Gdańsk: poniedziałek, 20 listopada 2017
Lechia Gdańsk - serwis lechia.gda.pl
FORUM
Podstrony:


Sparingi, przygotowania

strona 31/107

9 lutego 2011, 16:50 / środa
juz 0-2 :/
9 lutego 2011, 16:51 / środa
chyba testowana obrona nie spisuje sie za dobrze :(
Ciekawe jakim skladem grają?
TYLKO LECHIA!
9 lutego 2011, 16:52 / środa
łohohoho nie za dobrze idzie
9 lutego 2011, 16:54 / środa
w zeszlym roku o ile pamietam to przegralismy z nimi 4:1 :(
9 lutego 2011, 16:55 / środa
Łups... W tym tempie to do przerwy będzie... Lechia grać!!!
9 lutego 2011, 16:56 / środa
Tragedia powtorka z wiosny murowana.

Skandal!!!!!!!!

LUDZIE!!! NIE KUPUJCIE KARNETÓW!!!!!
9 lutego 2011, 16:56 / środa
zaczęli podobnie jak z Wołyniem, mam nadzieję, że zaczną grać.
9 lutego 2011, 16:58 / środa
dla was wyniki sparingów naprawdę są tak priorytetowe?
9 lutego 2011, 17:01 / środa
sparing to sparing, ale przyznasz, że jak się traci w dwóch meczach po 2 bramki w ciągu kilkunastu minut od pierwszego gwizdka to coś nie działa jak powinno.
9 lutego 2011, 17:06 / środa
Za ciepło w dupe to nie chce sie grac.

Nastepny oboz w Kazaniu powinni zrobic.
9 lutego 2011, 17:09 / środa
Mogą przegrać sparing 50-0 i co z tego?

Sparingi nie są dla kibiców tylko dla trenera i sztabu szkoleniowego.. to oni mają z nich wyciągnąć wnioski. My nawet nie widzimy meczu, więc jak chcesz oceniać cokolwiek z tego meczu?
9 lutego 2011, 17:56 / środa
2-1
9 lutego 2011, 17:58 / środa
no nieźle :D ciśniemy ich!!
9 lutego 2011, 18:01 / środa
Buzała strzelił
9 lutego 2011, 18:02 / środa
Dajcie link do wyniku
9 lutego 2011, 18:05 / środa
9 lutego 2011, 18:09 / środa
to nie oddajecie jednak karnetow?
9 lutego 2011, 18:19 / środa
Wyniki, transfer czy gra mnie osobiście obchodzi niewiele. Klub to nie wkłady do koszulek i miejsce w tabeli. Ale Was - raczej obchodzi, skoro się udzielacie w wątku.
Dlatego chciałbym zwrócić uwagę na to, co napisał Simek.

"W sparingu można przegrać 0-50 ?"
Nie, nie można. Jeśli wkłady do koszulek reprezentuję Lechię, to 0-50 reprezentuje klub, kibiców, całą Lechię. 0-50, ba nawet 0-10 a i 0-5 to klęska. Przegrac w takich rozmiarach, to katastrofa.
Jak ktoś chce przegrywać, to niech sobie założy KS "Wisienka" lub KS "Padaczka" i niech przegrywa 0-50 na własne konto.
Oni mają grać. Mają zapierdalać, mają dożyc do zwycięstwa. W każdym meczu. Sparingowym, mistrzowskim, pucharowym. Mają chcieć wygrywać zawsze i wszędzie i mają do tego dążyć.
Jak im to nie pasuje, - to chyba nie po drodze im z klubem, który ma ambicje być klubem wielkim.

Czy ktoś sobie wyobraża, ze Real Madryt (Arsenal Londyn, Bayern Monachium, Inter Mediolan, Boca Juniors Buenos Aires, Barcelona) czy inny wielki klub przegrywa, choćby tylko 0-1 z Naprzodem Rydułtowy?

