Gdańsk: sobota, 19 października 2019
FORUM
Podstrony:


Śląsk Wrocław przejdzie w ręce miasta

strona 1/1

 
1
 
15 września 2006, 16:43 / piątek
Śląsk Wrocław przejdzie w ręce miasta

Drugoligowy klub piłkarski Śląsk Wrocław przejdzie w ręce miasta. Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz zadeklarował, że do końca roku gmina wykupi w klubie większościowe udziały.
Dutkiewicz powiedział PAP, że podjęto taką decyzję, bo Wrocław zasługuje na to, by mieć silną drużynę piłkarską.

"Wrocław jest wystarczająco dużym i ambitnym miastem, żeby mieć swoją 1-ligową drużynę w najpopularniejszej w naszym kraju dyscyplinie. Propozycję przejęcia udziałów musimy najpierw przedłożyć radzie miejskiej, wcześniej musimy wykonać w klubie audyt. Zlecimy wykonanie go renomowanej firmie. Następnie poprosimy radę o wydanie zgody na wejście miasta do spółki" - powiedział prezydent.

W pierwszym kroku, jeszcze w tym roku, miasto stanie się udziałowcem większościowym. Kolejnym ruchem będzie rozpisanie konkursu na partnera prywatnego. Dutkiewicz chciałby, żeby pieniądze gminne zostały przeznaczone na rozwój klubu, a strony prywatnej na rozwój, bieżącą działalność i zniwelowanie długów. Rafał Dutkiewicz zaznacza, że wysokość długu będzie znana po dokonaniu audytu, ale zobowiązania szacowane są na nieco ponad 2 mln zł.

"Być może w przyszłym sezonie się nie uda, ale za dwa sezony ma być pierwsza liga. Po wejściu do ekstraklasy mamy 3 ścieżki rozwojowe. Albo utrzymamy większość, albo sprzedamy udziały w obrocie publicznym, albo ponownie sprywatyzujemy klub. Najważniejsze jest wejście do pierwszej ligi w sposób czysty, przejrzysty, transparentny" - zaznaczył prezydent.

Miasto chce do spółki wnieść aportem tereny, gdzie leży stadion Śląska, o wartości kilkunastu milionów zł. W przyszłym roku gmina wesprze klub sumą od 1 do 2 mln zł. Wysokość kwoty jest zależna od tego, ile dołoży partner prywatny.

Obecnym większościowym udziałowcem w Śląsku jest biznesmen Andrzej Mazur, posiadacz 70 proc. akcji. Kilkanaście dni temu odkupił je od Edwarda Ptaka. Mazur, właściciel firmy sprzedającej samochody, od dawna angażuje się w sport, jest m. in. sponsorem ekstraklasy koszykarek.

"Jestem bardzo zadowolony, że zyskałem takiego partnera, jak miasto. Koledzy od dłuższego czasu pracowali nad tym, żeby zaangażować miasto. Nie spodziewałem się, że tak dobrze to pójdzie. Myślę, że przy dobrym układzie po rundzie jesiennej możemy być na 5 - 6 miejscu, a wiosną walczyć o awans" - stwierdził Mazur.

Po ośmiu kolejkach 2. ligi Śląsk Wrocław zajmuje 13. miejsce. Wrocławianie mają do prowadzącego Zawiszy Bydgoszcz 13 punktów straty i jeden mecz zaległy.

(źródło onet.pl)
15 września 2006, 21:35 / piątek
ddobra wiadomosc
15 czerwca 2007, 13:21 / piątek
Ambitne plany Śląska Wrocław

Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

Przynajmniej sześć milionów złotych będzie wynosił budżet piłkarskiego Śląska w kolejnym sezonie. Prezesem, z rekomendacji prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza zostanie Antoni Kordos, a trenerem Ryszard Tarasiewicz.

