Gdańsk: wtorek, 20 października 2020
FORUM
Podstrony:


Mamy prezydenta

strona 2/2

25 października 2005, 22:12 / wtorek
Dobranoc Zeto, odpuść już nam tę kaczą demagogię.
Twoje na wierzchu w tych wyborach, twoje i reszty małomiasteczkowego elektoratu Polski "B".
25 października 2005, 22:54 / wtorek
Mylisz się. Nie moje jest na wierzchu. Mój kandydat w tych wyborach nie startował.

No i nie elektorat Polski "B", tylko "A". Nie małomiasteczkowy, a wiejski.

Ja tylko nie użalam się jak większość w tym temacie, tylko robię swoje. Daleko w dupie mam tych polityków (Donalda i Kaczora). Ani jeden, ani drugi nie jest w stanie mi zaszkodzić, bo na pomoc ich napewno nie liczę.
26 października 2005, 10:58 / środa
co za bzdury ze jest maly ze taki ze sraki.... Napoleon tez byl maly... ja osobiscie mialem glosowac na Tuska ale przez ostatnie dni kampanii uswiadomilem sobie ze to jest jednak slaba osoba jak i polityk potwierdzenie tego mialem jak sie prawie poplakal po przegranej, a teraz mam nadzieje ze rozliczenia kaczki beda trwaly szybko i udupi czerwonych skurwysynow i tych co trzeba i zacznie sie naprawa kraju bo i to i to jest potrzebne od 15 lat ....

