było za dużo, byli za głośni, przeszkadzali naszym, którzy lubią w ciszy i skupieniu konstruować akcje ofensywne
4) nasi nie lubią grać w piątki o 21.00, bardziej wolą np. w niedzielę o 18.00
5) sędzia był z Japonii i trudno się było z nim dogadać
6) trawa mogłaby być lepiej przycięta
7) stroje były jakieś takie workowate, krępowały naszym ruchy
Cool bo nasi myśleli ze odbicie piłki głową po kolei przez dwóch zawodników tej samej drużyny jest zakazane przepisami
9) bo zawodnicy Ekwadoru mieli jaskrawe koszulki, które męczyły wzrok i utrudniały prawidłowe krycie
10) bo nasi pamiętali że mamy zapas 3 bramek z meczu z Ekwadorem sprzed paru miesięcy i nawet strata dwóch bramek w dalszym ciągu oznacza nasz awans do kolejnej rundy.
21 czerwca 2006, 14:59 / środa
odnośnik

fajne:P
hehe
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.067