Gdańsk: wtorek, 10 grudnia 2019
FORUM
Podstrony:


Jagiellonia - Lechia /05.08.06, g.18:00

strona 4/5

5 sierpnia 2006, 19:44 / sobota
karny dla Jagi :( 2:1 :(
5 sierpnia 2006, 19:44 / sobota
Kurwa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Cała Lechia :(
5 sierpnia 2006, 19:45 / sobota
bczek dasz rade prosze
5 sierpnia 2006, 19:45 / sobota
kurwa 2:1...... i po co grali na czas....trzeba bylo grac o kolejne gole kurwa....
5 sierpnia 2006, 19:47 / sobota
Cała Lechia... Ja pierdol... i z 6 pkt. które moglismy zdobyć w dwóch wyjazdach jest 1... znowu to samo...
5 sierpnia 2006, 19:48 / sobota
Brawo Lechia! Historia lubi się powtarzać!

"Zawał serca i wkurwienia w Lechii ma na zamówienie!!"

Czemu akurat nasz zespół jest tak pokarany przez Bogów?
5 sierpnia 2006, 19:48 / sobota
to są po prostu błędy trenera...Borek płaci frycowe.... doświadczony trener w tych 2 meczach spokojnie by wyciągnął 6 pkt taka jest prawda.
5 sierpnia 2006, 19:48 / sobota
Wyjebanie
5 sierpnia 2006, 19:49 / sobota
Juz to na forum poruszałem ze Lechia to to samo co zawsze !!!!!!!!!!!!!!! Wszystko tanim kosztem:(
5 sierpnia 2006, 19:49 / sobota
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!2-1 JAGA JAGA JAGIELLONIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
5 sierpnia 2006, 19:50 / sobota
ide zapalic
5 sierpnia 2006, 19:50 / sobota
Taaa pewnie sie cofneli i to ich zgubilo. Ten sam numer co za Kaczmarka, by dowiezc. Rece opadly. To samo co rok temu. Prowadzimy 1:0 i potem juz jebana asekuracja byle dowiezc. Kurwa.
5 sierpnia 2006, 19:51 / sobota
Jazda Lechia ! Mecz sie nie skonczyl !!
5 sierpnia 2006, 19:54 / sobota
i w pizdu!
5 sierpnia 2006, 19:54 / sobota
no to koniec...2:1...historia lubi sie powtarzać :(
5 sierpnia 2006, 19:55 / sobota
Tradycji stalo sie zadosc!!! Kto broni wyniku 1:0????????? Borek niedoswiadczony trener?? beka! Lechisci,cala Polska z was sie smieje!!! Panowie pilkarze-MECZ TRA 90 MINUT!!!! warto o tym pamietac!
5 sierpnia 2006, 19:57 / sobota
Jak się ponad połowę meczu gra na czas to tak to się kończy!
Jak tylko wszedl Szczepiński to poczułem że to się źle skończy. Po h..j on w Lechii??? A wcale nie słyszałem żeby Buzała dotknął piłkę. A gdzie jest ta nasza super obrona co w dwoch meczach traci z cieniasami 4 bramki???
I gdzie jest ta gra do upadłego???
Znowu k.... stracony sezon!
5 sierpnia 2006, 20:01 / sobota
Zeusik ale ty jestes lom .... dopiero 2 kolejka a zostalo jeszcze 20 meczy . dopiero sie zaczol sezon . Ja mówie ze na miejscu 1-6 skonczymy
5 sierpnia 2006, 20:29 / sobota
Dwa wyjazdy i dwie idealne okazje na 6 pkt.Gratulacje!!! Szkolne błędy.Tylko tak dalej...
5 sierpnia 2006, 21:14 / sobota
Saned nadal Grzegorz Król w ataku?
5 sierpnia 2006, 21:31 / sobota
WIARA DO KONCA SEZONU... Za tydzien u Nas Podbeskidzie i 3pkt. nasze "Duzy Kutas Mala Faja Podbeskidzie Bielskobiala" ehhehe
5 sierpnia 2006, 22:26 / sobota
Ludzie przestańcie spisywać cały sezon na straty dopiero gralismy dwa mecze. Mimo to jeżeli ktoś chodzi dłużej na Lechie powinen się przyzwyczaić do takiego poziomu a już napewno do wyjazdowych wyników. Przestańcie się załamywać tylko ruszcie dupy i wszyscy bądźcie na meczu z Podbeskidziem.
5 sierpnia 2006, 22:30 / sobota
aaaaaaaj :-) święte słowa...