i zeby nie bylo CHUJ w dupe Rydzykowi i Leperowi nie jestem ich zwolennikiem "bo glosowalem na Kaczke"
26 października 2005, 11:15 / środa
Porażka na maxa!Porażka Polski nowoczesnej,ambitnej, otwartej na swiat.A zwycięstwo populistow, którzy dla zwycięstwa w wyborach sprzymierza się z największymi szujami polskiej polityki, bo takimi osobami są władcy dusz słuchaczy Radia Maryja i popegerowskiej Polski-Panowie Lepper i Rydzyk.Porażka całego okresu polskiej demokracji,15 lat kształtowania się społeczeństwa obywatelskiego.Chociaż tak naprawdę ta porażka zaczęła się już wtedy gdy odrzucono plan Balcerowicza.Po prostu mamy społeczeństwo, które uważa że wszystko się jemu należy.Ambicje społeczeństwa to zasiłek dla bezrobotnych,praca jak za komuny całe życie w tym samym zakładzie i pelne półki w sklepie monoplowym, żeby moc zapomnieć o całym otaczającym nas syfie.Polska Arizona.Koniecznie z włączonym radiem Maryja i wielkimi słowami o sprawiedliwości, modlitwie, rozliczaniu komuny itd....Takie mamy społeczeństwo-więc takiego mamy Prezydenta i taki mamy Sejm.Kolejne 5 lat beznadziei i braku perspektyw.Kolejne pokolenia młodych wykształconych ludzi będą wyjeżdżać z tego kraju!Brak mi słów!
26 października 2005, 16:25 / środa
Jezeli dobrze pamietam to reklamujemy sie jako bastion prawicy.Zdaje sie ze niektorzy powinni siegnac do slownikow i zobaczyc co oznacza slowo liberal.Dotyczy to oczywiscie tych wszystkich ktorzy sa strasznie przerazeni wizja Kaczynskiego.Z bialo-zielonym pozdrowieniem i niech zyje bastion prawicy.
26 października 2005, 17:01 / środa
dominias – kpisz sobie, czy coś ostatnio wąchałeś ? Serio pytam. Staram się nie zaogniać sytuacji, ale to jest jakiś horror.
„… Porażka Polski nowoczesnej, ambitnej, otwartej na świat…”
wyborem Tuska otwieramy Polsce okno na nowoczesność ? Kaczor oznacza zamknięcie Polski na nowoczesność ? Zdecydowanie przeceniasz, albo nie bardzo rozumiesz rolę Prezydenta RP.
„…z największymi szujami polskiej polityki, bo takimi osobami są władcy dusz słuchaczy Radia Maryja i popegerowskiej Polski-Panowie Lepper i Rydzyk…”
ja znam wielu innych polityków znacznie bardziej zasługujących na to miano. Lepper z Rydzykiem to co najwyżej ludzie z pełnym niedorozwojem (z całym szacunkiem dla ludzi dotkniętych tą chorobą).
„…Porażka całego okresu polskiej demokracji,15 lat kształtowania się społeczeństwa obywatelskiego…”
tu już całkiem nie rozumiem. Ze niby jakaś dyktatura nam grozi ? Czy to, że mieliśmy wspaniałe, obywatelskie społeczeństwo i wszystko w… poszło w las ? I jeszcze, co znaczy „społeczeństwo obywatelskie” ? To jest takie, które w 40% uczestniczy w wyborach ? Czy jakieś inne, wyśnione w Twoich marzeniach ? Dla mnie nie ma czegoś takiego jak „społeczeństwo”. Są po prostu ludzie mądrzy i głupi. Społeczeństwo to jakaś trudna do zdefiniowania masa stanowiąca dobry kąsek dla „polityków” chcących dorwać się do moich pieniędzy. I tyle.
„…Kolejne 5 lat beznadziei i braku perspektyw. Kolejne pokolenia młodych wykształconych ludzi będą wyjeżdżać z tego kraju! Brak mi słów!”
ludzie wyjeżdżają, przyjeżdżają, normalka… O to chyba chodziło, żeby było wolno swobodnie podróżować ? Powyżej piszesz, że Polacy są nauczeni tylko do brania. Co to znaczy wg Ciebie, że brakuje perspektyw ? Państwo ma stworzyć, czy jak ? Prezydent ? No i jak to w końcu z tym społeczeństwem obywatelskim, skoro „kolejne”, a nie po prostu 5 lat beznadziei ?
O wykształceniu nic nie będę pisał. Z ciekawości wkleiłem sobie Twój tekst do word’a. Trochę słabo.
26 października 2005, 17:05 / środa
Drogi Lisie, a wiesz, że można być konserwatywnym liberałem i jak najbardziej prawicowcem. To raczej socjalizm podjeżdża mi tu lewactwem. Weź słownik i poczytaj co znaczy słowo liberał.
26 października 2005, 20:11 / środa
Już się chłopaki kłócą.A Nasz Elekt odwiedza groby w towarzystwie księży.To chyba chołd dla Rydzyka!!!!Oj,nic z tego dobrego nie będzie!!!!
26 października 2005, 20:27 / środa
Do EMERYTA
Czuję się wywołany do tablicy, a więc po kolei:
Porażką demokracji jest to, że o wyniku wyborów decydują dwaj żądni władzy populiści.Lepper i Rydzyk nie są tylko niegroźnymi maniakami.Oni są w praktyce dysponentami sporej ilości głosów wyborców Polsce.Porażką demokracji, jest to, że ludzie zamiast kierować się w wyborach sercem i rozumem-potulnie słuchają tego,co im owi maniacy każą i głosują zgodnie z ich nakazami.
Piszesz, że przecież i tak nie będzie dyktatury.Tylko, że będziemy mieli niezłą sejmokrację.Niezły burdel w tym sejmie,jeszcze gorszy niż za komuchów.Czułem pismo nosem, że PiS będzie się chciał dogadać z Samoobroną i zawsze łasym na stanowiska PSL-em.Do tego dochodzi stanowisko prezydenta.To jest władza absolutna i tak naprawdę goście przez 5 lat nie muszą się liczyć z nikim i z niczym.Ewentualnie z jakimś politycznym ochłapem dla Samoobrony.I to jest właśnie zagrożenie demokracji.
Natomiast jeżeli chodzi o wyjazdy ludzi za granicę, to chodziło mi o to, że co jakiś czas wyjeżdża z Polski z przymusu, a nie z własnego wyboru tysiące wykształconych ludzi - inżynierów, lekarzy itd...Było tak w roku 1968, 1981 i jest tak teraz.I tego potem Polsce brakuje.Tych wykształconych ludzi.Wyjeżdżają nie z powodu własnego widzimisię,tylko z braku perspektyw, niskich płac, brak szans na własne mieszkanie, bezrobocia.
I te perspektywy ma właśnie tworzyć rząd,np. poprzez zmnejszenie bezrobocia, które jest największe w całej UE.I coś mi się wydaje, że nowy rząd braci Kaczyńskich o te zmniejszenie bezrobocia dbał nie będzie.Zrobi coś dla poklasku, powalczy dla picu z postkomuną i będzie się ubierał w szatki patriotyzmu i katolicyzmu.
Marzyło mi się naiwnie, że PIS utworzy z PO rząd w którym jedni uzdrowią gospodarkę, a drudzy zwalczą korupcję, uzdrowią prawo itd.Mógł to być pierwszy dobry dla Polski,niekomunistyczny rząd, a będziemy mieli sejmik szlachecki rodem z XVIII wieku.Cóż widocznie jestem jeszcze młody i naiwny.Pozdrawiam.
26 października 2005, 21:43 / środa
dominias, chyba za dużo naczytałeś się o demokracji.
To właśnie demokracja doprowadziła do takiego stanu nasz kraj. Rządy nierobów i złodzieji, wybieranych a jakże demokratyczną większością głosującego społeczeństwa. Specjalnie podkreślam głosującego.

