Gdańsk: niedziela, 30 kwietnia 2017
Lechia Gdańsk - serwis lechia.gda.pl
FORUM
Podstrony:


DOPING - przyśpiewki,propozycje,uwagi !

strona 111/114

14 kwietnia 2015, 13:10 / wtorek
Z perspektywy sektora nr 15, czyli bardziej po stronie gości to legie było słychać bardzo wyraźnie, często ciężko było zrozumieć co było śpiewane/krzyczane za zielonej i nie jest to żaden zarzut dla młyna tylko zwykła obiektywna obserwacja, głos się po prostu jakby zlewał i szedł falami (moi wujkowie w wieku ok 60 nic nie rozumieli bo byli 1szy raz na meczu). Taka jest chyba specyfika tego stadionu. Wiadomo że jak stoisz na zielonej to gości prawie nie słychać lub wcale nie słychać, ale z perspektywy "prawie" środka stadionu ległą było naprawdę solidnie słychać.
Na tym meczu zabrakło przyśpiewki ziolona - prosta: Gdańska - Lechia, Wisła - Kraków, itd...
Pzdr
14 kwietnia 2015, 14:30 / wtorek
Mam wrażenie, że do połowy stadionu nasz doping jest lepiej słyszalny, a od połowy doping gości, akustyka na naszym stadionie jest jednak słaba. Ja będąc na trybunie S czyli na żółtej bliżej młyna doping ległej słyszałem słabo, chyba, że mam coś ze słuchem. :)
14 kwietnia 2015, 17:32 / wtorek
To, że słychać dobrze zorganizowaną klatkę to żadna nowość. Do zielonej dochodziły ich pomruki. 1500 gardeł zawsze znajdzie wolną chwilę w naszym dopingu na przebicie się.
14 kwietnia 2015, 18:53 / wtorek
Witam.Powiem tak dane mi było siedzieć w klatce podczas meczu ,,Dwóch liderów" Lechia - Górnik(1:1) i mimo że w młynie nie było gdzie palca wetknąć,także doping musiał być mega głośny ,to u nas był ku mojemu zdziwieniu bardzo słabo słyszalny.Ot potraktujcie to jako ciekawostkę.Zdaje sobie sprawę że nikt nie będzie teraz przebudowywał stadionu z tego powodu(Akustyki).
14 kwietnia 2015, 22:18 / wtorek
Bo z górnikiem nie jechaliśmy żadnej przyśpiewki dostatecznie głosno, chociaż liczba i jakość na to pozwalały przy odpowiednim zaangazowaniu.
15 kwietnia 2015, 07:37 / środa
"Taka jest chyba specyfika tego stadionu"

Żeby dokonać "pomiaru" dopingu trzeba wyjść w trakcie meczu na zewnątrz stadionu, wówczas można to oceniać.

Natomiast od środka wygląda to tak jak koledzy wyżej pisali. Siedzący na trybunach vis a vis nawzajem praktycznie siebie nie słyszą albo docierają do nich słowa niewyraźne.
16 kwietnia 2015, 17:35 / czwartek
Zbik0102 - w innym wątku pytasz się gdzie kupujemy bilety na Śląsk, u nas czy u nich. A tu piszesz że w tamtym meczu byłeś w klatce. To jak to z Tobą jest? Co tam robiłeś?
16 kwietnia 2015, 17:38 / czwartek
Może był w pracy np jako steward.
16 kwietnia 2015, 19:09 / czwartek
Tamten mecz o którym mówi Zbik był meczem bez kibiców gości (2013r) a "klatka" robiła za sektor rodzinny.
17 kwietnia 2015, 18:48 / piątek
Witam .Ok siedziałem w miejscu gdzie normalnie jest klatka dla gości.Kupiłem bilet na ostatnią chwile ,gdy o zakupie na zieloną nie było co marzyć.A moje zapytanie o bilety na mecz ze Śląskiem pojawiło się jeszcze przed oficjalną informacją ...w prawdzie 3 min ale zawsze ;-)
pozdrawiam.
26 kwietnia 2015, 19:48 / niedziela
Prowadzący rozkręca sie z meczu na mecz. Wielki plus za pierwszą połowę i jazde na 2 strony(mistrz), zwłaszcza, że był sam. Fajnie też jak jedziemy z pięściami w górze niektórę przyspiewki tak jak to było z "My jesteśmy z gdańską Lechią".
26 kwietnia 2015, 21:04 / niedziela
Witam,
Może warto by było jednak czasem uderzyć razem z "Prostą" ? Myślę, że tam tez są kibice, którzy czekają na odzew z "Młyna" i chętnie by się wkręcili w doping :) Tym bardziej, że teraz jest dosyć duża frekwencja. Przyśpiewki typu: Gdańskaaaaaaa...... Lechiaaaaaaaa, La la la la la la, aje ao, Hej Lechia Gol !
Druga sprawa- może warto by było częściej zmieniać repertuar ( po 4-5 razach ) a po pewnym czasie znów do niego wracać- może zapobiegło by to stagnacji :)