"The match has just began"
5 sierpnia 2006, 22:32 / sobota
To przykre ze Matii to najlepszy zawodnik Lechii . A co z z innymi ? Lechia zawsze sxtala bramkarzami ale my czekamy na I Lige .
5 sierpnia 2006, 22:58 / sobota
Nie chodzi juz o bramkarza czy poszczególnych zawodników,
Kolejny trener myśli, że wygrywając 1-0 da się wygrać mecz,
Niestety po raz n-ty okazuje się, że nie,
Myślałem, że ta filozofia odejdzie wraz z Kaczmarkiem,
Niestety zamiast wprowadzić tak chwalonego przez siebie Pietrowskiego Borek wpuszcza Szczepińskiego,
Zawodnika wybitnie defensywnego, który grą ofensywną nie jest w stanie zaimponować
Na wyjazdach nasza obrona leży i strzelając jedną bramkę nie jesteśmy w stanie wygrać meczu,
Druga połowa to jedna akcja Kalki i nic więcej:(
A Borek na konferencji mówi coś o otwartej grze, może po straceniu bramki ale wcześniej na pewno nie,
Mam nadzieję, że w odróżnieniu od poprzednika obecny szkoleniowiec zacznie wyciągać wnioski, a co więcej zacznie je stosować.

Do zobaczenia na Traugutta za tydzień

P.S. Co Król znowu robił w pierszej 11, gdzie ten jego worek z bramkami, może przegrał w kasynie ...
5 sierpnia 2006, 23:22 / sobota
Szkoda jedynie, że znów gramy niezłą piłkę i znów gubimy punkty. W janikowie dwa, tutaj przynajmniej jeden i mielibyśmy 4 na koncie a nie 1. Ten stan rzeczy utrzyma się jeszcze przez tydzień, gdyż mam nadzieje, że wygramy z Podbeskidziem. W składzie powinno zabraknąć Króla, powinien się zaś pojawić od 1 minuty Buzała.
5 sierpnia 2006, 23:35 / sobota
I juz zaczelo sie pierdolenie.

Jakby wygrali to zapewne od razu pojawilby sie temat "za rok orange" czy cos podobnego.
Dopiero dwa mecze za nami, dwa wyjazdy na, ktorych Lechia nigdy nie grala swietnie.
Dajmy grajkom troche czasu.
6 sierpnia 2006, 00:27 / niedziela
brawo dla naszych grajkow.brawo dla Borka!!mysle ze bardzo dobry mecz w wykonaniu Lechijki.ten kto pisze inaczej widocznie sledzil mecz na jagiellonia net.jak wam sie nie podoba to nie przychodzcie na nastepny mecz,bo po co kibicowac klubowi ktory ktorys raz daje dupy.puknijcie sie w czape i przemyslcie to sobie.pozdrowienia dla prawdziwych kibicow naszej LECHIJKI.
6 sierpnia 2006, 00:52 / niedziela
Doczekalem sie Chlopa takiego jak Szparaq . Nie zalamujcie sie bo nie wyszlo . 2 mecze dopiero . Bylo minelo . Jeszcze kopa czasu . ŁKS miał kryzysy , a dzisiaj jest w czołówce Orange Ekstraklasy
6 sierpnia 2006, 01:37 / niedziela
zaden wstyd przegrac z jaga!!szczegolnie potym co pokazala w meczu z KSZO.mysle ze nawet to bardzo dobrze rokuje na przyszlosc.jestesmy silniejsi niz komukolwiek sie wydaje!!teraz bedzie tylko z gorki.TYLKO LECHIA!!
6 sierpnia 2006, 09:30 / niedziela
Panowie więcej luzu. To dopiero 2 kolejki, które Lechia grała na wyjeździe. Poza tym, Jaga razem z Sosnowcem są faworytami do awansu.

