Gdańsk: środa, 5 sierpnia 2020
FORUM
Podstrony:


Transfery na Jesień

strona 3/5

30 czerwca 2006, 23:54 / piątek
Tomasz Pękala przyjechal i pewnie jutro wyjedzie;-))to chyba tyle z jego pobytu nad morzem:D
1 lipca 2006, 01:23 / sobota
juz nie chce mi sie logowac...
2 lipca 2006, 21:16 / niedziela
Pękala jednak nie zagra w Lechii

"W Gdańsku nie będzie grać Tomasz Pękala, syn znanego z występów w Lechii Mirosława Pękali.
- Tomek grał w lidze austriackiej i spodziewałem się po nim lepszej gry. mamy w środku pola czterech graczy - Wojciechowskiego, Szulika, Szczepińskiego i Manuszewskiego. Pękala z żadnym z nich nie wygrałby rywalizacji, więc nie ma sensu go zostawiać - powiedział trener Borkowski."

cały artykuł na stronie odnośnik
3 lipca 2006, 12:06 / poniedziałek
BORKOWSKI NIE MA RACJI...PEKALA JEST TALENCIKIEM...NIE ROZUMIEM TŁUMACZENIA,ŻE NIE WYGRA RYWALIZACJI W POMOCY...CO BEDZIE JEŚLI MANU BEDZIE MUSIAŁ Z KONIECZNOSCI GRAC W OBRONIE A WOJCIECHOWI,NIE DAJ BOZE ODNOWIŁ SIE URAZ-TFU,TFU TFU,OBY NIE...TRZEBA TEZ PATRZEC PRZYSZŁOSCIOWO,WOJCIECH NIE WIADOMO ILE JESZCZE SEZONÓW JEST W STANIE ZAGRAC...
POZA TYM W PIŁCE BARDZO POTRZEBNA JEST RYWALIZACJA,ZA SZYBKO BOREK Z NIEGO ZREZYGNOWAŁ!!!
3 lipca 2006, 12:32 / poniedziałek
pewnie też na niego nas nie stać... spójrzmy prawdzie w oczy ... jeszcze żadnego transferu nie zrobiliśmy od 2 lat ....
3 lipca 2006, 14:20 / poniedziałek
Kogo oni testują? Znowu badziewia, półamatorów i ćwierćtalentów nasprowadzają z III i VI ligi, a potem będą udawać głupiego, że nie wiedzą, dlaczego nie ma wyników. Już w obecnym składzie jest dostatecznie dużo popierdówek, wystarczajaco dużo, by nas kibiców wkurzać. Jak mamy oglądać taką żenadę jak w poprzednim sezonie, to niech sobie dadzą spokój, niech nie zawracają kibicom głowy, nie robią z nas wariatów, lecz powiedzą wprost, że na coś takiego nas tylko stać i lepiej długo długo nie będzie (chyba że znowu z nieba spadnie jakiś Krzyżostaniak albo hydrobudowa). Miał być tylko 1 sezon w II lidze (przejściowy, żeby okrzepnąć), a po nim już atak na ekstraklasę, a tu szukuje się znowu szarzyzna, syf, bryndza, dla kibica nuda przeplatana z irytacją, czyli nieporadna walka o utrzymanie chociaż w barażach. Mamy tego serdecznie dość. Mamy dość słabej polskiej piłki na słabym drugoligowym poziomie, tu w Gdańsku. Gdzie są te zapowiadane transfery i budowanie silnej drużyny na miarę naszych oczekiwań, na walkę o ekstraklasę. Gdzie jest trener z doświadczeniem, osiągnięciami, dający jakieś nadzieje na odpowiednią jakości gry i na podjęcie skutecznej walki o najwyższe cele. Czy znowu zacznie się ta bryndza? Gdzie jest ta Lechia z Kruszczyński, Polakiem, Grębockim, Fajferem...? Chcemy oglądać derby z Arką, mecze z Legią czy Wisłą, a nie pseudopiłkę nożną z udziałem HEKO, podbeskidzi i innych drużyn z Pcimia i Kociej Wólki. Jak tak dalej pójdzie, to wkrótce trzeba będzie śpiewać na stadionie „O nasz, o nasz... skonasz”.
3 lipca 2006, 14:44 / poniedziałek
castorp- jesli masz dość polskiej piłki, to albo jedź pikietuj pod pzpn, albo kup sobie karnet na Hertę Berlin lub Slavię Praga.

W Lechii nikt nie obiecywał złotych gór i zawodników pokroju Żurawskiego czy Frankowskiego. Gramy w II lidze i żeby ją wygrać nie trzeba wielkich gwiazd.

Czy zawodnicy sprowadzeni do Lechii okażą się wzmocnieniem, będziemy wiedzieć dopiero jesienią. Wspomniany przez ciebie Kruszczyński, na swoje nazwisko zapracował w Lechii. Przychodząc tu, był zupełnie nieznany. Tak samo swoje kariery zaczynali Pawlak, Kaczmarczyk, Wojciechowski, Dawidowski, Król, czy Szamotulski.

