Gdańsk: czwartek, 24 września 2020
FORUM
Podstrony:


Pierwszy mecz Lechii w życiu

strona 5/5

6 listopada 2009, 12:15 / piątek
jacaraca - czerwiec 1985 r. - mecz ligowy u nas z Widzewem 0:0. Widzew wówczas zdobył PP - pamiętam z tego meczu dużą flagę RTS-u - szachownicę, która wisiała pod zegarem. Sam mecz oglądałem z sektora gdzie dziś siadają goście - takie było zainteresowanie meczem że nie było miejsc na prostej i pod zegarem na grubo przed jego rozpoczęciem. Ale Widzew to była wtedy firma przez duże F.
6 listopada 2009, 12:26 / piątek
Zaspa Tobie dziękuje, Lechia nie zapomni:)))!

Aejaejao!!!
6 listopada 2009, 12:30 / piątek
A Widzew to fakt musiała być firma, jeszcze nie tak dawno temu znalazłem u siebie flagę w barwach biało-czerwonych z napisem zieloną kredką świecową RTS:D

Aejaejao!!!
6 listopada 2009, 16:35 / piątek
kiedys trzeba zacząć :)
a moj pierwszy mecz to :

2005.07.30 Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok 1:1
7 listopada 2009, 20:43 / sobota
17 września 1995
Lechia/Olimpia Gdańsk - Legia Warszawa 1:3...
8 listopada 2009, 00:28 / niedziela
swojego pierwszego meczu nie pamietam ale wiem ze poszedłem z mamy koleżanką i to było albo 98' albo 99' a pierwszy samodzielny mecz było to w 2003 mecz z Piastem Gliwice(swieto z okazju zdobycia PP) od tamtej pory prawie kazdy mecz a od 2005 jestem na kazdym niezaleznie czy jestem chory czy nie. Od 2006 na mecze dojeżdzam z Gdyni
8 listopada 2009, 07:31 / niedziela
Joma rządzi! z Małym z Przymorza byłem u niego w odwiedziny na Srebżysku kiedyś nawet. A kto pamięta mecz z Widzewem na początku lat 90 kiedy młyn był na łuku od Smoluchowskiego i wtedy Kaczor (ci co wiedzą o kogo chodzi to wiedzą - czarny gruby) tak się napił, że z rozpędu usiadł w środku młyna Widzewa! ale była beka, a Widzew zbaraniał, ale palcem go nawet nie tknęli.
8 listopada 2009, 20:14 / niedziela
Pierwszy mecz na Lechii.Wrzesień 82 zwycięstwo nad widzewem w karnych 5:4 (mecz po dogrywce 1:1)w ramach PP.Jeżeli dobrze pamiętam to bramke dla nas zdobył "Bolo" Błaszczyk.Przypominam sobie że młyn był wtedy mobilny i usadawiał się za bramką na którą atakowała Lechia.
A propos ludzie czy ktoś ma jakiekolwiek foty z pamiętnej viktori na boisku i na trybunach(zdobyta górka!) nad śledziami w Gdyni.Przekopałem "cały" net i znalazłem tylko 1 zdjęcie.
Pozdro dla Biało-zielonej braci.
8 listopada 2009, 22:53 / niedziela
Z tego,co pamietam,to mysmy tam nie jechali z zorkami uwieszonymi na szyji w celach krajoznawczych :)
Za moimi plecami slyszalem,zebysmy uwazali,bo konfidenci i sb-cy robia zdjecia,by pozniej nas rozkminiac.
Wszystkie zdjecia(podejrzewam,ze nawet red.Zarzecznego)trafily najpierw na Biala,a pozniej na Okopowa.
Dalszy ich los jest mi nie znany,takze chyba nie bedzie latwo o takie ''biale kruki''.
Pozdrawiam.
9 listopada 2009, 18:49 / poniedziałek
pierwszy mecz mój to daty nie pamiętam , sezon bodajże 98/99 ( jesli nie to prosze o poprawke ) bo nie jestem pewny . mecz w drugiej lidze z Ryan Odra Opole , jeszcze pamietam ze wtedy Mila u nas grał . wynik 0:0 a Lechia w srodku tabeli ; )
9 listopada 2009, 18:53 / poniedziałek
sam znalazłem date . 30 pażdziernika 2000 ; ) tak dla pewnego info , bez pierdolenia dat
9 listopada 2009, 19:40 / poniedziałek
Mój pierwszy mecz Lechii w życiu...