Ja idąc do urny, nie widziałem ani Rydzyka, ani Leppera. Nikt mi nic nie kazał. Kierowałem się własnym rozumem.
I wiesz co ?? Nie głosowałem na Tuska, bo moim zdaniem jest takim samym apartczykiem jak kwaśniewski czy inny miller. Bo jedyne co przez ostatnie dwa tygodnie potrafił, to straszenie społeczeństwa (bardzo popularne słowo w czasie wyborów) Kaczyńskim.
Jak widać straszył skutecznie, bo ty i tobie podobni już pakujecie walizki, aby emigrować za chlebem.

Szerokiej drogi !!!!
26 października 2005, 23:24 / środa
Wygrała beznadzieja, bezradność, strach, nieudacznictwo i kompleksy ludzi nieprzystosowanych do samodzielnego, kreatywnego życia. Druga Białoruś: ciemnota i zaufanie do wodza.

.... w .... temu, co sprzyja dzielnicowemu!
27 października 2005, 10:46 / czwartek
Zeto-skąd wiesz, że ja gdzieś wyjeżdżam?
Nigdzie nie wyjeżdżam.Przewiduję tylko rozwój sytuacji w Polsce po wyborach do parlamentu i na Prezydenta.Mam chyba do tego prawo.
A teraz merytorycznie:
Po pierwsze-Może Tobie nikt nic nie kazał, ale tysiące, jeśli nie miliony ludzi w Polsce podejmują decyzję po niedzielnej sumie i poleceniu księdza proboszcza.I te glosy przeważyły szalę w wyborach w I turze.A elektorat Leppera zdecydował w turze II.
Po drugie-To nie sama demokracja doprowadziła do tego syfu, tylko odrzucenie przez naród na początku lat 90-tych reform Balcerowicza.I niedokończenie reform które wprowadziły by gospodarkę naprawdę rynkową.
Po trzecie-Czy Tusk straszł Kaczyńskim?Kaczor przyjął niegłupią z jego punktu widzenia socjotechnikę.Podział Polska liberalna - Polska socjalna miała na celu przeciwstawienie sobie ludzi którym się udało, dzięki swojej ciężkiej pracy do czegoś dojść i tych którym się nie udało.A następnie wzbudzenie w tych drugich zawiści.Myślenia w rodzaju:jeśli do czegoś doszli, to pewnie ukradli, a jeśli ukradli to trzeba im zabrać, a nasze Kaczory to zrobią.I będzie socjalnie-czyli wszystkim po równo.Mentalność psa ogrodnika.Kapujesz?Już to chyba przerabialiśmy.Dlatego uważam, że reakcja Tuska była uzasadniona.
po czwarte-Może faktycznie naczytałem się za dużo o demokracji.Ale wyobraź sobie, że w innych krajach funkcjonuje ona o wiele lepiej i do tego powinno się dążyć.W takich Niemczech, gdzie równolegle toczyła się kampania wyborcza dyskusja polityczna opiera się na argumentach merytorycznych:wysokość podatków, cięcia socjalne, itp...A po walce przeciwnicy podają sobie ręcę i nie patrzą na siebie wilkiem.A u nas liczy się czyj dziadek byl w Wehrmachcie.I to jest właśnie ta subtelna różnica, o którą mi chodzi.
27 października 2005, 11:18 / czwartek
dominias, poczytaj troszkę lektur o demokracji zarówno amerykańskiej, jak i europejskiej. Wtedy będziesz wiedział, kto i w jakich okolicznościach wygrywa wybory.

Na początek prześledź wybory Busha juniora, i zauważ że USA ma już następną dwójkę do wyścigu o fotel prezydenta.
W Polsce jest podobnie, aczkolwiek w porównaniu do zachodu jeszcze raczkuje. Tusk miał za sobą służby specjalne. Nieźle poradził sobie z cimoszewiczem, a Kaczora najwyraźniej zlekceważył. Dlatego przegrał.

I na koniec. Wierz, że tym co się powodziło dalej będzie się powodzić. A tym co klepali biedę, też nie wróżę zmian. I nie dlatego że wygrał Kaczor, tylko dlatego że taki jest kapitalizm. Wszystko za pieniądze. Jak ich nie masz, to masz pecha.
27 października 2005, 12:25 / czwartek
Cytat
"elektorat Leppera zdecydował w turze II"

Jeśli już to były to jakieś jednostki. Trzeba tego typu badania traktować całościowo a nie wybiórczo. Jeśli uwzględnisz wszystko to okaże się że w gronie tych co głosowali na Kaczyńskiego w II turze znajdzie się w małym stopniu ale zawsze elektorat Cimoszewicza Borowskiego Tuska itd. Były to pokazywane w wieczorach wyborczych i nic nadzwyczajnego w tym nie ma skoro część ludzi i tak nie ma sprecyzowanych poglądów albo w ogóle nie dorosła do demokracji a jeśli w ogóle głosują to na pierwszego lepszego bo innych po prostu nie znają.