Jeśli ktoś dopuszcza myśl, ze jego klub może nawet w sparingu przegrać 0-50, to powinien się zastanowić.
Mam nadzieję, Simek, że po prostu nie przemyślałeś tematu. Jak się nad nim głębiej zastanowisz, to zmienisz zdanie. Nawet, jeśli na wyniki masz równie wywalone, jak ja (podejrzewam, że mam bardziej)
9 lutego 2011, 18:19 / środa
Full Time
9 lutego 2011, 18:51 / środa
To był tylko czysty przykład mający dać do zrozumienia, że wyniki nie są kluczowym elementem, który powinno się brać pod uwagę w momencie, gdy mówimy o sparingach...fakt jednak, że trochę mocno przesadziłem z tą 50tką, jednak nie zmienia to mojego postrzegania wyników w sparingach.

Mnie jest bliższy cytat:
" Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych... podania ręki. "

I tak na koniec jak już jesteśmy przy tym temacie to swoją drogą jaką ambicje w staraniu się o dobry wynik drużyny w sparingu ma mieć przykładowo zawodnik testowany? Jemu kompletnie nie zależy w tym momencie na wyniku drużyny tylko na tym żeby się dobrze zaprezentować mimo, że w czasie sparingu nie będąc zawodnikiem klubu go reprezentuje.
9 lutego 2011, 19:01 / środa
nie zapominajcie ze dzis byla zamiana hoteli, i tez nie byli zbytnio wypoczeci
9 lutego 2011, 19:20 / środa
Tak jest, masz rację, Simek.
Inne sprawa, że dla sensownego szkoleniowca istotne jest, co testowany zrobił dla drużyny (przegląd pola, umiejętność podania, asekuracji, wychodzenia na pozycję, aktywność w czasie akcji ofensywnych - i to wszystko niekoniecznie z piłką przy nodze - oprócz podań oczywiście).

Ale nawet tak z czysto ambicjonalnego punktu widzenia: Choć to mżonki, to fajniej by było, gdyby na przykład w meczu sparingowym Lechia puknęła Borussię (Sevillę, Lyon, Romę, Liverpool), nawet grające w rezerwowym składzie, niż gdyby wtopiła.
9 lutego 2011, 19:20 / środa
Piłkarzom gdańskiej Lechii nie udał się rewanż za zeszłoroczną porażkę z Tavrią Simferopol. Jakiś progres jednak jest, gdyż w ubiegłym roku gdańszczanie przegrali aż 1:4, a dziś Ukraińcy zwyciężyli 2:1. Bramkę dla biało-zielonych zdobył w 75 minucie spotkania Bedi Buval.

Lechistom wyraźnie brakuje skupienia na początku spotkań. Dziś stracili gole już w 1 i w 12 minucie meczu. – Później było już lepiej, a momentami bardzo dobrze – relacjonuje trener gdańszczan Tomasz Kafarski. – Jeden z momentów dobrej gry w naszym wykonaniu wykorzystał Buval. Krzysztof Bąk dokładnie zacentrował do Francuza, a ten precyzyjnym strzałem głową z 10 metrów uzyskał dla nas bramkę kontaktową. W 20 minucie spotkania plac gry, z powodu kontuzji, opuścił Tomasz Bobrowski. W tej chwili nie ma jednak dokładnej diagnozy odnośnie tego urazu – zakończył szkoleniowiec.

Lechia Gdańsk – Tavria Simferopol 1:2 (0:2)
Buval 75’

Lechia: Małkowski – Andriuskevicius, Cvirik (75’ Janicki), Albarracin, Bąk – Surma (45’ Bajić), Traore (70’ Lukjanovs), Poźniak (65’ Wiśniewski) – Bobrowski (20’ Pietrowski), Buval, Sazankou (65’ Wiśniewski).

odnośnik
9 lutego 2011, 19:20 / środa
slyszalem od wielu pilkarzy, ze tak naprawde najbardziej meczaca w ich przygodzie z pilka byla zamiana jednego luksusowego hotelu na drugi. mimo, ze niezbedne, cwiczenie to nigdy nie cieszylo sie zbytnia sympatia zawodnikow. kraza historie o makabrycznych kontuzjach, ktorych doznawali podczas najzwyczajniejszej w swiecie kradziezy mydla i recznikow z hotelu
9 lutego 2011, 19:47 / środa
Zapewne zawsze zostają im tylko szczoteczka i aparat fotograficzny :)

