Gdańsk: środa, 23 października 2019
FORUM
Podstrony:


Niemcy aufwiedersehen

strona 1/2

5 lipca 2006, 00:36 / środa
Mieszkam w niemczech i jak stracilismy bramke w ostatniej minucie i przegralismy z niemcami smiali sie z mnie szkopy!
Dzis ja chodze i mowie ze ten ktory sie na koniec smieje ten sie smieje najlepiej.
CO ZA PIEKNY WIECZOR!!!!
sory musialem sie z wami z tym podzielic i zalozyc ten temat.
5 lipca 2006, 01:07 / środa
hehe bardzo dobrze szkopom. Zadufany naród. Dobrze im tak !
5 lipca 2006, 05:37 / środa
wspanialy wieczor, pierwszy raz w zyciu , , i to az dwukrotnie podczas tego WM, bylem za zolto-niebieskimi, gdy Niemcy graly z Ekwadorem i ze Szwecja,
zobacze dzis nastroje jakie panuja po porazce, gdzies wyczytalem , ze bardzo dobrze sie stalo ( dla Polski )ze pod Grunwaldem nie doliczono 3 minut.
Szkoda mi Argentyny, bo to wlasnie Argentyna powinna byc w finale.
5 lipca 2006, 08:32 / środa
„Jedziemy do Berlina” buhahaha - ale się cieszę <aufwiedersehen>:))))))))))))))))))))))
5 lipca 2006, 08:36 / środa
I bardzo dobrze, że Włosi "znokautowali" to wielonarodowe ścierwo. Niemcy nie mają swoich piłkarzy, to kradną ich innym krajom.

podolski, klose i odonkor to największe ścierwa grające na MŚ.
5 lipca 2006, 09:44 / środa
hahaha pięknie Forza Italia!

nigdy nie myślałem że to powiem bo nie przepadam za włochami ale zagrali pięknie.

Klose, Podolski, Borowski, Odonkor - jakże się cieszę z waszego nieszcześcia.

bramki w ostatnich minutach - cios w szwabskie serca jakże celny.
5 lipca 2006, 11:24 / środa
Ja też się cieszę, że niemiecka maszyna padła na cyc i to w takich okolicznościach :) Szkoda tylko, że pokonały ich te miękie faje w żelem na włosach. Natomiast co wam przeszkadza ten Odonkor to nie mogę pojąć. Facet jest szybki i umie dośrodkować. Chyba nie chodzi o to, że facet jest czarny ? Zeto, to nie Niemcy zabierają piłkarzy innym krajom tylko piłkarze sami tam wyjeżdząją (lub się rodzą). Niemcy z tego korzystają i robią to w lepszym stylu niż my, bo biorą kolesi tam urodzonych a nie przygarniętch ad hoc jak Olisadebe. Mają nie brać do kadry kolesi, których nazwiska kończą się na "ski" skoro oni sami tam chcą grać ? Wątpię bym ja zagrał dla reprezenacji Niemiec mając taką możliwość, ale Klose, Podolski i Borowski mieszkają tam od dziecka, więc czemu się dziwicie ?!
5 lipca 2006, 11:48 / środa
Wpisy samych frustratów :) To nasza reprezentacja poniosła klęske. Jezeli ktos sie smiał z naszej porazki to jest idiota niezaleznie od narodowosci. Jezeli my cieszymy sie
z przegranej Niemiec jestesmy tak samo zalosni. Zeto masz straszne kompleksy jezeli Podolski, Klose , Borowski , Odonkor to scierwo to kim ty jestes ?
5 lipca 2006, 12:00 / środa
Odonkor - jest szybki to fakt, jednak nie tak szybki jak Ireneusz Jeleń.
Umie dośrodkować - raz mu się udało w meczu z Polską wczoraj było widać jaki jest cienki.
michalgdansk- ale boli co? jesteś jakąś rodziną Mirka Klose czy jak?
5 lipca 2006, 12:05 / środa
michalgdansk - czemu jestem żałosny ? Bo się cieszę z przegranej Niemiec ? Ojjjj .... nawet nie wiesz jak się cieszę !!! Po prostu nienawidzę tego narodu ze szczerego serca. I dlatego jestem żałosny ??? Raczej nie ....
Co do piłkarzy grających za Odrą: to sie zgodzę - klose to ścierwo nie przyznające sie do pochodzenia. Natomiast do Podolskiego mam wielki szacunek (wywiady po polsku, nie śpiewa tego hujowego hymnu [podobno go nawet nie zna :D] i głośno mówi o tym gdzie są jego korzenie) ...
Pozdro
USLG
5 lipca 2006, 12:12 / środa
Też cieszę się, że Niemcy przegrali i też uważam że Klose i Podolski to ścierwo. Nie mam z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia.
5 lipca 2006, 12:37 / środa
A czemu niby Podolski to scierwo?