Pozdro, Lechia Gdańsk !!!!
26 kwietnia 2015, 21:30 / niedziela
Wypowiedź o tym, że nowy młynarz rozkręca się z meczu na mecz świadczy o kompletnym braku myślenia. Nie wolno odmówić mu serca i chęci ale dzisiejszy mecz jeśli chodzi o doping to masakra, byliśmy jak dzieci we mgle. Chłopak musi się jeszcze wiele nauczyć.
27 kwietnia 2015, 15:30 / poniedziałek
Brakuje jednej najważniejszej rzeczy w Naszym dopingu,tego co było na T29,przy każdej akcji,rogu,zrywały sie łuki z najpiekniejszym okrzykiem Lechia Gdańsk,Lechia Gdańsk,Lechia Gdańsk!!,do tego podłaczał sie od razu młyn i to robiło wrażenie i niosło piłkarzy,teraz tego brakuje,czasami żołta sie zerwie z takim okrzykiem a młyn nic dalej ciągnie przyśpiewke,a można przerwać na chwile i wykrzyczec Lechia Gdańsk kilka razy a to na pewno pociagnie trybuny,trzeba troche bardziej życ meczem.
27 kwietnia 2015, 16:11 / poniedziałek
Trzeba po prostu wrócić do Lechia Style :)
27 kwietnia 2015, 22:18 / poniedziałek
Jak teraz trzeba ludziom podpowiadac żeby gwizdali, klaskali, albo łaskawie kurwa śpiewali. Nigdy nie byliśmy mistrzami w dopingu, ale bylo wspomniane Lechia style, teraz to co jest, ciężko nawet określić jakimś pochlebnym słowem. problem jest taki, że my nie śpiewamy tylko drzemy ryja na wyścigi, nawet nasz piękny hymn spierdolilismy parę ładnych lat temu i brniemy w tym do dzisiaj.
27 kwietnia 2015, 23:05 / poniedziałek
Forza niestety masz rację.Jest bardzo glosno jak nigdy w przeszłości ale spiewem trudno to nazwać.Kiedys słynelismy z dobrego spiewania,mało kto w Polsce miał taki bogaty repertuar,inni kserowali od nas.Moze warto wracać do naszego oldskulowego style?W koncu tradycja i konserwatyzm to nasza domena:-)
27 kwietnia 2015, 23:14 / poniedziałek
Ja tam się nie znam , ale te spontaniczne zrywy na T29 to było cos i faktycznie niosło drużynę . Inne czasy i doping inny , a sektor dopingowy dziś liczebnie to jak kiedyś cale T29, ale przede wszystkim cos co jednoczy. Na T29 bylo 99% kibiców na PGE przychodzi masa ogladaczy. Lechia Style nie wróci bo dziś to byłoby raczej picnic style i wygladaloby jak w Bydgoszczy albo na siatkówce. Moje prywatne zdanie oczywiscie
27 kwietnia 2015, 23:35 / poniedziałek
To w żadnym wypadku nie będzie przytyk do osób, które obecnie czynnie zajmują się organizacją dopingu dla naszej Lechii poświęcając swój czas i energię. Teraz na kibicowskiej scenie jest konkurs który młyn równiej macha rękami, gdzie na oprawie są równiej ułożone kartoniki, która ekipa ciągnie dłużej jakąś monotonną przyśpiewkę, czy to było 20 minut czy tylko 7, gdzie wszyscy mają jednakowe koszulki i skarpetki. Może tak ma być. Nie wiem. Niestety obawiam się, że u nas spontan ze świątyni T29 nie powróci, powodami są między innymi rozłożenie sektorów i ostre granice między sektorami. Kiedyś granica między łukami a młynem była dosyć płynna, potem młyn był na łuku i też jakoś sektory były bardziej ze sobą związane, jak jeden zwierz, który jak się w pełni przebudzi to powstaje żywioł, petarda i siarka. Nie można jednak też przesadnie idealizować bo pamiętam jak w młynie była garstka osób, często w okresie mutacji, wszyscy rozpełzli się po łuku i prostej. Aha, jeszcze jedna rzecz, która stoi na przeszkodzie bardziej spontanicznego dopingu. Akustyka. Lechia gra teraz na przepięknym stadionie, ale ze zjebaną akustyką, nie tak zjebaną jak u amicosłowików, ale daleką od ideału. Na boisku słychać doping, ale komunikacja między różnymi sektorami bywa problematyczna.
28 kwietnia 2015, 00:16 / wtorek
Moim zdaniem tzw. doping "Lechia style", o którym w tym wątku mowa, wróciłby gdyby doping przestał być prowadzony przez głośniki... Może pojawiłyby by sie problemy, z synchronizacją, nowo narzuconej przyśpiewki, ale na pewno doping byłby 100 razy bardziej spontaniczny i byłaby szansa na to kilkunasto- sekundowe "A my swoje", które naprawdę tworzyło chwilowe piekło na T29, podczas podkręcenia tempa przez naszych grajków. Szkoda, że rzadko intonowane są ostatnimi czasy 2 fajne przyśpiewki, mianowicie "Lechia gol" śpiewane na zmianę przez poszczególne części trybun,(przy dobrym wyniku bardzo lubiane przez pikników), i "kto dzisiaj wygra?....jasne że Gdańska Lechia, ale może się rozmażyłem, czasy T29, minęły bezpowrotnie...
28 kwietnia 2015, 00:31 / wtorek
pencerlg- a wgl byles na wyjazdach na których ten mlyniarz prowadził doping albo na ostatnich meczach wgl ? Robi postępy z meczu na mecz i tu nie ma zadnej dyskusji i jesli będzie tak dalej to poziom dopingu powinien sie podnieść.
Chyba 007 trafnie skomentował aktualną sytuację na polskich stadionach i warto by to było przemyśleć.
28 kwietnia 2015, 11:56 / wtorek
Wiadomo ze dawne czasy nie wrócą,ale wystraczy naprawde niewiele,jestem pewny gdyby młynarz żył bardziej meczem,po fajnej akcji ,rogu przerwal na chwile przyspiewke i ruszyl z Lechia Gdansk! to by porwało stadion,bo to jest tak piekne ze nie moze nikt pozostac na to obojetny!Potrzebny jest taki bodziec czasami gdzies zerwie sie jakas grupka ale młyn pozostaje na to obojetny(wiadomo nie slyszy) ale sam moze to zainicjowac,pomyślmy jak to zmienić bo uważam że naprawde warto.Piekne oprawy ,doping jak najbardziej tak,ale troche takiego spontana po akcji bedzie wspaniałe.
28 kwietnia 2015, 12:47 / wtorek
pencer, jeśli jesteś w stanie pomóc w czymś to podejdź pod gniazdo i rzuć swoje propozycje albo oczywiście masz okazję na wyjazdach, bo jak go nazywacie "nowy młyniarz" doping na wyjazdach prowadzi dosyć często.
28 kwietnia 2015, 15:29 / wtorek
J-cobs- tak, byłem na meczach i wyjazdach z jego udziałem i dla mnie za każdym razem bardzo źle prowadził doping
Konik007- standardowy tekst, 'podejdź pod gniazdo i rzuć swoje propozycje'. Po to jest to forum, żeby wymieniać opinie, uwagi. Nie wyobrażam sobie, żeby pod gniazdo przyszło sto chłopa i każdy z innym pomysłem na nasz doping. Chętnie bym pomógł, wydaje mi się, że spotkania dopingowe miałyby tu sens nawet gdyby przychodziło na nie 15-20 osób.