Buval może namieszać w tej rundzie
9 lutego 2011, 19:56 / środa
grucha.. to byla ironia do tych placzacych
9 lutego 2011, 20:33 / środa
Przeciętnie wypadli testowani obrońcy Tobias Albarracin i Peter Cvirik. Następny mecz kontrolny w niedzielę.
Po odejściu Huberta Wołąkiewicza i kontuzji Sergejsa Kożansa Lechia szuka środkowych obrońców. W sparingu obok siebie zagrali dwaj testowani na tę pozycję Allbarracin i Cvirik. - Żaden z nich nie zagrał tak, aby już teraz dać pozytywną odpowiedź. Muszę się im jeszcze przyglądać - powiedział trener Lechii Tomasz Kafarski. - Postawa formacji obronnej w ogóle nie wyglądała dziś dobrze. Straciliśmy gole w 1. i 12. minucie i dopiero po przerwie gra zaczęła się nam jakoś układać. Przeprowadziliśmy kilka ładnych, składnych akcji, ale zbyt wielu okazji do zdobycia gola nie stworzyliśmy - dodał Kafarski. Kontaktową bramkę dla Lechii zdobył głową Bedi Buval, wykorzystując wrzutkę grającego na prawej obronie Krzysztofa Bąka.

W meczu z ukraińskim zespołem zagrali w końcu rekonwalescenci Marko Bajić, Piotr Wiśniewski i Ivans Lukajnovs oraz Sebastian Małkowski (wrócił ze zgrupowania reprezentacji) i Abdou Traore (pogrzeb ojca). Zabrakło za to Levona Hajrapetjana, który na Cyprze zagrał 90 minut w meczu reprezentacji Armenii z Gruzją. W niedzielę biało-zieloni rozegrają sparing ze Spartakiem Nalczik.

Lechia Gdańsk - Tawrija Symferopol 1:2 (0:2). Bramka dla Lechii: Buval (75.). Lechia: Małkowski - Bąk, Cvirik (46. Janicki), Allbarracin, Andiuskevicius - Surma (45. Bajić), Poźniak (70. Popielarz), Traore (70. Lukjanovs) - Sazankow (65. Wiśniewski), Buval, Bobrowski (20. Pietrowski).
10 lutego 2011, 11:54 / czwartek
A co się dzieje z Deleu?
10 lutego 2011, 12:20 / czwartek
Dziki skoro byles na tamtym sparingu to moze opiszesz Nam Naszych nowych kopaczy ? jak sobie radzili ?
10 lutego 2011, 12:31 / czwartek
Na jakim sparingu ja byłem, bo nie bardzo wiem o co chodzi?
10 lutego 2011, 12:55 / czwartek
:)))
10 lutego 2011, 13:03 / czwartek
Hehehe zajebiste jest to forum.
10 lutego 2011, 13:04 / czwartek
a to nie Ty pisales ze byles na wakacjach i pojechaliscie obejrzec mecz?
10 lutego 2011, 13:24 / czwartek
Boldi, zapomnial wol jak cieleciem byl? Bo poza umilowaniem galerii to w Twoich tozsamosciach bylo pelno sprzecznosci.
10 lutego 2011, 17:04 / czwartek
Haha już wiem o co chodzi teraz. Chodzi o wpis z soboty koło 18. Otóż: mój kuzyn jest w Turcji z moim laptopem, a jako, że ja jestem wiecznie zalogowany na lechia.gda.pl napisał to "w moim imieniu". Przynajmniej tak mi się wydaje, bo ja na pewno nie jestem w Turcji :) co prawda najebałem się strasznie w sobotę i niewiele pamietam, ale żeby na nieświadomce do kebabów pojechać...
10 lutego 2011, 18:58 / czwartek
Lechia Gdańsk rozważa zmianę sparingpartnera

