Gdańsk: piątek, 29 maja 2020
FORUM
Podstrony:


takie coś znalazlem...

strona 1/1

 
1
 
22 listopada 2005, 10:46 / wtorek
jest to artykuł z KIBICE.NET => publicystyka:

Nowe subkultury i ideały na polskich stadionach

Obecnie szalikowcy są najsilniejszą subkulturą w Polsce. Składają się na nią dwa pokolenia kibiców i 30 lat doświadczeń w dwóch różnych systemach politycznych totalitarnej PRL i niepodległej RP. Za chwilę będziemy mieli trzeci system - UE, który pewnie też przetrwamy. W międzyczasie w naszym otoczeniu przewijały się różne subkultury. Z jednymi konkurowaliśmy i byliśmy na wojennej ścieżce jak wszelkie ruchy brudasowskie. Z drugimi jak skini współpracowaliśmy i wiele od nich przejęliśmy. Wszystkie te ruchy po pewnym czasie straciły swój impet i obecnie choć istnieją to w niewielkich ilościach, gdzieś na marginesie a na pewno nie na stadionach. O nich wszystko zostało już napisane. Warto więc spojrzeć na to jakie subkultury dziś wkraczają na polskie stadiony ale na początek chciałbym streścić ideologię, na której opiera się ruch szalikowców w Polsce. Nasza ideologia jest bardzo prosta: miłość i nienawiść. Pierwsze z tych uczuć skierowane jest pod adresem naszej drużyny i pod pojęciem miłości mieści się wszelka konstruktywna działalność na rzecz rozwoju ekipy......
22 listopada 2005, 10:46 / wtorek
......Dlatego robimy flagi, szaliki, chcemy być kolorowi i głośni, stąd wziął się ruch ultras (ale zawsze ten element kibicowskiego rzemiosła był bardzo ważny, choć dawniej tak się nie nazywał). Nienawiść skierowana jest na każdego kto nie jest z naszą paczką w przyjacielskich stosunkach. Z nienawiścią związana jest przemoc i agresja. Konflikty lubimy rozwiązywać siłowo. Oczywiście nie bądźmy naiwni, że każdy kibic ma nabitą głowę tak wielkimi ideami. W naszej działalności liczy się też zwyczajna chęć przeżycia przygody, niezawodni kumple i pozasportowe emocje jakie towarzyszą meczom piłkarskim. Każdy człowiek dysponuje odrobiną wolnego czasu a sposób jego spędzenia w gronie kumpli ze stadionu jest bardzo przyjemną perspektywą. Obecnie szalikowcom przyszło rywalizować z kulturą "hip-hopów", bo jest to najprężniej rozwijająca się obca subkultura. Hiphopowcy w swoich piosenkach marzą o pieniądzach, pragną pięknych kobiet, rapują jak im jest źle (albo dobrze - czasem) i z zawiścią patrzą na tych, którzy się czegoś dorobili. Nie chcą niczego zmieniać, mowy nie ma o wyższych ideałach, bezinteresownej pomocy innym. "Hip-hopy" do szczęścia potrzebują dobrej zabawy najlepiej z użyciem zielonego i białego. Tyle, że nie ma tu nic odkrywczego. Każdy człowiek, czy to skin czy anarchista, chciałby dostatnio ułożyć sobie życie i nieźle się zabawić niekoniecznie przy użyciu narkotyków. Ideologia ta spotyka się z coraz większym zainteresowaniem kibiców, bo jest łatwa i przyjemna i nie nakłada żadnych obowiązków na jej wyznawcę. Nie należy tej ideologii lekceważyć, bo już na niektórych stadionach pojawiają się liście marihuany i hasła typu "THC". Tu chciałbym wtrącić, że to czy ktoś zażywa czy nie, jest jego prywatną sprawą i ja takich ludzi nie potępiam. Tyle, że nie za bardzo wiadomo co ma oznaczać to wywieszenie "zielonej flagi". Że ekipa kiboli wieszająca taką flagę za cel stawia sobie legalizację narkotyków? A może, głosi "peace" dla świata i chciałaby wspólnie poimprezować z ekipą przyjezdnych? A może chodzi o tolerancję dla innych ras i upodobań? "Liście" na flagach to dla mnie rebus. Dawniej prawie wszędzie wieszany był celt, który oznaczał walkę o wielką Polskę, rasizm, pokazywał