Powtarzam, szacunek dla niego za zaangażowanie i chęci, ale żeby prowadzić doping na wysokim poziomie potrzeba też głowy. Nie może cały czas wpierdalać nam się w śpiewanie, bo wybija z rytmu, robi to nieumiejętnie. Nie może krzyczeć 'bawimy się' gdy widzi, że 3/4 sektora ma wyjebane i nawet nie śpiewa. Właśnie w tym momencie potrzebna jest 'rozmowa wychowawcza', która powinna wjechać na ambicje, jebanie i nadmierne rzucanie kurwami często ma odwrotny skutek. Niech się chłopak uczy, a każdą uwagę niech przyjmie jako konstruktywną krytykę, a nie jebanie. Ma od kogo zdobywać szlify, wydaje mi się że F. i K. chętnie mu pomogą. Życzę jemu i nam jak najlepiej. Pozdro i nie spinajcie się tak bo nie każdy kto jest zawsze u siebie i jeździ na wyjazdy jest aktywny na forum.
28 kwietnia 2015, 15:51 / wtorek
To nie była spina w Twoją stronę tylko nie wiem czy kolega prowadzący wchodzi na to forum ale jutro zapewne będę miał okazję z nim pogadać to przekażę uwagi.
28 kwietnia 2015, 16:55 / wtorek
wystarczy, że poszło "przy kasach tłum..." i 3/4 stadionu sie zajebało i nie wiedziało o co chodzi, maci dowód jakie czasy nastały.
28 kwietnia 2015, 17:16 / wtorek
Dzisiaj prowadzenie dopingu to naprawde duze wyzwanie.Kiedys bylo duzo latwiej.Tym bardziej szacunek za dobra mimo wszystko robotę.Bo pierdolniecie jest naprawde konkretne tylko nad melodią i tempem trza popracować.Życze wytrwałosci panowie!
28 kwietnia 2015, 18:48 / wtorek
"Po chuj mam podejść do chłopa i przedyskutować kwestie dopingu (i być może co nieco się dowiedzieć) jak mogę sobie na forum popisać".

