Gdańsk: środa, 22 listopada 2017
Lechia Gdańsk - serwis lechia.gda.pl
FORUM
Podstrony:


DOPING - przyśpiewki,propozycje,uwagi !

strona 3/115

19 lutego 2007, 12:16 / poniedziałek
Z Greengosami i Robertem? Czy ja wiem? Szacunek dla tego co robią ale...początkowe "My wierzymy", "W wolnym mieście..", Lechijna wersja "Yellow submarine", Raz usłyszałem próbę "Najwspanialz klub na świecie" i ... na moment zamarłem z przerażenia. Dalej sądzisz że to dobry pomysł? Ale fakt faktem trza to koniecznie wdrożyć w życie.
19 lutego 2007, 13:17 / poniedziałek
Chodziło o sam pomysł bo głównie On dyryguje dopingiem. Tak mi się przynajmniej wydawało dotychczas :P Ale cóż może prosta wtedy zacznie ??:D A "młyn" nie będzie wiedział o co chodzi :)

PS. Jak dla mnie powinien byc drugi młynarz już to powtarzam od wiekó chyba. Kiedyś ich było 6 i jakoś to wyglądało teraz tylko jeden.
19 lutego 2007, 15:41 / poniedziałek
nie znam aż tak dokładnie klimatów "młyna" by móc ustalic przyczynę takiego falszowania starych kawałków. Nie podejrzewam te kilkaset osób o brak słuchu więc...pozostaje kwestia nauczyciela. To są tylko moje domysly za ktore głowy nie dałbym se uciąć. Również jestem zdania iż przydaloby się kilku młynarzy. Może drugi młyn? Na prostej, taki bez ultraski, tylko doping.
19 lutego 2007, 15:59 / poniedziałek
doping powinien byc spontaniczny, jest pare ognisk zapalnych na stadionie, ktos ze starszych rzuca piesn i jazda, podrywa sie caly stadion - oczywiscie trzeba miec wyczucie i kazda piosenke dostosowac do wydarzen na boisku, a nie kontra Lechii - kazdy juz widzisz bramke, a tu spiewy "My wierzymy". A tak to meczy(bo nie spiewa) na okrogla ta sama piosenke 200 osob z calego stadionu
Upraszczajac nie widze miejsca u nas na mlyn jako tako, kiedys moze to bylo jakies elitarne miejsce, ale teraz...taka prawda ze nikt w miare normalny sie tam nie pokazuje, bo albo stoisz kolo trzydziestu 15 letnich pryszczow albo kolo jakis rozowych landrynek, ktore w mlynie szukaja chyba meza. Oczywiscie jest pare nakreconych malolatow, co daje z siebie wszystko i moze na przyszlosc cos z nich wyrosnie (musza jezdzic na wyjazdy)..Ale ogolnie rozplywa to sie w beznadzieji. I nie ma co pisac, ze mozna zachecic starszych do przyjscia etc..bo ich sie zacheca juz 10 lat, pomysl slaby i nie ma sie co oszukiwac malo realny
19 lutego 2007, 16:53 / poniedziałek
Na meczu z Pomezania jednak było możliwe. Chociaż zgodze się ze powtórzyć by to było ciężko.
19 lutego 2007, 17:08 / poniedziałek
Nie pamietam dokladnie koncowki ale na jednym z wyjazdow w 4 lidze spiewany byl Najwspanialszy klub na swiecie co kibicow mnostwo ma kazdy kibic wie , ze przecierz to jest Lechia kocha nas ? Nie pamietam jzu dokladnie slow i wiem ze cos bylo dalej tez fajna i warto by ja przypomniec na trybunach
19 lutego 2007, 17:16 / poniedziałek
Najwspanialszy klub na świecie, co kibiców mnóstwo ma, każdy kibic wie, że przecież to jest nasza Lechijka. Strzelaj bramki by mecz wygrać, aby punkty zdobywać, aby mistrzem Polski była nasza gdańska Lechia !!! My kibice pomożemy mistrza Polski zdobędziemy !!! Ani Legia, nie Zagłębie tylko Lechia mistrzem będzie !!! To jeszcze chyba nie koniec i nie jestem pewien czy to jest akurat tak w stu procentach.
19 lutego 2007, 17:26 / poniedziałek
Nie wiem Maciek skąd tą wersję wytrzasnąłeś.