Dla przypomnienia, w poprzednim sezonie ŁKS rozpoczął od wyjazdowego 0-0 z Polonią Bytom (beniaminek, baraż), potem porażka 0-1 w Chorzowie (średniak), remis 2-2 u siebie ze Szczakowianką (spadkowicz) i porażki 1-3 w Nowym Dworze (spadkowicz). Pierwsze zwycięstwo ŁKS odniósł dopiero w 5 kolejce pokonując u siebie Górnika Polkowice.
Dziś ŁKS gra w I-szej lidze i po dwóch kolejkach jest na 2 miejscu.

Patrząc jednak z drugiej strony, to wywiady wywiadami, ale jakoś tych najlepszych w składzie nie widać. W sparingach świetnie grali Wiśniewski i Cetnarowicz, strzelali dużo bramek- w lidze gra jednak Król, który w sparingach strzelił bramki tylko w Kolbudach. Pietrowski zaliczył udany debiut w jajnikowie, za co w "nagrodę" w Białym nie powąchał trawy. Zagrał za to Szczepiński (nie wiem co on jeszcze robi w Lechii), który w sparingach grał mało, albo w kadrze rezerwowej z juniorami- gdzie zresztą był jednym z najgorszych kopaczy (chociażby mecz z Wierzycą Pelplin, gdzie jest jedynym winowajcą straconej bramki).
6 sierpnia 2006, 09:48 / niedziela
Nie wiem, o co Wam tym wszystkim PŁACZKOM znowu chodzi????!!! Przeciż porażka jest integralną częscią tego sportu !!! Gralismy dopiero 2 mecze w dodatku wyjazdowe, z niewygodnym beniaminkiem i kandydatem do awansu !!! Mnie cieszy jedno, że Lechia pokazała iż potrafi grać w piłke nawet na wyjazdach. To że nie zawsze się wygrywa... cóż, dla tych co tego nie rozumieją proponuje przezucic sie na Barce ;)
Martwi mnie natomiast co innego:
"Mariusz Pawlak (obrońca Lechii): W sytuacji, po której sędzia podyktował rzut karny źle byłem ustawiony i zaczepiłem zawodnika Jagiellonii. Może gdybym go puścił bramkarz by to wybronił. Stało się niestety inaczej".
To jest własnie przykład na to jak trenerzy "nadinterpretują" taki atrybut jakim jest doświadczenie !!!
6 sierpnia 2006, 11:07 / niedziela
lepiej zle zaczac a dobrze skonczyc niz tak jak to bylo rok temu dobrze zaczac a a potem bylo zle.
6 sierpnia 2006, 11:16 / niedziela
Jeszcze zostały 32 kolejki do konca jak czytam niektóre opisy to szlak mnie trafia,przestancie marudzic!!!!Dziwi mnie fakt czemu ciągle Borek stawia na Króla,w sparingach najwiecej bramek strzelali Cetnarowicz i Wisniewski.Król by mógł wchodzic za któregos z nich.Stracilismy 4 bramki w 2 meczach moze trzeba bedzie cofnąc Manuszewskiego do obrony z Brede.
6 sierpnia 2006, 11:30 / niedziela
Też jestem za tym by Królik jednak siadł na ławe. Duzo szans(za duzo) dostał od klubu i od nas. Jest naszym piłkarzem i wszyscy wiemy jak sie tu znalazł ale to co pokazuje a raczej nie pokazuje woła o ławke!!! Wielka szkoda ze sie nie moze odnalezc. Tak wiec jego czas minal i niech odnajduje sie na treningach. Moze jak sobie siądzie to mu to na dobre wyjdzie.
6 sierpnia 2006, 12:16 / niedziela
Powiedzieli po meczu :
Tomasz Borkowski (Lechia Gdańsk): Myślę, że zobaczyliśmy naprawdę dobre spotkanie, na drugoligowym poziomie, które do ostatniej minuty trzymało w napięciu. Żałuję, że moi chłopcy wkładając w ten mecz tyle wysiłku przegrali go. Zdawaliśmy sobie sprawę z siły i potencjału Jagiellonii. Do utraty wyrównującej bramki kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Nie przyjechaliśmy tutaj się bronić tylko walczyć o zwycięstwo. Niestety nie wyszło, grając otwartą piłkę zostaliśmy skarceni. Wypada mi tylko pogratulować zespołowi gospodarzy i liczyć na to, że w kontekście następnych spotkań zespół zacznie wygrywać.