Dla naszych dzielaczy byl za cienki....pewnie czekali ,az zdobedzie korone strzelcow bundesligi.

Scierwo to byl Olisadebe ktoremu paszport wyrabial PZPN,na dodatek nawet slowa po Polsku nie umial.

Podolski jest spoko gosc i zycze mu wszystkiego najlepszego.
5 lipca 2006, 12:56 / środa
michalgdansk- jestem Polakiem i Gdańszczaninen, któremu daleko jest do globalizacji.

Dlaczego są ścierwem ?? Bo nie wiedzą gdzie są ich korzenie.
5 lipca 2006, 13:51 / środa
Zeto - Podolski chyba jednak wie gdzie sa jego korzenie i niejednokrotnie to podkreśla. Za to PZPN jest ścierwem niemiłosiernym.
:)
5 lipca 2006, 14:04 / środa
Ja jeszcze raz powiem nie mam raczej nic do jakiegos narodu....i niech ci pseudo niemcy sobie graja dla niemcow i tak moim zdaniem nie sa niemcami,ale ja sie ciesze przez to ze niemcy sie tak cieszyli jak z nami wygrali jakby juz mundial wygrali.koledzy mowili ze to tylko Polska moze stracic w ostaniej minucie bramke,a oni dostali az dwa......muhahaha
5 lipca 2006, 14:55 / środa
@zeto, ty chory człowiek jesteś
5 lipca 2006, 15:50 / środa
apropos podolskiego,klose, borowskiego i odonkora to uważam że nierobią nic złego
podolski i klose mówią otwarcie o swoich korzeniach i niby czują się dumni można tak przeczytać w tych śmiesznych gazetkach(ale wiadomo że one i tak lubią sobie coś groobo podkolorować), borowski nieprzyznaje sie do tego że ma Polskie korzenie ale to jest jego sprawa, przecież nieobraża i nieszykanuje narodu Polskiego więc to jest jego sprawa a odonkor...? mnie się wydaje że jest on niemcem, tam urodzonym! to tak jakby kobe bryant albo jakiś inny iverson mieliby by niegrać dla reprezentacji USA(lol) w kosza bo są czarni a wiadomo jak czarny to z afryki. to może niech zagraja dal repry Rwandy albo Demokratycznej Republiki Konga w kosza(heh).
SIC!!
5 lipca 2006, 16:08 / środa
Nie wiem skąd u was tyle negatywnych emocji. Ja się cieszę porażką Niemców bo ich pewność siebie i jakieś naleciałości po naszej historii wciąż mnie denerwują, ale żaden z nich, dopóki nie obrazi mnie, mojego kraju lub rodaków, nie jest ścierwem. Z ci, którzy nazywają się Gdańszczanami winny pamiętać, iż Gdańsk był miastem wielu kultur i był kiedyś z tego słynny. Miasto tworzyło również "niemieckie ścierwo", czy się tego chce czy nie.
5 lipca 2006, 17:43 / środa
Nie cierpiałem Argentyny. Na stsach postawiłem na szkopów. Ale jak zobaczyłem te wszystkie wałki sędziowskie (mecz Arg - Niem) to zacząłem kibicować każdemu prszeciwnikowi Niemiec. Włochów też nie lubię ale puknęli w 119 min bramkę to podskoczyłem pod sufit.
Mam nadzieję że dziś odpadną symulanci z Portugalii.
5 lipca 2006, 19:27 / środa
pewnie, niektórym z was, podoba się, że niemieckie brukowce opluwają Polskie władze. Takim frajerom jak podolski czy klose napewno. Gdzieś mam ich wypowiedzi, że są Polakami, a grają dla niemiec bo pzpn był wolniejszy. Gówno prawda, kit dla mas. Grają, bo niemieckie euro jest lepsze od Polskich złotówek. Dla kasy zdradzili kraj.
Może jestem staroświecki, może niepotrzebnie chodziłem na historię. Trudno.
5 lipca 2006, 19:51 / środa
Mnie też śmieszą tego typu historyjki. Cóż - życie.
5 lipca 2006, 19:55 / środa
swoją ścieszką to komu oni strzelali te bramy? Co najwyżej Szwedzi liczą się się w piłce, ale byli bez formy. Jak przyszło do konfrontacji z konkretnymi drużynami to Niemcy nie istnieją. Pomijam mecz z Argentyną bo dla mnie był to jeden wielki wałek.
5 lipca 2006, 19:56 / środa
spoko zeto masz racje.
do dulli:nie myszl tak naiwnie ze w wielu kulturowym Gdansku bylo tak rozozwo jak sie terza propaguje,duzo o tym czytajem i nie raz byli polacy na starym miescie rozstrzeliwani za to ze byli Polakami.
ale nie ma co sie teraz pomiedzy nami kucic patrzymy do przodu i zrobmy porzadek w pzpnie.
Nara bracia
5 lipca 2006, 22:01 / środa
Klose i Podolski wątpię czy zostali by takimi wielkimi piłkarzami gdyby wychowywali się w Polsce... prawda jest taka że to tam się wychowali i wyszkolili i dlatego grają w tamtej reprezentacji... Niby Polacy ale nie dzięki Polsce osiągneli swój poziom piłkarski taka jest niestety prawda....