Prawidłowa brzmi tak:
Najwspanialszy klub na świecie
Co kibiców mnóstwo ma
Każdy kibic wie że przecież
To jest Lechia kochana

Strzelić bramkę
By mecz wygrać
Aby punkty zdobyć trzy
Aby w pierwszej lidze* grała
Nasza Lechia kochana

*zależy od lkasy rozgrywek, jak Lechia grała w 1 lidze śpiewało się "aby mistrza Polski miala"

a oto podkład muzyczny
odnośnik
19 lutego 2007, 17:53 / poniedziałek
zzz pewnie masz racje :) Myśle, że powinnismy to śpiewać, słowa są raczej proste i śpiewa sie to powoli, więc nie powinno być problemu żeby młyn czy też caly stadion się tego nauczył a dobrze wykonane dało by zejebsity efekt. Pozdrawiam
19 lutego 2007, 18:03 / poniedziałek
W młynie jest grupa młodych, którzy coś chcą zrobić, niestety reszta to przypały, dla których jest to szpan. Oczywiście są też osoby nieco starsze, jednak ich głosy giną w ogólnym śpiewie, którego poziom jest niestety niski...

Piosenka naprawde fajna, jednak w takim składzie młyna ciężko będzie ją dobrze wykonać. Przypominam że wolne pieśni żeby dały dobry efekt musi śpiewać więcej osób. Juz nie wspomnę tutaj o rozumieniu słów których większość nie zna i nie ma najmniejszego zamiaru się ich uczyć. Ale mamy mecz z jajnikami, można poćwiczyć żeby z Jagiellonią coś porzadnego pokazać. Choćby jedna piesń (You'll never, czy choćby ta poprzednia) "naumiana" w młynie na kolejny mecz i już będzie dobrze.

Może Robert spróbuje ją powałkować kilka razy, to coś z tego się uda zrealizować?
19 lutego 2007, 18:29 / poniedziałek
Wlasnie o to chodzi zeby ruszyc do dopingu doswiadczonych kibicow z prostej i lukow wlasnie takimi piosenkami starymi a nie spiewac bez sensu jacksson dziki ........... do afryki czy ta piosenka z ija ija oo bks bks bksksks gdzie wszyscy machaja szalikami bo to poprostu jakas pomylka jest na tym stadionie
19 lutego 2007, 19:38 / poniedziałek
witam,
mi cos takiego chodzi po głowie: prosty, krotki tekst, zaspiewany glosno kila razy...:)

Jedyna!
Niepokonana!!
Lechijka!!!
Nasza Kochana!!!!

zaspiewane na melodie na ktore kibice na Dinama Bukareszt śpiewaja:
na na na na!
na na na na!!
a-e-o!!!
Dinamo!!!!

nie wiedzialem jak to napisac bo nie wiem jak ta melodia sie nazywa, i czy wszyscy beda wiedzieli o co mi chodzi:)
pozdro;]
19 lutego 2007, 19:40 / poniedziałek
zapomnilbym: cala pisoenka spiewana oczywiscie "z klaskaniem" -bo tak teraz jest modnie:P i jest fajny efekt:)
19 lutego 2007, 20:12 / poniedziałek
Nauczcie sie pierw starszych piośni a nie odrazu wprowadzanie czgos nowego.Cudze chwalicie swego nie znacie ...
19 lutego 2007, 20:16 / poniedziałek
Nauczcie się pierw starszych pieśni a nie odrazu wprowadzanie czgoś nowego.Swego nie znacie , cudze chwalicie ... ||oczywiście tak miało być poprawnie napisane :)
19 lutego 2007, 21:26 / poniedziałek
Według mnie to na beczce nikogo lepszego od obecnego młynarza nie widziałem.... i taka jest prawda.... teraz wystarczy się przejść z tym do Roberta co tu na forum zostało wymyślone a on by pociągnoł to z młynem i by było nieźle!!
19 lutego 2007, 22:29 / poniedziałek
Anonim- a efakt bedzie taki jak początkowe "My wierzymy", "W wolnym mieście..", Lechijna wersja "Yellow submarine", Raz usłyszałem próbę "Najwspanialszy klub na świecie" i zamarłem z przerażenie. Moim zdaniem nie tędy droga. Z całym szacunkiem dla dokonań Roberta. Chyba coś w tej maszynie szwankuje.
19 lutego 2007, 22:43 / poniedziałek
Nic nie szwankuje. Robert jest odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu, ale z pustego to i Salomon nie naleje.

