Gdańsk: poniedziałek, 23 września 2019
FORUM
Podstrony:


Derby za rok?

strona 1/3

29 stycznia 2006, 20:08 / niedziela
Mam nadzieję, że Arka Gdynia nie utrzyma się w ekstraklasie i za rok Lechia zagra z nimi na Traugutta i na stadionie Bałtyku.
29 stycznia 2006, 20:45 / niedziela
błysnąłeś :)
29 stycznia 2006, 22:57 / niedziela
hehe bez kitu ziomek szacunek :D buahaha

a tak przy okazji to dziś czy tam wczoraj przegrała z Kujawiakiem więc może coś jest na rzeczy ;) zwłaszcza, że Polonia Wa-wa znów się zbroi, a klub ten chyba co roku dostaje ostro po piź***e na jesień i zawsze jest skazywany na pożarcie, w wiosnę zawsze daja jakoś jednak radę :) mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie
29 stycznia 2006, 23:07 / niedziela
zajmijmy sie moze wlasnymi sprawamy nie ma co sie oszukiwac ale wg mnie sledzie nie spadna... utrzymajmy sie bez nerwowki w 2 lidzie i bedzie dobrze
30 stycznia 2006, 08:23 / poniedziałek
dupku zajmij sie soba a nie Arką mam nadzieje ze za 2 latka derby w 1 lidze inteligent sie trafił pozdrawiam wszystkich normalnych
30 stycznia 2006, 08:59 / poniedziałek
zbys72 weź wyluzuj :) nie widzisz, że 4monstery uczy się korzystać z forum! wpisał się już w każdym wątku, a teraz przyszła kolej na założenie własnego! nie bądź taki wymagający ;)
30 stycznia 2006, 13:34 / poniedziałek
Skąd ten pomysł że na stadionie bałtyku???Ja się założe ze na stadionie arki:)
30 stycznia 2006, 13:48 / poniedziałek
Ajcuś_LGT płyta redłowska już dawno jest przerobiona na korty więc nie mają własnego stadionu dlatego korzystają z obiektu przy Olimpijskiej
30 stycznia 2006, 15:37 / poniedziałek
LG Zaspa- przejedź się na olimpijską i zobacz, jakie są napisy na stadionie. Bezdomni ukradli stadion.
30 stycznia 2006, 20:12 / poniedziałek
O ile mi wiadomo wasz stadion jest tez miejski a nie wlasnoscia klubu wiec po co ta napinka ;)
30 stycznia 2006, 21:34 / poniedziałek
Prokom nie ma swojego stadionu. Rumuni paletaja sie po calej gdyni. niedlugo zagraja na checzy
31 stycznia 2006, 00:39 / wtorek
nethools gora ....
31 stycznia 2006, 10:13 / wtorek
dr65- nasz stadion jest miejski, ale Lechia gra na nim od 1945 roku. Stadion w Gdynii budowany był dla Bałtyku, a na waszej prowizorce są teraz korty tenisowe.
Wy też powinniście przerzucić się na tenis ;-)
31 stycznia 2006, 10:49 / wtorek
DO ZETO: NAJPIERW SPRAWDZ HISTORIE A PÓZNIEJ SIE WYPOWIADAJ,TEN STADION NA POCZATKU BYL ARKI,POZNIEJ PRZEKAZALI GO BAŁTYKOWI JAK ARKA PRZESZLA NA EJSMONDA,WIEC WROCILISMY DO KORZENI,POLECAM CI KSIAZKE ŻÓŁTO-NIEBIESCY,JAK NIE MASZ TO CI MOGE PRZESLAC,WIEC NIE PISZ WIECEJ GŁUPOT ZE TO STADION BAŁTYKU
31 stycznia 2006, 10:54 / wtorek
ciekawe czy zostaniecie na trauguta jezeli wam wybuduja nowy stadion na letnicy-co nieprzejdziecie?jak nam buduja przy olimpijskiej to bedzie gdzie grac na odpowiednich warunkach i poziomie
31 stycznia 2006, 17:19 / wtorek
nas jak narazie stadion na letnicy nie interesuje
31 stycznia 2006, 19:32 / wtorek
sverige- ile ty masz lat, że wierzysz w te bzdury napisane w tej książce ??
Niedługo napiszecie, że wasz klub jest najstrarszy na świecie i że powastał w 1845 roku pod nazwą htm procom ;-))) i że boca juniors przybrała takie same barwy jak wy, bo załozyli ją rybacy z waszej wsi, którzy podczas sztormu na Bałtyku, pomylili kierunki i zapłyneli do Argentyny (oczywiście odkrywając jednocześnie ten kontynet :-> ). Pewnie z tego samego powodu w takich barwach grają też Szwedzi i Brazy;ijczycy ??