Derby Trójmiasta

10 października 2007r.
Lechia Gdańsk – Arka Gdynia 0:0 (II liga)

Zawsze byłem za Lechia Gdańsk, Ale nie chodziłem na mecze i postanowiłem pojechać na "Derby Trójmiasta". Specjalnie pojechałem do Gdańska żeby kilka dni wcześniej kupić bilet. Dzień meczu jazda pociągiem z Malborka do Gdańska, Śpiewy skakanie, Już na wstępie mi się to podobało... Gdy wchodziłem na stadion, Słyszałem z daleka krzyk "LECHIA GDAŃSK", Moje uszy słyszały potęgę tysięcy ludzi, Zachwycenie ogromne domagające się żeby tam już być, Podszedłem do młyna i usłyszałem najpiękniejszy śpiew mego życia " Trój Miasto Jest Nasze "

W tym samym czasie ZAKOCHAŁEM SIĘ W LECHII GDAŃSK !!!

Od tego meczu jestem na każdym meczu Lechii Gdańsk !

Malbork z Lechią !!!
10 listopada 2009, 18:54 / wtorek
Czarny.Wiem że to nie nasza klasa,ale tak sobie kombinuję że jeżeli twój nick ma coś wspólnego z nazwiskiem i datą ur.a twoje inicjały to T.S to na 90% byliśmy w jednej klasie w "budzie"na przymorzu.
10 listopada 2009, 19:08 / wtorek
Lechia Gdańsk - Zagłębie Sosnowiec w 2006 roku

Trochę późno, ale od tego meczu nie opuściłem już ani jednego spotkania u siebie. Dodatkowo zaliczyłem kilka wyjazdów, także nie jest źle.

Pamiętam, że gdy wszedłem na stadion, jakieś 15 minut przed meczem kibice już śpiewali. Gdy piłkarze wychodzili na murawę, nie wiedziałem co mam śpiewać, jednak po jakimś czasie podłapałem słowa, melodię i bawiłem się z całą resztą. Pamiętam też, że bramka dla nas padła chyba w 2 minucie, a wynik w 90 min ustalił Grzesiu Król. Skończyło się 2-0. Co jeszcze zapamiętałem z tego meczu, to, że fani z Sosnowca pozdrawiali Legię Warszawa i nasi na to gwizdali. Wtedy nie wiedziałem czemu, teraz wiadomo ;-)
9 kwietnia 2010, 00:33 / piątek
Chojniczanka Chojnice - Lechia Gdańsk

Pierwszy świadomy mecz Lechii na którym byłem, na wyjeździe do Cojnic było nas około 350~400 i pomimo tego że w chwili wchodzenia na stadion było już 1-0 w dupe cały mecz dobrze się bawiłem z przyjaciółmi, którzy mnie namówili na ten wyjazd.
To była 4 liga i do Chojnic jechaliśmy jako lider rozgrywek grupy pomorskiej w drodze. Na stadionie bezustanny doping(mimo iż znałem tylko dwie przyśpiewki to w trakcie meczu nauczyłem się kolejnych 3-4), dobra zabawa. Pamiętam szał radości pod koniec meczu gdy strzeliliśmy na 3-2 i buczącą nadzieję na wyrównanie przez ostatnich 10 min meczu. Oraz zawód rozczarowania po gwizdku kończącym mecz.
Wychodząc ze stadionu po Chojnicach niósł się okrzyk 3 liga, 3 liga Lechia Gdańsk bo mimo przegranej nikt nie wyobrażał sobie innego scenariusza