Jeśli będzie determinacja i mobilizacja, jeśli więcej osób zaangażuje się do dopingu to jestem przekonany, że Robert podoła wyzwaniu.

Gorzej z osiągnięciem tego celu, bo nie dość że na forum każdy może biadolić że tak powiem, a oprócz tego jeszcze nie każdy kibic będący na stadionie tu zagląda.

Jeśli chodzi o te pieśni to jeśli by wyszło Nasze YNWA to byłby to odlot w kosmos. Pomyślmy nad tym poważnie, bo zmietlibyśmy te wszystkie bałkańskie przyśpiewki jak to ktoś trafnie powiedział.
19 lutego 2007, 22:59 / poniedziałek
Rotmok sprecyzuj o co Ci chodzi "z pustego.." domyślam się że o słabe zaangażowanie reszty. Za bardo nie jarzę klimatu "młynu". Wydaje mi się że odpowiedzialność za wspomniane fałsze ponosi osoba zajmująca sie nauczaniem nowych piosenek i tu jest pies pogrzebany.
19 lutego 2007, 23:06 / poniedziałek
Ale powiedz mi kto ma śpiewać? Jeśli w młynie jest 0 zaangażowania, tylko mruczenie pod nosami to coś w tym jest. Pamiętam mecze jak była mobilizacja i Robert sobie radził, fakt że niektóre piosenki nadają się... może inaczej, nie nadają się :/
19 lutego 2007, 23:13 / poniedziałek
Lukazs
19 lutego 2007, 18:03
W młynie jest grupa młodych, którzy coś chcą zrobić, niestety reszta to przypały, dla których jest to szpan. Oczywiście są też osoby nieco starsze, jednak ich głosy giną w ogólnym śpiewie, którego poziom jest niestety niski...