żal mi takich półgłówków jak ty, którzy wierzą we wszystkie bajki.

ps- najbardziej śmieszy mnie wasza wlepka- "pierwsi w Trójmieście"- ale pewnie nie wiesz dlaczego ;-)
31 stycznia 2006, 20:42 / wtorek
Do Zeto : widze ze tracisz forme :) Do tej pory stac cie bylo na madrzejsze wypowiedzi. Czyzby to bylo spowodowane brakiem cieplej wody w szatniach na Trauguta i stad ta flustracja ze na Olimpijskiej sa warunki do uprawiania sportu. Nie wazne gdzie sie trenuje i gra ale wazne w jakich warunkach i w jakiej atmosferze a wam do tego daleka droga. No chyba ze te zaplecze treningowe na saharze lub na tym klepisku wysypanym z pieca uwazasz za super komfort. Gratuluje dobrego samopoczucie. Jakos nie moge zrozumiec o co wam chodzi z tym stadionem Arki. Bardzo wiele druzyn na swiecie w pewnym momencie jest zmuszona do przenosin na inne stadiony (Bayern itd.) i nikt z tego nie robi problemu. Ze stadionem na Ejsmonda jest tego typu problem ze kibice Arki bardzo mocno utozsamiali sie z nim i bardzo mocno przezyli rozstanie z tym obiektem, wiec wydaje mi sie ze to wlasnie jest nasza wina ze w tej chwili wy kibice Lechii ktorzy nigdy nie mieli wlasnego stadionu tak mocno do tego tematu wracacie. Piszcie i mowcie co chcecie my jestesmy dumni z wlasnych tradycji , osiagniec i z tego ze wy macie kompleks Arki bo ciagle na waszym forum wraca temat naszej druzyny. I co najwazniejsze tematy te poruszaja wasi ludzie :). Prosze cie Zeto nie obrazaj innych bo bo wydaje mi sie ze do tej pory tego nie robiles za co wlasnie mialem szacunek do twoich wypowiedzi. Powodzenia w dalszej dyskusji czyj jest stadion na Olimpijskiej
1 lutego 2006, 11:05 / środa
dr65- chyba czytasz gazety sprzed 20 lat. W innym wypadku, wiedziałbyś, że na Traugutta nie brakuje niczego. Ale rozumiem, sam mieszkałem w twoich okolicach przez rok, i wiem jakie tam jest zacofanie.
1 lutego 2006, 11:58 / środa
Akurat sie mylisz bo na waszej cudownej :D arenie sportowej bywam conajmniej 2 razy w roku i dosc dobrze znam wasze realia ale widac ty nie bywasz nigdzie jezeli uwazasz ze to co jest na Tragutta to super warunki
1 lutego 2006, 12:11 / środa
dr65- durniu jeden, super warunki to ma Man Utd, czy inny Milan. W Polsce o super warunkach możemy sobie pomarzyć. Ale jeżeli twoja ślepota nie dostrzega nic dobrego na Traugutta, to po co odwiedzasz nasze forum i zarzucasz debilne, wyssane z marszczonego freda argumenty ??
1 lutego 2006, 12:34 / środa
hehe poziom twoich odpowiedzi godny waszego miejskiego stadionu. Nerwy nie wytrzymuja ??? DURNIU !!! :D
1 lutego 2006, 12:36 / środa
a wasz to jaki niby wiejski?
1 lutego 2006, 15:58 / środa
kiedyś był stoczniowy, a teraz jest rybacki ;-))