Dwa miliony złotych na bieżącą działalność do końca 2007 roku przekaże miasto Śląskowi. To efekt wczoraj podpisanej umowy pomiędzy prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem, a ustępującym prezesem Piotrem Mazurem. - W sumie miasto przeznaczy w tym roku na klub siedem milionów. Pozostałe pięć wpłyną do klubu w związku ze zmianami właścicielskimi w spółce. Około 70 procent akcji będzie należeć do nas - mówi Rafał Dutkiewicz. Na razie nie wiadomo na co zostaną przeznaczone, ale wiele wskazuje, że pokryją m.in. długi klubu. Na centralnym miejscu koszulki Śląska widnieć będzie logo Wrocławia. Ale gdy okaże się, że na sponsoring zostanie namówiona firma, która wyłoży duże pieniądze logo stolicy Dolnego Śląska znajdzie się w innym miejscu stroju. - Rozmawiamy z dużymi przedsiębiorstawami - wyjawił prezydent.

Kolejni sponsorzy - obok miasta - są potrzebni by uzbierać budżet na nowy sezon. Jak to określił prezydent: sześć milionów plus. Co oznacza, że kwotę minimalną działacze klubu będą chcieli w trakcie sezonu jak najbardziej powiększać.

Po wczorajszym podpisaniu umowy ruszy lawina zmian w klubie. Już dziś podczas zgromadzenia akcjonariuszy klubu powstanie nowa rada nadzorcza. - Będzie liczyć od 5 do 9 osób. W każdym z rozwiązań członków rady więcej naturalnie będzie pochodziło ze strony naszej, czyli miasta - tłumaczy Dutkiewicz.

W piątek rada nadzorcza wybierze prezesa zarządu. Zostanie nim - jak już informowaliśmy - rekomendowany przez prezydenta Antoni Kordos. - Zdecydowała jego praca menedżerska jaką wykonał w firmach, doświadczenie sportowe jakie wyniósł przy pracy z kadrą do lat 21 i podejście do sportu dziecięcego, czym się zajmował ostatnio - argumentował Dutkiewicz.

Najprawdopodobniej w piątek lub sobotę Kordos po konsultacji z przedstawicielami miasta i Andrzejem Mazurem (w jego rękach pozostanie do 30 procent akcji klubu) ogłosi nazwisko nowego trenera. - Rozmawiałem sondażowo na temat pracy z czterema trenerami. Nie było wśród nich obcokrajowca, bo nie uważam by takie rozwiązanie było dla klubu najlepsze - wyznał jedynie Kordos. Jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidzianego szkoleniowcem WKS-u zostanie Ryszard Tarasiewicz. Na koniec pozostanie tylko sądowe zatwierdzenie nowego podziału właścicielskiego w Śląsku. Jak się dowiedzieliśmy to kwestia kilku dni. Najpóźniej na początku przyszłego tygodnia wszystko zostanie zakończone.

Działacze wrocławskiego klubu mają przygotowaną listę piłkarzy, których chcieliby zatrudnić. Do finalizacji ich dojdzie dopiero w momencie podpisania umowy z nowym szkoleniowcem. Oprócz byłych piłkarzy WKS-u (m.in. Kowalski, Aleksander) na celowniku znaleźli się zawodnicy z Łęcznej - Kamil Stachyra i Dariusz Jarecki oraz 19-letni napastnik rezerw Zagłębia Michał Zapaśnik. Akces do WKS-u zgłasza także inny gracz miedziowych Mateusz Żytko. - Nie przedłużę umowy z Zagłębiem i chętnie wrócę na Oporowską, gdzie budowana będzie silna drużyna - powiedział wychowanek Śląska.
25 czerwca 2007, 10:57 / poniedziałek
W Śląsku pieniędzy na transfery brak

Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

Ambicje były duże, ale wygląda na to, że skład Śląska w nowym sezonie opierać się będzie głównie na piłkarzach, którzy grali zespole podczas poprzedniego sezonu. Wszystko przez bardzo skąpy budżet na transfery.

Chodzi o zaledwie 200 tysięcy złotych. Nieoficjalnie wiemy, że za Ireneusza Kowalskiego z Wisły Płock trzeba by zapłacić 150 tys. zł. Zatem tego i innych piłkarzy, którzy są związani kontraktami, na Oporowskiej najprawdopodobniej nie będzie. - Dziś trener Tarasiewicz po załatwieniu ostatnich spraw w Białymstoku ma wrócić do Wrocławia i od razu ruszymy do rozmów na temat nowych graczy - mówi prezes Śląska Antoni Kordos.