Rozumiem, że o to chodzi. Ale co ma ilość osób do totalnego fałszu melodyjnego. Może piosenkę zaspiewac nawet 10 osób ale poprawnie. A w młynie to i mało osób i z falszem tak jest z KAŻDĄ starą piosenką. Aż strach pomyślec co by się stało z "My wierzymy" gdyby reszta stadionu tego nie śpiewała. Kiedyś idę na meczyk i grupa 18 latków śpiewala pod multikinem Hymn to ogarnęła mnie trwoga. Nie w ilości rzecz ale sposobie nauczania.
Niech młyn zajmuje się swoimi kawałkami. Jest tam wielu zapaleńców, mają swój klimat. Tylko nie niszczcie starych kawałków
19 lutego 2007, 23:18 / poniedziałek
widzisz Rotnok, żebym ja to wiedział to już byśmy nie gadali tylko działali :))
Wiem, że jeśli krytykowac to konstruktywnie. Wybacz nic mi do bani alternatywnego nie przychodzi. Może jutro. Wiem tylko czego nie należy robić :((
Dobranoc :)
19 lutego 2007, 23:30 / poniedziałek
i znowu jeczenie na forum...chcecie uslyszec starsze kawalki przyjdzcie do mlyna i zaspiewajcie...nie ma kto nauczyc?przyjdzcie do mlyna i nauczcie...nie chcecie przyjsc do mlyna?zaspiewajcie na prostej,moze mlyn podlapie...piosenki same sie naucza...ktos napisal ze stare piosenki w wykonaniu mlyna to cos tam i ze lepiej zeby ich mlyn nie spiewal...nie liczcie w takim razie na odkurzenie starych piesni skoro macie takie podejscie...
jesli nie chcecie stac kolo nastolatkow(w sumie sie nie dziwie) to mam propozycje-wszyscy ktorzy tu cos pisza i chca czegos lepszego zbierzcie sie w jednym miejscu-na luku,prostej,gdziekolwiek(milo by bylo obok mlyna zeby mogl sie czegos nauczyc)- i zacznijcie spiewac/nauczac mlyn piesni/zorganizujcie sie jakos z Robertem i do dziela....jest tyle opcji na poprawe,mozna jakas wybrac
19 lutego 2007, 23:32 / poniedziałek
mialo byc oczywiscie ze piosenki same sie NIE naucza
20 lutego 2007, 00:13 / wtorek
zzz - ale jak co do czego przyszło to kilka razy po meczu właśnie z Robertem zostało troche ludzi... i się nauczyło kilku zapomnianych piosenek i potem wychodziły na meczu.... Robert może i nie jest najlepszy ale lepszego nie znajdziecie... Jak każdy by podchodził w ten sposób że to co starsze ma młyn nie ruszać a sami nie pokażecie jak to się śpiewa to jeszcze z jedno pokolenie i te piosenki zostaną wogule zapomniane... i tyle z tego wyjdzie więc może lepiej ktoś kto umie i potrafi by pokazał i było by nieźle... lepiej zacząć się uczyć na meczach choćby a potem żeby były fajne efekty niż nic nie robić... Tylko że to co będzie śpiewane itd. zależy od prowadzącego młyn a właśnie trzeba się do niego przejść i powiedzieć żeby lpeiej uczyć się nowych piosenek niż wałkować te same...
20 lutego 2007, 00:32 / wtorek
ehh ta bezsenność. Panowie żeby było jasne. Ja do młynu nic nie mam. Nieraz mnie krew zalewa jak słyszę że ktoś tam krytykuje doping w młynie. Znamz tamtąd kilka osób i widzę ich zaangażowanie. Od dawna miałem pozytywny stosunek do Roberta. Kilka rzeczy mi się podoba.
Generalnie, jest tylko jeden minus- fałszowanie starych piosenek.
Co jescze, uważam że o wiele lepiej wychodzi doping wykrzykiwany niż śpiewany. Niemożliwe żeby w grupie kilkuset osób nikt nie miał słuchu. Dlatego wniosek nasuwa sie jeden. Skaro jest (nawet w niewielkiej grupie) zapał i mimo to coś nie styka to chyba coś nie tak jest z "matrycą":)
Czemu nie wchodzę do młynu? Bo bym nie wyrobił, nie te lata :) Co innego kilka razy w meczu krzyknąć a co innego zdeklarować sie na doping prez cały mecz, bo chyba z takim zamiarem idzie tam każdy uczestnik. Tym bardziej wiekszy mam szacunek dla tych którzy tam stoją.
Podzielam pomysł osobnego młyna. Pisałem o tym wcześniej. Przynajmniej tymcasowo :))
20 lutego 2007, 00:35 / wtorek
zzz - to przyjdz kilka razy do młynu pomożesz Robertowi, powiesz co jak trzeba śpiewać, udzielisz kilku wskazówek i wrócisz tam gdzie zawsze zasiadasz... a jak ludzie załapią to będzie dobrze...
20 lutego 2007, 00:40 / wtorek
he he, tak byłoby chyba najlepiej gdzieś po meczu sie umówic i pogadać z Robertem.
20 lutego 2007, 11:06 / wtorek
ej jak leci ta przyśpiewka na Jagiellonie?? Słowa są mniej więcej takie:
"Hej, zaśpiewam wam piosenkę o dalekiej Ukrainie,
wyjebała elektorwnia w Czarnobylu, Jaga już nie żyje.." Coś w tym stylu

Melodia z "Morskich Opowieści" chyba tak ta piosenka się nazywa.
Może ktoś napisać dokładny tekst tej przyśpiewki. Byłbym wdzięczny.
20 lutego 2007, 11:44 / wtorek
Chodź opowiem ci bajeczke o dalekiej Ukrainie wyjebala elektrownia Białytok nie żyje! Z miasta ludzie sie z jechali niewiedzieli co sie dzieiej Jaigiellonia Rozjebana Lechijka szaleje ...

Coś mniej więcej tego. Tekst może byc zmodyfikowany.