brakuje tylko trybun w kształcie kutra, ale ostatnio połowy śledzi są zbyt małe i nie ma z czego sfinansować budowy ;-)
2 lutego 2006, 07:00 / czwartek
Panowie: po co kruszyć kopie?Nie warto. W czerwcu się okaże, w której lidze będzie Arka i które miejsce zajmie Lechia. Wtedy sobie podyskutujemy do bólu. A teraz to rzeczywiście jest nic innego jak modne słowo na "n".
2 lutego 2006, 09:37 / czwartek
do zeto--sam jestes półgłówkiem!!!ja cie nie obrazam ale widac jestes jakims zakompleksionym nethoolsem!wedłud ciebie wszystko co pisza o Arce to kłamstwa,niezły jestes he,he!lepiej poczytaj sobie twojego ulubionego lindnerka z tvp 3 ten to dopiero bzdury gada!o wozniaku nie wspomne i waszym dzienniku bałtyckim!!!niechce mi sie z toba gadac,twoj iloraz inteligencji jest równy zeru jak tak odpowiadasz,super warunki macie niema co?szczególnie ta sahara,zeby nie swiadkowie jehowy to by wam ten stadion zgnij juz 15 lat temu,wiec pomysl jak cos jeszcze głupiego napiszesz
2 lutego 2006, 10:39 / czwartek
Zeto szkoda słów na to co wypisują obaj przedstawiciele Arki PROKOM Gdynia ;-)
oni przecierz wiedza wszytsko najlepiej. Więc skoro wiedza wszytko naj to ja może zapytam ich kiedy to powstał wasz kochany klub??? 1929?? :-)))
pozdrawiam
Zup NG 05
2 lutego 2006, 20:34 / czwartek
sverige- głupi (m.in. ty) pisze co wie, mądry wie co pisze

woźniak jest Lechistą ?? dziennik bandycki jest przychylny Lechii ??
sprawdź kadrę juniorów swojego klubu i zadzwoń do db, na jakiej dzielnicy mieszka rodzina w ;-)))
aha, przyjedź na stadion Lechii na mecz w którym broni "słynny" marek- wtedy będziesz wiedział jak bardzo jest w Gdańsku kochany.

Druga rzecz, że lepiej mieć saharę, niż grać na obiektach innego klubu.
Na Traugutta pomimo (twoim zdaniem) fatalego stadionu, zostali wpuszczeni wszyscy kibice przyjezdni. A jak było na Olimpijskiej ??

Zresztą mam w dupie twoje wypociny. Ja nie skaczę od forum do forum i jak zakompleksiony smarkacz, nie wciskam że białe jest czarne. A ty ?? Najstarsi w Trójmieście, zawsze na swoim ;-)))
2 lutego 2006, 20:58 / czwartek
dr65 ,chcialbym tylko, zupelnie zyczliwie nadmienic Tobie ze jest to forum Lechii Gdansk !!! Moze tam, wsrod tych ,ktorym kibicujesz jestes Bogiem, to tu jestes tylko marna szprotka !
To po pierwsze, a po drugie mam do Ciebie zupelnie powazne pytanie,a mianowicie : wyobraz sobie (zupelnie hipotetycznie) ,ze nie jestes kibicem Arki , nie masz jakiegokolwiek zwiazku z tym klubem i jego nazwe slyszysz pierwszy raz w zyciu ! Ktos obcy probuje Ci opisac jak to wspaniale jest na meczach Arki i przy okazji opowiada Ci jej historie. Moje pytanie brzmi : zabijasz go smiechem na starcie , czy tez patrzysz jak na glupka z politowaniem????
Po trzecie niby z jakiego powodu mielibysmy miec kompleksy???? Przeciez to my mamy wiecej suksesow, to my jestesmy jednymi z zalozycieli sceny kibicowskiej w Polsce , to my mamy wiecej kibicow, barwy i stadion ten sam od poczatku istnienia itp, itd!!!!
To ze gracie dzisaj w I lidze jako Prokom ???! Sorki ale my wolimy nawet w III , ale pod tylko i wylacznie pod szyldem LECHIA !!!
2 lutego 2006, 21:51 / czwartek
Zeto, kiko7 i inni wszystkowiedzący: to jak to z Waszym stadionem było? Kto i dla kogo go wybudował? I nie wstyd Wam tam grać?...
Więc może dajcie już spokój tematowi stadionu bo każdy pisze co mu wygodnie. Podobnie z rodowodem Arki - robiliście doktoraty z tej dziedziny czy jak?

Red. Woźniak... Każdy wie, że to Lechista z krwi i kości. A dlaczego go nie lubicie? A któż to może wiedzieć dlaczego Wy nie lubicię własnych asów prasowych jak choćby MP... Może napisał coś czego nie miał? Może coś innego, ale zawsze będzie on Lechistą - chcecie czy nie.

dr i swerige - wyluzujcie, nie warto....
3 lutego 2006, 08:05 / piątek
azzie- pomyśl, że gdyby nie Wolne Miasto Gdańsk, nie byłoby twojej wsi. Do dziś stałoby kilka domków na Obłużu i to wszystko.