A co do porażki niemców.... cieszyłem się bardzo.... Brawo Włosi!! To było piękne!!
5 lipca 2006, 22:18 / środa
I bardzo dobrze, że Włosi "znokautowali" to wielonarodowe ścierwo. Niemcy nie mają swoich piłkarzy, to kradną ich innym krajom.

podolski, klose i odonkor to największe ścierwa grające na MŚ.

Piękny wpis! Aczkolwiek autorowi, który ma, najpewniej, korzenie w Rzeczpospolitej Obojga Narodów, należy współczuć, ale mniejsza o to, bo z kim tu gadać?!
Co do ścierwostwa Podolskiego, to radziłbym się - na wszelki wypadek - przyjrzeć niejakiemu Piotrowi Trochowskiemu (obecnie HSV), którym jego matka, bezskutecznie, usiłowała zainteresować PZPN. Może też okaże się "ścierwem"?
Zresztą o czym mowa? Niemcy dostali słusznie w dupe, bo byli gorsi. Zwyczjnie.
Natomiast co do wpisu Pana Zeto, to jest to moim zdanim: ŚCIERWO
5 lipca 2006, 23:20 / środa
Klose urodził się w Polsce, ale jego rodzina miała korzenie niemieckie, więc nie można go zaliczyć do Polaków, on zawsze czuł się Niemcem, co do Podolskiego to już inna bajka, no ale na niego wypioł się Pzpn więc on się odwdzięczył tym samym.

PS:

DO Lechistahb: mieszkasz w Niemczech a nie wiesz jak się piszę? do widzenia
---Auf Wiedersehen!---
5 lipca 2006, 23:51 / środa
Nie czepiajcie się Klose i Podolskiego że grają w Niemczech, bo gdyby grali w Polsce musieli by grać w "układanych" meczach. Oprócz tego cieszę się, że Niemcy odpadli z MŚ. Ale szkoda mi Brazylii i Argentyny bo liczyłem na te dwie drużyny
6 lipca 2006, 08:48 / czwartek
do Zeto: zal mi Ciebie. Musisz byc bardzo sfrustrowany tym wszechobecnym zydostwem, czerwonymi zdracjami i knujacymi przeciw Tobie pedalami i lesbami...
moze przedawkowales szczerbiec albo inny brukowiec?
:-)
6 lipca 2006, 09:27 / czwartek
Tak Buli, jestem strasznie sfrustrowany. Nie mam pracy, emeryturka mamusi kończy się pierwszego dnia, przez co nie mam za co pić. Do tego to wszechogarniające żydostwo i komuchy. Masz rację.

