Gdańsk: poniedziałek, 22 kwietnia 2019
FORUM
Podstrony:


Wojciech wróci za dwa tygodnie !!!

strona 1/1

 
1
 
6 października 2005, 11:17 / czwartek
Uff. Było groźnie, ale nie jest tak źle.
6 października 2005, 11:26 / czwartek
i będzie brykał jak młody byczek :))
6 października 2005, 14:20 / czwartek
Czy jeden piłkarz może mieć istotny wpływ na poczynania całej drużyny? Odpowiedź, w większości przypadków, nie może być twierdząca. W przypadku drugoligowego zespołu Lechii i Sławomira Wojciechowskiego mamy jednak do czynienia ze zgoła inną sytuacją.
Wojciechowski jest liderem biało-zielonych i jego brak na boisku jest aż nadto widoczny. Nie ma kto rozpocząć akcji ofensywnej długim mierzonym podaniem, nie ma kto postraszyć bramkarza rywali mocnym strzałem z dystansu. Brak Wojciechowskiego na boisku cieszy przeciwników wiedzących, ile znaczy on dla gdańskiej drużyny. Popularny w piłkarskim środowisku "Misiu" od pewnego czasu boryka się z kontuzją. W dwóch meczach z Finishparkietem i Radomiakiem schodził z boiska, a ostatnie spotkanie z Piastem oglądał już z trybun.

- Po przeprowadzeniu rezonansu magnetycznego kontuzjowanego kolana wiesz już teraz na czym polega uraz uniemożliwający ci boiskowe występy.

- Rzeczywiście przeżyłem kilka dni niepewności w oczekiwaniu na diagnozę. Zarzekałem się nawet, że jak zajdzie konieczność operacji, to zakończę piłkarską karierę, bo dość mam już chirurgicznych ingerencji w mój organizm. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że obędzie sią bez operacji. Diagnoza, w przypadku mojego kolana, mówi bowiem wprawdzie o zerwaniu więzadła pobocznego piszczelowego, ale z tym można żyć i grać bez konieczności operacji. To więzadło potrzebuje... czasu - a noga odpoczynku - i powinno zrosnąć się samo.
- Pojęcie czasu jest względna, a trener i kibice chcieliby, abyś wrócił na boisko jak najprędzej.

- Ja też bym chciał. Doktor Maciej Pawlak zalecił mi dwutygodniową przerwę. Nie zagram więc w najbliższym spotkaniu z Polonią Bytom i następnym z ŁKS Łódź. Wprawdzie badanie kontrolne mam wyznaczone na dwa dni przed meczem z ŁKS i tak sobie myślę, że może bym już zagrał, ale rozsądek nakazuje słuchać lekarza i mojej żony Kasi, która twardo stoi na straży medycznych zaleceń.
- Czy pojedziesz z drużyną na mecz z Polonią?

- Nie, bo straciłbym dwa dni z okresu rehabilitacji i treningu. Tak, mimo kontuzji trenuję wykonując ćwiczenia, które nie obciążają kontuzjowanego kolana. Z własnego doświadczenia wyniesionego z Bayernu Monachium wiem, że zawodnicy kontuzjowani muszą pracować więcej niż zdrowi, jeżeli rzeczywiście chcą jak najszybciej wrócić do gry.
- Lechia chyba na dłużej "osiadła" w strefie barażowej, a do strefy spadkowej jest też bardzo blisko.