To nie gdańszczanie się zaprzedali niemcom, tylko Liga Narodów sprzedała Gdańsk- to wielka różnica. Pomimo tego, Polacy z Gdańska nigdy nie zgineli.
Pomyśl też, skąd taka ludność w waszym "niby mieście" ?? Rodowici pieprzyli się jak króliki, aby przybywało was "milion w środę, milion w niedzielę" ?? A może zasiedlono u was kilka wsi, aby zrobić "sztuczną frekwencję" ??

Ciężko wam znieść, że nie macie żadnej historii. pewnie dlatego rodzą się u was bajkopisarze lepsi od Grimmów ;-))))
3 lutego 2006, 12:30 / piątek
zapraszam do tematu o the crims dobra gierka i sledziuszkow dizo tam gra
3 lutego 2006, 14:49 / piątek
Rufus88 w ilu tematach jeszcze będziesz pisał o grze?
Rozumiem świat wirtualny może Cię pasjonować ale nie zaśmiecaj tematów
5 lutego 2006, 22:54 / niedziela
Zeto: "Wolne" Miasto Gdańsk /a właściwie wówczas Danzig/ - znalazło się na mocy pokrętnych układów poza naszymi granicami i dzięki temu powstała Gdynia taka, jaka jest dziś - to fakt, ale tylko jeden z wielu.... Np. gdyby nie było WMG nie byłoby także Lechii. Zdecydowaną większość w WMG stanowili Niemcy. Historia Gdyni nierozerwalnie łączy się z historią Kaszub, bo Gdynia to Kaszuby - historię więc mamy całkiem niezłą, no i mimo wszystkich naleciałości zdecydowanie mniej niemiecką niż Gdańsk. A i jeszcze jedno - Gdynie budowali Kaszubi i Polacy, a Gdańsk jest niestety wytworem głównie kultury germańskiej.
6 lutego 2006, 06:24 / poniedziałek
Panowie jak można w ogóle porównywać 1000 letnie miasto z 70 letnim? No jak? Tak jak porównywać Cryslera do Fiata 126p?
6 lutego 2006, 09:19 / poniedziałek
azzie- twoje miasto, to rozpoczeta budowa estakady i port. Kilka wioch rybackich nazywasz historią ??!! Kpina!!!!

Gdańsk ma ponad 1000 lat. Przez większość czasu był pod panowaniem Polaków, więc nie pisz bzdur o naleciałościach niemieckich. Fakt, że wiele budynków w Gdańsku została zbudowana przez Niemcy. Ale to nie daje podstaw, aby mówić że Gdańsk jest niemiecki.
Gdybyś choć raz przyjechał do Gdańska, nie tylko na mecz, ale na długi, długi spacer, wiedziałbyś o czym piszę.
6 lutego 2006, 15:36 / poniedziałek
Zeto niestety właśnie jako wychowanek i mieszkaniec Gdańska, zakochany w jego historii nie mogę się z Tobą w pełni zgodzić...
jakie bzdury o naleciałościach niemieckich?
-od 1308 do 1454 u Krzyżaków
-od 1793 do 1920 w zaborze pruskim
-od 1920 do 1939 Wolne Miasto (Polacy stanowili AŻ 12% ludności Wolnego Miasta Gdańska !!!)
daje to prawie 300 lat poza władaniem Polski, to całkiem sporo... do tego jeśli liczyć, że otrzymało prawa miejskie dopiero w 1230 roku, to ponad 40% swej historii Miasto Gdańsk spędziło poza granicami naszej ojczyzny...
do tego najwybitniejsi obywatele Gdańska m.in.: Gunter Grass, Artur Shopenhauer, Fahrenheit czy ród Uphagenów, a nawet w czasach przynależności do Rzeczpospolitej gros jego mieszkańców stanowili Niemcy i Holendrzy
OCZYWISTYM FAKTEM jest, że Gdańsk MA "naleciałości" (to chyba za małe słowo) niemieckie i nie tylko...
natomiast osobną kwestią pozostaje: "co to ma k***a za znaczenie?!", ano chyba tylko takie, że tak samo jak w przypadku innych miast wielokulturowych (choćby Lwów, Wilno, Kraków czy Wrocław), w znaczącym stopniu wpłynęło to na ukształtowanie miasta, jego tożsamość (jako miasta silnego i niezależnego), ciekawą, niebanalną historię i ogromną wartość kulturową
wypominanie nam, że Gdańsk ma korzenie (do Azziego: korzenie ma Polskie, przez pierwsze 300 lat istnienia był siedzibą książąt pomorskich, zawsze zresztą był liderem w regionie, i mógłbyś sobie darować wkręcanie, że leżące niecałe 20 km od siebie przez ponad 1000 lat tereny to dwie zupełnie rózne kultury, śmieszne na koniec jest też, że nam wypominasz Niemców, a sam mówisz że Gdynię budowali Kaszubi - rozgraniczając przy tym Kaszubów i Polaków) czy naleciałości niemieckie, holenderskie, żydowskie czy jakiekolwiek inne jest argumentem maksymalnie prostackim (znowu do Ciebie Azzi) i na pewno nie ma sensu sie z tego powodu oburzać; to tak jakby śmiać się z Malborka, że jego wizytówką jest zamek Krzyżacki...
ponieważ wolę podyskutować merytorycznie na rozsądne argumenty, a nie tylko bezsensowne emocje i "odczucia własne", muszę Gdyni zwrócić, że także ma duże zasługi dla rozwoju Polski w jej ostatnim stuleciu (stuleciu Polski oczywiście, bo Gdynii jak wiadomo stuka własnie 8 dyszek), jako pierwszy od 130 lat polski port i jeden z głównych motorów gospodarki, walnie przyczyniła się do rozwoju dopiero odradzającej sie Polski, a także w 1939 odegrała niemałą rolę; myśle też, że nie ma się co specjalnie licytować, które miasto odegrało większą rolę w strajkach w roku 70. i latach 80-tych, za co i Gdańskowi i Gdynii należy się szacunek
nie zmienia to wszystko faktu, że Gdynia to sztuczny twór, stworzony w 5 lat dzięki geniuszowi Eugeniusza Kwiatkowskiego na podwalinach osady rybackiej, natomiast Gdańsk to piękna karta ponad tysiącletniej burzliwej historii i różnica między nimi (pod tym względem!) jest taka, jak między organkami a organami, choć analogia Mattiego także mi odpowiada ;)