A co do dyskusji u góry. Ja bym proponował tak, że zzz Ty jestes jednym z w ielu starszych kibiców i widze że czujesz klimat. I rozumiem napewno wielu kibiców zalewa jak młyn "niszczy" te piosenki. A pieśni przechodza z pokolenia, na pokolenia ale gdyby młyn nie miał ich śpiewac ot żadnych piosenek bysmy nie śpiewali tylko A My swoje ........ :) Wiec ja bym proponował żebyś wogóle wszedł na gniazdo i razem z Robertem spróbował. Mecz z Janikowem to akurat fakt początek sezonu no ale gości raczej się nie spodziewamy więc chyba odpowiedni moment przed meczem z Jagą. Możesz jeszcze pogadać z Greengosami jakby co.
No i jak dla mnie dorbze jakby stworzył się drugi młyn obok tego Naszego pod zegarem od lewej jego strony, czyli przy łuku będącym przy prostej. Ale złożony oczywiscie z samych starszych ciekawie by to wyszło:)
20 lutego 2007, 14:49 / wtorek
Na drugi młyn ja bym zbytnio nie liczył.... lepiej zrobić jeden porządny i jakby do niego dużo starszych przyszło to młodzi szybko by załapali o co biega!!! zzz - na najbliższym meczu podejdz do Roberta i zagadaj co i jak i coś napewno wam się uda ciekawego stworzyć, Robert zazwyczaj przed meczem bywa w max-ie więc tam też można pogadać!! A te piosenki co tu zostały wymyślone by się przydało je jakoś też zaproponować i sprubować zaśpiewać... a jak wyjdzie? zobaczymy....
20 lutego 2007, 15:22 / wtorek
Wielkie dzięki Limak:)
20 lutego 2007, 15:55 / wtorek
Zatkalo mnie. Wydawało mi się że mam słuch a i panmięc mnie nie zawodzi (przynajmniej w tej materii) ot i cala tajemnica mego kumania klimatów- Limak.
Ale gniazdo? Tzreba miec predyspozycje- wystąpienia publiczne, umiejetność pociągniecia tłumu itd. Walę pobocze. Poza tym jest wielu innych bardziej zasłużonych, kumatych którzy mogliby to robić z lepszym skutkiem.
Nie żebym pękał ale... no nie widzę się w tej roli. Na pewno znajdzie się jakieś rozwiązanie (oby nie gniazdo:). Musi się znaleść w obliczu tych kilku perełek które się ostatnio pojawiły.
Wypada tylko powiedzieć D.g i Green LG do roboty. Wcielamy w życie Wasze genialne kompozycje :))
20 lutego 2007, 16:36 / wtorek
zzz - każdy powie to co Ty i znowu nic nie wyjdzie... i będziemy tak cały czas w błędnym kole się poruszać, będziemy na necie poruszać ten temat a doping się nie zmieni!! Dasz rade poradzisz sobie wspólne z Robertem zanucisz co nieco i będzie dobrze.... Nie ma odwrotu na meczu z przekrętowem śpiewamy!!
20 lutego 2007, 16:48 / wtorek
W sumie masz rację
20 lutego 2007, 16:51 / wtorek
zzz - to do Janikowa... i zobaczymy co wyjdzie a ja wierze że dużo ciekawych rzeczy wyjdzie i będzie nieźle!!
20 lutego 2007, 17:31 / wtorek
zzz jak już tak bardzo nie chcesz to nie msuisz przeciez prowadzić młnu to będzie standardowo Robert robił. Ty mu jedynie na gnieżdzie pomożesz , podpowiesz coś zmienisz i będzie dobrze :) Kiedyś też miałem w beben stukac ale to nie moja działka raczej :) A Ty napewno sobie poradzisz :)
20 lutego 2007, 17:34 / wtorek
Pozwole sobie na cytat z Ligi Chuliganow R.Zielinskiego

Lechia Gdansk

"......Tak przynajmniej było przed fuzją. Gdy na stadionie było — przypuśćmy — 1500 widzów, połowę stanowili potencjalni chuligani, goście w szalikach. Lecz jeśli było to spotkanie nie wzbudzające dodatkowych, trybunowych emocji (Arka, Bałtyk), to trudno było się doszukać grupki większej niż kilkanaście osób siedzących wspólnie i stanowiących zgraną paczkę. Na dodatek ci, którzy siadali razem, mieli do przedyskutowania sporo tematów i ważniejsze sprawy na głowie, niż dopingowanie drużyny......"

Napisal to juz chyba parenascie lat temu
Nooo.... ten cytat dowodzi ,ze wszystko jest jak nalezy, wiec co chcecie zmieniac?:D

Ps.W ostatecznosci mozna skopiowac temat i wyslac do Sw.Mikolaja:)))
21 lutego 2007, 11:59 / środa
Widzę Pilsner, że bardzo wybiórczo podchodzisz do kibicowskiej historii Lechii.