dumę i siłę z bycia Polakiem. Ekipa przyjezdna wiedziała, z kim ma do czynienia, zdawała sobie sprawę, że przeciwnik jest agresywny ale jednocześnie go szanowała, bo wierzyła w to samo, choć pod inną banderą klubową. Teraz widzimy "liścia"... i mamy rebusa. Co ciekawe wszelkie przejawy rasizmu i przemocy na flagach klubowych są zwalczane przez PZPN i UEFA i ogólniej przez władze, natomiast nikt nie czepia się liściastej symboliki. Widać władza uznała, ten ruch za niegroźny lub pomocny w propagowaniu swoich haseł tolerancji. Drugim kierunkiem, w który zapatrzona jest jakaś tam część braci kibicowskiej to klimat "miasta" i "gangsta". Tutaj trudno mówić o subkulturze. Świat "wolnych zawodów" opiera się na kulcie pieniądza i siły. Dla kasy robi się wszystko. I właśnie z powodu tak przyziemnej ideologii żaden gang nie istnieje dłużej niż kilka lat. Ostatecznie jest rozbijany przez służby bezpieczeństwa a udaje się to w dużej mierze właśnie dzięki pieniądzom. Taki Rutkowski otwarcie mówi, że ma informatorów w grupach przestępczych i solidnie płaci za informacje.....
22 listopada 2005, 10:50 / wtorek
....Wystarczy wspomnieć o Baraninie, który był szefem jednej z mafii a jednocześnie pracował dla policji dwóch krajów. Nie ma co ukrywać, że gdy gra idzie o to, czy ktoś ma dostać 25 lat więzienia czy jako świadek koronny może uzyskać wolność to perspektywa na zasady mocno się zmienia. Ale to już jest problem gangsterki. Mimo wszystko jednak klimat miastowy jest bliższy subkulturze kibiców niż pacyfistycznie nastawieni "hip-hopowcy" a to za sprawą siłowego rozwiązywania sporów. Do tego i kibice i kryminałka żyją "poza prawem" a część z nich nawet w obliczu wieloletnich wyroków nigdy nie sprzeda swoich kompanów. Część z nich też wyznaje zasady HWDP ale nie ma się co oszukiwać tylko kibole szanują te zasady jako subkultura. Większość ekip kibicowskich nie ma nic przeciwko zasilaniu swoich szeregów przez ludzi "wolnych zawodów" ale i są ekipy, które nie tolerują takich członków. Wspomniałem na wstępie, że my istniejemy 30 lat. Nasze zasady przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Każda ekipa ma swoją historię, którą kultywuje a gangi najstarszych ekip kibicowskich istnieją wiele lat. Też parają się działalnością sprzeczną z prawem czyli bijatykami a jednak żadna milicja, policja tego nie rozbiła. Na kasę kibice się nie kuszą, nie sprzedają się a w razie wpadki nie sypią kompanów ani wrogich ekip. Podsumowując, kibice stworzyli własną subkulturę z jej niepowtarzalnymi zasadami i rygorami. Obecne młyny mają swój własny styl, w poglądach są raczej prawicowe ale nie obnoszą się z tym. Prawie wcale nie ma teraz polityki na stadionach. Żadna z subkultur nie ma teraz takiego wzięcia jak niedawno jeszcze ruch skins. Świat wokół nas się zmienia a my ciągle tworzymy młyny i jeździmy na wyjazdy. Przetrwaliśmy już wiele innych subkultur i mód, biorąc z nich to co najlepsze. Przetrwaliśmy dlatego, że działamy bezinteresownie na rzecz swojej ekipy a chęć działania jest w nas ogromna.

Dodano: 2004-06-06

.....
22 listopada 2005, 22:05 / wtorek
chudy, wyjasnij krotko: ludzi "wolnych zawodów".
dzieki
21 października 2007, 21:44 / niedziela
Wpis został usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
21 października 2007, 21:46 / niedziela
Wpis został usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
21 października 2007, 21:50 / niedziela
Wpis został usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
 
1
 
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.011