POZDRAWIAM
6 lutego 2006, 20:52 / poniedziałek
.Tak tak koledzy miasto Gdynia jak miasto, ale próby porównywania go z Gdańskiem to totalne nieporozumienie ano, dlatego że mój dziadek żyje już na tym padole 87 lat ( rodzony Gdańszczanin)a wasze miasto obchody 80-ciolecia ma w tym roku to gdzie tu historia.
6 lutego 2006, 21:04 / poniedziałek
Mały85- 300 lat z 1000 to 30%. Reszta, czyli większość (tak pisałem) Gdańsk był pod panowaniem Polaków. Nie pisałem, że nie zawdzięczamy nic Niemcom (bo to nie prawda). Zawdzięczamy im przekop Wisły, zawdzięczamy im dzisiejszy kształt Motławy, zawdzięczamy im zagospodarowanie Radunii (chociażby Wielki Młyn).
Nie znaczy to jednak, że Polacy w Gdańsku byli bezczynni. Że wśród Gdańszczan nie było sławnych i wybitnych ludzi- jak chociażby Heweliusz, czy twórca Hymnu Narodowego Józef Wybicki. O ile pamieć mnie nie myli, to jeden z najpiekniejszych ogrodów Europy- Ogród Oliwski też jest dziełem Polaków. Większość kościołów też. Więc jeśli już zarzucasz mi pisanie nie prawdy, to rób to porządnie.