Lechia wciąż szuka środkowego obrońcy, który mógłby zastąpić poważnie kontuzjowanego Sergejsa Kożansa. Póki co trener gdańszczan Tomasz Kafarski ma inny problem na głowie. W najbliższym sparingu obawia się o... zdrowie zawodników.
Problem znalezienia nowego obrońcy jest coraz poważniejszy. Peter Cvirik oblał testy i jeszcze dziś opuści Turcję. Szansę na angaż w Lechii - choć niewielką - ma jeszcze Tobias Albarracin, który być może zagra w niedzielnym sparingu. Biało-zieloni mieli się w nim zmierzyć z rosyjskim Spartakiem Nalczik, ale trener Tomasz Kafarski mocno rozważa zmianę przeciwnika. Przypomnijmy, że oba zespoły zmierzyły się w meczu sparingowym już rok temu, a spotkanie zakończyło się bijatyką pomiędzy piłkarzami obu zespołów. Teraz okazało się, że zawodnicy Spartaka są recydywistami, bo podobną awanturą skończył się ich niedawny sparing z jedną z drużyn mołdawskich. - Oni chyba przyjeżdżają na te zgrupowania, żeby ćwiczyć sporty walki - śmiej się kierownik Lechii Piotr Żuk. - Żeby nie ryzykować kolejnych kontuzji zastanawiamy się nad zmianą rywala. W Turcji przebywa tyle zespołów, że pewnie uda nam się kogoś znaleźć - dodaje. W meczu na pewno nie zagra Tomasz Bobrowski, który skręcił staw skokowy i prawdopodobnie opuści zgrupowanie.
10 lutego 2011, 21:49 / czwartek
Jesli Wisnia bedzie ,,gral'',to jestem spokojny.
Ochraniacze na zeby i lac ruskich !
11 lutego 2011, 15:54 / piątek
"W niedzielę gdańszczanie mieli sparować ze Spartakiem Nalczik. Jednak jak przypominaliśmy, przed rokiem w meczu z rosyjskim zespołem doszło do bijatyki piłkarzy na boisku, a gra była bardzo ostra. Dlatego podjęto decyzję o zmianie przeciwnika. Nie było sensu ryzykować kontuzji, bo już ta której nabawił się Tomasz Bobrowski w ostatnim meczu jest na tyle poważna, że napastnik zapewne przedwcześnie wróci do domu.

13 lutego rywalem podopiecznych Kafarskiego będzie dziewiąta drużyna elity czeskiej - FC Slovacko Uherske Hradiste."

odnośnik
11 lutego 2011, 15:58 / piątek
11 lutego 2011, 16:20 / piątek
@up

Teraz mamy Buvala także mogą zagrać z nami :D
11 lutego 2011, 21:46 / piątek
Szkoda tego Bobrowskiego.W sparingach strzelał bramy,asystował,zbierał bardzo dobre recenzje,widac było,że chłopak jest w ,,mocnym gazie''.Wygladało,że jest w stanie powalczyć o 1 skład i nagle kontuzja.....skręcenie stawu skokowego.Mam nadzieje,że sie tym nie podłamie,bedzie dalej mocno pracował i stanie sie rewelacja rundy wiosennej nie tylko Lechii ale całej ligi :)
12 lutego 2011, 00:22 / sobota
A mnie troche martwi ta zmiana sparingpartnerow... Jesli tak wygladaja przygotowania do wiosny to co bedzie w lidze? Mam nadzieje, ze nie taki balagan :( Jesli ma byc Wielka Lechia to nie moze byc Wielki Burdel w pre-season... Mam nadzieje, ze ktos nad tym panuje :) Oby do wiosny!
12 lutego 2011, 00:32 / sobota
Chyba panuja, w koncu rozwiazali klub Kokosa ( mejson, zablocki, bak, kaczmarek, tylko gdzies kasperka trzeba upchnac ) TYLKO LECHIA
12 lutego 2011, 01:17 / sobota
nie sprzedawac Kaspierkiewicza, mowie ze sie przyda jeszcze.
Potencjal ma na bank, tylko dac mu szanse gry za chocby Pietrowskiego co cienizne gra.

Pozdrawiam
12 lutego 2011, 14:18 / sobota
13 lutego 2011, 08:51 / niedziela
Dzisiaj o godzinie 10:00 czasu polskiego, nie ze Spartakiem Nalczik ani FC Slovacko lecz z Czornomorcem Odessa zagrają nasi piłkarze...

Lechia Gdańsk - Czornomorec Odessa || godz 10:00
(wynik spotkania można sledzić na: www.wyniki.com)
13 lutego 2011, 11:59 / niedziela
3:1 dla Lechii. Koniec.
13 lutego 2011, 12:01 / niedziela
A skąd to info?
13 lutego 2011, 12:05 / niedziela
odnośnik
Bramki dla Lechii: Marcin Pietrowski, Abdou Razack Traoré, Vytautas Andriuškevičius (k)
13 lutego 2011, 12:06 / niedziela
a z 90 minut odnośnik
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.047