Co do trenera z nazwiskiem, to jest wielce prawdopodobne, że wielu z nich będzie w najblizszym czasie kupić bilety do Wrocławia (o ile prokuratura nie zapewni własnego transportu). Chyba że masz na mysli Jezierskiego, Łazarka czy Jastrzębowskiego. Sorry, ale te nazwiska też nie gwarantują awansu.
3 lipca 2006, 15:35 / poniedziałek
W tym rzecz, że gramy w II lidze i wszyscy (a przynajmniej znaczna większość) są z tego powodu wniebowzięci i uszczęśliwieni, jakbyśmy Pana Boga za nogi złapali. Utrzymanie się w tym roku w II lidze bez baraży (po zmianie przepisów!) też przyjęto w środowisku piłkarsko-kibicowskim jako sukces Lechii. A ja się z takim myśleniem absolutnie nie zgadzam. To żaden sukces! Gra Lechii w II lidze to po prostu wstyd. Nawet awans i gra w I lidze w ogonie, to też byłaby strata czasu i zwyczajna żenada (jak obecnie Arka). Musimy mierzyć co najmniej w mistrzostwo Polski (kraju, gdzie futbol jest na poziomie Togo i Arabi Saudyjskiej) i - jak Bóg da - w Ligę Mistrzów. Gdańsk – jedno z największych miast 40-milionowego kraju ma mieć drużynę o poziomie sportowym zbliżonym do IV-ligowego klubu w Niemczech? I jeszcze się z tego powodu mamy cieszyć? Ludzie, bez jaj. Może Lechia nie będzie Realem Madryt czy Barceloną, ale na pewno nie musi być gorsza niż jakiś tam Lokomotiv Moskwa, Boavista Porto, Celtic Glasgow, Slavia Praga czy Rapid Wiedeń. Rozumiem ten sposób myślenia u niektórych - minimalizm, asekuranctwo, prowincjonalizm. Jednym słowem – polactwo. Jak już jesteśmy trochę lepsi piłkarsko od Kartuz czy nawet Gdyni, to już jest cool i pełnia rozkoszy, po prostu nasza Lechia rules. Niech Lechia rządzi, ale jeśli nie w Europie, to przynajmniej w tej biednej Polsce. Lechia grała przez parę sezonów z amatorami z Kaszub (okolicznych wiosek), więc dziś niemal wszyscy grę w II polskiej lidze traktują jako nie lada gratkę. A to jest przecież, obiektywnie i trzeźwo patrząc, degrengolada i szajs.
A co do trenera Lechii w nadchodzącym sezonie, to proponuję Leo Beenhakkera, jak nie zgodzi się prowadzić kadry - którą notabene powinien prowadzić niejaki Legierski lub Biedroń - po mundialu widać, iż oni najprędzej trafią do przekonania i znajdą wspólny język z reprezentantami PZPN.
3 lipca 2006, 15:54 / poniedziałek
castorp- co innego marzenia kibica, a co innego życie.

Jesli masz lepsze pomysły, niż obecny Zarząd. Jeśli masz kontakty z firmami, które stać na finansowanie Lechii. Albo jesli masz na tyle środków, aby wspomóc naszą Lechię. Nie ma żadnego problemu. Wstąp do klubu jako członek, stań w wyborach do władz i rządź. Tak się składa, że krytykować jest najłatwiej, trudniej zrobić cokolwiek samemu.

Dla mnie, jest to duże osiągnięcie, że klub całkowicie od zera, ma teraz budżet w granicach 4 mln PLN na sezon. Sukcesem jest również to, że klub zachował swoją tożsamość, oraz to, że od kiedy Lechia zaczęła od A-klasy, nie słychać płaczu o fundusze.

Co do gry, można mieć różne zdania. Ale gdyby nie proste błędy poprzedniego trenera, dziś Lechię ocenialibyśmy zupełnie inaczej.
W obecnej sytuacji, nie da się ocenić pracy Borka. Trzeba dać mu czas i po kilku jesiennych meczach będzie wiadomo, czy się sprawdzi czy nie.
Ja mam nadzieję, że Borek pójdzie w slady Vincente del Bosque, który przejął kiedyś Real Madryt na kilka meczy (był tam wiecznym asystentem), by wygrać z nimi po wielu latach ligę hiszpańską.
Nazwisko nie jest żadną gwarancją. Sezon startuje za niecały miesiąc.
3 lipca 2006, 16:04 / poniedziałek
To chyba oczywiste, że miejsce Lechii jest w ekstraklasie (ba, w europejskich pucharach!), ale nie zapominajmy, że jeszcze przed chwilą graliśmy w VI lidze. Trochę cierpliwości, nie od razu Kraków zbudowano. Gdyby był możny sponsor to być może udałoby się z marszu awansować do I ligi, tak jak to zrobila choćby Cracovia. Takiego sponsora jednak na razie nie ma, a w tej sytuacji koncepcja "rozwoju organicznego" przyjęta przez kierownictwo klubu wydaje się być jak najbardziej słuszna. Moim zdaniem lepiej małymi kroczkami dojść do celu, niż ryzykować powtórkę z czasów, gdy trenerem u nas był Szukiełowicz.
Pozdrawiam.
3 lipca 2006, 16:19 / poniedziałek
"Jesli masz lepsze pomysły, niż obecny Zarząd. Jeśli masz kontakty z firmami, które stać na finansowanie Lechii. Albo jesli masz na tyle środków, aby wspomóc naszą Lechię. Nie ma żadnego problemu. Wstąp do klubu jako członek, stań w wyborach do władz i rządź."

Zeto z całym szacunkiem, ale ten fragment bardziej nadaje sie do wątku "Uśmiechnijmy się"
3 lipca 2006, 19:32 / poniedziałek
Ja pierdole , Carostop myśl troche .