O tempora, kurwa... o mores!
28 kwietnia 2015, 19:11 / wtorek
Prawdziwy doping jest jak idzie akcja i cały stadion drze mordę "jedziesz" "dawaj" "podaj kur.a", wywalczony róg, wolny, aut i cały stadion "Lechia Gdańsk !!!!" , ostatnio bardzo brakuje "życia" meczem, chodzi mi o cos takiego (tu był bodajze był nawet protest i nie było zorganizowanego dopingu) https://www.youtube.com/watch?v=jaGBnkTRxfY
28 kwietnia 2015, 19:43 / wtorek
Stara szkoła- rozumiem, że pijesz do mojej wypowiedzi? W takim razie proponuje jeszcze raz przeczytać ze zrozumieniem mój post.
28 kwietnia 2015, 21:05 / wtorek
Panowie, spokojnie. Forum to forum, a życie swoje...

SS - nie każdy może/ma możliwość podejść do "konferansjera", (może jest nieśmiały lub cuś...?) Forum jest między innymi od tego żeby się podzielić swoimi spostrzeżeniami, co kolega pancerny popełnił. Nie zrobił tego w stylu psiego chujka a (moim zdaniem) całkiem merytorycznie.

"Cheguest
28 kwietnia 2015, 16:55 / wtorek
wystarczy, że poszło "przy kasach tłum..." i 3/4 stadionu sie zajebało i nie wiedziało o co chodzi, maci dowód jakie czasy nastały."

Nie wiem jakie czasy nastały ale faktycznie... - sam, mimo wychowany na Beatles`ach, momentalnie zapomniałem melodii a otoczenie kontynuujące "ryk" nie dało mi nawet szansy na przypomnienie sobie melodii. Wierzę, mimo wszystko, że z każdym meczem będzie lepiej - nie od razu Kraków zbudowano, a Gdańsk stał się twierdzą, hehe POWODZENIA !

Co do Lechia Style - to wróci tylko wtedy gdy fanatyków będzie 40 tyś. zabijających się o bilety/karnety. Zmieniły nam się kilkukrotnie proporcje i czasu trzeba na wychowanie nowego narybku. Ci co byli na T29 są nadal, tylko rozproszeni i chyba (tak jak ja) nadal nie mogący oswoić się z nową Świątynią i jej zupełnie innym klimatem...