Zwróć uwagę jakich mamy gości na wiosnę i przypomnij sobie ostatni mecz usiebie z np. Radomiakiem

Szkoda chyba nie wzbogacić naszego repartuaru o 2 nowe piosenki (moim zdaniem hiciory 10 lecia)
21 lutego 2007, 18:30 / środa
A czy na Lechii musi byc tak jak u innych?
Musi byc mlyn,trzeba spiewac stojac w gromadzie,robic oprawy i spiewac pod nosem zeby zapisac w statystykach itd?
A kto tak powiedzial?

Na przelomie lat 80/90 byla zajawka (naprawde sporo chlopa) ,ze przestawiamy sie na styl angielski.
Idzie nasza akcja drzemy ryja i wstajemy,a jak spiewamy to caly stadion (dzisiaj juz dzaiala lepiej, wtedy nie zawsze ale wlasnie dzieki tamtemu pokoleniu to dzisiaj chyba potrafi zafunkcjonowac,wtedy jedynie "Lechia",anty-komunistyczne,anty-milicyjne hasla).
Jesli w mlynie ktos nie bedacy stalym wyjazdowiczem probowal krecic doping to dostawal liscia.
Odstepstwem przebywania tam istotniejszych ludzi byl atrakcyjny rywal, bo nawet stojac z boku bylo sie wewnacz mlyna....wtedy nigdy nie bylo problemu z wodzirejem.
Mlyn od konca lat 80 przestal byc jakims elitarnym gronem,smie nawet watpic czy kiedykolwiek nim byl bo nawet sfotografowane tam znane dzisiaj postacie albo zaczynaly,albo mialy "nascie" lat...lub jak wczesniej wspomnialem pojawialy sie takm z jakiejs przyczyny (czytaj rywal).

Dzisaj takie czasy ze jedni nie powinni tam podchodzic,inni maja cos do obgadania, a jeszcze inni po prostu sie wstydza....bywaja jedynie ci co to lubia.
W Gdansku spiewa garstka zapalencow,narybku i masa tych co nigdy na wyjazd nie pojada (nie mam na mysli IV ligi).
Jest tak od lat i nie widze problemu....nawet jesli Radomiak zaczol speiwac 30 minut przed meczem, a skonczyl godzine po.

Piosenki przyswajalo sie w pociagach i na wyjezdzie (wystarczylo jedna zwrotke na 8 godzin jazdy),wszyscy byli szczesliwi, nie doszukiwano sie problemow i wszyscy sie z nami liczyli.
Niewiele sie zmienilo,wiec nie widze zadnego problemu.
21 lutego 2007, 20:12 / środa
ehh jak ładnie to opisałeś. Szczególnie podoba mi się to: "Idzie nasza akcja drzemy ryja i wstajemy,a jak spiewamy to caly stadion". Czyli pełna integracja boisko- trybuny.
Nudy na boisku to i na trybunach...rozmowy na wszystkie tematy tylko nie o meczu.
Kiedyś pamietam rozmowę 2 typów:
- drzemy ryja?
- przestań, muszę poczuć adrenalinę
i o to chyba chodzi.

Coś pisałem o wybiórczości? "...Lecz jeśli było to spotkanie nie wzbudzające dodatkowych, trybunowych emocji (Arka, Bałtyk), to trudno było się doszukać grupki większej niż kilkanaście osób siedzących wspólnie i stanowiących zgraną paczkę" W latach 70.80 na każdym meczu był młyn liczący co najmniej kilkaset osób. To tylko tak uściślając (co w 2 wpisie potwierdziłeś) co nie oznacza, że identyfikuję się z tym.

W pełni zgadzam się zTobą. Doping powinien być przede wszyskin spontaniczny a nie traktowany jak sztuka dla sztuki.

A młyn. Kto ma ochotę to tam idzie. Jest potrzebny chociazby dla takich chwil jak w mecu z Radomiakiem dla zagłuszania przyjezdnych (choć wtedy to nie wyszło:) kiedy z boiska wieje nudą.
22 lutego 2007, 11:40 / czwartek
Postanowiłem sięgnąć do skarbca polskich pieśni patriotycznych i wybrałem "Rotę" jako melodię do pieśni, która mogłaby być śpiewana zarówno na krótko przed meczem jak i w jego końcówce. "Rota" jest hymnem więc należy ją śpiewać na stojąco. Wybrałem ją dlatego, że jakiś czas temu pod płaszczykiem remontu przestano ją wygrywać na ratuszowych kurantach. Władze miasta nie chciały chyba drażnić niemieckich turystów? Nie wiem czy dziś "Rota" powróciła do cogodzinnego ratuszowego repertuału?