Zeto ma absolutną racje , zanim cos sie buduje to trzeba miec plan, pieniądze, itd. tak samo w piłce nożnej potrzebny sponsor , plan na tą lige a tutaj nie ma kasy na zawodników typu Ronaldinho czy Henry albo Żuraw , czy Edson . To nie jest tylko spojrzeć tak kibicowsko , że nie wziął tego i on jest glupi bo ten grał w austryjackiej 1 lidze , liczy się forma nie nazwisko , pokazał to Mężyk , który był nieznany a teraz gra w ŁKSie czy gdzies w drugej czy 1 lidze ale gra.
4 lipca 2006, 00:52 / wtorek
Nie żebym się cieszył z 10. miejsca w tym roku ale tak dla przykladu miejsca Lechii w ostatnich sezonach podczas gry w II lidze:

Sezon 88/89 - 10 miejsce
Sezon 89/90 - 11 miejsce
Sezon 90/91 - 12 miejsce
Sezon 91/92 - 8 miejsce
Sezon 92/93 - 6 miejsce
Sezon 93/94 - 14 miejsce
Sezon 94/95 - 15 miejsce (spadek)

jako Lechia/Olimpia
Sezon 96/97 - 15 miejsce (spadek)

jako Lechia/Polonia
Sezon 98/99 - 7 miejsce
Sezon 99/00 - 14 miejsce
Sezon 00/01 - 19 miejsce (spadek)
4 lipca 2006, 08:56 / wtorek
Moja percepcja tego co się dzieje aktualnie w Lechii nie jest optymistyczna. Po tym co się wyrabia w przerwie letniej czarno widzę najbliższą przyszłość Lechii. Co najgorsze, jak widać po ostatnich poczynaniach zarządu, spoczęto na laurach. Awans i utrzymanie w II lidze uznano za nie lada osiągnięcie. Coraz rzadziej, mniej śmiało mówi się o walce o awans w najbliższym czasie. A przecież my kibice oczekujemy, że Lechia w każdym sezonie będzie faworytem czy to do awansu czy to do tytułu. Tylko w ten sposób powinniśmy myśleć i taką wywierać presję na decydentów w klubie. Inne deklaracje włodarzy klubu nas nie interesują, nie są do przyjęcia. Musimy być w sensie mentalnym jak Real Madryt, gdzie każdego roku jest tylko jeden cel stawiany przez kibiców - walka o najwyższe laury! Dość już tej polityki na „przetrwanie”, na dopełzanie do następnej rundy, następnego sezonu. A niestety w obecnej sytuacji klubu i przy takim nastawieniu zarządu nie może być mowy o jakimkolwiek rozwoju, nawet „organicznym” (mydlenie oczu), o próbie stopniowego budowania (choćby i małymi krokami) lepszej przyszłości klubu. Bowiem wcale nie idziemy w dobrym kierunku. I nie przemawia przeze mnie zniecierpliwienie, już raczej rzeczowa ocena i głęboka troska. Moim zdaniem zaczyna się równia pochyła. Widać już jej zalążki. Już to przerabialiśmy w przeszłości. Starzy kibice pamiętają to doskonale. Zanosi się na powtórkę z lat 90-tych, gdy tak wiele razy zawiedzione zostały nasze nadzieje. Pewnie ze 2-3 sezony pogramy w ogonie II ligi. A potem znowu cały wysiłek organizacyjny i finansowy ostatnich lat pójdzie na marne, nasze kibicowskie marzenia znów prysną jak mydlana bańka.
Jeszcze raz podkreślę -napawają mnie niepokojem ostatnie decyzje kadrowe zarządu, tj. zatrudnienie nowego trenera bez doświadczenia i osiągnięć (zobaczycie, jeszcze zatęsknimy za Kaczmarkiem) i najważniejsze nieodpowiedni do potrzeb i ambicji klubu kierunek poszukiwań potencjalnych wzmocnień, którymi interesuje się zarząd w przerwie letniej. Nie chce być złym prorokiem, ale to absolutnie nie daje cienia nadziei na lepsze jutro dla klubu. Już ten sezon będzie arcyciężki. Nie ma co liczyć na jakiś cud ani zaklinać rzeczywistości. Oby tylko Lechia nie spadła w tym sezonie. I jestem wściekły na siebie po napisaniu ostatniego zdania, że chcąc zachować zdrowy rozsądek i realizm muszę zadowolić się tak sformułowanym życzeniem, że muszę mieć takie właśnie pragnienie, zamiast np. pragnienia, by Lechia zdobyła pierwszy tytuł mistrza Polski.
4 lipca 2006, 10:09 / wtorek
castorp- nie wiem skad się bierze twoje czarnowidztwo. Mi ta sytuacja przypomina jak nic, czasy, kiedy pierwszym trenerem został "Bobo" Kaczmarek.

1. Jedynym osiagnieciem w pracy trenerskiej, był brąz MP juniorów- Borek ma ciagle szanse na złoto

2. Lechia uratowała się przed pewnym spadkiem, tylko dzięki decyzji pzpn, który pod koniec rozgrywek zdecydował, że w następnym sezonie w II lidze grać będzie 24 a nie jak planowano 20 drużyn (Lechia wygrała wtedy baraże z włókniarzem Pabianice 4-1 i 0-1). Teraz od baraży uchronił nas Lech, który nie wystapił o licencję.