Holendrzy to nie Niemcy. Troszkę inna kultura, obyczaje. No i oba kraje tak się lubią, jak my z tymi z północy. To taka uwaga z geografii ;-)
6 lutego 2006, 22:10 / poniedziałek
Mały: mój post odnosił się bezpośrednio do postu Zeta :) więc nie uznałem w nim za celowe roztrząsanie całej historii Gdańska czy Gdyni, chodziło mi o wykazanie w nim w jakimś tam stopniu, że korzenie stadionu na którym gra Lechia wcale nie są bardziej "betonowe" niż "śledziowe" tego na którym my gramy. Zostawmy to jednak na chwilę na boku.
Co do Twojej wypowiedzi to
1. Gdzie ja pisałem lub sugerowałem swoją wypowiedzią, że Gdańsk nie ma polskich korzeni? Jeżeli się przypatrzysz to zauważysz, że odniosłem się do konkretnego okresu zwanego dwudziestoleciem międzywojennym i czego byś nie napisał, to to co ja napisałem, to tylko suche, całkowicie wyprane z emocji fakty.
2. "zawsze zresztą był liderem w regionie, i mógłbyś sobie darować wkręcanie, że leżące niecałe 20 km od siebie przez ponad 1000 lat tereny to dwie zupełnie rózne kultury". Wybacz, ale przez swoje znaczenie w tamtym okresie Gdańsk daleko bardziej narażony był na wpływy obcych nacji niż tereny dzisiejszej Gdyni (jedno i na końcu!). Osadnicy niemieccy jak i holenderscy raczej rzadko osiedlali się na terenach wiejskich. Że jakiś tam wpływ na okolicę jednak mieli świadczą niemieckie naleciałości w języku kaszubskim. Jednak to nadal pozostali Kaszubi a nie w większości Niemcy. Bo sam przyznasz zapewne, że radykalna zmiana struktury narodowościowej Gdańska miała miejsce dopiero w wieku XX i to na naszą korzyść - to co było wcześniej powstało drogą ewolucyjną.
3. "śmieszne na koniec jest też, że nam wypominasz Niemców, a sam mówisz że Gdynię budowali Kaszubi - rozgraniczając przy tym Kaszubów i Polaków) czy naleciałości niemieckie, holenderskie, żydowskie czy jakiekolwiek inne jest argumentem maksymalnie prostackim". Podważasz fakt, że Polacy i Kaszubi to DWIE RÓŻNE narodowości? Poczytaj trochę na ten temat. I Polacy i Kaszubi od wieków byli gospodarzami na wspólnej ziemi - nie ma tu żadnej sprzeczności. Ramie w ramie walczyli z Niemcami o przynależność tych ziem do naszego kraju. Między innymi dlatego w Gdańsku ostało się w pewnym okresie te 12% ludności polskiej. Co do "prostackiego argumentu", którym było jakoby "zarzucanie" czegoś tam, to powtórzę raz jeszcze - nic nie zarzucam, ani nie podważam - próbuję jedynie przedstwić w sposób możliwie prosty pewne fakty.
4. Co do sztucznego tworu - jakie to ma dziś znaczenie?
Na koniec dzięki z próbę merytorycznej dyskusji i życzę jeszcze uważniejszego czytania komentowanych wypowiedzi - uniknęli byśmy np "prostackich..."

Zeto: z tym Wybickim to troszkę przesadzasz. No i byłem parę razy na długim spacerze po Gdańsku (czyt. Starym Mieście). Najbardziej utkwił mi w pamięci spacer sprzed 1,5 bodajże roku z moim 2,5 letnim synem drącym się cały czas "Hej Arka Gol lalala". I muszę Ci powiedzieć, że niedowierzające, ale jednocześnie pełne uznania spojrzenia Twoich kolegów po szalu także utkwiły mi w pamięci.
6 lutego 2006, 22:20 / poniedziałek
Zeto: Gdańsk od zawsze był wielokulturowy i wielonarodowościowy, to decydowało o sile i świetności Gdańska. Co do "panowania" - Gdańsk przez wieki posiadał szeroką autonomię, władze Gdańska uważały np. że podlegają wyłącznie Królowi Rzeczpospolitej, ale już nie np. sejmowi Rzeczpospolitej.
O własne przywileje Gdańsk dbał. O nie prowadził wojnę z Sobieskim (z Sobieskim, ale już nie z Polską)

Sprzeczanie się o % jest bez sensu wg mnie. Panowanie Krzyżaków nie oznacza przecież, że gdańszczanie nie chcieli wyswobodzić się z ich "panowania".

Wymienione wybitne osoby były przede wszystkim gdańszczanami, dopiero później Niemcami czy Holendrami.
6 lutego 2006, 22:22 / poniedziałek
Zeto: z tym Wybickim to troszkę przesadzasz.

W którym miejscu przesadzam?? Czyżbyś nie wiedział, że rodzina Wybickich miała dom na Starych Szkotach w Gdańsku ?? Mieszkali tam częściej, niż w Będominie koło Kościerzyny.
6 lutego 2006, 23:24 / poniedziałek
to wszystko leci do Zeto jako, że namęczyłem sie trochę nad tym postem niezauważając, że przyszły następe prosze więc o wybaczenie, ale jakoś wybronić się muszę ;)