Po tym meczu pojawiłem się na derbach z Bałtykiem na których spłonęła flaga Arki,. Pamiętam że na meczu daliśmy bardzo duży pokaz pirotechniki który mnie oszołomił, a po wygranym meczu całe towarzystwo przeniosło się na starówkę świętować zwycięstwo i powrót na pierwsze miejsce. Pamiętam że razem z nami bawiło się kilka osób z Wisły, Śląska, Gryfa, a także co najmniej 4 osoby z Legii którzy siedzieli z głównym towarzystwem. Zapadł mi w pamięci szczególnie jeden z legionistów z szalikiem dzierganym na drutach i troszkę koślawym herbem.
9 kwietnia 2010, 05:55 / piątek
haha przypomniales mi teraz ten "wyjazd" do Chojnic... własnie nie wiem czy to ten wyjazd ale jak wpadlismy w kilkadziesiat chłopa do biedronki to wiele z tej biedronki nie zostalo...taka mała promocja :) zreszta nawet jeśli to nie biedronka w Chojnicach to i tak napewno byla jakas promocja bo wtedy po wiesokach jak jezdzilismy to zawsze były promocje i to ofensywne :) a po awansie do 2 ligi zdaje sie ze G Lato powiedzial ze Lechia zdobywała awanse dzuieki kibicom bo wszyscy na wioskach ich sie bali haha
9 kwietnia 2010, 10:09 / piątek
Nie pamietam roku lecz to byla chyba A-klasa mecz z Cartusią kartuzy :) Lechia wtedy wygrala bodajże 3:1 a zaprowadzila mnie babcia:] mialem ok. 12 lat

Pozdro :)
9 kwietnia 2010, 10:56 / piątek
Lechia z Cartusią grała dopiero w 4 lidze ; ))
9 kwietnia 2010, 11:00 / piątek
Baltyk Sztutowo-Lechia
9 kwietnia 2010, 11:25 / piątek
to moj blad:) pamietam tylko ze moj wujek gral wtedy w Cartusi :) dzieki za info dotyczace wtedy tego wydarzenia:)pozdro
9 kwietnia 2010, 12:13 / piątek
O k..., to już prawie 40 lat.
Pierwszy "samodzielny" - 22 sierpień 1971 Lechia - Stoczniowiec 0-1.

Trochę czasu zajęło mi ustalenie tej daty. Pamiętałem, że Stoczniowiec, pamiętałem, że początek lat 70-tych, pamiętałem, że III liga, ale po głowie chodził mi wynik 0-0, stąd moje wątpliwości. W poprzednim sezonie padł wynik 3-2, a w tym awansowaliśmy do II ligi. Następny na T29 ze Stoczniowcem rozegraliśmy dopiero w 1974 i wtedy padło 0-0, ale to była już II liga.
9 kwietnia 2010, 12:46 / piątek
Roku dokładnie nie pamiętam bodajże 1986 mecz z ległą.Spotykamy się na dworcu w Gdańsku w około 15-20 osób.Teraz dokładnie nie pamiętam ale wiem że czekaliśmy na pociąg chyba z Elbląga bo oni chyba trzymali z ległą.Schowaliśmy nasze szaliki i jak pociąg wjeżdżał na peron zaczeliśmy drzec mordy ;legia legia że niby kibice legi.Pociąg się zatrzymuje i wyskakuje 5 może 6 buraków i dawaj z nami legia legia.Przeszliśmy z nimi do kolejki i staneliśmy w przejściu.Jak się drzwi kolejki zamkneły oni próbowali coś tam śpiewa a my nic.Tej ciszy i tego przerażenia w ich oczach jak wyciągneliśmy nasze barwy chyba nigdy nie zapomnę.Szalików się pozbyli a dalszy ciąg można sobie dopowiedziec.W każdym razie od stacji stocznia jechaliśmy już sami.Ot taka tam historyjka.
9 kwietnia 2010, 12:54 / piątek
mój pierwszy mecz , daty nie pamietam ale pamiętam ze gralismy z Naprzod Rydlutowy, Grzegorz Krol gral w Lechii i pamietam, ze przegralismy tamten mecz
9 kwietnia 2010, 13:49 / piątek
co prawda już tu byłem ale . . . . . tak, tu obok w tematach sporo o tem,
taaaak, jestem KIBICEM SUKCESU ! ! ! !
nielicząc nic nie znaczących wcześniejszych epizodów,