Druga sprawa to kwestia dlaczego ludzie głosują na Leppera? Dlatego że nie chcą tych którzy już byli przy władzy m.in. Kaczyńskich. Lepper wiele razy atakował w ostry sposób Kaczyńskiego zarzucając mu parokrotnie dokonywanie przestępstw. To że zwrócił się do swoich wyborców o głosowanie na Kaczyńskiego to i tak większość miała to gdzieś i po prostu nie zagłosowali na nikogo w II turze.
Jeśli przez cały czas Lepper wmawiał im że wszyscy to złodzieje to jak w takiej sytuacji ci rozgoryczeni sytuacją ludzie nie mogli całą falą zagłosować na Kaczyńskiego. To nie jest żaden wpływowy przywódca ludowy który może w ten sposób decydować o wygranej jednego bądź drugiego. Faktem jest że Kaczyński nie powinien mówić o szacunku dla elektoratu Leppera bo jak dla mnie to w ten sposób stracił u mnie jakiekolwiek szanse na poparcie choć i tak nie zamierzałem nigdy na niego głosować.

Tusk to po prostu żenada. Lansowany na zwycięzcę wyborów przez wszystkie sondaże nie umie się pogodzić z porażką. Prawie się popłakał po przegranej a teraz się dziwi że zwycięzcy biorą wszystko. Taka jest zasada czy to się nam podoba czy nie. Sld też przez 4 lata miało prezydenta premiera i marszałka.

Na Kaczyńskiego nigdy nie zamierzałem głosować podobnie jak na Tuska ale wcale się nie dziwię że społeczeństwo wybrało tego pierwszego. I wcale nie z powodu przedwyborczych quasi-socjalistycznych haseł czy rozliczenia czerwonych ale głównie z uwagi na program PiS z którym wystartowali 5 lat temu. Główny nacisk położyli na bezpieczeństwo i zaostrzenie kar. Ja się czuję bezpieczny w kraju ale znaczna część społeczeństwa nie więc właśnie głownie z tego powodu dla mnie wynik PiS i Kaczyńskiego nie jest zaskoczeniem
27 października 2005, 14:32 / czwartek
Witam!

Nie powiniśmy się obawiać takich jak Lepper i o.Rydzyk. PiS pokazał że PO nie będzie nimi kierował(dowodem jest świezo wybrany marszałek). Lepper nawet nie będzie prubował coś zdziałać. Nie jestem zwoleninikiem POPIS-u i wiem że do tego nie dojdzie to jest niemożliwe.

Pozdrawiam

PS. Bolo, ciężko się dyskutuje na Forum i nie przekonam cie do moich poglądów.
27 października 2005, 14:55 / czwartek
A mnie zaczyna walić to co pokazuje PiS. Moim zdaniem bratanie się z Lepperem już ich dyskwalifikuje na starcie jako budowniczych 4 RP. Ale jest gorszy problem. Złotówka leci na łeb na szyję, inwestorzy spierdalają stąd. Może być naprawdę niewesoło. Jak będziecie mieli litr wachy po 5 PLN i bochenek chleba po 3,50 to może wtedy zrozumiecie wariactwa braci Kaczyńskich. Kurwa tak się zawiodłem...
27 października 2005, 15:13 / czwartek
Brye, wyjątkowo się z Tobą zgodzę. Miałem nadzieję, że chłopaki chociaż do świąt wytrzymają, a oni już parę dni po wyborach walczą o stołki. Zawsze jak słyszę nawoływania różnych rewolucjonistów pt. "my przyjdziemy i zrobimy porządek" (coś w stylu "Zesłał nas Bóg na ziemię żebyśmy ... ;-) to mi się nóż w kieszeni otwiera.