3. O wzmocnieniach mogliśmy tylko pomarzyć. Jedynym zawodnikiem który przyszedł z zewnątrz, był Rafał Kaczmarczyk z Powiśla Dzierżgoń. Skład oparty był praktycznie na juniorach+ Salach, Ługowski i Chociej.
Nie przeszkadzało to jednak druzynie grac odważnie i widowiskowo. Taka Jagiellonia dostała w Gdańsku 3-0, a Resovia wróciła do domu z bagażem 4 bramek. Była to ostania druzyna, która mogła swoją grą wywalczyć awans.

Potem były takie nazwiska jak Musiał czy Szukiełowicz. Obaj posprowadzali jakieś wynalazki, Musiał- Weiner, Karbowniczek; Szukiełowicz-Florek, Chwastek, Moskal.

Drużyna Musiała miała byc pewnym kandydatem do awansu. Tyle tylko, ze po pierwszych 45 minutach meczu ze Stilonem przegrywała 0-4. Tylko dzięki operatywności działaczy w przerwie meczu, "udało" się zremisować.

Szukiełowicz też przyszedł do Gdańska, zapewniajac wszystkich że będzie awans. Niestety "zimny prysznic" (dosłownie, bo lał wtedy deszcz) przyszedł juz w 1-szej kolejce, kiedy Lechia poległa 1-5 w Zamościu. Po 0-1 z Lechem w Gdańsku, niektórzy zawodnicy zostali przyłapani w STS- ach.

Dlatego przestań pieprzyć o trenerach z nazwiskiem. Gdzieś mam Żurka z jego piłkarzykami, tak samo jak daleko w poważaniu mam Baniaków, Draganów czy innych "trenerów- działaczy". 100 razy bardziej wolę ogladać porażkę Lechii po walce, niż zwycięstwa z karnych w doliczonym czasie gry.
4 lipca 2006, 11:42 / wtorek
To nie czarnowidztwo, ale trzeźwe spojrzenie. Borkowski to zwykły szopenfeldziarz. Dla większości piłkarzy to kolega z boiska, a nie trener z prawdziwego zdarzenia, a więc taki, który odpowiednio ustawi i najważniejsze właściwie umotywuje zespół. Motywacja to jedyny możliwy klucz do sukcesu w przypadku naszych graczy. Dlatego nam potrzebny jest trener z dużym autorytetem, fachowiec, z jajami, taki „futbolowy Hubert Wagner”, który poprowadzi zespół silną ręką. Wypieprzy wałkoni, u pozostałych będzie kształtował silne charaktery, wpłynie na ich mentalność, przygotuje ich do wysiłku fizycznego, każe im zapierdalać na treningach, a w trakcie meczu będzie w stanie wymóc na nich grę na pełnych obrotach przez 90 minut. Bowiem tylko taka taktyka w przypadku tych piłkarzy jakimi dysponuje teraz Lechia może od biedy przynieść jakieś pozytywne rezultaty. A więc siła, zabiegiwanie rywali, walka o każdy centymetr boiska, gra na maksa, koncentracja przez 90 minut, nieodpuszczanie rywalom, niebronienie rozpaczliwe wyniku 1:0 w ostatnim kwadransie na własnym polu karnym, gra do ostatniej minuty i w doliczonym czasie, łaknienie zwycięstw. I nie czarujmy się - większość z tych kopaczy to surowi wyrobnicy. W porównaniu z nimi taki Rasiak to prawie Ronaldinio. Może tylko Wojciech na ich tle pozytywnie się odróżnia, jego można od biedy nazwać zawodowcem. Innej metody niż wyżej przeze mnie opisana na zbudowanie z tego materiału ludzkiego drużyny odnoszącej seryjnie zwycięstwa po prostu obiektywnie nie ma. I jeszcze jedno... 100 razy bardziej wolę oglądać zwycięstwa Lechii, nawet odniesione w najgorszym stylu, po słabym meczu, bez walki niż „piękne” porażki. Dla mnie mogą nawet stać przez 90 minut w miejscu, ale po 90 minutach mają być 3 punkty. I z tego trzeba ich rozliczać, i ich trenera. A jak ktoś chce oglądać piękne porażki, niech chodzi na łyżwiarstwo figurowe. Lechio, żądamy zwycięstw! Róbcie co chcecie, ale macie k... wygrywać. A pieprzenie tak jak np. komentatorzy TVP po przegranej na mundialu Polaków z Niemcami w doliczonym czasie, że nasi zasługują na pochwały, bo podjęli walkę, zakrawa na kpinę. Oni mieli ten mecz wygrać i nic więcej. To był cel, a nie podejmowanie walki. Walka w przypadku sportowca to po prostu psi jego obowiązek i łaski nam kibicom niech nikt z nich nie robi z tego tylko powodu, że walczy na boisku, stara się, pot wylewa, nadstawia kosci. Bez odpowiedniej pracy, bez ukształtowania u piłkarzy mentalności zwycięzców i silnych charakterów, bez skutecznego motywowania „z tej mąki chleba nie będzie”.
4 lipca 2006, 11:58 / wtorek
castorp - określenia typu "szopenfeldziarz" to zachowaj z łaski swojej na inne okazje. Nie twierdzę, że Borek się sprawdzi, ale to nie zmienia sytuacji. A sytuacja jest taka, że Borek jest Lechistą od urodzenia, a Ty jesteś castorpem z forum dyskusyjnego. Nie dostrzegasz różnicy?
4 lipca 2006, 12:13 / wtorek
Słuchaj gościu, Lechistą od urodzenia to ja jestem. Kiedy ja chodziłem na Lechię, zdzierałem do bólu gardło kibicując biało-zielonym, dostawałem kilka razy zomowską pałką po plecach, Borek na plecach nosił jeszcze tornister. Ja też swego czasu pacholęciem będąc grałem w Lechii, w juniorach młodszych. Wcześniej trenowałem w Gedanii i w Stoczniowcu u trenera Budziwojskiego. Nie twierdzę, że Borek nie nosi jak i ja Lechii w sercu, ale to że grał w niej kilka sezonów w seniorach (niczego wartościowego właściwie nie osiągając w zawodowym życiu jako piłkarz), nie oznacza, że nie można krytykować jego kandydatury na trenera Lechii. Najważniejsza jest Lechia i to co leży w jej interesie, co dobre jest dla jej przyszłości.
4 lipca 2006, 12:22 / wtorek
castrop - za przeproszeniem, chuja wiesz co sie dzieje a analiza na pol strony. Wez idz dalej analizowac te szesc zdan co przeczytasz o Lechii w Gazecie Wyborczej czy Dzienniku Baltyckim i sobie popisz jeszcze. Kolejny medrzec...
4 lipca 2006, 12:38 / wtorek
castorp - nadal się nie rozumiemy. Napisałem przecież "nie twierdzę, że Borek się sprawdzi". Rozumiem, że po takim wyborze zarządu może istnieć krytyka trenera, choć przeprowadził na razie 5 treningów na krzyż.