Ryszard Tarasiewicz (Jagiellonia Białystok): na początku chciałbym pogratulować swoim chłopcom dużego zaangażowania. Dla mnie mecz stał na bardzo dobrym poziomie, a mógł być na jeszcze wyższym, bo spotkały się dwa zespoły grające technicznie. Na nieszczęście dla tych dwóch zespołów płyta boiska hamowała grę, do której ci piłkarze są predysponowani, czyli na jedne-dwa kontakty. Kardynalnie i paradoksalnie straciliśmy bramkę posiadając optyczną przewagę. Raz jeszcze powtarza, że pierwsze mecze bez względu na to czy są grane u siebie, czy też na wyjeździe paraliżują zawodników. Myślę jednak, że w następnym meczu będzie jeszcze lepiej. Chciałbym przede wszystkim podkreślić zaangażowanie, wolę walki i determinację, która wcześniej nie cechowała Jagiellonii. Czapki z głów przed moimi zawodnikami. Nie oceniam indywidualnie zawodników, bo od tego są dziennikarze. Uważam, że liczy się kolektyw i ten kolektyw pokazał dzisiaj, że chce i potrafi.
6 sierpnia 2006, 12:30 / niedziela
juz zaczelo sie malkonenctwo po co wy wchodzicie tu i piszecie bzdury 2 mecze za nami aa juz borek zly itd ludzie gdzie wy macie rozumy zostaly 32 mecze wszystko przed nami LECHI tacy kibice nie sa potrzebni

SEZON ogrkowy sie zaczol!!!!
6 sierpnia 2006, 13:12 / niedziela
Czy człowiek nie może na tym forum wpisać konstruktywnej krytyki??
Zaraz się wszyscy odzywają, że zaczyna się marudzenie,
Marudzenie to jedno ale wytknięcie błędów to moim zdaniem zupełnie co innego,
Moim zdniem ten mecz mógł wyglądać lepiej i nie mam zamiaru nic nie mówić tylko dlatego, że to drugi mecz i w ogóle,
Po raz kolejny grał nieskuteczny Król i po raz kolejny negatywna ocena w stronę Borka, przecież to on ustawia jedenastkę,
Zmiana ze Szczepińskim to syndrom Kaczmarka (tylko, że Kaczmar czasem wpuszczał Mysiaka bo Pająk już był na boisku),
Kto słuchał meczu w radiu ten wie (pomimo subiektywnej relacji), że na drugą połowe wyszliśmy z założeniem bronić wyniku,
Akcji Lechii jak na lekarstwo i co chwile faule naszych, mnóstwo kartek, co chwilę rzut wolny aż w końcu wpadło,
Nasi zaczeli grać dopiero przy wyniku 1-1, i moim zdaniem kompletnie nieprzydatny na boisku w tym momencie był Szczepiński a bardziej przydałby się Pietrowski,
Po cholerę go Borek promuje skoro nie ma do niego zaufania,
W moim przekonaniu parę błędów trener popełnił a forum jest po to by wyrazić swoją opinię,
Ja przynajmniej staram się umotywować swoje obserwacje a nie podsumowywać meczu w stulu - "to dopiero drugi mecz więc wszystko gra"
Uważam, że parę mniej lub bardziej trafnych obserwacji to lepszy post niż "Lechijko nie się nie stało" czy "Przestańcie marudzić to dopiero drugie spotkanie"
Koniec, kropka ...
6 sierpnia 2006, 13:36 / niedziela
Jezeli sie teraz bedziesz zalamywal to co chcesz osiągnąć ??
6 sierpnia 2006, 14:04 / niedziela
Moim zdaniem "Kibic" ma racje. Nikt sie nie zalamuje tylko wyraza swoje niezadowolenie a takie mozna miec jezeli gra sie ofenzywnie wygrywa sie 1:0 i idzie sie na grila( jak to ten przypalony komentator gadal) Ja wymagam od piłkarzy tyle co MY jako kibice wkładamy w nich !!! A takie gadanie typu To jest dopiero drugi mecz, albo murawa była fatalna to zadne usprawiedliwienie!!! To był nasz drugi mecz jak i ich. Ja jako kibic co roku mam nadzieje ze to własnie ten sezon bedzie udany i super dla Naszej Lechijki którą Kochamy !!!!! Ale powtarzanie tego juz z piętnasty raz z rzędu robi sie juz meczące. Bede w to wierzył jeszcze tak długo ile bede zył ale i marudził bede tak dlugo jak dlugo bedzie trwala ta popelina!!! Zanim ktos to skomentuje to najpierw niech dobrze zrozumie o co mi chodzi. Jak miałem 15 lat to płakałem jak Lechia przegrała. Dzis mam jeszcze raz tyle i serce mnie boli jak Nasi dostają i to w ostatnich minutach.
6 sierpnia 2006, 14:27 / niedziela
ta pierwsza bramka to nie była Bączka??? odnośnik
6 sierpnia 2006, 15:29 / niedziela
do pierwszej bramki meczu nic specjalnego