P.S. No i jeszcze ta Pani Prezydentowa ... Jeszcze będziemy tęsknić za Kwaśniewskim, a raczej jego Małżonką :-)
27 października 2005, 15:19 / czwartek
Widzisz dla mnie prezydent może mieć trzecie oko na czole, 135 wzrostu i fioletowego irokeza. Jego żona może mieć 105 lat, być głucha, ślepa i szczerbata. Ważne, żeby to był mądry prezydent i mądry rząd i koniecznie nieskompromitowany uwikłaniem w zbrodniczy system komunistyczny. Dlatego ja nigdy za kwasem nie zatęsknię. Ale konieczne jest też żeby to byli ludzie, którym naprawdę leży na sercu dobro Polski. Niestety niewiele było takich postaci w naszej historii i z tego co widzę IV RP, której niedoszli budowniczowie chętnie odwoływali się to etosu II RP także nie powstanie z powodu ludzi. Tępych, żądnych władzy, małych ludzi, którym możliwość czerpania z koryta przez najbliższe lata przesłania wszystko inne.
27 października 2005, 15:37 / czwartek
No to z innej beczki:

Kaczyński Jarosław- Prezez NIK

Kaczyński Lech- Minister Sprawiedliwości, Prezydent Warszawy

A Tusk ?? Czy kiedyś piastował jakieś stanowisko ?? Jakie ma doświadcznie ??

To, że złotóka poleci na łeb na szyję było wiadomo rok temu, kiedy nieudolne rządy czerwonych celowo i bezzasadnie ją wzmacniało.
Taka wartość złotego miała znaczenie przy imporcie produktów (wygodne dla zachodu), ale zabijała polski export. Euro musi kosztować w granicach 5,50 zł, bo taka jest jego realna wartość.
27 października 2005, 15:44 / czwartek
Tylko wiesz Zeto ja nie jestem eksporterem, za to mam dożywotni (na 35 lat) kredyt walutowy i w dupie realną wartość złotego. I myśle, że daleko więcej jest takich ludzi jak ja niż takich, którzy wysyłają to UE konserwy. Poza tym nie chodzi tu tylko o kursy walut ale też na przykład o to co się dzieje na giełdzie. A mi chodzi o to, że liczyłem, że jednak chłopcy dla dobra tego kraju się wzniosą ponad podziały i stworzą tą koalicję. Jeżeli uważasz, że flirt z kimś takim jak Andrzej Lepper (to samo robił Miller i lsd) dobrze wróży to je nie mam kontrargumentów bo moim zdaniem wróży jak najgorzej.
I jeszcze zastanów się co będzie jak euro będzie po 5,5. Jak tam taki bogaty nie jestem...
27 października 2005, 15:57 / czwartek
Pozwolę sobie wkleić tekst ze strony Rzeczpospolitej. Ładnie się zaczyna...
-------------------------------------------------- --------------------------------------------

Kapitał ucieka z IV RP

Prawdopodobne fiasko koalicji PiS z PO doprowadziło do gwałtownej przeceny na rynkach finansowych

Do wczoraj inwestorzy wierzyli, że medialne napięcia w rozmowach o formowaniu koalicji Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej to tylko taktyka negocjacyjna i element naturalnego teatru politycznego, po czym strony dojdą do porozumienia. Wybór Marka Jurka na marszałka Sejmu zmienił sytuację o 180 stopni.

- Rynek ocenia, że szanse na stworzenie koalicji PiS i PO wynoszą ok. 20 procent - mówi Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Banku w Polsce. - Wciąż nie jestem sobie w stanie wyobrazić, że Platforma Obywatelska, oceniana przez rynki jako jedyna partia przygotowana do rządzenia, nie wejdzie do koalicji - dodaje Marcin Bilbin, analityk rynku walutowego w Banku Pekao. Według niego szansę, że rząd PiS i PO powstanie, można ocenić teraz na 20 - 30 proc. - W dalszym ciągu spora grupa inwestorów wierzy w koalicję PiS i PO. Wydarzenia ostatnich dni pokazują jednak coś gorszego. Mnie interesuje dłuższa perspektywa. Nawet jeśli taki rząd powstanie, to nie będzie w stanie realizować sensownej polityki gospodarczej - ocenia Janusz Jankowiak, ekonomista BRE Banku. Jego zdaniem cała prawda wyjdzie na jaw najpóźniej przy okazji tworzenia założeń budżetu na 2007 rok.

Analitycy twierdzą nieoficjalnie, że sygnały o prawdopodobieństwie fiaska koalicji zaczęły pojawiać się już we wtorek wieczorem ze strony ekonomistów zbliżonych do negocjacji PO i PiS.

Po odrzuceniu kandydatury Bronisława Komorowskiego z PO na marszałka Sejmu gwałtownie staniały polskie akcje i obligacje, a złoty stracił wobec euro i dolara. WIG20, który zyskiwał w porównaniu z wtorkiem około 1 proc., tracił po godz. 14.30 ponad 2 proc., choć ostatecznie zakończył dzień stratą 0,9 proc. Tym razem przecena akcji na giełdzie nie miała nic wspólnego z nastawieniem inwestorów zagranicznych wobec gospodarek państw rozwijających się. Indeks giełdy węgierskiej, który w dniach nasilonego odpływu zagranicznego kapitału tracił więcej niż WIG20, wczoraj zyskał 2,3 proc.