W tym kraju nie da się żyć. Trzeba uciekać jak szybko się da. Może gdzieś w afryce upolować jakąś murzynkę i zmusić ją, aby pędziła bimberek.

;-))
6 lipca 2006, 09:34 / czwartek
Panowie! Porozmawiacie sobie o polityce w drodze do Gostynia albo Białegostoku. Tylko nie mówcie (szczeg. Buli), że nie macie czasu albo inne plany...
Może Buli wyłoży publicznie manifest nowej lewicowej Lechii ;)))
6 lipca 2006, 14:49 / czwartek
Przez wielu z was przemawia frustracja. Co z tego, ze odpadli z Wlochami. Jakby nie bylo maja zapewnione 4 miejsce w mistrzostwach swiata. A my co mozemy zaprezentowac ? Marne 3 punkciki z marniutka Kostaryka ? Jakos ucichly wpisy internetowych krzykaczy, ze wyjdziemy z grupy napewno z drugiego a byc moze i z pierwszego miejsca :)))). Czepianie sie Klosego czy Podolskiego o to, ze graja u nich tu juz powazna patologia. Wyjechali gdy byli malymi chlopcami i bardziej sa Niemcami niz Polakami. Tlumaczenie, ze ich korzenie sa w Polsce jakos do mnie nie dociera. Ciekawe jakie korzenie mial nasz najwiekszy Polak Oldisabebe :) ? Poza tym mistrzostwa zorganizowane sa swietnie, nie bede wyliczal wprost zajebistych stadionow czy infrastruktury ale wspomne chociazby o zabawie, ktora organizatorzy zapewniaja gosciom. Patrzcie i uczcie sie glaby z PZPN-u. To jest prawdziwe kibicowanie drodzy koledzy. Nie bezsensowne napierdalanie sie miedzy soba. Troszeczke pokory i szacunku przed czwarta, a byc moze i trzecia druzyna MS 2006 moi panowie. Mysle, ze nalezy im sie to od narodu z tak nedzna pseudoreprezentacja jak nasza.
6 lipca 2006, 15:46 / czwartek
Obiektywny - zasiadajac do oglądania meczu Niemcy - Argentyna emocjonalnie byłem obojętny. Kibicowałem Niemcom bo postawiłem na nich na stsach. Ale jak zobaczyłem kilka wałków sędziego (każde dotknięcie szkopa to kartka, atak klosego w bramkarza z kolana bez rzadnej konsekwencji, niepodyktowanie ewidentnej "11" dla Argentyny) to zmieniłem zdanie i choć Włochów też nie darze sympatią szczerze im kibicowałem w półfinale.
Wali mnie to jacy są Niemcy, co piszą o nas w gazetach. Daleki jestem od negatywnych emocji z tego powodu.
Ale nie pisz prosze o wyśmienitej atmosferze jaką stworzyli gospodarze. Gwizdanie podczas hymnu rywala i podczas całych meczów kiedy przeciwnik jest przy piłce kojarzy mi się z dziczą ze wschodu (moskwa, kijów) a nie kulturą dopingu. Dla mnie to chamówa na maxa.