nie wiem dlaczego na stronie głównej napisano że padła ona po rzucie rożnym
podczas gdy akcja grana byla przy linii bocznej na wysokości 16, piłkę otrzymał Pawlak i centrując zaliczył asystę
Piątek kierując głowa piłkę do bramki zdobywa efektownego gola

po tem jaga jakby oszołomiona,
nasi dominują w srodku, opanowują sytuację na boisku, w przeciągu 15-20 kolejnych minut przy większym łucie szczęścia mogli zdobyć kolejne dwa gole,
na trybunach gdzie sie zbunkrowałem korzystne recenzje zbiera organizacja gry
a gwizdek na przerwę zostaje z ulga przyjety przez kibiców gospodarzy

po przerwie niewiele zapowiada zmiane scenariusza gry
ale wraz z uplywajacym czasem akcje gospodarzy sa corza dynamiczniejsze a ich zachowanie coraz bardziej nerwowe,
ta ich nerwówka powoduje iż meczsię zasotrza, staje się elektryczny, obfituje w sporo starć i ostrych i takich majacych na celu wymuszenie decyzji sedziego który niestety nie do końca nad podobnymi panuje

bezpośrednio po jego, sędziego błędzie pada gol wyruwnujący dla gospodarzy
akcja jest grana przy naszej lewej linii bocznej na wysokości szesnastki,
Pawlak dynamicznym, zdecydowanym wejsciem ubiega napastnika gości wybijając mu piłke w kartofle,
napastnik zamiast w piłę kopie wbiegającego mu na nią Pawlaka,
starcie ostre, być może dla obu bolesne, padają obaj,
liniowy zdecydowanie sygnalizuje faul, łówny takoż po czem . . . przez chwilenie wiedza w która stronę ma zacząć się akcja, kto faulował a kto był faulowany,
zajscie jak pisałem tuz przy linii bocznej, presja trybun, wycie, ryki, wiadomo . .
liniowy przyznaje rzut wolny gospodarzom, sedzicia główny nie weryfikuje tego,
przed wznowieniem Borek wpuszcza jeszcze Szczepińskiego, wznowienie gry i . . 1-1
gospodarze lapię wiatrw zagle atakują zacięcie, ale . . Lechia nie broni, idzie atak za atak
tyle że jak w końcówce "kontra za kontre" ma się na szpicy tak dynamicznego, szybkiego i zwrotnego zawodnika jak Cetnarowicz to sukcesu chyba być nie mogło, ja na jego miejscu widziałbym w tym momencie widzialbym w jego miejsce rusinka lub wisnie (acz gwoli sprawiedliwosci, cetnar wypracował w koncówce setę Kalce, kiedy dobiegł do linii końcowej i zgrał Maćkowi na 6 metr