Na wieści napływające z Sejmu gwałtownie zareagował rynek walutowy. Złoty osłabił się w krótkim czasie o 1,3 proc. wobec euro i 1,5 proc. w stosunku do dolara. Pod koniec dnia za euro płacono prawie 3,98 zł, a za dolara 3,28 zł. Analitycy są zdania, że presja na dalsze osłabienie polskiej waluty może utrzymać się w najbliższych dniach, a euro będzie kosztować wkrótce ponad 4 zł. - Inwestorzy zagraniczni nie zdają sobie jeszcze dokładnie sprawy z tego, co zaszło w Polsce. Dopiero w czwartek przeczytają raporty na ten temat - mówi Marcin Bilbin. Polityka zaszkodziła też polskim obligacjom.

GRZEGORZ BRYCKI

-------------------------------------------------- ------------------------------
27 października 2005, 16:48 / czwartek
Głosami PiS-u na Wicemarszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej wybrany został Andrzej Lepper...

A ja pozwolę sobie na kilka cytatów J. Kaczyńskiego na temat A.Leppera. Cytuję :

- "Samoobrona została stworzona 13 lat temu przez funkcjonariuszy SB"
- "SLD to partia przestępców, to partia zbrodnicza, a Samoobronia, to są zwyczajni bandyci"
-"Lepper dawno powinien siedzieć w więzieniu"

Oraz pana Dorna :
-" w sejmie nie ma miejsca dla kryminalistów"

Prawo hehhehehhehhe i Sprawiedliwość buhahahhahhahahhahhaha. Bracia Kaczyńscy mają widocznie odmienne od mojego pojęcie prawa i sprawiedliwości
27 października 2005, 16:52 / czwartek
Dzisiaj pan Dorn mówił, że dlatego głosowali na Andrzeja bo wygląda na to, że on się poprawił, a poza tym jak będzie w prezydium sejmu to nie będzie dymił podczas obrad.
Dołączam się: prawo hehehehehehehehe i sprawideliwość heheheheheheh.
27 października 2005, 17:57 / czwartek
No widzisz Brye, różnimy się w ocenie sytuacji. Ja też mam kredyt, ale nie walutowy wyrok. Mój kredyt w przeciągu 2 lat spadł o 4,5 %, tylko dlatego że jest w złotówkach. Z prognoz wynika też jednoznacznie, że kredyty złotowe będą jeszcze tańsze, zejdą do 3-3,5%.
Tylko samobójca bierze kredyt w innej walucie, niż sam zarabia. Tylko samobójca godzi się na wyższe marże i różnice w kursach walut. Jeszcze nikomu to nie wyszło na dobre, i jeśli posłuchasz dobrej rady, szybko przewalutujesz (choć ze stratą) swój kredyt.
A wierz mi, że na czym jak na czym, ale na kredytach znam się bardzo dobrze.

Co do zachodnich inwestorów, to o ile sobie dobrze przypominam nigdy ich w Polsce nie było. Były jakieś mutanty, które korzystały z 5 letnich ulg podatkowych, a potem uciekały na wschód. Wyjątkiem są hipermarkety i banki. Ale one niestety nic nie produkują, tylko wysysają pieniądze z rynku.
Nie jestem pewiem, czy powinno nam zależeć na takich inwestycjach.

Wątpię też, czy Tusk zmieniłby cokolwiek, jeśli chodzi o inwestycje w naszym kraju. On raczej nie za bardzo ma pojęcie o sprawach gospodarki.