6 lipca 2006, 15:53 / czwartek
poza tym czym tu sie zachwycac. Ze Szwedami pojechali, zgoda. O grupie nie pisze bo mistrzostwa zaczynają się od 1/8, co to za rywale. Już z Argentyna by odpadli gdyby nie sędzia.
6 lipca 2006, 22:24 / czwartek
Pare wiadomosci co do Klose i Podolski.Ten pierwszy majac 7 lat opuscil Polske ( Slask ) wyjezdzajac do Niemiec wraz z rodzina.Zamieszkal w Kusel, miescinie niedaleko Kaiserslautern, gdzie wybil sie swoim talentem i grajac pozniej w 1. FC Kaiserslautern - tam zostal tak naprawde zauwazony.Jego ojciec gral w Odrze Opole, a matka ( chyba nawet ?) w reprezentacji Polski w pilke reczna.Zawsze przyznawali sie do niemieckich korzeni, jego zona tez pochodzi z Polski, zapoznali sie w Kaiserslautern, pracowala w Fanshopie.Maja blizniaki, czesto odwiedza rodzine w Polsce.Przed MS w 2002, chyba jakies dwa lata wczesniej chcial grac w reprze Polski ale cwele z PZPN-u mieli jakies zwidy itd., dostal propozycje z Reichu i ja przyjal.W tym roku zostal mistrzem strzelcow Bundesligi.Jezeli kogos za to wszystko winic to tylko skurwieli z PZPN-u ! Krotkowzrocznych lapowkarzy !
6 lipca 2006, 22:37 / czwartek
Podolski.Ten opuscil kraj ( Gliwice ) wraz z rodzina majac 2 lata.Czy ktos majac dwa lata pamieta jeszcze cos ?...Wychowal sie w Köln ( Kolonii ), tam rozpoczal tak naprawde swoja kariere, grajac w 2 ligowym 1. FC Köln.Nie spiewa hymnu, zarowno polskiego jak i niemieckiego, ale ma w korkach ( podobno ) wszyty chip z niemieckim hymnem.Zona tez z Polski ( Monika ), slucha polskiej muzyki, czesto tez rodzine odwiedza.Na boisku czesto z Klose po polsku szwargoca.
Borowski sie nie liczy, bo poza nazwiskiem nic nie ma z Polska wspolnego, tak samo jak tysiace innych ktorych to nazwisko na -ski sie konczy, nie wspominajac najwiekszego Niemca Asamoha...Dajcie im spokoj, niech graja w pile...I tak kazdy wie skad pochodza.....
7 lipca 2006, 09:06 / piątek
(...)"Może gdzieś w afryce upolować jakąś murzynkę i zmusić ją, aby pędziła bimberek"- daleko mozna na miejscu choc z bimbrem mnostwo roboty:-)) troche jabluszek,cukier,garsc ryzu(wzmacnia) i czekasz na efekt..hehehe...