jaga atakuje głównie skrzydłami, i głównie swoim prawym ,naszym lewym,
lecz zwycięska dla niej bramka wpada po wjechaniu przez środek obrony jak w masło

po karnym, pozostało już zbyt mało czasu, acz po przebiegu gry . . . wydaje mi się iż Lechię stać było na wyrównanie
ktoś tam wyżej jechał po doświadczeniu Pawlaka ---> faktycznie, widać że chłopak ma za soba lata gry w 1 lidze, pewne, skuteczne interwencje, cwaniactwem wygrywający przegrane piłki, mocny pkt drużyny, ciął na karnego faktycznie ale w sytuacji szarży napadziora na 10 metrze na wprost bramy z piłą na nodze, z uwiązanym na 3 - 4 metrze Bączku, swym postępowaniem w mojej ocenie zmniejszając prawdopodobieństwo straty gola

Król- faktycznie, gola nie strzelił, bramce poważnie nie zagroził, ale . . zaangażowania w grę w tym meczu ja odmówić mu nie mogę, wręcz przeciwnie, az byłem mile zaskoczony, próbował szarpać, walczył w odbiorze, właczał się do pressingu (czego o drugim naszym napadziorze, panu wiezy powiedzieć nie mozna)

Bąk - bardzo dobry występ, pewnie na linii jak i na przedpolu, wielekroć ratujacy nas z opresji, naprawdę duże brawa za ten występ, najlepszy piłkarz na boisku

Szczepiński - fatalnie, nic ciekawego, nic

środek pola - OK, można powiedzieć, był nas

skrzydła - niestety, jagi skrzydła działały, głównie po naszej lewej, u nas było z tym zwyczajnie chudo
6 sierpnia 2006, 15:49 / niedziela
dokladnie! Król jest za bardzo pewny wystepow w wyjsciowym skladzie. Jednak swoja gra nie potwierdza tego ze powinien dalej w podstawowej 11stce sie znajdowac. Co trzeba zrobic aby Krolik odzyskal forme? Trzeba wprowadzic rotacje napastnikow, czyli dawac szanse wszystkim. Gdy Krol zobaczy ze nie ma juz zagwarantowanego miejsca w pierwszym skladzie zacznie o nie rywalizowac. Bedzie sie bardziej o nie staral intensywniej pracujac na treningach, co w koncu da sei zobaczyc i przelozy sie na boisko. Krol ma mozliwosci, ale jakos jest podlamany i my jako kibice powinismy go wspierac, a nie bez przerwy krytkowac bo to nie wiele pomaga jak sami widzicie krol gra jak gra bez zmian. Trzeba dodac mu otuchy i wiary. Gdy Grzesiu nabierze pewnosci siebie odblokuje sie i zacznie strzelac i zostanei krolem strzelcow 2 ligi. Wierze w to.
6 sierpnia 2006, 16:50 / niedziela
Tak sobie obejrzałem te bramki w Białym i muszę stwierdzić, że brameczka Piątka jest "palce lizać".

1-1 to niestety szczepiński. Nie dość że nie upilnował chańki, to jeszcze przeszkadzał Bączkowi. Po tym meczu powinien trafić do rezerw i długo, długo nie wracać.