Pozdrawiam na Biało-Zielono !
28 kwietnia 2015, 22:25 / wtorek
No jak ludzie nie znają "przy kasach tłum, biletów brak..." to może zakończmy polemikę na temat dopingu, bo jak mówimy o Lechia Style to wszyscy Ci którzy nie znają naszej standardowej przyśpiewki z T29, skąd mogą znać Lechia Style ?
28 kwietnia 2015, 22:41 / wtorek
Pytanie brzmi, czy młynarz zna...? Bez napinki ;)

Jestem ostatni od porównań... ale F, na meczu z krawaciarzami dał radę z melodią...
Konik - to nie jest wrzuta tylko konstruktywna krytyka, jak masz jutro okazję z nim pogadać to życz mu od nas wszystkich jak najlepiej i przekaż nasze uwagi (wątek zwie się nie inaczej jak: DOPING - przyśpiewki,propozycje,uwagi !)
28 kwietnia 2015, 23:41 / wtorek
Dajcie spokój już z tym "Lechia Style". Było, minęło i nie wróci. Tak jak całe lata 90-te. Najwspanialszy okres mojego życia, ale czy tak naprawdę ktoś chciałby jego powrotu??? Wątpię.
Dziś, doping na Lechii, podobnie jak jakość piłkarzy jest najlepszy w historii. Można się zżymać, zaklinać rzeczywistość, ale obiektywnie rzecz biorąc tak jest. Jesteśmy świadkami naszego najlepszego okresu w dziejach i ja się z tego niesamowicie cieszę. Wreszcie dożyłem czasów gdzie o Lechii mówi się wszędzie. W szkołach, kościołach, telewizorach, tramwajach, w Gdyni czy u cioci na imieninach. W zdecydowanej większości dobrze i bardzo dobrze. Mit wstrętnych kiboli i strach przed pójściem na mecz padł jak domek z kart. I jest w tym duża zasługa naszych Młynarzy, którzy w bardzo fajny sposób kreują atmosferę na stadionie. W moim odczuciu, z perspektywy prostych czy rodzinnego - tak trzymać!
29 kwietnia 2015, 08:26 / środa
A czemu dopingu już nie prowadzą " starzy Młynarze "?
29 kwietnia 2015, 09:19 / środa
Za dużo chciałbyś wiedzieć...
29 kwietnia 2015, 12:46 / środa
kiko-7 historia Lechii to 70 lat chłopie.Bez urazy ale pierdolisz farmazony z tym najlepszym skladem i dopingiem.Na razie wielki chuj nagrali a Ty juz piejesz z zachwytu.Dla mojego nieżyjacego juz ojca najlepsza była druzyna lat 50-tych,tacy piłkarze jak Korynt, Rogocz, bracia Gronowscy to byli w tamtym czasie piłkarze z najwyższej półki w Polsce.Lechia słynęła z najlepszej obrony w lidze.Potem lata 70-te i 80-te.Spadki i awanse, potem PP ....na trybunach działo sie nie mniej, chocby pamietny mecz z Widzewem w 1975 roku.Dzisiaj jest fajnie, kolorowo i bardzo głosno, graja kadrowicze, tańczą fajne dziewczyny i jest gites tenteges.Ale jak juz pisał Raginis dla wielu w tym i dla mnie to juz nie ten klimat.Ale tak juz widocznie musi być.
Tylko nie mam zgody na opinie, ze tak jak teraz jest super to nigdy nie było.
Kiedys 3/4 widowni to byli kibice a reszta ogladacze, dzis te proporcje sie odwróciły, co dobitnie pokazal chocby mecz z Legią.Kurwa za darmo nie raczyli nawet przyjść.No ale kurwa jest najlepiej w historii...
5 czerwca 2015, 21:04 / piątek
W kolejnym sezonie liczę na częstsze dzielenie młyna na dwa głosy.Jest pierdolnięcie.
5 czerwca 2015, 22:20 / piątek
Ok.
5 czerwca 2015, 23:32 / piątek
Ups,przepraszam,że mam swoje zdanie.
5 czerwca 2015, 23:38 / piątek
OK.
6 czerwca 2015, 10:55 / sobota
W końcu było "Niech patrzy świat" przykre, że tak mało osób to pamiętało i był problem z głośnym zaśpiewaniem tego.
8 czerwca 2015, 23:10 / poniedziałek
W Białymstoku zaprezentowaliśmy się w końcu w jednolitych koszulkach. Efekt był naprawdę fajny :)