"Tylko nie mówcie (szczeg. Buli), że nie macie czasu albo inne plany..." tylko do Gdyni jezdze:-) bo dalej nie mam czasu albo mam inne plany.

"Może Buli wyłoży publicznie manifest nowej lewicowej Lechii"-oto jest wlasnie przyklad tego ze skoro ktos nie mysli -jebac czarnych, zydostwo, polska dla poliakow to ma wykladac manifest NOWEJ LEWICOWEJ LECHII ;-))

a po za tym to hej nał,heej naał...itp ;-)

Przykro mi Zeto ze czujesz sie opluty,opluty,opluty...to tak jak niejaki swietlicki tez mowil ze na niego pluja;-)
7 lipca 2006, 09:46 / piątek
Moim zyczeniem jest aby szkopy zajeli 4 miejsce :)
8 lipca 2006, 18:51 / sobota
O tym wlasnie pisze drogi zzz, wlasnie o tym. Jestes sfrustrowany chlopcze. Siedzisz za kompem i delikatnie mowiac ... pierdolisz bzdury. Byles chociaz na jednym meczu mistrzostw? Chociazby na jednym telebimie? Na pewno nie, wiec przestan wpisywac swe sfrustrowane idiotyzmy. Boli Cie,ze stadion gwizdze gdy przeciwnik jest przy pilce? Byles kiedykolwiek na jakimkolwiek meczu piki noznej? Wez nie wpisuj sie wiecej ok? Powiem delikatnie pozbieraj zabawki i spadaj na inna piaskownice debilu.
8 lipca 2006, 18:56 / sobota
Do Ciebie drogi lechiahb tylko krociotkie slowko. Nie dziw sie, ze smieja sie z Ciebie Niemcy, tez bym sie smial gdyby ktos mieszkajacy w moim kraju nie potrafil napisac <do widzenia> kochany aufwiedersehen, a moze auf wiedersehen? ))))
9 lipca 2006, 17:16 / niedziela
no to mnie obiektywny rozgryzłeś. Gdybyś jeszcze mógł to pokaż mi tę moją frustrację, oświeć proszę.
Po twoim wpisie widzę, że uczysz się kultury tam gdzie nie trzeba. Skoro już taki światowiec z ciebie to pojedz sobie może na reprezentację do Warszawy i zobacz jak zachowuje się cywilizowana publika podczas grania hymnu narodowego rywala.
9 lipca 2006, 17:39 / niedziela
Hej obiektywny - taki z ciebie językoznawca? Niech sobie pisze aufwiedersehen jak chce. Nie czepiaj się bo to żaden błąd. Niektórzy piszą good bye, inni goodbye. Lepiej popatrz na siebie - używasz słowa patologia, nawet nie wiedząc co to znaczy, używasz dziwnych połączeń wyrazowych typu "na jednym telebimie" czy "sfrustrowane idiotyzmy". Pozatym błędnie stawiasz przecinki i obrażasz innych na tym forum. Wrzuć na luz.
9 lipca 2006, 18:39 / niedziela
A ja tam podpisuję się obiema rękoma i nogami pod poglądami Zeto. W Polsce wysoko postawionymi funkcjonariuszami publicznymi są Żydzi, Kacapy i komuniści. Trzeba być ślepym, żeby tego nie widzieć. Nie ma tu co prawda żadnego spisku mającego na celu pogrążenie naszego kraju. Jest to tak po prostu bajka z cyklu "Każdy sobie...". Czołowym, opiniotwórczym dziennikiem w naszym kraju jest gazeta, którą z powodzeniem można by obrzezać i przechrzcić na "Judische Zeitung", jej głównym redaktorem jest Żyd, oczywiście nie ortodoksyjny, ale zawsze. Wystarczy poczytać kilka artykułów zachowując otwarty umysł, żeby zorientować się, że mamy do czynienia ze świadomą manipulacją, nadużywaniem pojęć (np "wolność słowa"). Kraj jest zniszczony kilkoma dekadami zaborów, okradania, bezsensownych posunięć w gospodarce. Edukacja wbrew obiegowej opinii leży na łopatkach, kadrę nauczycielską w 90% stanowią zdecydowani lewicowcy i antyklerykałowie. Programy szkolne są zacofane, nie uczy się rzeczy utylitarnych, przydatnych w życiu. Szkoły nie uczą w żadnym stopniu patriotyzmu, co moim skromnym zdaniem pośrednio wpływa na współczynniki emigracji. Brak wiary w poprawę i brak przywiązania barw narodowych owocuje właśnie wyjazdami za granicę. Z drugiej strony boli mnie, że osoby deklarujące się jako prawicowcy garną się do rządowego koryta, tylko po to, żeby się nachapać, zamiast podjąć konkretne kroki mające na celu naprawę (ogólnie mówiąc) kraju. W mentalności Polaków zaległo dla najbliższych pokoleń przekonanie, że okradanie społeczeństwa jest ogólnie w porządku. O dowodach na komunę w PZPN nie trzeba za dużo mówić - fakty mówią same za siebie. Od lat te same mordy, te same slogany i żadnych zmian. W jakiej demokratycznej formacji można znaleźć coś takiego?

Miałem to szczęście, że w trakcie własnego procesu socjalizacji trafiłem, na kilka autorytetów: Dziadka, który w 1950 po powrocie do kraju, o który walczył był prześladowany przez "nowy Ludowy rząd", Ojca, który nigdy nie zhańbił się przynależnością do partii, zaszczepił mi miłość do tego Kraju (do Lechii też), Polonistę z pokolenia Kolumbów - prawdziwego pedagoga i patriotę oraz Historyczkę - "siekierę", która odsiedziała swoje za to, że mówiła na lekcjach o rzeczach, o których nie należało mówić, i dzięki której posiadłem świadomość historyczną pozwalającą mi na trzeźwą interpretację faktów.

Jeszcze raz pozdro dla Ciebie Zeto!