I już na koniec. Wielokrotnie już pisałem, że nie jestem fanatykiem Kaczyńskiego. Nie jest to mój kandydat na Prezydenta. Ale jestem przekonany, że rządy PiS -u będą zdecydowanie lepsze, niż PO.
Jakoś nie ufam Lewandowskiemu i Tuskowi. Jakoś nie przemawia do mnie osoba Rokity.
27 października 2005, 18:15 / czwartek
Kredyt mam we frankach szwajcarskich, do tej pory chyba najbardziej stabilnej walucie, o minimalnych wahaniach kursu (a od wczoraj 3 grosze do góry!!!!). Może i jestem samobójca ale wybór miałem taki: albo rata miesięczna w złotych po 1300 PLN, albo 850 PLN po przeliczeniu z franka. 450 PLN w suchym. Akurat na czynsz do mieszkania, które za ten kredyt kupiłem. Innymi słowy nie stać mnie było po prostu na wzięcie kredytu w złotówkach.
Co do Tuska i wyborów prezydenckich to ja w tą polemikę nie wchodzę, to nie jest przedmiot mojej troski dzisiaj. Mnie zasmuca to co się dzieje przy tworzeniu rządu. Nie wiem, nie kumam dlaczego PiS nie zgodził się na tego Komorowskiego. Nie wiem, nie kumam dlaczego PO nie wystawiła na marszałka Tuska. Wszystko to jest porąbane. Jak PiS zacznie wprowadzać (albo raczej umacniać) socjalizm przy wsparciu Leppera to Boże miej nas w swojej opiece.
A poza tym LIBERALIZM gospodarczy to jedyna droga gwarantująca osiągnięcia ekonomiczne. A mi się pomysł PO 3 razy 15 zwyczajnie podobał.
Jeszcze dwa słowa o inwestorach. Jeżeli uważasz, że większość inwestycji firm zagranicznych w Polsce to tylko takie co wywożą kapitał to gadasz jak... Lepper. A to nie do końca tak jest. Poza tym inwestycje to nie tylko podatki, ale też chociażby miejsca pracy. Ja pracuję w firmie, gdzie 51 procent akcji należy do Norwegów. Oni mi płacą i dzięki temu zasilam budżet naszego państwa. Z resztą Zeto, przecież to takie proste...
27 października 2005, 18:17 / czwartek
Jeszcze tydzień temu bym się z tobą zgodził Zeto. (co do tych kredytów). Ale widzisz J.Kaczyński już zdążył powiedzieć że zwolni Balcerowicza i zmieni kompetencje RPP. A wtedy mój drogi inflacja może nie być taka niska...
27 października 2005, 22:08 / czwartek
Napisałeś Zeto, że "daleko w dupie masz kaczora" i mimo to głosowałeś na niego. Żałosne...
27 października 2005, 22:56 / czwartek
Brye "Nie wiem, nie kumam dlaczego PO nie wystawiła na marszałka Tuska" - pozwól, że Ci powiem dlaczego, a to z prostego powodu PiS chciało decydować kto z PO ma vco robić. Chcieli ich rozstawiać po kontach, bedziemy negocjowac z tym, a nie z tym, ten bedzie marszalkiem, a nie ten. Niby wszystko ok, bo dajemy wam 8 resortow(same takie, na ktorych nie mamy ludzi, programu i za ktore bedziecie brali odpowiedzialnosc - to znaczy my na was ja zrzucimy), ale to my decydujemy kto ma w PO z nami rozmawiac, kto ma miec jaki resort czyli rzecz ogolnie ujmujac to my 2 bracia jesytesmy teraz liderami PO.
28 października 2005, 12:28 / piątek
Rozumiem to Szkot. Natomiast minimum dobrej woli ze strony PO też by się przydało. Dla mnie to minimum to wystawienie Tuska na marszałka. To byłaby naturalna kolej rzeczy. Ciekawe zresztą co wtedy by Kaczory wymyśliły za inne przeszkody. Takiego TKM-u to nawet ekipa Leszka Millera nie odstawiła jak teraz bracia i to jeszcze z ich nowym kumplem Lepperem. IV Rzeczpospolita? Rozliczymy bandytów? Banda jebanych wiarołomców! C.uj w dupę temu kto sprzyja kaczyńskiemu! Jakby mi ktoś tydzień temu powiedział, że napiszę takie słowa to bym go wyśmiał. Rzeczywistość jednak przerosła moją wyobraźnię.
Rośnij nam IV RP solidarno-socjalistyczna z Andrzejem, Romanem i Jarosławem. Tfu!
28 października 2005, 16:35 / piątek
GIL
27 października 2005, 22:08
Napisałeś Zeto, że "daleko w dupie masz kaczora" i mimo to głosowałeś na niego. Żałosne...

To na kogo miałem głosować, skoro Tuska jeszcze bardziej nie trawię ??

Cały czas podkreślam, że obaj nie są moimi kandydatami. problem tylko w tym, że obaj byli w II turze.

Brye, Marka niemiecka też kiedyś była stabilną walutą ;-)). Był też okres, że opłacało się brać kredyty w dolarach. Kilka lat temu modny był japoński jen.
Bank zawsze zarobił na tych kredytach. Kredytobiorca dołożył razy 2.
Skoro twierdzisz, że nie stać ciebie na kredyt w złotków, tym bardziej nie stać ciebie na franki.
Ale to nie temat o kredytach.

A co do koalicji ??
Nie byłoby problemu, gdyby wybory wygrała PO, wtedy poustawialiby wszystko po swojemu. Teraz dziwią się, że PiS jako zwyciężca chce mieć decydujący głos. Dostali klapsa z Marszałkiem Sejmu i nic do nich nie dotarło. Dalej zachowują się jak dzieci, które nie dostały zabawek.
28 października 2005, 16:56 / piątek
Oczywiście Zeto nie stać mnie na kredyt we frankach, choć rata jest 30 procent niższa od kredytu złotowego. Arytmetyka co najmniej oryginalna delikatnie mówiąc w Twoim wydaniu, ale to nie temat o kredytach.