Ale czy określenie "szopenfeldziarz" wg Ciebie dotyczy krytyki trenera i jego kwalifikacji?!?!?! Krytykować a drwić, to dwie różne rzeczy.

I jeszcze: daj już spokój z tymi pałami i z tym zomo. Minęło 25 lat. Ileż można?
4 lipca 2006, 13:09 / wtorek
Szopenfeldziarz (gwarowe) znaczy amator, nowicjusz. Nie jest określeniem obraźliwym. Ja nie krytykuje Borka, bo cóż on winien, że zaproponowano mu posadę trenera. Ja na jego miejscu też bym nie odmówił. Ale niech on lepiej uczy się jeszcze fachu trenerskiego na juniorach, a nie eksperymentuje na I drużynie. Wkurza mnie postępowanie decydentów z zarządu. Jak Borkowi powinie się noga, to oni pierwsi wskażą na niego jako na winnego złych wyników drużyny. Tylko niech pamiętają kto go wybrał wbrew zdrowemu rozsądkowi.
4 lipca 2006, 14:33 / wtorek
castorp- chuja wiesz, a piszesz.

Borek ma kwalifikacje do prowadzenia drużyny na II- go ligowym poziomie. Grajac w juniorach z takimi gwiazdami jak Wojciech czy Giruć, cały czas był kapitanem, a co za tym idzie liderem. Ta druzyna zdobyła dwa medale MP.

Przyczyną, że w dorosłej piłce Borek nie zrobił wielkiej kariery, był brak w obecnym czsie druzyny I-szo ligowej w Gdańsku. Z różnych powodów nie chciał szukać szczęścia w Polsce.

Co do jego umiejetności trenerskich, mam nadzieję, że się przekonasz po pierwszych meczach ligowych. Gdybyś znał Borka osobiscie, wiedziałbyś, że jak nikt inny umie motywować. Po drugie wiedziałbyś, że u niego nie ma "wczoraj"- co znaczy, że nikt za nazwisko grał nie będzie.

I na koniec. Nie miałem na mysli zwycięstw po słabej grze, tylko po golach z karnych w doliczonym czasie gry. Co to znaczy, domyśl się.
Ja tak "grajacej" Lechii nie chcę.
4 lipca 2006, 15:38 / wtorek
Zeto, człowieku, co ty za dyrdymały piszesz? Jakie on ma kwalifikacje do prowadzenia zespołu, z jakiego tytułu? Niby to że kiedyś grał w juniorach (i był kapitanem zespołu ) razem z gwiazdą europejskiego formatu Wojciechowskim czy Giruciem-gwiazdą II ligi ma oznaczać, że zdobył odpowiednie kwalifikacje do tego, by wyprowadzić Lechię na szerokie wody, przynajmniej naszego polskiego ligowego futbolu. Uśmiałem się z tych gwiazd. To że Wojciechowski zagrał parę ogonów w kilku zaledwie meczach Bayernu i że zanotował chyba z 2 występy w kadrze (też z ławki) robi z niego gwiazdę? A co do Mirka Girucia to świetnie pamiętam jego dobrą, ambitną grę dla Lechii, serce zostawiane na boisku. Został wybrany piłkarzem roku na Wybrzeżu, potem wyjechał do II-ligowego Watenscheid i kariery też żadnej nie zrobił. Więc pytam, o jakich gwiazdach piłkarskich ty mówisz? No ale Borek nawet i tego nie osiągnął w swojej karierze, nawet w taki sposób nie rozbłysnęła jego piłkarska gwiazda na firmamencie europejskiego i polskiego futbolu. Borek owszem na II ligę może i się nadaje (ale tylko dlatego, że to cholernie słaba liga). Ale my przecież chcemy i potrzebujemy trenera na miarę wielkiej Lechii, którą trzeba zbudować w nieodległej przyszłości. Trenera dobrego na kopaninę w II lidze polskiej nie potrzeba nam. Co do Wojciecha i Girucia, żebym był dobrze zrozumiany, absolutnie ich nie deprecjonuję. To są piłkarze dla Lechii zasłużeni i trzeba być im wdzięcznym za to co zrobili dla naszego klubu. A Wojciech był i jest dla Lechii bezcenny. Lecz należy zachować pewną racjonalną miarę i zdrowy rozsadek w ocenie formatu zawodnika, jego poziomu sportowego. A obecnie Wojciech to tylko średni piłkarz grający (a nawet wyróżniający się) w słabej polskiej II lidze, w dość słabym zespole. A ponieważ pozostali jego koledzy z drużyny są naprawdę słabi, gorsi od niego może i o klasę, niektórym wydaje się, że Wojciech niewiadomo jaką gwiazdą piłkarstwa jest.
4 lipca 2006, 15:41 / wtorek
Zeto napisał: "O wzmocnieniach mogliśmy tylko pomarzyć. Jedynym zawodnikiem który przyszedł z zewnątrz, był Rafał Kaczmarczyk z Powiśla Dzierżgoń. Skład oparty był praktycznie na juniorach+ Salach, Ługowski i Chociej.
Nie przeszkadzało to jednak druzynie grac odważnie i widowiskowo."