Ogólnie na skrócie jest jeszcze kilka ładnych akcji Lechii, więc chyba co niektórzy martwią się na zapas. W sobotę pierwsze zwycięstwo !!!!!!!!
6 sierpnia 2006, 16:51 / niedziela
Witam. Byłem wczoraj w Białym furą(w sumie niecałe 20 osób w 5 furach).Mecz generalnie całkiem niezły jak na drugoligowe realia, z lekką przewagą Lechii do przerwy(szkoda zmarnowanych punktów). Zespół grał dobrą piłkę poza 2 słabeuszami(Królik i Żuk). Chciałbym się tu skupić na kibicach Jagi. Takiego wyzywania Lechii nie słyszałem od wielu, wielu lat nawet za miedzą u śledzików,aż było mi szkoda naszych piłkarzy(szkoda że podlasiaki nie są tacy odważni i nie wyzywają naszel ukochanej jedenastki w obecności nas-ale skoro już drugi raz z rzędu nie możemy tam wejść...).Mam nadzieję że tym razem nasza dyrekcja nie da biletów Jadze na wiosnę,bo to przecież nie problem(przykład Arki...),a jeśli już wejdą to musimy im zgotować takie piekło żeby więcej się nie wychylali...Pozdrawiam i mam nadzieję że w sobotę z Podbeskidziem wreszcie zgarniemy pełną pulę!TYLKO LECHIA!
6 sierpnia 2006, 17:32 / niedziela
nie przesadzaj, z tym bluzganiem Lechii,
byłem na to wyczulony, z bluzgami młyn poleciał w pierwszej połowie raz gróra dwa razy,
w drugiej przestałem tym zaprzątać głowę ale . . powioedziałbym że mocno "w normie"
rzekłbym nawet że w stosunku do skali wyimaginowanych przez nich sobie naszych przewin było zaskakująco przyzwoicie (zapewne miał na to wpływ brak kibiców w sektorze gości)

poza 20 osobami o których wspomniałeś działaczo-kibico-zarządowymi w sektorze vipów
kilka osób spartyzantowanych na trybunie normalnej z czego część dojechała pociągiem
a z tym nie wpuszczaniem do nas kibiców gości JAKICHKOLWIEK to . . . nie rób chylonii
6 sierpnia 2006, 17:40 / niedziela
Nie chodzi o robienie tego co śledzie, ale nie może być tak że my nie dostajemy wjazdu(teraz był zakaz ale na wiosnę odwalili ściemę bo też byłem na tym meczu), a np.jak do nas ktoś przyjeżdża to dostaje 400-500 biletów. Ok, dać im bilety, ale nie po 5 do 8 zeta jak to robi nasza dyrekcja tylko np.po 15! I dawać tylko tyle ile przysługuje według przepisów, a nie jakieś bonusy(mecz z Łks). Co do bluzg, to byłm przeczulony bo od 6 ligi raczej nikt nie odważył się nas wyzywać(nawet wspomniany Łks czy Widzew tak nie jechał). Co by nie mówić, wyzywanie już po meczu naszych graczy schodzących do szatni, to już trochę prowincja...Pozdrawiam.
6 sierpnia 2006, 17:45 / niedziela
Ogólnie jestem zwolennikiem teorii Piłka nożna dla kibiców, ale niech to wreszcie zacznie obowiązywać wszędzie...A jeśli ktoś nie ma odpowiedniego stadionu,to niech nie gra w lidze...
6 sierpnia 2006, 21:08 / niedziela
A ja się pytam, gdzie są tacy panowie piłkarze Wojciechowski i Szulik..tak podatni na kontuzje...niestety. Tyluż mieliśmy pomocników,że przed sezonem odesłaliśmy niejakiego Pękalę " bo nie miałby szans wygrać rywalizacji o miejsce w składzie", de facto pewnie był po prostu za drogi...oddaliśmy spokojnie Mysiaka, który się na nas sprężył, Dzienisowi też podziękowano, choć nie musiał wcale wracać do Jagi...
miejmy jednak nadzieję, że to tylko mało udany początek...
6 sierpnia 2006, 21:21 / niedziela
Szulik pauzował za czerwoną kartkę i wraca już na Podbeskidzie.
A po Mysiaku i Dzienisie to chyba nikt u nas nie płacze. Mysiakowi zeszła po prostu piłka z nogi i przelobowała źle ustawionego naszego bramkarza, a Dzienis zagrał jeden niezły mecz z KSZO. W Lechii obaj pokazywali przez cały poprzedni sezon swoją "wartość". Poza tym są przecież nowi: Pietrowski i Szałęga, więc nie wiem w czym problem.
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.227