"Biało - Zielona Rota"

W Gdańsku, gdzie herbu bronią Lwy,
istnieje Klub wspaniały.
Tu precz z komuną woła Młyn
i wraz z nim stadion cały.

Biało - Zieloni zew jest nasz.
Do boju Lechio Gdańsk.
Do boju Lechio Gdańsk.

Rzesza Kibiców, Lechię Gdańsk
na meczach dopinguje.
Nigdy nie będziesz sama grać.
Zaycięstwo Ci zwiastuje.

Biało - Zielony Klubie nasz.
Do boju Lechio Gdańsk.
Do boju Lechio Gdańsk.

Wiernych przyjaciół Lechio masz,
Śląsk Wrocław, Wisłę Kraków.
Ta Solidarność naszych zgód,
przykładem dla Polaków.

Bronić będziemy Twoich barw.
Do boju Lechio Gdańsk.
Do boju Lechio Gdańsk.

Gajek
22 Luty 2007
22 lutego 2007, 12:25 / czwartek
Nie rozumiem czym się tu podniecać słuchając (oglądając) te wszystkie greko-bałkańsko-latynoamerykańskie linki z ekipami. Fakt że sporo ich, dobre nagłośnienie, infrastruktura i tylko tyle jak dla mnie. Jeszcze gorsze są te próby małpowania Jagi czy Widzewa! Wszyscy wiemy (pomijając to czy popieramy czy jesteśmy przeciwni) że małpowanie w Gdańsku nie jest w modzie. Młyn? W innej formule (może gdzieś indziej) tzn. wyselekcjonowany a więc tylko ludzie których kręci oprawa i rozkręcanie trybun. Nie ilość chłopa a jakość wykonania może zrobić wrażenie i zachęcić cały stadion. Dwa że łatwiej wtedy wprowadzić coś nowego nie trzeba chyba nikogo o tym przekonywać! Jeśli takich nie ma to lepiej odpuścić.
Co do postu wyżej (patrz:Rota) to jak dla mnie . . . totalna kicha. Hymn jest świętością i powinno się go wykonywać zawsze zgodnie z orginałem grzecznie wyszukując argumentów:-) Co do dyskusji (każdy ma prawo) to może ona właśnie Nas wyroznia i oby więcej takich.
Z prostej. . .
22 lutego 2007, 12:43 / czwartek
Green LG - tylko że takiego wyselekcjonowanego młynu to raczej u nas nie będzie.... więc póki co trzeba się zająć tym co jest i tyle... No chyba że jesteś w stanie zrobić to o czym mówisz i wyselekcjonować ludzi, według mnie to by się przydało!! A narazie to zróbmy wszystko aby w obecnej postaci ten młyn i poziom dopingu był lepszy...
22 lutego 2007, 13:55 / czwartek
Green LG. Zawsze kończysz "z prostej....". To miejsce które zajmujesz na stadionie czy sposób w jaki konczysz starcie?:) tak pytam z ciekawości w razie utworzenia jakiegoś "młynku"
22 lutego 2007, 14:23 / czwartek
Co do "Roty" tekst petarda tylko....no właśnie chyba za poważna pieśń jak na taką okoliczność (Green).
Dzięki Adamus za wysiłek. Ja osobiście będę sobie "Rotę" nucił po Twojemu :) Niezmiernie cieszy chęć tworzenia wśród forumowiczów, tym bardziej, że poparta dużym talentem.
22 lutego 2007, 21:51 / czwartek
Witam wszystkich!!!
Co myślicie o kartoniadzie na meczu z Jagą? Zwykła szachownica biało-zielona na prostej na krzesełkach, a na pozostałej części stadionu "barwy w góre" plus flagi, no i może cóś jeszcze ;), ale bez pierdół typu baloniki :P
Aejaejao!
3 marca 2007, 11:59 / sobota
Runda sie zbliża a temat ucichł... Tak więc podaje pomysł, jaki moim zdaniem mógłby wyjśc w 100%, bo slowa nie sa trudne, a melodia wiekszosci osob znana :)

odnośnik
3 marca 2007, 12:19 / sobota
bardzo fajny pomysl
3 marca 2007, 19:47 / sobota
jak dla mnie bomba! :D
Copyrights lechia.gda.pl 2001-2017. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt | 0.030