Budżet transferowy WKS-u zwiększy się w momencie sprzedaży któregoś z graczy. Groclin myśli o rezerwowym bramkarzu - Wojciechu Kaczmarku, a Wisła Płock o Rafale Lasockim. - Oficjalne oferty jednak nie nadeszły - informuje Kordos. Biorąc pod uwagę, że na transfer może się zdecydować Radosław Janukiewicz wrocławianie będą musieli zatrudnić golkipera. Pod bronią jest już Jacek Banaszyński, któremu skończyła się umowa z Jagiellonią. Asystentem Tarasiewicza najprawdopodobniej będzie Waldemar Tęsiorowski. - Jestem z prezesem po słowie. Za dwa, trzy dni powinienem podpisać umowę. W sztabie zabraknie za to Janusza Jedynaka, który dostał lepszą propozycję od Jagiellonii. Trenerem bramkarzy będzie więc pewnie Tomasz Hryńczuk - powiedział Tęsiorowski.
7 lipca 2007, 10:13 / sobota
Jest mało, może będzie więcej
Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

Wrocławski Śląsk na razie ma zagwarantowane na ten sezon tylko dwa miliony złotych. Kibice Śląska mają powody do niepokoju. Po uroczystym ogłoszeniu, że większościowym właścicielem klubu zostało miasto, fani usłyszeli o co najmniej sześciu milionach złotych budżetu. O tym, że na razie to tylko marzenia, poinformował wszystkich trener drużyny Ryszard Tarasiewicz. – Mamy tylko dwa miliony do wydania na funkcjonowanie klubu – przekazał.

– I to na ten moment jest prawda – mówi Antoni Kordos j, prezes Śląska. – Te dwa miliony mamy od jednego partnera – miasta. Pozostałe cztery, które są nam potrzebne na pokrycie kosztów nowego sezonu, musimy pozyskać od sponsorów. Lada chwila miasto ogłosi publiczną ofertę wspierania WKS-u. Oczywiście my – jako klub – także działamy w kierunku pozyskania kapitału.

Zbyt wielu szczegółów nie mogę zdradzić. Powiem tylko, że trwają intensywne i sympatyczne rozmowy z marką Piast, która ostatnio wspierała klub (drużyna grała z jej logo na koszulkach – przyp. red.). Ostatnio przekazaliśmy naszą wizję współpracy i czekamy na odpowiedź – informuje Kordos.

Tarasiewicz obawia się, że rozmowy nie przyniosą szybko efektów i jesienią klub będzie miał do wydania bardzo mało pieniędzy. Także dlatego budżet na transfery wynosi zaledwie 200 tysięcy złotych. Pożegnanie się z najlepiej zarabiającymi byłymi reprezentantami Polski – Pawłem Kaczorowskim i Rafałem Lasockim – czy chęć pozbycia się Adriana Pajączkowskiego to także nie przypadek.

Czy istnieje możliwość, że nie uda się zebrać założonych sześciu milionów? – Osobiście takiej sytuacji zupełnie sobie nie wyobrażam – podkreśla sternik WKS-u. – Gmina jest tak wierzytelnym partnerem, że spokojnie uda się jej zebrać sponsorów, którzy zainwestują w Śląsk. Jestem o tym przekonany. Nieoficjalnie wiemy, że prowadzone są rozmowy z dużą międzynarodową firmą, która mogłaby wesprzeć wrocławskiego II-ligowca. Jej nazwa utrzymywana jest jednak w tajemnicy. Nie chodzi jednak o koncern LG. To nie znaczy, że wrocławski klub nie spróbuje podjąć z nim współpracy. Najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu dojdzie do rozmów z przedstawicielami elektronicznego giganta.

To nie koniec transferów

Choć wrocławski klub dysponuje na razie niewielką kwotą na transfery, to wygląda na to, że wkrótce – pewnie dzięki pozyskaniu sponsorów – kupka pieniędzy się zwiększy. – Zdradzę tylko, że nie powiedzieliśmy ostatniego słowa. Do drużyny jeszcze ktoś dołączy – mówi prezes Kordos.
 
1
 
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.010