Co śadzicie, aby takie rozwiązanie przenieść także na mecze u siebie w przyszłym sezonie - koszulki białe lub zielone, albo wszyscy w pasiakach?
8 czerwca 2015, 23:57 / poniedziałek
uważam, że nie ma potrzeby kopiować od innych jednolitych koszulek, tańców itp. Lechia ma swoj własny styl
9 czerwca 2015, 00:06 / wtorek
A ja uważam inaczej. I na czym wg Ciebie polega ten styl? Na trybunie we wszystkich kolorach świata? Mamy swoje barwy i są nimi Biel i Zieleń i w tych barwach powinniśmy się prezentować wiec nie jest to żadne kopiowanie tylko dążenie do zwykłej normalności
9 czerwca 2015, 01:43 / wtorek
Jak mamy iść do przodu z dopingiem i innymi rzeczami z tymi związanymi skoro każdy pomysł jest od razu negowany jako ten najgorszy albo zwykłe kopiowanie?
Nie dopingujmy bo to tez kopiowanie przecież w innych miastach tak robią to nie powinniśmy kopiować. Ludzie, albo mamy przywiązanie do klubowych barw i dopingu albo wystawiajmy świadectwo młodszym fanom które prezentuje się tak, że połowa ludzi na młynie nie ma barw, koszulki z barwami i co najlepsze nie dopinguje.
Karol mówił, ze nie przychodzimy tu dla niego tylko dla Lechii ale ostatnimi czasy większość jest tu chyba na przymus. W każdym mieście Kraków, Warszawa czy poznań każdy zapierdala za każdego i ma te barwy klubowe + koszulka w barwach. A u nas? Powszechnie czarne koszulki, białe, zielone a nawet kurwa różowe. To albo mamy dopingować i tworzyć atmosferę ale na sto procent albo zróbmy sobie festym bo tak to teraz wygląda. każdy wpada ubrany jak chce, nie dopinguje bo przecież im niżej tym bardziej "kumaty" a potem wielkie zdziwienie, ze na wyjazdach chujowy doping lub w szczególności w domu. Albo wielkie zdziwienie, ze młodzi którzy wchodzą na swój pierwszy sezon w życiu nie dopingują maja łapy w kieszeni i robią zdjęcie telefonem. Kto ma być wzorem dla nich jak nie my? Skoro ty przychodzisz bez barw, nie dopingujesz na młynie to on tez tak będzie robił bo uzna to za słuszne. Spirala się nakręca i mamy takie sytuacje, ze po 5-15 min "nie ma siły" cały młyn żeby śpiewać.
Zacznijmy coś w końcu z tym robić, na poważnie od tego sezonu. bo jesteśmy piec lat na tym stadionie a każdy kto ma nowy obiekt idzie do przodu z dopingiem tylko my jakoś w odwrotną stronę.
9 czerwca 2015, 13:21 / wtorek
Też jestem za jednolitymi koszulkami czy to białe czy zielone, szachownica czy coś podobnego, ale ludzie na prawde teraz wyglada to po prostu słabo. Więc jesli Ci "kumaci" sie bulwersują i mówią coś o Lechia Style to niech też nie grzmią jak jakiś małolat stoi ze smartfonem i napierdala se samojebke albo wpierdala hotdoga bo dla takiego może to rzecz normalna jak dla was róznorodność barw w jakich przychodzimy. POZDRO i bez spiny
9 czerwca 2015, 14:39 / wtorek
Karol mówił? A kto to jest?

Jak chcecie coś zmieniać w kwestii dopingu to zbierzcie dupe i przyjdźcie na spotkania Lwów.

Jednolite koszulki? Ile można to walkowac, to już się robi nudne i niesmaczne.
9 czerwca 2015, 14:46 / wtorek
Czekam jeszcze na argument, że decyzyjni biją i nie da się porozmawiać...
9 czerwca 2015, 15:10 / wtorek
Niesmaczne jest to że na mecze swojego (chyba) klubu przychodzą ludzie w niebieskich różowych czy innych czerwonych koszulkach. A może brak paredziesiąt złotych na bluze i koszulke w JEDYNYCH słusznych barwach ?
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.011