awans raz, PP, awans dwa, 1 liga . . . . to co mi zależy, przyszedłem : ) już na początku tej sekwencji, kibic sukcesu

te sukcesy fenomenalnie wymieszane stanowiły wyjątkową, niepowtarzalną jedność z klimatem wolności gdańskiego społeczeństwa które czerwony próbował stłamsić stanem wojennym,
to była mieszanka/jedność zaiste wybuchowa, wyczuwalna w omal każdym zaułku miasta, w szkole, w pracy, na podwórku, ulicy, w gdańskich mieszkaniach i fabrykach
dla ledwie nastolatka wystarczający kop na . . . do dzisiaj
ale niech będzie PP = kibic sukcesu . . . pewnie i tak bym trafil na T29, tyle że ciut później,
zawsze będę wdzięczny losowi że pozwolił mi, wtedy dzieciakowi, choć otrzeć się o tamte chwile,
nie sadzę żebym kiedykolwiek mógł jeszcze przeżyć coś tak fenomenalnego,

na dniach . . . kilka obrazków z tamtego filmu miało możliwość wyświetić się/przypomnieć na nowo nie tylko w mej wyobraźni, w nowych czasach, w nowej rzeczywistości, substytut tamtych pięknych dni
niestety zostało mi to skradzione . . . ale o tem w innych tematach

ps. Marek M. ale Ty stary jesteś ; )
9 kwietnia 2010, 14:05 / piątek
Wcześnie zacząłem.
W tamtych czasach nie było innych atrakcji na mieście (Grudzień'70 już minął), a i telewizja ograniczała się do Misia Yogi w Zwierzyńcu w poniedziałki, hihi.
9 kwietnia 2010, 14:49 / piątek
Sezon 1994/1995
Niestety nie pamiętam tego pierwszego meczu...
Czy mógłby ktoś podać link do wyników z tego sezonu?
9 kwietnia 2010, 16:06 / piątek
Marku M Pankracy jeszcze był nomen omen w piątek
9 kwietnia 2010, 16:10 / piątek
06.11.2004 Lechia Gdańsk 3-1 Chemik Bydgoszcz

Pamiętam, że nieźle wtedy lało ;)
10 kwietnia 2010, 15:35 / sobota
Wiosna 1993. Miałem 5 lat. Na mecz zabrał mnie ojciec, nie pamiętam z kim graliśmy i jaki wynik. Pamiętam tylko, że było gorąco ;)
10 kwietnia 2010, 20:40 / sobota
6 lat temu na wygranym meczu z Zawisza Bydgoszcz, niepamiętam ile .
11 kwietnia 2010, 10:09 / niedziela
mimo tragedii i kaca temat mnie ujął......lata osiemdziesiąte...napewno mecz z amiką - wygrany!(pomóżcie ile??? - chyba 3:0). Jazda z zomo! najpierw na śnieżk, potem dostali w pizde:D:D. pozdrawiam Lechia Gdańsk
11 kwietnia 2010, 17:42 / niedziela
Lechia Gdańsk-Szczakowianka Jaworzno PP.. To chyba już po awansie z 4 ligi było jakoś tak.Mecz był emocjonujący;)Pamiętam jak Rusin strzelał bramki wyrownujące, ale jak się nie mylę po karnych przegraliśmy.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.270