Lechia Gdańsk - Polski Bastion Prawicy
9 lipca 2006, 21:25 / niedziela
Wow Allure_cK ale mi pojechlales. Byc moze blednie stawiam przecinki, uzywam dziwnych stwierdzen ale wiem przynajmniej jak sie pisze >poza tym<. Jesli wiec na drugi raz sprobujesz jakiejkolwiek krytyki zacznij od siebie i swej edukacji. Krotko jeszcze na temat >auf wiedersehn<. Pisze sie to osobno wiec prosty czlowieczku zajmij sie swoimi sprawami i nie probuj mnie poprawiac. Wrzuc na luz. Trzeba miec troche szacunku dla trzeciej druzyny mistrzostw swiata, a nie pierdolic bzdury o spisku sedziow. Ty zzz mecze w Wawie znasz pewnie z opowiesci starszego brata wiec nie zabieraj glosu. Kulturalna publicznosc u nas, niezly dowcip, powinienes wystapic w maratonie usmiechu.
9 lipca 2006, 22:52 / niedziela
Nie wiem czemu się tak przyczepiasz do pisania słów razem lub oddzielnie. I do tego napisałeś 'auf wiedersehn'. Forum służy do wymiany poglądów, "tępaczku". Zresztą ja też głupio robię wdając się w tą dyskusję.
9 lipca 2006, 23:36 / niedziela
Kurwa nie czepiam sie tylko chuj mnie strzela na takie bzdurne wpisy. Chcesz pouczac? Sam pisz poprawnie. O co wam chodzi ? Sam nie darze sympatia Niemcow ale potrafie docenic ich organizacje mistrzostw, cieple przyjecie gosci i wprost imponujace stadiony. Dlatego czytajac wypociny moich rodakow chuj mnie strzela. Dlaczego czepiam sie pisania oddzielnie? Bo takie sa zasady pisowni i nawet jesli wbijam w nie to denerwuje mnie gdy ktos kto mnie poucza , a sam nie potrafi ich stosowac. Rozumiesz?
9 lipca 2006, 23:39 / niedziela
ojej przeoczylem tego <tepaczka>, powiem krotko ty popierdolko, ty pedalski wymysle pijanego buhaja, chcesz to pisz na priv i podyskutujemy na zywo.
9 lipca 2006, 23:52 / niedziela
1. Niemcy może i auf wiedersehen, ale mecze z ich udziałem były warte obejżenia i stały na odpowiednim poziomie w odróżnieniu od marnego poziomu finału. Niemcy grali do przodu Włosi do tyłu - przykre było patrzeć na przyszłych zwycięzców, kiedy grali z przewagą ale zawsze przed swoim polem karnym mieli przynajmniej 7-8 zawodników broniących. To był antyfutball.

2. Zeto - jeżeli nasz naród uważasz za stojący na wyższym poziomie od niemców, to nie obniżaj poziomu swoimi wypowiedziami.
9 lipca 2006, 23:59 / niedziela
Roody: masz poglądy totalnie pojebane.
10 lipca 2006, 07:22 / poniedziałek
Podpisuje się oboma rękoma pod poglądami Roodego.
Gdybym chciał zejść do poziomu argumentów Konga to napisał bym także, że Kongo jest pojebany i nich wypierdala do Afryki (do Konga). Ale nie chcę...
10 lipca 2006, 08:58 / poniedziałek
obiektywny- twój humor mnie dobija.

Organizacja ??????
lewe bilety, kłopoty ze zmianą nazwiska na bilecie, nie wpuszczanie wybiórczo wybranych kibiców do niemiec- to tylko kilka przykładów "dobrej" organizacji mistrzostw

Szacunek ???????
Jesli tak dobrze znasz niemiecki (skoro pouczasz innych, sądzę że znasz), to poczytaj niemieckie szmatławce. Swoim szacunkiem do Polaków wprost zabijają. Podobno jesteśmy krajem złodzieji (jakby zapomnieli lata 1939-45, kiedy sami złupili połowę Europy), huliganów (MŚ we Francji ;-) ), oraz taniej siły roboczej (murarzy, tynkarzy itp). naszym krajem rządzi kurduplowaty kartofel.
Ja osobiscie taki szacuneczek mam w dupie.

podolski ???
Niby niemiec, a hymnu nie śpiewa. Wiec po co gra w tej reprezentacji ????? Kasa, kasa, kasa....
jednym słowem szmata
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.343