juz mi sie we łbie to mięsza, a nie mam się czym podeprzeć

do Kaczmarczyka, Salacha, Ługowskiego, Chocieja można by chyba dopisać Untona, Góralskiego, Sobczaka, Gładysia - to nie byli źli piłkarze
a i nasi juniorzy juz otrzaskani

poza tem zgadzam się w pełni

pamietam z jakimi nadziejami oczekiwano sezonu w którym zatrudniono Musiała,
Lechia wiosne przed, kończyła jak napisałeś odważnie, widowiskowo, efektownie
przyszedł musiał i bodaj juz w 4 (?) meczu, po 30 minutach gry ze Stilonem chciałem go udusić własnymi rękoma
a chłop był świeżo upieczonym trenerskim Mistrzem Polski z Wisłą Kraków, znany z silnej ręki wydawał się gwarantować sukces a tu . . . dupa zbita

nie znam Borka osobiście, jeśli jest tak jak piszecie, to może, może . . . do Ligi Miszczów pewnie nie wejdziemy, ale . . . skoro to taki "motywator" to tego mi ostatnio bardzo brakowało, zaciętości w grze
4 lipca 2006, 15:46 / wtorek
chcialem tylko zaznaczyc zeby nie przeinaczac faktow...Lechia utrzymala sie w 2 lidze nie dlatego ze Lech nie wystapil o licencje a dlatego ze zajela 10 pozycje ktora jako pierwsza gwarantowala utrzymanie sie w lidze ,gdyby Lech jednak o licencje wystapil

napisalem bo jakos mi sie rzucilo to w oczy jak czytalem Wasze wpisy
4 lipca 2006, 16:05 / wtorek
gość - o to to, nie przeinaczajmy faktów

gdyby Lech o licencje wystapił to . . . mecz w Ostrowcu nie musiałby wyglądac tak jak wygladał . . . wiadomo ocb
wycofano go nawet u buków to wiesz, remis dawał kazdej z grających drużyn bezpieczne 11 miejsce które bezpieczne miało nie być
bez Lecha było i drużyny zagrały nie robiąc sobie krzywdy

wyobrax sobie ze jedenaste miejsce gwarancji nie daje i że Lechia mecz w Ostrowcu przegrywa co wcale nie było takie nieprawdopodobne,
odejmij teraz jeden punkcik i zobacz co się dzieje w tabeli

tak dla sprostowania tylko
4 lipca 2006, 16:15 / wtorek
więcej . . wyobraź sobie że bez wycofania się Lecha jedenaste miejsce nie daje spokokju Górnikowi Polkowice,
i ten zamiast przegrać ostatni mecz z grajacym o pietruszkę Heko, wygrywa z nim w ostatniej kolejce