Niemcy + Holendrzy - skrót myślowy - jaśniej - chodziło mi o Niemców plus kupców flamandzkich i ogólnie całe to Hanzeatyckie zgromadzenie - w waśnie niemiecko-holenderskie nie wnikam, bo na temat zbytnio to nie jest; tak czy siak Niemców i tak była przeważająca ilość dlatego dla mnie nie ma tematu

co do procentów czytaj uważnie! napisałem: od nadania praw miejskich (różne źródła mam - 1230-1260) gdy to odejmiemy od 2000 i podzielimy przez wynik 300 lat, wyjdzie nam około 40% (studiuję informatykę i uwierz mi na słowo, że z dzieleniem nie mam najmniejszych problemów); zgodzę się z Tobą na pewno, że faktycznie nie ma porównania między Gdańskiem a Gdynią przed nadaniem praw miejskich, gdyż Gdańsk już przed wizytą św.Wojciecha był głównym ośrodkiem w regionie i pewnie też za bardzo w okolicach nie miał nawet kto, jak i po co ;) nadać mu praw miejskich, ale chciałem być całkowicie fair wobec sąsiadów zza miedzy ;)
poza tym nawet w granicach Rzeczpospolitej Gdańsk miał niespotykaną na tamte czasy autonomię i nadzwyczajne wręcz prawa i przywileje, a polskim królom wcale nie było łatwo się z nim układać... co nie znaczy, że nie był miastem lojalnym (np. za Stanisława Leszczyńskiego)

co do wybitnych Polaków w Gdańsku... powiem Tobie szczerze, że być może i wstyd mi to przyznać, ale wymienienie wybitnych mieszkańców Gdańska pochodzenia czysto polskiego przychodzi mi niestety z ogromnym trudem (sprzed wojny rzecz jasna), czego nie mogę powiedzieć o wybitnych Gdańszczanach pochodzenia niemieckiego; nawet o Heweliuszu można z całą stanowczością powiedzieć jedynie, że był... Gdańszczaninem, bo tak naprawdę Johannesa Heveliusa, syna Abrahama i Korduli (z domu Hecker), który urodził się w Gdańsku w rodzinie luterańskiej (!), a na nauki języka polskiego został posłany w wieku 16 lat (!), chyba jednak trudno mi nazwać Polakiem... mylić może jedynie spolszczenie nazwiska, ale to samo odnosi się także np. do Jerzego Waszyngtona, a on raczej z Polski także nie pochodził...

co do Ogrodu Oliwskiego - opactwo w Oliwie powstało za czasów Krzyżackich; ogród powstał znacznie później, bo w drugiej połowie XVIII wieku według projektu niejakiego Hentschla; w pierwszej fazie zrealizował go Kazimierz Dembiński (czuję że to Polak ;)), jednak biorąc pod uwagę, że przez następne dwa wieki rozwijali go: Jan Saltzmann, Gustaw Schoendorf czy Erich Wocke, a przytłaczająca większość nazwisk ówczesnych opatów, bynajmniej do polskich nie należy, twierdzenie, że Ogród Oliwski jest dziełem Polaków jest chyba jednak przyznasz drobnym nadużyciem...

co do kościołów, nie wiem skąd czerpiesz dane i czy przejrzałeś źródła dotyczące ich wszystkich lub choćby większości z nich... na Twoim miejscu nie odważyłbym sie stawiać tej tezy... ja spojrzałem do pierwszej z brzegu... Bazyliki Maricakiej - wzniesiona (z drewna...) przez Świętopełka II w XIII w. - wtedy Polski nie było, bo mieliśmy rozbicie dzielnicowe, przerwane defacto w 1308 przez starych znajomych z czarnymi krzyżami na plecach... i właśnie przez nich rozbudowana (raczej przebudowana) do obecnej postaci, pod okiem mistrza Henryka zwanego Ungeradin...

to jeszcze coś dla Ciebie Zeto:
Katownia - Antoni van Obberghen
Ratusz Głównego Miasta - Dirka Daniels
Ratusz Starego Miasta - Antoni van Obbergen
Fontanna Neptuna - inicjator - burmistrz - Bartłomiej Schachmann, wykonanie - Peter Husen i Johann Rogge, przeróbki Johann Karl Stender
Żuraw - Henryk Vorrath
Dwór Artusa - Abraham van den Blocke (wysoki na 12 m renesansowy piec kaflowy, dzieło Georga Stelzenera, ozdobiony kaflami malowanymi przez mistrza Josta)
Złota Brama - Abraham van den Blocke. Kamienne rzeźby attyki - Piotr Ringering
Dwór Bractwa św. Jerzego - J.Glotau
Brama Wyżynna - zbudowana przez Hansa Kramera, przebudowana przez Willema van den Blocke
Brama Zielona - Regnier z Amsterdamu i Hans Kramer
Kaplica Królewska - Barthel Ranisch, Tylmana z Gameren, Andreas Schlüter

w tym momencie, po dzisiejszym dniu kopania w książkach i necie (bardzo zresztą dla mnie pouczającego, za co Ci Zeto serdecznie dziękuję), zdecydowałbym się nawet postawić tezę sprzeczną do Twojej - mianowicie jestem prawie pewien, że za ogromną wiekszością kościołów (i nie tylko) w Gdańsku, bynajmniej nie stoją Polacy... tylko w zasadzie na co to komu?