Co do koalicji. To z bólem twierdzę, że PO ma 100 procent racji w tym sporze. Największy grzech Kaczorów to pokumanie się z Lepperem. Wcale się nie dziwię, że PO strzeliła focha. Kokorowski był be, a Lepper jest gucio. Żałosne. Ale widać jak ktoś chce rządzić to nawet z diabłem pakt zawrze.
A tak w ogóle Zeto to nie wiedziałem, że jesteś socjalistą. Podobno Lechia Gdańsk Precz z Komuną?!
29 października 2005, 12:36 / sobota
Brye, nie wiem po czym sądzisz że jestem socjalistą, ale to twoja sprawa. Tak samo jak twój słabo trafiony kredyt. Tak samo jak żałoba, bo tusk nie wygrał wyborów.
Ja już zamykam temat.
30 października 2005, 12:08 / niedziela
Czytam te Wasze wypociny w temacie dwóch kandydatów na prezydenta i coraz bardziej uświadamiam sobie po cholerę Polsce demokracja. Wygrywa Kaczor - ludzie na niego jadą. Wygrałby Tusk - też by na niego jechali. Czy nie lepiej wprowadzic monarchię? Po co wybory skoro idzie głosowac tylko 50% uprawnionych? Z tego wyboru prezydenta dokonało trochę ponad połowa z tej połowy co głosowała. Czyli tak naprawdę zadecydowało mniej więcej trochę ponad 25% społeczeństwa. Jest to dla mnie dowód, że demokracja nie jest najlepszym ustrojem. A temu, że druga połowa spoleczeństwa nie poszła do wyborów nie ma się co dziwic. Degrengolandia klasy politycznej sięgnęła juz chyba dna. Miejmy nadzieję, że nowy rząd nie da tak dupy jak czerwone ścierewka. Bo jeśli da to czekają nas rządy opalonego Andrzejka, a co za tym idzie druga Białoruś.
Żeby było jasne głosowałem na Kaczkę bo dla mnie jest on gwarantem dekomunizacji. Tusk niestety by tego nie zrobił. Najwyższy czas rozliczyc czerwoną, bolszewicką chołotę!!! Raz sierpem raz młotem czerwoną chołotę!!! :)
Biało-zieloni przyjaciele nie podniecajcie się za mocno osobą prezydenta, gdyż nie mamy w Polsce władzy prezydenckiej i długo nie będziemy jej mieli. Taka jest już nasza tradycja parlamentarna. Tak więc prezydent napewno nie obniży nam podatków i nie zreformuje służby zdrowia.
FORZA LECHIA!!!
30 października 2005, 14:20 / niedziela
Zeto. Wnoszę to po Twoim zachwycie nad partią Braci, ktorzy przygruchali sobie jeszcze koleszkę od wideł i gnoju. Czyż to nie socjaliści. Poza tym po Tusku żadnej żałoby nie noszę. Jak już pisałem wyżej akurat to nie jest przedmiotem moich zmartwień tylko zachowanie PiSu po wyborach. Co do mojego kredytu to uważasz, że jest źle trafiony bo "banki zawsze zarabiają dwa razy". Ano zawsze i kredytach złotówkowych też. Każdy kredyt to ryzyko, nawet ten w walucie, w której się zarabia. Sęk w tym, że ryzyko jest relatywnie mniejsze gdy rządzą ludzie stabilizujący sytuację gospodarczą, a wyższe gdy do władzy dochodzą populiści, krzykacze i amatorzy.
1 listopada 2005, 08:55 / wtorek
No tak!!!Tyle było histerii o to że jak Tusk dojdzie do władzy to co to będzie z biednymi,ze służbą zdrowia itp.No i macie!!!!Marcinkiewicz już na wstępie mówi że sytuacja w służbie zdrowia nie zmieni się(podstawowy pakiet -bezpłatny)Czyli zęby wyrywają za darmo a leczą za pieniądze!!!!Dalej!!!Z dzisiejszych doniesień"MUSIMY OSZCZĘDZAĆ"????No przecież miało być tak pięknie a wyszło jak zwykle!!!!Gdzie te rozdawanie a to tym a to tamtym!!!!Oj,rozmiękczenie mózgu macie Panowie!!!No i jeszcze ten kol.Lepper w cichej koalicji!!!!DWÓCH KARANYCH,DWÓCH PRZESTĘPCÓW WAMI RZĄDZI!!!!!!!!!
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.030