jakby nie rozbierać, wycofanie się Lecha niesłychanie ułatwiło utrzymanie się
gdyby nie nastąpiło . . .sytuacja w ostatnich dwóch kolejkach układała się mocno nie pod Lechię . . . wielce prawdopodobne ze wygladałoby to ciut inaczej
dlatego też nieco ine na miejscu jest pomijanie sytuacji z końcówki i kontekstu w jakim Lechia 10 miejsce zajęła niby bez łutu szczęscia którym było wycofanie się Lecha
4 lipca 2006, 16:36 / wtorek
Ja osobiście wolę trenera, który kocha Lechię, a nie takiego który kocha jej pieniądze. Borka serce bije dla Lechii, to nie ulega watpliwosci. Zdecydowanie wole go niz jakeigos michniewicza, ktory mieszka w Gdynii. Czy ktos z was chcialby zeby na lawce trenerskiej Lechii zasiadal przykladowo Luxemburgo, a w skladzie Lechii graloby 15 Brazylijczyków. Co to bylaby za Lechia. Fakt Borek jest trenerem mało znanym, ale niech mi ktos nie pierdoli, ze Tomek nie ma doswiadczenia. Moze nei ma go duzo ale ma. Przeciez przez ponad rok byl asystentem pana Kaczmarka. To nei wiele ale zawsze coś. Zna dobrze drużynę i jest z nią zżyty. Cieszę się z tego, iz on wlasnei zostal trenerem Naszej Dumy. Mozemy sie spodziewac sporego zaangazowania z jego strony. Bedzie wkladal cale serce w swoja prace. A ja mam nadzieje ze bede ogladal Lechie, w ktorej graja gdanszczanie, Pomorzanie i Polacy. Nie oceniajmy go zbyt pochopnie. Zazwyczaj tak jest iz ludzie boja sie tego, co nie znaja lub jest im obce. Dajmy mu szanse. Zobaczymy troche meczy II lidze i wtedy bedzie mozna ocenic jego prace:) Pozdro
4 lipca 2006, 17:17 / wtorek
Castorp a na jakiej podstawie ty juz teraz oceniasz Borka, na jakiej podstawie twierdzisz że on nic nie osiagnie?????? Podaj mi nazwisko trenera który zagwarantowałby według ciebie sukcesy. Kiedy młodzi trenerzy mają zdobywac doświadczenie?. Gdyby został trenerem w III lub IV lidze na trzy lata to podejrzewam ze pierwszy byś pisał co to za trener co tylko III lige trenował. Borek ma wielką szansę zaistnieć jako trener a wkurza mnie że ty odgórnie oceniasz jego możliwości. Mi też się marzy WIELKA LECHIA i mam nadzieję ze w niedługim czasie się jej doczekam i daj Bóg z Borkiem za sterami. Weż rozejrzyj się trochę po drużynach w Polsce i na swiecie i zobacz jacy trenerzy odnoszą sukcesy (młodzi "bez doświadczenia trenerskiego" czy stare grzyby.
4 lipca 2006, 17:52 / wtorek
verde...nadal twierdze zebysmy nie przeinaczali faktow...a fakty sa takie ze Lechia skonczyla rozgrywki na 10 miejscu i tyle chyba nie zaprzeczysz?
nie ma co gdybac bo dojdziemy do wnioskow ze gdyby Lechia grala lepiej,kilka druzyn by sie Jej przestraszylo , nie bylo by takich remisow jak z Heko czy innymi slabszymi teoretycznie druzynami to dojdziemy do wniosku ze tak naprawde faktycznie to Lechia otarla sie o ekstraklase...
z drugiej strony nie masz pewnosci czy gdyby Lech nie postaral sie o licencje to czy i Lechia by nie grala lepiej i bardziej ofensywnie...wszystko co napisales to sa tylko gdybania ktore niestety nie beda mialy okolicznosci na potwierdzenie sie

bez napinki
4 lipca 2006, 18:16 / wtorek
jasne jest że grano o 11 miejsce
i ja zostanę przy swoim . . Lechia utrzymała się gdyż drużyny z miejsc 9-11 grały na minimum pozycję 11
nie robiąc sobie wzajmenie krzywdy ani nie siląc się na nic więcej (Polkowice na koniec przegrały z nie grającym o nic Heko i zajęły 11)

gdyby grano o 10 . . . Lechia niekoniecznie by je zajęła, (niestety uwazam że nie zajęłaby)
sezon skałda się z 30 pparu kolejek ligowych ale . . . wróc do sytuacji na dwie kolejki przed końcem i zobacz co było grane, wórc i sam sprawdź

nieprawdziwe jest twierdzenie ze wycofanie się Lecha nie pomogło utrzymać się Lechii na finiszu rozgrywek,
to zwyczjnie nieprawda jest,
i owszem, pomogło, jak najbardziej

ale . . . dość o tem, Ty nie przekonasz mnie a i sam się nie dasz jak widzę, a tylko temat rozmywamy
4 lipca 2006, 19:09 / wtorek
Troche odbiegajac od tematu:

Spojrzmy z kim grają sparingi 2-ligowcy:
Górnik Polkowice 2-3 Lech Poznań
Kania Gostyń 1-4 Korona Kielce

My na razie zagralismy z Rodłem...
Pozostawię bez komentarza.
4 lipca 2006, 21:05 / wtorek
castorp- o ile sie nie mylę, to Borek jest absolwentem AWF (choc nie jestem do końca pewny).

Do Wojciecha mam osobisty uraz za mecze w Bydgoszczy i Katowicach, co nie przeszkadza mi docenić to co osiągnął. Gra w Bayernie (nieważne czy po układach) i bramka w Lidze Mistrzów. Czy któryś z piłkarzy Lechii w ostatnim 20-30 leciu osiągnął coś podobnego ??
No chyba że ty, masz w cv grę w Realu Przymorze, albo Celticu Reda ;-)) Pewnie w lidze miedzymarketowej strzeliłeś z 200 goli ;-)

Proszę ciebie, podaj swoich kandydatów na trenera i zawodników, którzy mieliby wzmocnic Lechię.
Jesli możesz, to daj kilka przykładów, skąd wziąść na nich kasę.