"Zawdzięczamy im przekop Wisły, zawdzięczamy im dzisiejszy kształt Motławy, zawdzięczamy im zagospodarowanie Radunii (chociażby Wielki Młyn)."

<spoko>

mam nadzieję, że tym razem czujesz się usatysfakcjonowany poziomem przedstawienia moich argumentów...

PS tak czy owak dzięki za lekcję matematyki, historii, geografii i etyki...
6 lutego 2006, 23:46 / poniedziałek
Azzie: po pierwsze tak już wyszło, że temat się trochę rozmył, ale to normalne chyba na każdym forum, zważ zreszta, że topic zaczął się od czegoś jeszcze innego niz dyskusja o stadionach ;)
z atakiem na Ciebie zapewne masz racje, być może faktycznie zrozumiałem Cię troche zbyt dosadnie, widzę, że gadasz z sensem dlatego sorry
z różnicami kulturowymi nie do końca moge sie zgodzić z Tobą, jako że tereny musiały jakos ze soba kooperować, osada rybacka dość blisko dużego miasta musiała przez kilkaset lat ulec jego wpływom... zwłaszcza, że bezpośrednio z Gdańskiem połączona była też Oliwa czy Sopot, a to już naprawdę rzut kamieniem...
co do sztucznego tworu - pozornie masz rację, ale znam duzo osób (i sam sie do nich zaliczam; uwierz mi też że nie są to sami Gdańszczanie) które twierdzą, że Gdańsk ma duszę, czego brakuje MOIM ZDANIEM Gdynii... o to mi właśnie chodziło

kongo: jak najbardziej masz rację, spory o % sa bez sensu - próbowałem tylko pokazać jak ogromnemu i długotrwałemu wpływowi obcych kultur był poddany Gdańsk; brak tu sensu tym bardziej, że za chwile pokazałem, iż ich działaniu był on poddany także w czasach przynależności do Korony, zdarza się ;)
oczywiste jest także, że w Gdańsku w każdym okresie jego istnienia byli Polacy i walczyli o swoja tożsamość, czego najprostszym dowodem była rzeź z 1308... po jakimś czasie jednak nauczyliśmy się żyć wspólnie, co wyszło nam - obecnym mieszkańcom Gdańska na dobre, bo wkład ludności napływowej w rozkwit Gdańska jest nie do przecenienia ŻADNĄ MIARĄ

POZDRAWIAM JESZCZE RAZ!
7 lutego 2006, 09:08 / wtorek
do Azzie: mialem podobna sytuacje do Twojej, tyle ze na dworcu w Gdyni, synek zaczol spiewac "Hej Lechia gool" Twoi koledzy od szala zachowali sie jak przystalo na prostakow i wyjechali do mnie z tekstem "ucisz kurwa tego gnojka" przy 3 letnim dziecku.....
8 lutego 2006, 09:55 / środa
co do polskości miast liczy sie mowa polska ; mój ziomek jechał kiedys z koszalina do iławy na wczasy i opowiadał mi pewną przygode .w gdyni zapytał sie miejscowego: przepraszam czy to już gdynia? odpowiedz padła "JO" następnie w sopocie to samo odpowiedz: "tak proszę pana" w gdańsku odpowiedziano mu podobnie "tak to juz gdańsk" w pszczółkach to samo, natomiast w tczewie znów padła odpowiedz "JO" ziomek mówił mi tak; teraz wie gdzie zaczyna sie miasto a gdzie kończy . a morał z tego taki:
jak zapytasz sie typa na ulicy "kibicujesz Lechii Gdańsk?" i odpowie on TAK to ok. jak powie "JO" to wal w ryj bo to śledz który zabłądził i szuka drogi ucieczki.
8 lutego 2006, 10:05 / środa
A ja znam Kaszubów mówiących JO i kibicujących Lechii.
8 lutego 2006, 10:16 / środa
hahaha... nizwykle precyzyjnie to ująłeś badolog!

LECHIA KLUBEM NASZYCH SERC
8 lutego 2006, 10:20 / środa
hahaha... nizwykle precyzyjnie to ująłeś badolog!

LECHIA KLUBEM NASZYCH SERC
8 lutego 2006, 16:35 / środa
landauer - wiesz dobrze ze to kwestia przypadku, mozesz zawsze spotkac kulturalnych i tych ktorym kultury brakuje.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.279