- Ale do końca rundy jesiennej jeszcze sporo spotkań. Wrócę na boisko i zaczniemy wygrywać - tu śmiech Wojciechowskiego - a poważniej, to poprawa wyników uzależniona jest od powrotu kilku kontuzjowanych i "wykartkowanych" zawodników. Jak trener Marcin Kaczmarek będzie mógł skorzystać ze wszystkich najlepszych piłkarzy Lechii, to znowu będziemy wygrywać. Jestem o tym przekonany. Ba, twierdzę, że rundę jesienną mamy szansę zakończyć nawet na 5-6 miejscu w tabeli. I proszę to napisać, bo to nie jest wcale przesadny optymizm.

za gdansk.naszemiasto.pl
6 października 2005, 17:06 / czwartek
Podoba mi sie ostatnie zdanie. ...zaczniemy wygrywac(...)ba stac nas nawet na 5-6- miejsce na koniec rundy jesiennej! I tak trzymac Wojciech!!! Na pohybel pesymistom!!! Jak "MIsiu" wroci to wjedziemy na rywali z podwojnym pierdolnieciem!!! I Pojedziemy z kurwami tak ,ze juz w przerwie beda blagac o litosc!!!

Wszystkiego dobrego Slawek!
6 października 2005, 23:11 / czwartek
Slawek jest super pilkarzem a do tego ma swietny charakter ale jedno mnie martwi ... wyglad naszej gry bez niego
7 października 2005, 08:28 / piątek
Brawo dla "WOJCIECHA"! podobała mi się jego wypowiedź, tak trzymać, wiara we własne umiejętności, wola walki i jesteśmy spokojni o ligowy byt.
DO BOJU LECHIO!!!!!!
9 października 2005, 11:21 / niedziela
wiecie na meczu z finiszparkietem ktoś ochrzaniał Wojciecha i to mie wkurza
9 października 2005, 18:52 / niedziela
tak masz rację jak Wojtek po faulu tak zdenerwował się że aż podskoczył zprzytupem nakrzyczałem "Misiu spoko" chyba wybaczysz :)) ale gdyby kózka nie skakała :)))
9 października 2005, 20:43 / niedziela
Chyba za bardzo sie podniecacie Wojciechem!!!!!!!! Czyzby Lechia Gdansk to tylko Slawomir Wojciechowski???????????? Kazdemu innemu zawodnikowi moze zdarzyc sie kontuzja i nikt nie robi tyle szumu co wokol Wojciecha.Zastanawia mnie jedno: wyczytalam w jednym z wywiadow z Wojciechem ze sklonny byl on zakonczyc kariere o ile zachodzila by potrzeba ingerencji chirurgicznej w jego cialo!!!!!!!!!! Czyzby ,,nasz" Mis bal sie lekarzy ,operacji i pobytu w szpitalu???????????? A moze on boi sie ze gdyby nie wystepowal na boisku spadlo by zainteresowanie jego blyskotliwa osoba????????
9 października 2005, 20:56 / niedziela
W przypadku kontuzji typu zerwania więzadeł kolanowych poddanie się operacji spowodowałoby że czekałaby bardzo długa przerwa związana z rehabilitacją co w jego wieku równałoby się właśnie zakończeniu kariery. Na szczęście okazuje się że operacja nie jest w tym przypadku konieczna. Było na ten temat w wywiadzie.
10 października 2005, 14:50 / poniedziałek
Oby zagrał już w niedzielę z ŁKS.
10 października 2005, 16:14 / poniedziałek
co do wyzywania "wojciecha" prosta sprawa, pamiętam że na każdym dosłownie meczu u nas znalazła się jakaś łajza której oczywiście się nie podobała gra Sławka ... sławek znieśli z boiska nie zagrał raz drugi i co ? i ta banda pedałów którzy do niedawna marudzili jaki to on nie jest słaby teraz to strzela z dupiy i opowiada jaka to wielka szkoda bo bez "misia" to niema drużyny i gra się nieukłada ... dla mnie to zwykłe rury i tyle ...

co do tego aby grał on w meczu z ŁKSem to powiem tak ... wole żeby niezagrał i żebyśmy przegrali a żeby zaleczył do końca kontuzje a nie żeby znowu zszedł w połowie meczu z poważniejszym urazem ... jak ma grać niech gra bo jest do tego zdolny a nie dlatego że chce lub musi .. .tyle

pzdr
 
1
 
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.256