Co do końcówki sezonu, niestety verde ma całkowitą rację. Gdyby nie Lech, Lechia najprawdopodobniej grałaby w barażach.

corney- Lechia będzie grała z kadrą U-19, Zawiszą i Jagiellonią. To też są mocni sparingpartnerzy.
4 lipca 2006, 22:49 / wtorek
4 lipca 2006, 23:27 / wtorek
Kuzera i Buzała w Lechii? Bardzo chętnie
4 lipca 2006, 23:40 / wtorek
Wygląda to nieźle, ale tylko na pozór. Jeżeli celem jest spokojna gra w drugiej lidze, a nie awans, to na cholerę wypożyczać na rok Kuzerę? Odejdzie po roku, tak jak z Widzewa, bo nie stać nas będzie na jego wykupienie! Z punktu widzenia budowy zespołu dla mnie bezsens. Ale może coś się szykuje o czym nie wiem.....
5 lipca 2006, 09:47 / środa
brak logiki Tomal: przecież Widzew wypożyczył Kuzerę na rok i awansowal z pierwszego miejsca.
5 lipca 2006, 10:07 / środa
Fuzja Lecha i Amiki pomogla nam bezsprzecznie ominac baraze. (To tylko gdybanie ale sadze, ze Lechia wyszlaby z nich zwyciesko). Nowy trener i przyszle wzmocnienia wyznaczaja cel: - utrzymac sie z dala od barazy oraz ....awansu. Lechie nie stac pilkarsko, finansowo oraz organizacyjnie na gre w OE, wiec pozostaje jej zaplecze. Jesli zas za rok powstanie SSA to sytuacja moze sie zmienic i nie wykluczone, ze za 2 lata bedzie atak na 1 lige.
Czy ktos wiec cos nt. R Michalskiego? Zostaje na Cyprze?
5 lipca 2006, 12:02 / środa
Radziu Michalski dostał wyrok dożywotniego grania na Cyprze.
Nic tylko pogratulować.
5 lipca 2006, 15:46 / środa
działaczom proponuję zastanawiać się jeszcze dłużej nad transferami.

ten podobno niezwykle zdolny (wg Borka) Hubert Wołąkiewcz gra już w sparingach w Polonii W-wa. no ale podobno z jego zdrowiem coś nie halo.
5 lipca 2006, 16:13 / środa
Gostyń Gostyńiem ale Białystko jak kolega wyżej pisze trzeba zaliczyc w dobrej bandzie:P:P:P
Spec pewnie będzie(tak mi sie wydaje) wręcz powinien byc...
Ale nie może byc tak że mecz w sobote a my o biletach,gdzie je kupic,jak jedziemy(spec) dowiemy sie na to dajmy we wtore albo środe?
akcje już można podkręcic...
do meczu wiecej niż 30 dni ale tak za tydzien już spokojnie Stow.Lechisci powinno dać info na obu forach i na głownej stronie i jedziemy z koksem! wiem że o szczegółach tak wczesnie ciezko pisac ale samo info że bedzie ten spec ze bilety mniej wiecej tyle i tyle i kupic je mozna bedzie od tego do tego.
Żeby ludzie sobie czas i pinieadze już rezerwowali:))))))
takiego wyjazdu coby nie mówic w b.dobrym terminie od dawien dawna nie było :D
Wszyscy do Białegostoku!
:P
5 lipca 2006, 16:19 / środa
post wyżej nie w tym temacie :-) Można usunąc a nawet trzeba.
5 lipca 2006, 16:40 / środa
jesli chodzi o buzale jestem jak najbardziej za
7 lipca 2006, 13:22 / piątek
23-letni Mariusz Mężyk podpisał roczny kontrakt z Polonią Bytom.

Mężyk był wcześniej piłkarzem Sandecji Nowy Sącz, choć ostatnie pół roku spędził w Łódzkim Klubie Sportowym.

Nasi dzilacze znow zaspali, bo skoro Bytom bylo stac na niego to nas tez...
7 lipca 2006, 14:37 / piątek
Proponuje sciagnac Celabana ze Slaska bo dzisiaj osw2iadczyl ze nie chce juz tam grac...
9 lipca 2006, 12:10 / niedziela
duze podziekowanoa dla zarzadu WISLY za to ze nie sprzedadza MYSIAKA ucieszylem sie jak doszlo mnieinfo ze juz nie zobaczymy tego grajka u nas
9 lipca 2006, 12:24 / niedziela
chcieliśMy kupić Mysiaka ? ? ?
noooooo, gruubo, gruuubo
ja równiez bardzo się ciesze że nie bedę zmuszony do tu jego oglądania
swoją szosą . . . nie wiem czym kierował się Borek oceniając jego przydatność dla zespołu ale . . . jestem nieco zaniepokojony,
strach otwierac stronę w wakacje: po zakontraktowaniu Cetnara, Lechii odmówiono Mysiaka . . . ufff, tym razem mieliśmy farta
9 lipca 2006, 17:53 / niedziela
Jutro Dan Petrescu ogłasza liste zawodników których zabierze na zgrupowanie Wisły.
Małecki, Boguski, Kmiecik - 2 z tych zawodników nie pojedzie napewno. Myśle że można powalczyc o ich wypozyczenie.
10 lipca 2006, 10:21 / poniedziałek
"Paweł Buzała ostatecznie nie przyjął warunków kontraktu zaproponowanych przez KKS Lech Poznań i w przyszłym sezonie nie będzie występował w zespole Kolejorza.

Piłkarz grał w drużynie z Bułgarskiej od wiosny 2004 roku. Wcześniej występował w Sparcie Złotów i Darzborze Szczecinek. W pierwszej lidze rozerał 12 spotkań i strzelił jedną bramkę."

90.minut.pl
10 lipca 2006, 10:51 / poniedziałek
czy długo jeszcze trener bedzie czekał z transferami????????????????????Do rozpoczęcia ligi jeszcze 19 dni
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.033